Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kańtoch Anna
Autor Wiadomość
Saule 



Wiek: 41
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 988
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-08-05, 06:36   Kańtoch Anna

Do tej pory przeczytałam tej autorki jedynie dwie książki. Dwa tomy Przedksiężycowych.

"Oto Lunapolis - ostatnia metropolia na samotnej planecie. Miasto artystów i morderców, którzy z zabijania uczynili sztukę, niezwykły tygiel mechanoidów, duszoinżynierów projektujących dzieci na zamówienie rodziców, miasto eksperymentów z ciałem, które pozwalają osiągnąć perfekcję i dają szansę na przetrwanie.
Oto Lunapolis - miejsce oczekiwania na Skok, który szczęśliwców przybliży do Przebudzenia, a niegodnych strąci w otchłań przeszłości.
Oto tajemniczy świat Przedksiężycowych."

[z okładki]

Powieść zaczyna się od lądowania grupy ludzi na nieznanej planecie. W wyniku różnych zdarzeń ostatecznie z całej załogi "Optymisty" przy życiu zostaje tylko jedna osoba. Wraz z nią poznajemy ten obcy świat. Najważniejszym, i tak naprawdę jedynym, miastem jest Lunapolis - miasto podobne do naszego, ale równocześnie bardzo odmienne. Ludzie pracują, policja strzeże porządku, społeczeństwo jest rozwarstwione na biednych i bogatych. W odróżnieniu od naszego świata - w Lunapolis ludzie tworzeni są sztucznie. Często w trakcie życia, poddają się przeróżnym genozmianom, które mają dać im przewagę i wygraną w loterii Przedksiężycowych. Najbardziej zaś zaskakującym elementem są Skoki - swego rodzaju przesunięcia czasowe, które powodują, że każdorazowo znika jakiś procent mieszkańców, a wraz z nimi usuwany jest brud, zniszczenie i wszystko co jest niezdatne do użytku. Co ciekawe, odrzucone rzeczywistości wcale nie znikają, nadal cały czas istnieją. To właśnie Skoki determinują kierunek rozwoju społeczeństwa; na nich skoncentrowane jest życie mieszkańców. Nie wiadomo dokładnie ile już Skoków minęło, ale na pewno było ich już bardzo dużo. W książce pokazane jest pokolenie, dla którego Skoki są elementem życia, są czymś normalnym i nieuniknionym. Mamy tutaj społeczeństwo, które sprawia wrażenie gnuśnego, pozbawionego wyrazu, większej głębi. Społeczeństwo, które żyje od jednego do drugiego Skoku. Liczy się tylko dotrwanie do Przebudzenia. W efekcie, w większości, ludzie są pozbawieni głębszych emocji, zniknięcie bliższej osoby nie robi większego wrażenia - szybko się zapomina, pozostaje tylko radość z przetrwania. Można powiedzieć, że jest to społeczeństwo bezduszne. Jednak z drugiej strony, czy można się aż tak bardzo dziwić? Oczywiście są wyjątki. Jednak prędzej czy później każdy w końcu dochodzi do wniosku, że w tym świecie lepiej się za bardzo nie przywiązywać, skoro i tak za chwilę tej osoby może nie być. Tak naprawdę jest to społeczeństwo pełne lęku - lęku przed zaangażowaniem, późniejszą utratą i rozpaczą, lęku przed pozostaniem w przeszłości i powolną śmiercią. Ten swój strach maskują zabawą, powierzchownością relacji czy działań.
Tom pierwszy to właściwie takie wprowadzenie do tego świata. Nie ma tu sensacyjnej fabuły, akcja nie pędzi jak szalona; w tym tomie jest dopiero zaczątek głównej intrygi. I tak naprawdę większych emocji nie wzbudza, choć nie oznacza to, że książka nie jest ciekawa. Z pomocą bohaterów poznajemy miasto, jego specyfikę i prawa jakim się rządzi. Ale przede wszystkim, ten tom, pozostawia bardzo dużo pytań. Kim właściwie są Przedksiężycowi? Jakimi kryteriami kierują się podczas Skoków? Jakie jest to ich idealne społeczeństwo? Na pewno nie takie bez przemocy, skoro pozwalają na istnienie art-morderców. I czym będzie to tajemnicze Przebudzenie?
Drugi tom wprowadza nie tylko nowe postacie, ale i znacznie więcej dynamizmu. Następuje tu rozwinięcie intrygi z pierwszego tomu, ale i odkrywane są stopniowo nowe tajemnice, snute są kolejne spiski. Całkiem sporo się dzieje. Dowiadujemy się więcej o przeszłości Lunapolis. Możemy również spojrzeć na miasto trochę z innej strony. Przyznam, że ten tom czytałam z dużo większą przyjemnością i zainteresowaniem. Podobał mi się znaczenie bardziej niż tom pierwszy.
"Przedksiężycowi" wzbudzają ciekawość, intrygują. Napisane są dobrym stylem, ładnym, inteligentnym językiem, dzięki czemu powieść czyta się bardzo płynnie. Postacie są różnorodne, choć wydaje mi się, że nie są zbyt charakterystyczne, jeśli chodzi o osobowość. Świat przedstawiony jest niezwykle plastycznie, szczegółowo; wykorzystanych jest wiele pomysłowych rozwiązań. Sam pomysł jest bardzo interesujący. Koncepcja Skoków to swego rodzaju odwieczne pragnienie ucieczki od starości, przemijania, brudu, zniszczenia, rozpadu. Jednak czy można uciec przed entropią? Na wszystko i wszystkich kiedyś przychodzi koniec.
Myślę, że naprawdę warto udać się w podróż do tego świata. Do czego gorąco zachęcam. Osobiście z niecierpliwością czekam na tom trzeci.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 23
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3348
Wysłany: 2013-08-06, 18:38   

"Przedksiężycowych" jeszcze nie znam, ale zacznę dziś lekturę pierwszego tomu.
"13 anioł" to bardzo dobry kryminał moim zdaniem z dobrze wplecionym wątkiem fantastycznym - świecie mianowicie, bo szczęśliwie wyjaśnienia zagadki a la "a potem z pentagramu wyszoł demon i wszystkich zjodł" nie ma. Świat oddany do dyspozycji aniołom. Miejscem akcji wyspa pomiędzy dwoma lądami - światem ludzkim będącym mniej więcej w okolicach lat 50. XX wieku oraz częścią zamieszkiwaną przez element zgoła fantasy w postaci elfów itp. Wyspa daje wiele możliwości - filmy noir z elfkami interesują wielu ;) Jest ona jednak skazana na zagładę. Dlaczego, jak, czy da się temu zapobiec? To już w książce. Postacie budzą sympatię - mamy potomka założyciela wyspy, detektywa oraz obdarzoną parapsychicznymi zdolnościami dorosłą kobietę w ciele dziecka - skutek mieszania krwi. Całość zmierza do całkiem mocnego finiszu i jest moim zdaniem godna polecenia. Czytałem wieki temu, jeszcze w podstawówce, ale bym sobie odświeżył kiedyś - dobry znak.
Cykl o Domenicu Jordanie również zacny - nie jest to może jakiś szczyt literatury, ale świat z okolic XVI - XVII wieku, "paranormalne zagadki Francji" (z tą Francją taki strzał, ale tak mi się kojarzyło w czasie lektury) i tyleż amoralny, co interesujący główny bohater. Oba tomy mają formę luźno powiązanych ze sobą opowiadań. Szkoda, że nie powstała jakaś pełnowymiarowa powieść o Domenicu.
"4 nad ranem" to darmowy ebook z zebranymi z tego i tamtego miejsca opowiadaniami, ale niezbyt mi się podobał prawdę mówiąć, toteż się o nim nie rozpiszę. Ale za darmo można jak najbardziej spróbować.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 23
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3348
Wysłany: 2013-08-10, 16:38   

Jestem po pierwszym tomie "Przedksiężycowych". Bardzo podoba mi się wizja Lunapolis - z jednej strony zdającym się znajdować w odległej przyszłości (co zresztą sugeruje wątek Daniela), dzięki genozmianom i tym podobnym zabiegom, z drugiej strony miejsca, gdzie wszystko podporządkowane jest szeroko pojętej sztuce, a jeszcze z trzeciej strony ograniczanym przez Przedksiężycowych. Sam pomysł na Skoki pożerające znaczną część mieszkańców czy raczej skazujących ich na powolną, okrutną śmierć w niszczonym entropią wraku miasta, jak i sposób w jaki poszczególne umierające światy są przedstawione również bardzo mi się podoba - doskonale zrobiona forma postapokalipsy.
Sama fabuła póki co mnie nie porwała - dosyć powiedzieć, że dużo bardziej z postaci ciekawiło mnie kim tak naprawdę okaże się Brin Issa niż losy Finnena, Kairy czy Daniela. Sam świat przerasta póki co warstwę fabularną, która nie jest zła, ale też straszliwie nie porywa.
Język którym posługuje się autorka jest bardzo przyjemny, książkę czyta się szybko i ma prawie idealną dla mnie długość - na ostatnich 30 stron czułem pewne znużenie, mimo teoretycznie najciekawszych wydarzeń.
Mocne 7/10.
Będzie trzeba kiedyś nabyć kolejne tomy.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Saule 



Wiek: 41
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 988
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-08-10, 21:54   

Raziel napisał/a:

Sama fabuła póki co mnie nie porwała - dosyć powiedzieć, że dużo bardziej z postaci ciekawiło mnie kim tak naprawdę okaże się Brin Issa niż losy Finnena, Kairy czy Daniela

Jeśli chodzi o postacie w pierwszym tomie, to też wydaje mi się, że wątek Brina Issy jest najciekawszy. Postać intrygująca i jej historia wydaje się być najbardziej tajemnicza.
Kaira sprawia wrażenie trochę takiej rozpieszczonej dziewczynki. Finnen akurat wzbudził moją sympatię, chociaż tej ślepej uległości w stosunku do Kairy zupełnie nie rozumiem. Daniel z kolei w ogóle mojej sympatii nie zyskał; idzie do przodu bez względu na koszty.
 
     
Kamil 



Wiek: 30
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2013-10-22, 10:30   

29 listopada premiera "Przedksiężycowych 3". Dobra wiadomość, będę mógł zabrać się za tom 2, i chyba pierwszy wymaga przypomnienia...
 
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 25
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1846
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2013-10-28, 08:23   

Wracając wczoraj pociągiem nie miałam pojęcia co czytać. Przeglądam, przeglądałam okładki, aż natrafiłam na ''Diabła na wieży'' Anny Kańtoch. Książka okazała się zbiorem całkiem ciekawych opowiadań akurat na podróż (oczywiście z obowiązkowym postojem, przecież to PKP. ;) ) Skończyłam ją dziś rano i niestety już mi się mylą historie. Bohaterem jest Dominik Jordan, doktor, który w wolnych chwilach zajmuje się rozwiązywaniem zagadek. Zaletą są demony, duchy, bo wprowadzały miluśką atmosferę strachu do ciemnego przedziału. :P
 
 
     
Saule 



Wiek: 41
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 988
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-12-29, 12:44   

Trzeci tom "Przedksiężycowych" za mną. Doskonałe zakończenie całej historii, scalenie wszystkich tomów. W tej części dzieje się najwięcej, cały czas jest akcja. Osobiście, trudno było mi się oderwać od lektury. Bardzo zgrabnie zostały rozwiązane wszystkie (albo prawie wszystkie) niejasności i pytania, które pozostawiły po sobie wcześniejsze tomy. Pojawiają się nowe elementy. Zakończenie też mnie jak najbardziej zadowoliło.
Cały cykl "Przedksiężycowych" to naprawdę bardzo ciekawa lektura. Pomysłowa, inteligentna, z nutą jakiejś świeżości, zachęcają do zastanowienia się nad lekturą. Jest świetnie wykreowany świat, i społeczeństwo w nim żyjące - ciągle się doskonalące na różne sposoby (choć nie wiadomo, jaki to efekt przyniesie - śmierć czy życie), lękające się starości, rozpadu, próbujące sobie jakoś radzić w tej niepewnej rzeczywistości, choć większego wpływu na nią nie ma. Nie jest to świat doskonały i kolorowy. Dobrze poprowadzona historia, bardzo przyjemny, inteligentny język. Jedynie może postaciom brakuje jakieś specjalnej wyrazistości, jakiejś głębi. Bardzo mi się spodobała ta trylogia.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8423
Wysłany: 2014-05-18, 20:54   

Przeczytałam "13 anioła" i bardzo mi się podobało. Do tego, co napisał Raziel, niewiele mogłabym dodać, powiem więc tylko, że zamierzam zabrać się za coś innego tej autorki.
Jeśli spodoba mi się w równym stopniu, nabiorę zaufania do tego nazwiska. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 43
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2014-05-18, 21:24   

_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8423
Wysłany: 2014-05-19, 11:04   

Jakie ładne!!! :lol: Niezależnie do treści, oczywiście... :*
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8423
Wysłany: 2014-06-04, 21:39   

Za mną "Diabeł na wieży". Miłe opowiadanka, choć według mnie trochę im brakuje pazura. Bardzo bym chciała, żeby Jordan się jakoś rozwinął, bo moim zdaniem ma potencjał. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 23
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3348
Wysłany: 2014-06-04, 21:55   

W drugiej części jest więcej o jego przeszłości i zyskuje dzięki temu nieco złowrogiej aury, o ile dobrze pamiętam, ale szkoda, że żadnej "normalnej" powieści z tego cyklu nie było, bo potencjał jest.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8423
Wysłany: 2015-08-22, 22:54   

Przeczytałam trzy tomy "Przedksiężycowych" i zgadzam się w zupełności z Saule:
Saule napisał/a:
postaciom brakuje jakieś specjalnej wyrazistości, jakiejś głębi

Kaira jest tak płaska, że aż irytująca, ten Finnen zgadza się na wszystko i włóczy za nią jak zbity szczeniak, z mizernym zresztą efektem, duet Niraj/Unaj jest za mało podwójny przez to, że ten pierwszy właściwie nie istnieje, jest kalką ze służalczego charakteru Finnena. Pani Kańtoch powinna zdecydowanie popracować nad tymi postaciami.
Za to świat wykreowany jest bardzo ciekawie, podobał mi się pomysł Skoków i pozostawiania za sobą odrzuconych rzeczywistości. Wyobraźnia autorki pracowała tu bezbłędnie.
Niedociągnięć kilka było (mnie jakoś zakończenie na kolana nie rzuciło, było poprawne, ale tylko tyle), ale czytało się bardzo przyjemnie.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 23
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3348
Wysłany: 2015-08-23, 15:51   

Skończyłem sobie trzeci tom i wrażenia mam podobne do Córki - z tym, że Kaira bardziej niż płaska wydała mi się denerwująca z mentalnością 13 - letniej dziewczynki, a Niraj/Unaj jako jedyny chyba miał jakiś ciekawszy rys i ciut było mi go żal, bo to taki trybik w maszynie bez woli, który uświadamia to sobie, gdy już nie ma najmniejszych szans odwrotu. Po Brinie Issie też ostatecznie spodziewałem się nieco więcej. Zakończenie mi się nie podobało z genezą Przedksiężycowych, fuzją z wiadomymi elementami, statkami kosmicznymi, podróżami i innymi cudami. Szkoda, bo świat został wykreowany rewelacyjnie i zasługuje na lepszą fabułę - nie obraziłbym się na jakiś zbiór opowiadań w tych realiach.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8423
Wysłany: 2015-08-24, 22:17   

Raziel napisał/a:
Zakończenie mi się nie podobało z genezą Przedksiężycowych, fuzją z wiadomymi elementami, statkami kosmicznymi, podróżami i innymi cudami. Szkoda, bo świat został wykreowany rewelacyjnie i zasługuje na lepszą fabułę - nie obraziłbym się na jakiś zbiór opowiadań w tych realiach.

Zgadzam się z każdym słowem. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 13