Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Forumowe opowiadanie
Autor Wiadomość
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-01-24, 23:09   Forumowe opowiadanie

Ta wersja zabawy też już była na starym forum, ale proponuję mała zmianę zasad.

Pierwsza osoba podaje tytuł opowiadania i słowo, od którego się ono zacznie.
Następna osoba dodaje jedno zdanie (może się składać z góra 10 słów).
Kolejne osoby kopiują wcześniejszy tekst i dopisują do niego swoje zdanie, w ten sposób tworząc opowiadanie. I tak dalej...

No to co? Bawimy się? :D
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Zołzikiewicz 



Wiek: 28
Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 289
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-05-17, 20:29   

"Polowanie"
Padał deszcz... :-P :-P
_________________
A ja myślę, że całe to zło tego świata bierze się z myślenia.
Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku tego nie mającym predyspozycji.
 
 
     
elfka21 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 50
Wysłany: 2009-05-18, 00:32   

"Polowanie"
Padał deszcz...
...Zastygłe w kwitnącym rzepaku harty, czaiły się na zdobyć, z pysków ciekła im ślina...
:D
 
     
Zołzikiewicz 



Wiek: 28
Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 289
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-05-18, 08:53   

"Polowanie"
Padał deszcz...
...Zastygłe w kwitnącym rzepaku harty, czaiły się na zdobyć, z pysków ciekła im ślina...
...Zdobyczą był królik, który nieświadomy niebezpieczeństwa rozglądał się dookoła...
_________________
A ja myślę, że całe to zło tego świata bierze się z myślenia.
Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku tego nie mającym predyspozycji.
 
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2009-05-18, 12:22   

"Polowanie"

Padał deszcz...
...Zastygłe w kwitnącym rzepaku harty, czaiły się na zdobyć, z pysków ciekła im ślina...
...Zdobyczą był królik, który nieświadomy niebezpieczeństwa rozglądał się dookoła...
Wtem jakby coś wyczuł i ruszył jak strzała...
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Zołzikiewicz 



Wiek: 28
Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 289
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-05-19, 14:44   

"Polowanie"

Padał deszcz...
...Zastygłe w kwitnącym rzepaku harty, czaiły się na zdobyć, z pysków ciekła im ślina...
...Zdobyczą był królik, który nieświadomy niebezpieczeństwa rozglądał się dookoła...
Wtem jakby coś wyczuł i ruszył jak strzała...
Biegnąc przez pole tak mocno uderzał nogami w ziemie, że wyrywał rzepak. Harty ruszyły w pogoń ...
_________________
A ja myślę, że całe to zło tego świata bierze się z myślenia.
Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku tego nie mającym predyspozycji.
 
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-05-21, 17:46   

Padał deszcz. Zastygłe w kwitnącym rzepaku harty, czaiły się na zdobyć, z pysków ciekła im ślina. Zdobyczą był królik, który nieświadomy niebezpieczeństwa rozglądał się dookoła. Wtem jakby coś wyczuł i ruszył jak strzała. Biegnąc przez pole tak mocno uderzał nogami w ziemię, że wyrywał rzepak. Harty ruszyły w pogoń.

Z wściekłym ujadaniem biegły za przerażonym gryzoniem, a myśliwi ruszyli za psami.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
tubi 
Kłobuk



Wiek: 38
Dołączył: 23 Gru 2008
Posty: 155
Skąd: Perunogród
Wysłany: 2009-05-22, 12:36   

Padał deszcz. Zastygłe w kwitnącym rzepaku harty, czaiły się na zdobyć, z pysków ciekła im ślina. Zdobyczą był królik, który nieświadomy niebezpieczeństwa rozglądał się dookoła. Wtem jakby coś wyczuł i ruszył jak strzała. Biegnąc przez pole tak mocno uderzał nogami w ziemię, że wyrywał rzepak. Harty ruszyły w pogoń. Z wściekłym ujadaniem biegły za przerażonym gryzoniem, a myśliwi ruszyli za psami.

Ale był ktoś jeszcze który obserwowało całą sytuację z boku.
 
     
Lean val Tirach 



Dołączyła: 07 Maj 2009
Posty: 84
Wysłany: 2009-05-22, 15:16   

Padał deszcz. Zastygłe w kwitnącym rzepaku harty, czaiły się na zdobyć, z pysków ciekła im ślina. Zdobyczą był królik, który nieświadomy niebezpieczeństwa rozglądał się dookoła. Wtem jakby coś wyczuł i ruszył jak strzała. Biegnąc przez pole tak mocno uderzał nogami w ziemię, że wyrywał rzepak. Harty ruszyły w pogoń. Z wściekłym ujadaniem biegły za przerażonym gryzoniem, a myśliwi ruszyli za psami. Ale był ktoś jeszcze który obserwowało całą sytuację z boku.

Z tajemniczym uśmiechem obserwował gonitwę, aż zniknęła z pola widzenia.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-05-23, 11:04   

Padał deszcz. Zastygłe w kwitnącym rzepaku harty, czaiły się na zdobyć, z pysków ciekła im ślina. Zdobyczą był królik, który nieświadomy niebezpieczeństwa rozglądał się dookoła. Wtem jakby coś wyczuł i ruszył jak strzała. Biegnąc przez pole tak mocno uderzał nogami w ziemię, że wyrywał rzepak. Harty ruszyły w pogoń. Z wściekłym ujadaniem biegły za przerażonym gryzoniem, a myśliwi ruszyli za psami. Ale był ktoś jeszcze który obserwowało całą sytuację z boku. Z tajemniczym uśmiechem obserwował gonitwę, aż zniknęła z pola widzenia.

Zaśmiał się cicho, odwrócił i podążył ścieżką przez las.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Lean val Tirach 



Dołączyła: 07 Maj 2009
Posty: 84
Wysłany: 2009-05-23, 11:20   

Padał deszcz. Zastygłe w kwitnącym rzepaku harty, czaiły się na zdobyć, z pysków ciekła im ślina. Zdobyczą był królik, który nieświadomy niebezpieczeństwa rozglądał się dookoła. Wtem jakby coś wyczuł i ruszył jak strzała. Biegnąc przez pole tak mocno uderzał nogami w ziemię, że wyrywał rzepak. Harty ruszyły w pogoń. Z wściekłym ujadaniem biegły za przerażonym gryzoniem, a myśliwi ruszyli za psami. Ale był ktoś jeszcze który obserwowało całą sytuację z boku. Z tajemniczym uśmiechem obserwował gonitwę, aż zniknęła z pola widzenia. Zaśmiał się cicho, odwrócił i podążył ścieżką przez las.

Idąc wolno, przełożył łuk i kołczan na drugie ramię.
 
     
Zołzikiewicz 



Wiek: 28
Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 289
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-05-23, 19:34   

Padał deszcz. Zastygłe w kwitnącym rzepaku harty, czaiły się na zdobyć, z pysków ciekła im ślina. Zdobyczą był królik, który nieświadomy niebezpieczeństwa rozglądał się dookoła. Wtem jakby coś wyczuł i ruszył jak strzała. Biegnąc przez pole tak mocno uderzał nogami w ziemię, że wyrywał rzepak. Harty ruszyły w pogoń. Z wściekłym ujadaniem biegły za przerażonym gryzoniem, a myśliwi ruszyli za psami. Ale był ktoś jeszcze który obserwowało całą sytuację z boku. Z tajemniczym uśmiechem obserwował gonitwę, aż zniknęła z pola widzenia. Zaśmiał się cicho, odwrócił i podążył ścieżką przez las. Idąc wolno, przełożył łuk i kołczan na drugie ramię.

Spokojnie stał celując, czekał na tą jedną odpowiednią chwilę...
_________________
A ja myślę, że całe to zło tego świata bierze się z myślenia.
Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku tego nie mającym predyspozycji.
 
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2009-05-23, 20:31   

Padał deszcz. Zastygłe w kwitnącym rzepaku harty, czaiły się na zdobycz, z pysków ciekła im ślina. Zdobyczą był królik, który nieświadomy niebezpieczeństwa rozglądał się dookoła. Wtem jakby coś wyczuł i ruszył jak strzała. Biegnąc przez pole tak mocno uderzał nogami w ziemię, że wyrywał rzepak. Harty ruszyły w pogoń. Z wściekłym ujadaniem biegły za przerażonym gryzoniem, a myśliwi ruszyli za psami. Ale był ktoś jeszcze, który obserwował całą sytuację z boku. Z tajemniczym uśmiechem obserwował gonitwę, aż zniknęła z pola widzenia. Zaśmiał się cicho, odwrócił i podążył ścieżką przez las. Idąc wolno, przełożył łuk i kołczan na drugie ramię.

Spokojnie stał, celując, czekał na tę jedną odpowiednią chwilę... Gdy chwila nadeszła delikatnie odwiódł kciuk i palec wskazujący przytrzymujące strzałę.
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Zołzikiewicz 



Wiek: 28
Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 289
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-05-24, 10:24   

Padał deszcz. Zastygłe w kwitnącym rzepaku harty, czaiły się na zdobycz, z pysków ciekła im ślina. Zdobyczą był królik, który nieświadomy niebezpieczeństwa rozglądał się dookoła. Wtem jakby coś wyczuł i ruszył jak strzała. Biegnąc przez pole tak mocno uderzał nogami w ziemię, że wyrywał rzepak. Harty ruszyły w pogoń. Z wściekłym ujadaniem biegły za przerażonym gryzoniem, a myśliwi ruszyli za psami. Ale był ktoś jeszcze, który obserwował całą sytuację z boku. Z tajemniczym uśmiechem obserwował gonitwę, aż zniknęła z pola widzenia. Zaśmiał się cicho, odwrócił i podążył ścieżką przez las. Idąc wolno, przełożył łuk i kołczan na drugie ramię. Spokojnie stał, celując, czekał na tę jedną odpowiednią chwilę... Gdy chwila nadeszła delikatnie odwiódł kciuk i palec wskazujący przytrzymujące strzałę.
Poleciała tam mocno, że nawet silny wiatr nie mógł jej spowolnić czy zmienić tor lotu, a co dopiero zatrzymać.
_________________
A ja myślę, że całe to zło tego świata bierze się z myślenia.
Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku tego nie mającym predyspozycji.
 
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2009-05-24, 12:14   

Padał deszcz. Zastygłe w kwitnącym rzepaku harty, czaiły się na zdobycz, z pysków ciekła im ślina. Zdobyczą był królik, który nieświadomy niebezpieczeństwa rozglądał się dookoła. Wtem jakby coś wyczuł i ruszył jak strzała. Biegnąc przez pole tak mocno uderzał nogami w ziemię, że wyrywał rzepak. Harty ruszyły w pogoń. Z wściekłym ujadaniem biegły za przerażonym gryzoniem, a myśliwi ruszyli za psami. Ale był ktoś jeszcze, który obserwował całą sytuację z boku. Z tajemniczym uśmiechem obserwował gonitwę, aż zniknęła z pola widzenia. Zaśmiał się cicho, odwrócił i podążył ścieżką przez las. Idąc wolno, przełożył łuk i kołczan na drugie ramię. Spokojnie stał, celując, czekał na tę jedną odpowiednią chwilę... Gdy chwila nadeszła delikatnie odwiódł kciuk i palec wskazujący przytrzymujące strzałę.
Poleciała tak mocno, że nawet silny wiatr nie mógł jej spowolnić, czy zmienić toru lotu, a co dopiero zatrzymać. Jedynym odgłosem, który mógł ostrzegać o nagłym wypustrzeniu strzały był cichutki świst: śśś... i już była u celu!
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 13