Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Literatura kobieca
Autor Wiadomość
Belial



Dołączył: 11 Lis 2013
Posty: 571
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-04-03, 06:25   

Córka Lavransa napisał/a:
Belial napisał/a:
śluby/ciąże to normalny element życia

Wiesz, mnie się też zdarzyło za mąż wyjść. Ale dla mnie wygląd kiecki i menu ślubne nie było treścią życia w tym momencie. Nie bywałam na forach ślubnych, a potem na ciążowych, bo te wszystkie haftki, koczki, makijaże, a potem "fasolinki" i "bejbisie" powodują u mnie wymioty. I na pewno nie tego szukam w kryminałach.
Jeśli kobieta jest w ciąży, to mnie wystarczy stwierdzenie, że jest w ciąży. Koniec.


Ale innym nie. I one chodzą po forach, etc. Już ustaliliśmy dawno temu, że "typową kobietą" nie jesteś, cokolwiek by to miało znaczyć. ;)
 
     
Emoonia 
Ja chcę herbatę!



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 336
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-04-03, 10:24   

Nie ma czegoś takiego jak "typowa kobieta". To słowo-wytrych dla tych, którzy nie lubią się zbytnio zastanawiać i potrzebują skrótów myślowych. Każdy jest wyjątkowy, nietypowy, jedyny w swoim rodzaju. Można ewentualnie zastanawiać się nad tym, dlaczego w sieci głos częściej zabierają akurat takie, a nie inne osoby, ale myślę, że to też da się racjonalnie wytłumaczyć - kobiety bardziej "udomowione" mogą też mieć większą potrzebę dzielenia się własnymi doświadczeniami, prawdopodobnie mają także więcej czasu na siedzenie na forach niż ich pracujące koleżanki.

Ja naprawdę nie mam nic przeciwko temu, że wiele kobiet marzy o pięknym ślubie i własnym dziecku (nawet jeśli mnie te marzenia są całkowicie obce). Ja tylko jestem zmęczona tym, że takie rzeczy pojawiają się w nadmiarze w książkach, które z założenia powinny być o czymś innym. Czekam na porządny, dobry kryminał albo thriller napisany przez kobietę, bez żadnego wątku romantycznego ani ciążowego. Jestem przekonana, że takie coś istnieje, tylko ja jeszcze tego nie znalazłam. Będę szukać. Jak nie znajdę, to się wkurzę i sama sobie napiszę :P
_________________
Zjeść książkę
 
     
Yacek 


Wiek: 33
Dołączył: 13 Gru 2013
Posty: 180
Wysłany: 2014-04-03, 11:02   

O widzisz, Belial, Emoonia Cię trafiła :)
'literatury kobiecej' nie uznaje a 'typowymi kobietami' rzuca na lewo i prawo ;) Skoro nawet Tobie zdarzają się takie uproszczenia, to nic dziwnego, że wydawcom również.
_________________
http://nielubieczytac.blogspot.com/
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2014-04-03, 12:46   

Belial napisał/a:
I one chodzą po forach, etc.

Właśnie o tym piszę. Niech się pani Lackberg uskutecznia na forach tego typu, bo jej pisanina tam idealnie pasuje. Ale niech mi się jej nie reklamuje jako autorki kryminałów, bo to bzdura i szkoda dla tego gatunku literackiego.

Emoonia napisał/a:
Ja tylko jestem zmęczona tym, że takie rzeczy pojawiają się w nadmiarze w książkach, które z założenia powinny być o czymś innym. Czekam na porządny, dobry kryminał albo thriller napisany przez kobietę, bez żadnego wątku romantycznego ani ciążowego. Jestem przekonana, że takie coś istnieje, tylko ja jeszcze tego nie znalazłam.

Dokładnie tak. Popieram w 100% :-D
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1249
Wysłany: 2014-04-03, 23:23   

Emoonia napisał/a:
Czekam na porządny, dobry kryminał albo thriller napisany przez kobietę, bez żadnego wątku romantycznego ani ciążowego. Jestem przekonana, że takie coś istnieje, tylko ja jeszcze tego nie znalazłam.
Polecam Karin Fossum i Ann Cleeves. Nie przypominam sobie, żeby pisały cokolwiek o ciążach, albo wciskały sceny erotyczne bądź romantyczne rojenia bez związku z akcją. U Donny Leon też takowe nie występują. Jest trochę o życiu rodzinnym bohatera, ale dzieci ma on wyrośnięte, a z żoną rozmawia zamiast się migdalić. Natomiast odradzam Mari Jungstedt - cholernie irytujący wątek miłosny pewnego dziennikarza i jego lubej wlecze się przez wszystkie jej książki i owocuje, a jakże, ciążą i bobasem.
_________________
Mój blog o książkach
 
     
Belial



Dołączył: 11 Lis 2013
Posty: 571
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-04-04, 06:59   

Yacek napisał/a:
O widzisz, Belial, Emoonia Cię trafiła :)
'literatury kobiecej' nie uznaje a 'typowymi kobietami' rzuca na lewo i prawo ;) Skoro nawet Tobie zdarzają się takie uproszczenia, to nic dziwnego, że wydawcom również.



Nie nawet mi się zdarzają takie uproszczenia, tylko miało to coś na celu. Ale widać, że nie ważne co powiedziane, ważne, że padło słowo-klucz. Ufff, to znaczy, że gdyby mnie wrócili do szkoły jest jeszcze szansa, że zaliczę testy i maturę.

Emoonia nie trafiła, bo ironii nie zna. :P Zauważyliście "cokolwiek by to miało znaczyć"? Skoro jako "nie-przeciętny czytelnik" nie jestem np. targetem ustawy o jednolitej cenie książki, a sama ustawa nic dla mnie nie zmieni... więc po co się wypowiadam z mojego własnego (+ na podstawie obserwacji jakiejś grupy osób, których zakupy czytelnicze znam dosyć dobrze) punktu widzenia? CL wystarcza samo określenie "była w ciąży" a innym paniom nie wystarcza i chcą więcej. Jeśli komuś nie pasuje jakiś rodzaj książek, nie ma obowiązku czytania ich. Innym najwyraźniej pasuje, bo ma sporo czytelników.

Nie widzę powodu dla którego kryminał nie mógłby traktować również o sprawach obyczajowych. Właśnie dlatego mi się podobało "Sześcioro podejrzanych" Swarupa. A co więcej, chcę więcej takich książek, bo samo rozwiązywanie zagadek mnie nie bawi (dlatego raczej kryminałów nie czytam). Francuski serial akcji "no limit" podoba mi się m.in. ze względu na łączenie akcji specjalnych z wychowywaniem dzieci (rozwiedziony ojciec). Mini-serial brytyjski, Hit & Miss, też łączy wątki obyczajowe/rodzinne z zabijaniem na zlecenie.

Dla mnie HP/Meyer nie nadają się na półki w księgarni, niech ich nie reklamują jako autorki fantasy, niech lepiej piszą na forach w internecie. Nieźle CL, przy całej swojej niechęci do ich twórczości, nawet nie przyszło mi do głowy nigdy powiedzenie czegoś takiego. Chyba teraz zacznę.
 
     
Emoonia 
Ja chcę herbatę!



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 336
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-04-04, 08:22   

Belial napisał/a:

Nie widzę powodu dla którego kryminał nie mógłby traktować również o sprawach obyczajowych. Właśnie dlatego mi się podobało "Sześcioro podejrzanych" Swarupa. A co więcej, chcę więcej takich książek, bo samo rozwiązywanie zagadek mnie nie bawi (dlatego raczej kryminałów nie czytam).

Ty to lubisz. Nie mam nic przeciwko, na pewno znajdziesz dla siebie wiele ciekawych książek, filmów czy seriali. Ja nie lubię. Dlaczego odmawiasz mi prawa do mojego nielubienia? Uważasz, że moje zdanie na temat jest głupie i niepotrzebne? Skąd w ogóle ta agresja, przecież nikt tu nie wygłasza jakichś praw objawionych, tylko swoją prywatną opinię. Opinie są jak... wiadomo co, każdy ma swoją :P

Belial napisał/a:

Dla mnie HP/Meyer nie nadają się na półki w księgarni, niech ich nie reklamują jako autorki fantasy, niech lepiej piszą na forach w internecie. Nieźle CL, przy całej swojej niechęci do ich twórczości, nawet nie przyszło mi do głowy nigdy powiedzenie czegoś takiego.

Ale przecież CL niczego takiego nie napisała :shock: Myślę, że chodziło jej o to samo, o co mnie - na wszystko jest miejsce, ale po prostu nie w każdej książce. "Zmierzch" czy HP to po prostu fantastyka młodzieżowa. Ta druga moim zdaniem zresztą całkiem niezła. Jeśli coś by mi w niej nie pasowało, to też przed skrytykowaniem zastanowiłabym się dobrze, czy mam prawo do krytyki czegoś, co nie zostało napisane dla mnie, tylko dla czytelników o jakieś piętnaście lat młodszych :P Ale nie, w kwestii Pottera trudno mi się do czegokolwiek przyczepić. I nikt tam nie jest w ciąży :D

Bruixa napisał/a:
Polecam Karin Fossum i Ann Cleeves.

Dziękuję, bardzo chętnie sprawdzę :)
_________________
Zjeść książkę
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2014-04-04, 12:01   

Belial napisał/a:
CL wystarcza samo określenie "była w ciąży" a innym paniom nie wystarcza i chcą więcej.

Proszę bardzo, ja im nie odmawiam czytania Danielle Steel i Barbary Cartland.

Belial napisał/a:
Nie widzę powodu dla którego kryminał nie mógłby traktować również o sprawach obyczajowych.

Ja też nie, ale mam pytanie - czytałaś w ogóle coś Lackberg? Bo mam wrażenie z twoich postów, że nie. Co innego jest warstwa obyczajowa w kryminale (świetnie poprowadzona u Mankella czy Nessera), a co innego menu weselne na cztery strony.

Belial napisał/a:
Dla mnie HP/Meyer nie nadają się na półki w księgarni, niech ich nie reklamują jako autorki fantasy

Nie wiem, jak je reklamowano, ale ani jedna nie pisze fantasy. Meyer pisze tandetne romansidła dla dwunastolatek i gospodyń domowych, a Rowling napisała świetny cykl dla dzieci i młodzieży. Ani jedno, ani drugie koło fantasy nawet nie leżało.

Emoonia napisał/a:
I nikt tam nie jest w ciąży :D

Tonks... ;)

Emoonia napisał/a:
Skąd w ogóle ta agresja

Też się zastanawiam, skąd to nerwowe podejście do racji najmojszej... Każdy ma prawo do swojej opinii.

Ja powtórzę - kryminały lubię i czytam, pod warunkiem, że jest to kryminał, czyli powieść z wyraźnie zarysowaną intrygą, zbrodnią - cała reszta powinna stanowić tło. Jeśli na plan pierwszy wysuwają się opisy kiecki ślubnej i rozterek sercowych jakiejś babiny, to jest to co najwyżej obyczajówka, ze wskazaniem na "babską stronę". A tego już unikam.
Może przez to omijają mnie jakieś niezłe kryminały pisane przez kobiety, ale to już jest wkalkulowane ryzyko. Nie mam ochoty znowu tracić czasu na super przystojnego detektywa, przepiękną panią sędzię/doktor/co tam jeszcze i ich rozliczne stosunki.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Emoonia 
Ja chcę herbatę!



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 336
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-04-04, 12:57   

Córka Lavransa napisał/a:

Tonks... ;)

Fakt, zapomniałam :P Ale umówmy się, nie poświęcono owej ciąży chyba więcej niż pół strony, a i to z całym ogłoszeniem rodzinie nowiny i jej reakcją :P

Córka Lavransa napisał/a:

Ja powtórzę - kryminały lubię i czytam, pod warunkiem, że jest to kryminał, czyli powieść z wyraźnie zarysowaną intrygą, zbrodnią - cała reszta powinna stanowić tło. Jeśli na plan pierwszy wysuwają się opisy kiecki ślubnej i rozterek sercowych jakiejś babiny, to jest to co najwyżej obyczajówka, ze wskazaniem na "babską stronę".

Otóż to, nikt nikomu nie zabrania pisać o osobistych przeżyciach bohatera, zresztą czytanie o bezosobowym detektywie czy lekarce byłoby raczej nudne. Wiadomo, że warto zawsze nakreślić jakieś tło opowieści, dające powieści oddech i wskazujące na motywy bohatera. Ale właśnie - tło.

Córka Lavransa napisał/a:
Nie mam ochoty znowu tracić czasu na super przystojnego detektywa, przepiękną panią sędzię/doktor/co tam jeszcze i ich rozliczne stosunki.

Jodi Picoult :-/ Miałam to szczęścia (pecha?), że pierwszą jej książką, którą przeczytałam, było "W naszym domu", naprawdę dobra opowieść o autystycznym nastolatku, i teraz tak z rozpędu czytam jej kolejne powieści, ale coraz częściej trafiają się takie, które mnie rozczarowują. Aktualnie pożyczyłam z biblioteki "Jak z obrazka", i to już jest rzeczywiście romansidło koszmarne, chwilami tak płytkie, że aż się zastanawiam, czy to możliwe, żeby to rzeczywiście Picoult była jego autorką. A reklamowane było jako książka poruszająca ważny temat przemocy w małżeństwie :-/
_________________
Zjeść książkę
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2014-04-04, 13:14   

Jodi Picoult uznawana jest za autorkę poruszającą tzw. "trudne tematy". Dlatego do tej pory raczej mijałam się z jej książkami, bo np. bardzo nie lubię czytać o przemocy względem dzieci.
Wzięłam do ręki temat, który uznałam za dość bezpieczny, czyli strzelaninę w szkole - "11 minut" się to chyba nazywało.
Wątek strzelaniny i rodziny sprawcy był poprowadzony dość interesująco.
Ale wątek niezwykle atrakcyjnej pani sędzi i równie atrakcyjnego pana detektywa, ciągnący się jak gluty przez ponad połowę książki, tak mnie osłabił, że jak na razie nie mam ochoty na nic innego tej autorki.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Emoonia 
Ja chcę herbatę!



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 336
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-04-04, 14:34   

Córka Lavransa napisał/a:
Jodi Picoult uznawana jest za autorkę poruszającą tzw. "trudne tematy". Dlatego do tej pory raczej mijałam się z jej książkami, bo np. bardzo nie lubię czytać o przemocy względem dzieci.
Wzięłam do ręki temat, który uznałam za dość bezpieczny, czyli strzelaninę w szkole - "11 minut" się to chyba nazywało.

"Dziewiętnaście minut" - "11 minut" to Paulo Coelho :P Dla mnie jedna z ciekawszych jej książek, recenzowałam ją nawet w grudniu na blogu. Rzeczywiście wątek romansowy jest do bani, ale sama historia Petera jest poruszająca. I wcale nie taka jednoznaczna.

Ja akurat bardzo często sięgam po książki o przemocy, szczególnie wobec dzieci i kobiet, dlatego właśnie, że bardzo mnie ta tematyka porusza, a ja lubię się czasem powkurzać podczas czytania. Taki czytelniczy masochizm :P Ale rozumiem Cię, jeśli jesteś matką, to pewnie o niektórych rzeczach po prostu nie masz ochoty czytać.
_________________
Zjeść książkę
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2014-04-05, 11:44   

Emoonia napisał/a:
"Dziewiętnaście minut" - "11 minut" to Paulo Coelho :P

O, widzisz, jak to szmelc do szmelcu ciągnie. :P

Emoonia napisał/a:
sama historia Petera jest poruszająca. I wcale nie taka jednoznaczna.

Właśnie dlatego ją wybrałam. Napisałam, że ten wątek był niezły, zwłaszcza podobały mi się fragmenty o rodzicach Petera. Natomiast reszta mnie osłabiła. :-/

Emoonia napisał/a:
jeśli jesteś matką, to pewnie o niektórych rzeczach po prostu nie masz ochoty czytać

No, jakoś tak mi się stało. Ale np. "Musimy porozmawiać o Kevinie" przeczytałam z dużym zainteresowaniem. Nie wiem, od czego to zależy. :-/
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Utopiste



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1135
Wysłany: 2014-04-05, 12:31   

Odnośnie do toczącej się tutaj dyskusji ciekawy artykuł ze strony KP
Ile z tych książek znasz?
_________________
You should be the jewel in the crown, not some dull bauble in a plastic tiara.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2014-04-05, 21:20   

Znam 34, co nie znaczy, że nie znam tych autorek, bo wielu autorek czytałam po prostu inne powieści.
Ciekawa lista. :-D
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1249
Wysłany: 2014-04-05, 22:41   

Doliczyłam się tylko 18 :-( . O niektórych autorkach nigdy nie słyszałam, o innych owszem, ale nie czytałam (a w paru przypadkach czytać nie mam chęci). Kilka pisarek znam, ale czytałam inne tytuły, a kilku mi tu brakuje.
Kiepski wynik, ale w ogóle niewiele czytam polskich autorów bez względu na płeć. A i lista nie do końca reprezentatywna, moim zdaniem.
Ciekawam tej międzynarodowej ( czy raczej anglosaskiej) ankiety.
PS. Wyszło 10 tytułów + 7 autorek, których czytałam książki inne niż wymienione.
Ogólnie słabo: albo czytam za mało pisarek, albo po prostu chłam niegodny zaliczenia do dzieł kanonicznych :P
_________________
Mój blog o książkach
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 13