Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
KOZAK, Magdalena - Nocarz, Renegat
Autor Wiadomość
algreholt 



Wiek: 37
Dołączył: 10 Sty 2009
Posty: 133
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2009-01-25, 21:38   KOZAK, Magdalena - Nocarz, Renegat



Wampiry są jednak wśród nas. Fakt znany z wielu książek, więc czym się różni i dlaczego mnie się podobał? Ano dlatego, że powiało świerzością. Magdalena Kozak dodała do znanych faktów otoczkę służb specjalnych, nowoczesnego sprzętu, i polskiej teraźniejszości. Co więc otrzymujemy??

Wampiry mają nowoczesne karabiny i dopisaną ideologię. Nocarze to wampiry "dobre" w slużbie miłościwie nam panującego jakiegoś tam polskiego prezydenta. Działają na zasadze wysoko wyspecjalizowanej jednostki do zadań specjalnych, żywiących się sztuczną krwią pozyskiwaną z hemoglobiny. Ich głównym celem jest eliminowanie "Renegatów" czyli wampirów "złych", takich fajnych staroświeckich, którzy rozdzierają tętnicę swoich ofiar i chłepcą z nich krew do woli.

Akcja goni akcję do tego stopnia, że czasem można zapomnieć o ogólnej fabule, która w zasadzie sprowadza się do nawalania między sobą, ale napisane to w taki sposób, że ciężko się oderwać.

Jest to pierwsza częśc z trzech, bardzo dobrze, bo ta się jakoś szybko skończyła, wystawię ocenę 5/6 lekko na wyrost z dwóch powodów. Po pierwsze, tak się szybko dział i mi się spodobało, że staram się nie zauważyć niedociągnięć, a po drugi jako pierwsza część cyklu istnieje prawdopodobieństwo, że najlepsza, więc by spadać z wysoka :)


Część druga "Nocarza" wbrew moim obawom okazała się tak samo dobra albo i jeszcze lepsza niż poprzednia. Nasz główny bohater tym razem odkrywa bardzo dokładnie swoich wrogów z pierwszego tomu, gdyż do nich prystaje. :)

Na samym początku nie bardzo jest w stanie się pogodzić z samym sobą po jakimś czasie jednak oczy zaczyanją mu się otwierać i widzi wszystko w innym świetle. Jego dawny pan Lord Ultor staje się nagle Lordem Katem i okazuje się, że nie jest do końca taki świetny jak to się mogło wydawać na samym początku. Renegaci też się okazali jak każda inna społeczność i lepsi i gorsi, a ci lepsi to nawet tacy całkiem fajni :)

Vesper czyli nasz bohater jednak nie może sobie wyobrazić jakby mógł walczyć z Nocarzami, ale na jego szczęść pojawił się kolejny wróg: watykańscy. To ludzie którzy z całego serca nienawidzą wampirów i starają się im nauprzykrzać życie jak tylko się da Dla nich nieważne Renegat, czy Nocarz, dobry wampir to martwy wampir :)

Vesper postanawia stworzyć elitarną jednostkę z Renegatów do walki z watykańskimi.

Książka tak samo jak i poprzednia część dzieje się w szaleńczym tempie i ciężo się oderwać Do tego ciekawe rozterki wewnętrzne naszego nietoperka sprawiają, że pozycja ta stoi lekko wyżej w moim rankingu niż część pierwsza co się nieczęsto zdarza, dlatego daję 5+/6


No i skończyłem!

Żeby nie zdradzać treści tym, którzy jeszcze nie czytali, postaram się skuypić tym razem na odczuciach po przeczytaniu ostatbniej części przygód Vespera.

Jak ktoś może zwrócił uwagę i popatrzy na daty postów tego i mojej recki "Renegata" to zobaczy, że z ostatnim tomem poradziłem sobie dosyć sprawnie :)

Tak jak i w poprzednich tutaj też nie ma czasu na przydługie opisy, czy rozwleczoną akcję. Tutaj dzieje się wszystko z szybkością karabinu maszynowego. To do czego jesteśmy już przyzwyczajeni, czyli akcja goniąca akcję by wszystko się mogło wyjaśnić na kilku ostatnich stronach.

Ostatnia częśc jest dal mnie tak samo dobra jak pozostałe co jest miłym zaskoczeniem po takich cyklach jak np. u Pilipiuka

Polecam wszystkim, którzy liubią taką literaturę czyli wampiryczno - militrny thriller na odstresowanie się :) )

Moja ocena 5+/6
_________________
Power of speech is given to all,
Wisdom of mind to few!
Ostatnio zmieniony przez Uczeń Czarnoksiężnika 2009-02-06, 19:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6412
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-01-25, 22:03   

Lubię wszystko co wampiryczne :D Tylko te militaria mnie odstraszają! Kiedyś zastanawiałam się nad kupnem "Nocarza". Ale nie chcę książki tylko i wyłącznie z akcją, którą zapomina się równie szybko jak się ją czyta. Choć recenzja zachęcająca, to się jeszcze wstrzymam z kupnem.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
algreholt 



Wiek: 37
Dołączył: 10 Sty 2009
Posty: 133
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2009-01-25, 22:09   

Jeśli lubisz wampirki to polecę "Necroscop" Lumley'a Zdecyddowanie dojrzalszy, ciekawszy i hm MNIAM ;)
_________________
Power of speech is given to all,
Wisdom of mind to few!
Ostatnio zmieniony przez algreholt 2009-01-25, 22:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6412
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-01-25, 22:11   

Tak, "Nekroscop" znam, choć nie mogłam zdobyć wszystkich części. I zgadzam się, interesująca, chociaż jak to z cyklami bywa im dalej w las tym gorzej. Ale pierwsze części oferują bardzo ciekawą lekturę.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
algreholt 



Wiek: 37
Dołączył: 10 Sty 2009
Posty: 133
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2009-01-25, 22:14   

części 1-5 dla chętnych mogę pożyczyć na wskazany na PW adres :D
_________________
Power of speech is given to all,
Wisdom of mind to few!
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6412
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-01-25, 22:16   

:shock: Tak po prostu? Ależ masz zaufanie do ludzi :) Hm, piątej nie czytałam to fakt. Potem to już przypadkowo. Jeśli oferta będzie aktualna to z jakiś czas bym się odezwała, hm? :mrgreen:
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
algreholt 



Wiek: 37
Dołączył: 10 Sty 2009
Posty: 133
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2009-01-26, 16:54   

Jak mi panowie w czarnych okularach zapukaja do drzwi to bede wiedzial kto mnie wsypal :D
_________________
Power of speech is given to all,
Wisdom of mind to few!
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6412
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-02-03, 20:57   

Przeczytałam "Nocarza" i stwierdzam, że powieść jest dużo ciekawsza niż myślałam. Co jakiś czas musiałam sprawdzać okładkę, żeby upewnić się czy to pisała kobieta (brawa dla autorki), bo wydała mi się bardzo w "męskim" stylu. Samo umieszczenie akcji w Polsce, jednostki nocarzy w strukturach ABW daje interesujący efekt. Bohaterów da się polubić (zwłaszcza z Okruszkiem i Nidorem się zaprzyjaźniliśmy ;-)), sama hierarchia wśród wampirycznego społeczeństwa została nieźle rozplanowana, obejmując wszystkie dziedziny życia. To już się nie dziwię, skąd amatorzy syntetycznej krwi mają tyle kasy, skoro wśród ich rodów znajdują się Bankierzy. Nawet dział rozrywkowo-artystyczny opanowali (hmm, można mieć chyba uzasadnione podejrzenia, co do takiej Dody :lol: ). Brakowało mi tylko opisu codziennego życia legalnych wampirków, autorka mało o tym wspomina, a to ciekawa kwestia.
Ogółem bardzo przyjemnie się czyta i na pewno będę polować na kolejne części.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
algreholt 



Wiek: 37
Dołączył: 10 Sty 2009
Posty: 133
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2009-04-24, 17:54   

Od siebie mogę dodać tytlko tyle, że kolejne części trzymają poziom, nie zawiedziesz się :)
_________________
Power of speech is given to all,
Wisdom of mind to few!
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 23
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3348
Wysłany: 2011-02-15, 14:58   

Takie książki na odstresowanie się, z nawet nie będącą jakąś wybitnie głupią fabułą. Najlepszym słowem na określenie będzie po prostu "fajne" (czyli nic, o czym się będzie pamiętać, ale i nic, czego nakład należy zatopić). O ile pierwsza część to po prostu bardzo przyjemna rozróba z jakimś tam dodatkiem w postaci dialogów, fabuły czy czegoś takiego ;) to druga część jest już lepsza, nawet mimo drażniących rozważań głównego bohatera. Ostatnia część to natomiast spadek formy, z dwie klasy niżej niż poprzedniczki.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Reiva 
guru pechowców



Wiek: 25
Dołączyła: 24 Maj 2013
Posty: 20
Wysłany: 2015-07-01, 23:50   

Pamiętam dzień, kiedy sięgnęłam po "Nocarza" po raz pierwszy. Zaczęłam czytać jeszcze w Empiku i już z nosem w książce powędrowałam do lady... Przy czym kupiłam od razu wszystkie trzy tomy, czego zwykle nie robię - tak jak każdy normalny człowiek.

O ile pierwszy tom był napisany z pomysłem, ciekawie i ze smakiem, o tyle mam wrażenie, że w drugiej i trzeciej już części Madzia poszła w - łagodnie mówiąc - utarte schematy. Pomysłów na główne wydarzenia nie brakowało, ale na poboczne wątki już niestety tak.
Zdecydowanie nie udał jej się wątek pseudoromantyczny między głównym bohaterem i jego "pajączkiem" (nazwałam tak tę bohaterkę na użytek własny), zarówno w drugim tomie, jak i w trzecim (a to już inna bohaterka). Mogła sobie również odpuścić sztampową scenę seksu w drugim tomie... Nie oczekiwałam rzecz jasna szczegółowych opisów, ale z drugiej strony, jeśli scena jest byle jak, niedbale napisana, wręcz 'ze wstydem' to chyba nie warto o niej w ogóle wspominać tylko po to, żeby piętnastoletnie Janusze miały się czym jarać.

Madzi nie udały się również postaci żeńskie. Mam wrażenie, że wszystkie kobiety w całym tym zestawie (czyli mniej więcej dwie, pozostałe były już na trzecim, a nawet czwartym planie) zostały przejaskrawione, co odzwierciedlało się w dwóch schematach - "ta zła, najmroczniejsza i bodaj ją piekło pochłonęło" oraz "anioł w wampirzej skórze". A ja mówię temu nie i zdecydowanie nie. Obie były - co przykro mi mówić - jak gdyby bez pomysłu. Papierowe laleczki, panienki na sznurkach.

Tego nie można natomiast powiedzieć o postaciach męskich - przy czym Renegaci są o wiele bardziej rozbudowanymi charakterami od Nocarzy! To mi się bardzo podobało, już od pierwszego tomu. Generalnie Madzia poświęca o wiele więcej uwagi postaciom męskim, co skądinąd nie dziwi, gdyż są bohaterami pierwszoplanowymi. Attagen, Strix, Nex, Nidor, Alacer, Ultor... Postaci, których nie da się zapomnieć i pomylić z kimkolwiek innym.
Nie ukrywam, że Vesper mnie drażnił strasznie - młode, nieopierzone jeszcze wampirzątko, lamentujące nad całym światem, nad sobą, nad... Właściwie chyba wszystkim. Przez całe trzy tomy. Ale to jojczenie dało się strawić, a to już spora sztuka, napisać takie jojczenie, które by wkurzało, ale które by też dało się jako tako znieść :D
Rozterki Vespera są - początkowo - typowe dla najaranego (raczcie mi wybaczyć tak potoczne słownictwo, jakkolwiek nie pasuje tu żadne inne określenie) nastolatka, który właśnie pierwszy raz w życiu zobaczył interesującą kobietę rodem z jakiegoś pisemka dla starszych panów. Później Vesper dojrzewa, zaczyna dorastać w całej serii, przechodząc, khm, wampirzy okres dojrzewania... Było to całkiem interesujące studium, które sprawiło, że to właśnie "Renegat" spodobał mi się najbardziej.
Vesper w pierwszej części nie żywi zbyt wielu refleksji. W drugiej zaczyna już myśleć i czuć coś więcej niż tylko wyrzuty sumienia. Mieszając to jeszcze z historiami innych Renegatów, ich przekonaniami i poglądami, otrzymujemy ciekawy koktajl... Mołotowa.

Natomiast trzecia część, "Nikt" była już ewidentnie pisana na siłę, nie wiem, pod naciskiem wydawcy? "Nikt" jest już pod względem akcji kompletnym flakiem, sklecony byle jak, byleby "paaaanie, żeby to mie sie kupy trzymało i do pierwszego ma być!". Trochę szkoda, oczekiwałam czegoś więcej po ostatnim tomie, gdyż prawdę mówiąc, to taka książka, której się już nie pamięta... w odróżnieniu od poprzedniczek. No, ale nie jest aż tak źle, jak mogłoby być.

Podoba mi się ta innowacja Madzi, przemieszanie modnego ostatnimi czasy tematu wampiryzmu z militariami, służbami państwowymi... Jest to coś nowego, świeżutkiego jak krew ( :mrgreen: ) i z potencjałem. Czytelnik nie ma czasu na dogłębne myślenie, akcja idzie tempem galopującego nosorożca i... ale jak to? To już koniec książki? Podobał mi się też język - co prawda, puryści językowi zapewne padliby na zawał, biorąc pod uwagę ilość wulgaryzmów, niemniej jednak... Taka jest specyfika środowiska, w jakim znalazł się Vesper.
Reasumując nie jest to złe, sama wracam do tej serii z miłą chęcią. Po całej serii nie ma co oczekiwać głębi prawie, że basenowej; to, jak idealnie Raziel podsumował, coś na odstresowanie, do przeczytania na szybko, w drodze z X do Y albo na dobranoc.

Nie przeczę również, chętnie bym przeczytała czwartą część, ale już z punktu widzenia Bankierów... Lub nawet Winorośli. "A (biiip) z tym, jestem tylko (biiip) Winoroślą!".

Spoiler:
A poza tym dzięki Madzi poznałam zespół Lube! :mrgreen:
_________________
- Jakimi ludźmi byśmy byli, gdybyśmy nie chodzili do biblioteki?
– Studentami – odparł smętnie pierwszy prymus.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 15