Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wątki romantyczne/erotyczne w książkach - lubicie, czy nie?
Autor Wiadomość
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-07-16, 10:56   

kenaz napisał/a:
Sol do dziś wspominam miło

No, ba. :) Ja też... Nudno się zrobiło po 20-tym tomie, ale Sol dała czadu. :)

kenaz napisał/a:
raczej nie czuję żeby "moja męskość twardniała" i rumieńca na twarzy też nie mam.

Bo pomijasz istotny element klaskania. :hehe:
Ja pierwszą taką scenę przeczytałam z rozbawieniem, potem już pomijałam, bo to wszystko to samo.
Ale ten motyw, jak one zauważyły, że on im się przygląda i zaraz z pełną powagą i zaangażowaniem rzuciły się zakładać dzwoneczki, powalił mnie na kolana. :mrgreen:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Procella 



Wiek: 36
Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 2210
Wysłany: 2013-07-16, 11:03   

Córka Lavransa napisał/a:
Dodatkowo od wspomnianego wyżej Bretta można się dowiedzieć, że celem odbycia stosunku kobieta powinna przypiąć sobie jakieś dzwoneczki, wsadzić piórko w tyłek i klaskać uszami. Tfu, udami. Inaczej, sorry Winnetou, nic z tego nie będzie.

Jeśli młodzież tak sobie potem wyobraża seks, to ja się nie dziwię, że jesteśmy jakimś takim smutnym narodem...

Moze właśnie bylibyśmy weselsi? Tzn. na pewno byłoby więcej pokładających się ze śmiechu facetów przynajmniej :mrgreen:
_________________
Tumblr ~*~ Instagram ~*~ GoodReads
Raziel napisał/a:
Cthulhu fh'tagn i do przodu.
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2013-07-16, 11:09   

Procella napisał/a:
Moze właśnie bylibyśmy weselsi? Tzn. na pewno byłoby więcej pokładających się ze śmiechu facetów przynajmniej

:mrgreen:

albo ewakuujących się :P
 
 
     
Ribati 
Leniwiec Pospolity



Dołączyła: 14 Cze 2013
Posty: 528
Skąd: Fiołkowe Drzewo
Wysłany: 2013-07-16, 11:58   

chwila bo nie nadążam... "Malowany Człowiek"? lub dalsze części?:p
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2013-07-16, 12:10   

Malowany Człowiek i Pustynna Włócznie są fajne. Mowa o Wojnie w Blasku Dnia.
 
 
     
Ribati 
Leniwiec Pospolity



Dołączyła: 14 Cze 2013
Posty: 528
Skąd: Fiołkowe Drzewo
Wysłany: 2013-07-16, 12:18   

będę wiedziała na co zwracać uwagę gdy już do tych tomów dojdę :3
 
     
Julietta 



Dołączyła: 25 Lis 2011
Posty: 837
Wysłany: 2013-07-16, 13:53   

Ja lubię - ale jako wątki, a nie powieści pokroju Greya :lol:
_________________
Nie palmy mostów... i książek!
 
     
Julietta 



Dołączyła: 25 Lis 2011
Posty: 837
Wysłany: 2013-07-16, 13:54   

Córka Lavransa napisał/a:
kenaz napisał/a:
Sol do dziś wspominam miło

No, ba. :) Ja też... Nudno się zrobiło po 20-tym tomie, ale Sol dała czadu. :)

kenaz napisał/a:
raczej nie czuję żeby "moja męskość twardniała" i rumieńca na twarzy też nie mam.

Bo pomijasz istotny element klaskania. :hehe:
Ja pierwszą taką scenę przeczytałam z rozbawieniem, potem już pomijałam, bo to wszystko to samo.
Ale ten motyw, jak one zauważyły, że on im się przygląda i zaraz z pełną powagą i zaangażowaniem rzuciły się zakładać dzwoneczki, powalił mnie na kolana. :mrgreen:


A tam były zacne :mag: ale do 20 tomu chyba nie doszłam, mimo, że mama przyjaciółki miala wszystkie...
_________________
Nie palmy mostów... i książek!
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1870
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2013-07-22, 07:48   

Jeśli takie wątki są zgrabnie poprowadzone, to przyjemnie się je czyta. Niektórzy autorzy nie powinni zabierać się za sceny miłosne (tutaj przyznaję punkt dla pani Meyer, która ominęła noc poślubną Edzia i Belli :mg: ). Jestem w trakcie ciekawej lektury, podoba mi się a tu nagle węgorze wpływające do jaskini, albo jakieś groty rozkoszy i już odechciewa się czytać dalej. W niektórych książkach sceny erotyczne wręcz nie pasują. Tak było w przypadku Zaginionej Floty Campbella. Pisarz odpuścił sobie opisy aktów miłosnych, co bardzo mnie ucieszyło. Bo tu statki kosmiczne, bronie, lasery, a seks tylko by zepsuł mi całą atmosferę. :P
Zupełnie inną kategorią jednak są sagi. Tam wręcz kocham wątki miłosne. :D Ech, nawet zauważyłam kilka prawidłowości, które pojawiały się u różnych pisarek. Np. w noc poślubną zawsze musi być gwałt- nawet jeśli bohaterka wzięła ślub z chłopcem,którego kochała, to i tak okazuje się on potworem. :P Potem standardowo jest brutalny seks przez kilka lat małżeństwa. I dopiero poznany kochanek/ wcześniejsza miłość dają im rozkosz. :)
 
 
     
Ribati 
Leniwiec Pospolity



Dołączyła: 14 Cze 2013
Posty: 528
Skąd: Fiołkowe Drzewo
Wysłany: 2013-07-22, 09:03   

Polecam Diane Palmer. To jest dopiero mistrzyni pisania wątków romantycznych. Jej główne bohaterki zawsze tracą dziewictwo z głównym bohaterem, tak, tak... są kobietami upadłymi- jak siebie nazywają :P Żeby za bardzo nie spoilerować to polecam przeczytać :d
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-07-22, 09:48   

Tifa Lockhart napisał/a:
(tutaj przyznaję punkt dla pani Meyer, która ominęła noc poślubną Edzia i Belli )

Tifa, no chyba przespałaś!
Nic nie pominęła, nie pamiętasz fruwającego pierza, rozwalonego łóżka i wielkiego dramatu typu "Mogę cię zabić, jak tylko cię dotknę"...?
Mnie ta scena poprawiła humor na dobry tydzień! :hehe:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3387
Wysłany: 2013-07-22, 11:07   

Córka Lavransa napisał/a:

Nic nie pominęła, nie pamiętasz fruwającego pierza, rozwalonego łóżka i wielkiego dramatu typu "Mogę cię zabić, jak tylko cię dotknę"...?

O, to jednak ktoś poza mną odpala niezamierzone kontry :C
Mnie ostatnio mocno zirytował taki wątek w "Nawałnicy mieczy". Rozdział
Spoiler:
Jona Snowa, a praktycznie niczego o dzikich, sytuacji za Murem, no niczego sensownego, tylko kontynuacja nudnego romansu z panną Y. ozdobionego lordowskimi pocałunkami w jaskinii...

No, ale "Martin tworzy dorosłą prozę, bo jest seks i przemoc" :lol:

EDYTA
Ribati, w sumie racja :P
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
Ostatnio zmieniony przez Raziel 2013-07-22, 11:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Ribati 
Leniwiec Pospolity



Dołączyła: 14 Cze 2013
Posty: 528
Skąd: Fiołkowe Drzewo
Wysłany: 2013-07-22, 11:30   

Raziel... zaznacz to moze jako spoiler? :P
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-07-22, 12:47   

Raziel, właśnie dlatego nie lubię rozdziałów tego bohatera. Podświadomie czekałam na takie kwiatuszki... :P
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Alice4



Dołączył: 04 Kwi 2012
Posty: 55
Wysłany: 2013-07-22, 15:48   

Zależy gdzie, bo nie wszędzie pasują. A wciskanie czegoś na siłę bo "dobrze się czyta" jest irytujące.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 12