Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Jose Carlos Somoza
Autor Wiadomość
Emoonia 
Ja chcę herbatę!



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 336
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-06-03, 16:17   Jose Carlos Somoza

Hiszpański pisarz, z zawodu psychiatra, autor wielu książek, ceniony za niebanalne podejście do tematu i niepowtarzalny styl. Jak dotąd, mam za sobą dwie z jego książek - "Przynętę" i "Zygzak". Obydwie wywarły na mnie duże wrażenie i wwierciły się mózg, tak że z niecierpliwością czekam na następne.

"Zygzaka" skończyłam czytać wczoraj i wciąż nie mogę przestać myśleć o tej książce. Mimo ze jest przesycona fizyczną wiedzą (głównie teorią strun), nie miałam problemu, żeby zrozumieć, o co w niej chodzi. Książka opowiada o eksperymentach z czasoprzestrzenią, jednak, w przeciwieństwie do typowych książek S-F, w których używa się fantastycznych maszyn do podróżowania w czasie, tutaj mamy do czynienia jedynie z otwieraniem strun czasu w celu obejrzenia przeszłości - a wszystko jest opisane tak, jakby to faktycznie było możliwe. Nastrój książki jest bardzo mroczny, wielokrotnie jeżący włosy na głowie, a niektóre obrazy mają zwyczaj wyłazić na wierzch wyobraźni w środku ciemnej nocy - nie polecam czytania przed spaniem w samotności ;) Gdyby na podstawie tej książki nakręcić film, mógłby wyjść z tego naprawdę niezły horror.

"Przynęta" z kolei jest bardziej kryminałem psychologicznym o żywych zasadzkach na przestępców, wytrenowanych do perfekcji w nakładaniu "masek" mających na celu usidlenie ofiar i zawładnięcie ich umysłami. Bardzo ciekawa koncepcja, choć dość mocno niewiarygodna, przez co czasami trudno było mi uwierzyć w opisane wydarzenia. W "Przynęcie" jest także mniej napięcia i galopującej akcji, właściwie do połowy książka dość mocno się dłuży. Mimo to również mocno zapisała mi się w pamięci.

Jak do tej pory Somoza ma u mnie tylko dwa minusy - po pierwsze, za nadmierne "utajemniczanie" swoich książek poprzez zabiegi w stylu ładowania pod koniec każdego rozdziału tekstu w stylu "za pięć minut wszystko miało się zmienić", "nie wiedziała, że za chwilę zacznie się największy koszmar jej życia", "gdyby wiedziała, jakie będą konsekwencje, nigdy nie otworzyłaby drzwi", itd. Zabieg niepotrzebny, bo książki i bez tego są bardzo mocno przykuwające do fotela. Po drugie, irytuje mnie jego stosunek do kobiet, które zawsze są opisywane jako seksowny kawał mięsa. Nadmierne skupianie się na ich szczegółach anatomicznych i tym, w co są ubrane, strasznie mnie drażni. Oczywiście nie muszę chyba wspominać, że jego bohaterki zawsze są superseksowne i paradują po domu w koronkowej bieliźnie, niezależnie od tego, czy pracują w policji, czy też są profesorkami fizyki :P W sumie dość często spotykana maniera wśród pisarzy płci męskiej, ale akurat w tym przypadku podwójnie drażniąca, bo odrywa od nieźle skonstruowanej intrygi i skłania mnie do zastanawiania się, czy skądinąd naprawdę inteligentny pisarz nie ma jakichś niespełnionych, rozpaczliwych fantazji, w których ja nie mam najmniejszej ochoty uczestniczyć :P

Tak czy inaczej, polecam obydwie książki, szczególnie "Zygzaka". Jestem na etapie zmuszania męża do przeczytania go, ponieważ strasznie mnie nosi, żeby z kimś porozmawiać o zakończeniu, a nie mam z kim :P
_________________
Zjeść książkę
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-06-04, 21:03   

Emoonia napisał/a:
zabiegi w stylu ładowania pod koniec każdego rozdziału tekstu w stylu "za pięć minut wszystko miało się zmienić", "nie wiedziała, że za chwilę zacznie się największy koszmar jej życia", "gdyby wiedziała, jakie będą konsekwencje, nigdy nie otworzyłaby drzwi", itd.

Nie znoszę tego. Raz w jednej książce - wystarczy. Powtarzane co pięć stron zwyczajnie wkurza i budzi u mnie ducha przekory typu "mam to gdzieś, co się stanie" i rzucanie książki na tydzień. ;)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Emoonia 
Ja chcę herbatę!



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 336
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-06-07, 20:19   

Tę książkę akurat dość trudno odłożyć, bo pomimo tych wkurzających zabiegów jest naprawdę magnetyczna. Do tej pory gdzieś mi tam siedzi w głowie i na pewno wkrótce ją szczegółowo u siebie zrecenzuję, żałując tylko, że o pewnych rzeczach nie mogę napisać :P Somoza pisze fascynująco, nasyca zdania takim ładunkiem niepokoju i tajemnicy, że czasami naprawdę zwykły opis sytuacji sprawia, że mam gęsią skórkę. W trakcie czytania niektórych scen musiałam przypominać jeżozwierza :lol:

Z pozostałych pozycji bardzo ciekawi mnie "Klara i półmrok", według opisu jest to książka o ludziach wynajmujących swoje ciała jako przestrzeń artystyczną lub nawet przedmioty użytkowe. Kolejny niesamowity koncept, więc ostrzę sobie zęby. Książka wylądowała na mojej liście prezentów urodzinowych i jak za tydzień jej nie dostanę, to daję słowo, rzucę się na ziemię z pięściami :P
_________________
Zjeść książkę
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-06-07, 21:02   

Emoonia napisał/a:
Książka wylądowała na mojej liście prezentów urodzinowych i jak za tydzień jej nie dostanę

Ha! Jaka subtelna aluzja! :mrgreen:
Mam nadzieję, że książkę dostaniesz, a my tutaj z pewnością nie zapomnimy złożyć Ci życzeń... :P
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Saule 



Wiek: 42
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 988
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-06-09, 17:31   

Somozy czytałam jedynie "Trzynastą damę". Podobała mi się. Miała specyficzny klimat i raczej mroczny panował w niej nastrój. Było tam i okrucieństwo, cierpienie, ale i poezja. A przede wszystkim słowa pełne mocy. W końcu wyrażając się, używając określonych słów możemy sprawić, że druga osoba poczuje się lepiej, wzbudzimy w niej ciekawość, albo wręcz przeciwnie - przygnębimy, zranimy czy wywołamy agresję. Tutaj jest o tej negatywnej sile słów. Poza tym sama historia jest ciekawa, taka trochę oderwana od rzeczywistości.
Jedyne co mnie drażniło to takie przenikanie, zapowiedź kolejnego zdania wtrącona w aktualną scenę. Zwłaszcza na początku, potem już się przyzwyczaiłam, albo po prostu pomijałam te fragmenty :)

Taka próbka:

"Wyjął klucz od bramy,

góra, dół

kiedy go usłyszał: monotonny odgłos, jakiś

góra, dół, góra

stukot za swoimi plecami, jakiś zwykły dźwięk, jeden z wielu.

Góra, dół, góra, dół...
Odwrócił się i zobaczył dziewczynkę stojącą na przeciwległym chodniku. [...] Dziewczynka patrzyła na niego.
Uśmiechała się.
Piłka podskakiwała od jej ręki do chodnika: góra, dół, góra, dół...
Nagle chwyciła piłkę i się oddaliła."


A tak poza tym, to zgadzam się z Emoonią:)

Emoonia napisał/a:
Somoza pisze fascynująco, nasyca zdania takim ładunkiem niepokoju i tajemnicy
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-06-09, 20:25   

No dobrze, dobrze, przekonałyście mnie. Poszukam "Zygzaka" dla samej przyjemności omówienia z Emką zakończenia. Mam nadzieję, że do tego czasu nie zapomnisz, o czym to było. :P
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Deina Eldathiel 
Hen Ichaer



Wiek: 37
Dołączyła: 17 Sty 2013
Posty: 784
Skąd: Dol Angra
Wysłany: 2013-06-12, 11:12   

"Klara i półmrok" jest bardzo dobra, ale "Jaskinia filozofów" rewelacyjna! "List od zabójcy bez znaczenia" mnie lekko zawiódł. "Przynęta" niezła. "Klucza" i "Zygzaka" nie czytałam.
_________________
Czytam bez opamiętania i dobrze mi z tym.
 
     
Saule 



Wiek: 42
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 988
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-07-28, 17:29   

"Klucz do otchłani" jest napisany w zupełnie innym klimacie niż czytana przeze mnie wcześniej "Trzynasta dama". Tym razem Somoza przenosi nas w przyszłość. Przez Ziemię przeszła fala katastrof, która spowodowała, że ludzie przestali rozmnażać się w sposób naturalny. Pojęcie rozwoju życia w łonie kobiety traktowane jest jako swego rodzaju bajka. Człowiek powstaje w próbówce. Jest to świat przyszłości, ale równocześnie bardzo podobny do naszego. Wygląd człowieka się zmienił, ale wewnętrznie cały czas pozostał taki sam. Nadal rządzą nim emocje, społeczeństwo jest rozwarstwione, religia odgrywa istotną rolę w życiu i cały czas w człowieku gnieździ się strach.
Akcja powieści jest wartka, dosyć wciągająca, styl sprawny. Tajemniczy klucz do otchłani pozostaje bardzo długo zagadką. Książka napisana jest w taki sposób, że jej kartki przerzuca się bardzo szybko. Konstrukcja też jest interesująca - wraz z kolejnymi rozdziałami książki zapoznajemy się z Rozdziałami Najświętszej Biblii Miłości i Sztuki - Biblii świata przyszłości. Somoza używa ironii i absurdu; odważnie podchodzi do tematu wiary i religii. Postacie jednak nie zapadły mi specjalnie w pamięci, może jedynie trochę Maya i Darby. Somoza inspirował się Lovecraftem, jednak grozy tutaj nie ma. Jest to powieść przygodowa, z całkiem sporą dawką rozważań filozoficznych, egzystencjalnych (i dla mnie osobiście jest to najciekawszy jej element). Jeśli ktoś, tak jak ja, lubi czasem sobie porozmyślać nad książką, to z pewnością ta pozycja przypadnie mu do gustu.
 
     
Emoonia 
Ja chcę herbatę!



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 336
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-08-14, 16:23   

Opis "Klucza do otchłani" bardzo intrygujący, muszę koniecznie przeczytać :) Szkoda tylko, że w mojej ulubionej księgarni internetowej na razie go nie ma.

Ja się właśnie zaopatrzyłam w "Jaskinię filozofów" i czekam, aż przyjdzie. Natomiast "Klara i półmrok", o dziwo, jakoś mnie szczególnie nie uwiodła. Fajny pomysł z ludźmi jako żywymi obrazami, ale ogólnie cała książka jest strasznie przegadana i akcji w sumie w niej niewiele. Trochę mi się wydaje, że autor zachłysnął się samym tematem i zapomniał dopisać do niego ciekawą historię. No i to polskie tłumaczenie, w którym z każdej strony atakowało słowo "przyrodzenie" - do licha, mogę z miejsca wymienić pięć innych określeń dla tej istotnej części kobiecego ciała, co te tłumaczki miały w głowie? :P
_________________
Zjeść książkę
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 12