Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
King, Stephen
Autor Wiadomość
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2014-01-24, 23:17   

Cytat:
A ja właśnie odkryłam "Serca Atlantydów".

Też mi się strasznie podobało, nie jako całość, ale ta jedna część ze studentami ^^
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Emoonia 
Ja chcę herbatę!



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 336
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-04-20, 01:38   

Zdecydowanie wolę nowe powieści Kinga niż te sprzed 20-30 lat. Moim zdaniem najlepsze jest "Dallas '63", ale "Joyland" i "Ręka mistrza" również są świetne. Ze starszych książek podoba mi się "Lśnienie" i uważam je za dużo lepsze od filmu - zresztą, książka i film to dwie zupełnie inne historie i nie dziwię się, że King się wkurzył na Kubricka.
Spoiler:
Oryginalne "Lśnienie" to klasyczny horror, w którym to hotel jest żywą istotą, która chce zawładnąć utalentowanym dzieckiem, natomiast film to historia o facecie, którego tak wnerwia własna rodzina, że w końcu postanawia ją porąbać siekierą. Do tego zmian jest po prostu zbyt dużo, żeby uznać to za przypadek, reżyser zmienił wszystko, począwszy od narzędzia zbrodni (młotek -> siekiera), aż po nawet taki drobiazg jak numer pokoju w hotelu.

Dla mnie książka wygrywa z filmem we wszystkich aspektach, a Jack Nicholson, choć nie można mu odmówić zdolności kreowania przerażających postaci, zagrał po prostu pajaca. Nie miałam czasu bać się podczas oglądania, bo jego miny doprowadzały mnie do histerycznego śmiechu :)

Wczoraj skończyłam czytać jedno z ważniejszych dzieł Kinga, czyli "To". Bardzo długo szukałam tej książki i wiele się po niej spodziewałam. Nie da się zaprzeczyć, że książka wciąga, kartki same się przewracają, a historia (szczególnie dzieciaków) ma swój magnetyzm, ale nie będzie to moja ulubiona powieść tego autora. Szczególnie wyjaśnienie, czym jest To, do mnie nie przemawia i po prostu rozczarowuje. Poza tym zdarzały się momenty, które trochę przynudzały, jak na przykład opowieści z przeszłości o tym, jak to ojciec Mike'a w wojsku dziury kopał albo o mordobiciach w knajpach - dla mnie nużące. Na pewno zapamiętam tę książkę, ale prędzej znowu wrócę do "Dallas" niż do niej.

Aha, byłabym niewdzięczna, gdybym nie doceniła "Tego" za jej walory na rzecz zdrowej sylwetki. Aktualnie się odchudzam i wiele posiłków udało mi się zaoszczędzić dzięki przypominaniu sobie niektórych scen :P
_________________
Zjeść książkę
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2014-04-20, 22:06   

Emoonia napisał/a:
Aha, byłabym niewdzięczna, gdybym nie doceniła "Tego" za jej walory na rzecz zdrowej sylwetki. Aktualnie się odchudzam i wiele posiłków udało mi się zaoszczędzić dzięki przypominaniu sobie niektórych scen :P

Mój numer jeden na liście tysiąca powodów dla którego warto czytać Kinga xD


Kurcze Lśnienie jako film też mi się całkiem podobał, zwłaszcza że Nicholson w pewnych momentach naprawdę oddawał ducha popapranego psychopaty, z drugiej strony oglądałam to długo przed przeczytaniem książki, którą dorwałam dopiero w zeszłym roku z tego co pamiętam.

Jeśli film "To" jest podobny do książki, to muszę przyznać, że rozwiązania zagadki tytułowego "Tego" też trochę mnie rozczarowało. Niemniej ten pajac jest naprawdę straszny, nie znoszę tych scen z nim xD
Szkoda, że nigdzie nie mogę dorwać tej książki, ona jest u mnie w bibliotekach albo permanentnie wypożyczona, albo jej zwyczajnie nie ma.
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Emoonia 
Ja chcę herbatę!



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 336
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-07-22, 21:05   

"Pod kopułą" - dobra, rzetelna opowieść. Może nie aż tak dobra jak "Dallas '63", ale za to z przesłaniem. Wbrew rozmiarom czyta się ją bardzo szybko, może też dzięki temu, że akcja jest zawężona do zaledwie kilku dni. Bardzo się cieszę, że King przerzucił się z potworów na ludzi (choć jak zawsze musi się pojawić element nadprzyrodzony) - z "Pod kopułą" wyraźnie przebija myśl, że największymi potworami są właśnie ludzie. Jak dla mnie mocna ósemka.

A czy ktoś czytał może już "Pana Mercedesa"? Dziś mi jakoś przypadkowo wpadł w ręce w księgarni, no i już w nich pozostał; ciekawa jestem, jak Król Stefan poradził sobie w kryminalnym debiucie :)
_________________
Zjeść książkę
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2014-07-23, 08:34   

Emoonia napisał/a:
A czy ktoś czytał może już "Pana Mercedesa"? Dziś mi jakoś przypadkowo wpadł w ręce w księgarni, no i już w nich pozostał; ciekawa jestem, jak Król Stefan poradził sobie w kryminalnym debiucie :)


Tak sobie myślę, że dla Kinga nie ma znaczenia czy pisze powieść z wątkiem kryminalnym, sensacyjnym czy fantasy, zawsze wychodzi mu podobnie, czyli dobrze. King jest świetny w prowadzeniu narracji, opisywaniu ludzi, małych społeczności. W tym kontekście Pan Mercedes nie różni się wielce od poprzednich książek autora. Może za wyjątkiem braku wątków nadprzyrodzonych.

Przeczytałem Pana Mercedesa. Ostatnio tak mam, że jak wyjdzie nowa powieść Kinga to kupuję stosunkowo szybko, czytam stosunkowo szybko i zapominam też szybko. :)

Jak wiecie z okładki jest to opowieść o podstarzałym detektywie i zabójcy z mercedesa. Zabójcy psychopacie, który posmakował sobie w zabijaniu a jako dokończenie swojego misternego planu ukuł sobie doprowadzenie podstarzałego detektywa do samobójczej śmierci. Prowadzi z nim swoistą grę.
Narracja książki jest dwutorowa, tzn. na przemian czytamy o poczynaniach owego detektywa i jego znajomych oraz tajemniczego Pana Mercedesa. Wiemy cały czas co dzieje się w obu przeciwnych obozach.

Już od dawna doszedłem do przekonania, że King nie pisze literatury wybitnej, którą pamiętałbym przez lata. Pisze za to świetne powieści typowo rozrywkowe, doskonałe jeśli chcę poczytać coś przyjemnego, z dobrze prowadzoną narracją, ciekawą opowieść, która nie wypuści mnie z rąk do ostatnich stron, która nie zanudzi. I w tym kontekście najnowsza książka Kinga nie odbiega od średniej autora.
Choć moim prywatnym zdaniem od Ręki Mistrza nie napisał od niej nic lepszego. Każda następna powieść jest dobra, ale nie wyróżnia się błyskiem geniuszu. :)

Niemniej warto przeczytać. :)

PS. W weekend w Sopocie mieliśmy swojego Pana Mercedesa, Pana Hondę konkretnie. :( Byłem w weekend w Poznaniu, jak zobaczyłem w wiadomościach od razu mi się ten smutny wypadek skojarzył z fabułą Kinga.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Emoonia 
Ja chcę herbatę!



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 336
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-07-23, 13:45   

Dziękuję bardzo za opinię :) Brzmi nieźle. Kryminały to mój konik, a King to jeden z ulubionych autorów, więc bardzo mnie ciekawi, co wyszło z takiego połączenia.

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Już od dawna doszedłem do przekonania, że King nie pisze literatury wybitnej, którą pamiętałbym przez lata.

Właściwie to się zgadzam - większość Kinga "odwaliłam" kilkanaście lat temu i niewiele z niego pamiętam. Wyjątkiem dla mnie jest "Dallas '63", które na pewno zapamiętam na długo. Choć właściwie nie ma ono żadnej konkretnej puenty czy przesłania, to sam sposób opisania dziury czasowej i nieograniczonych możliwości zmiany wydarzeń na pewno na długo utkwi mi w pamięci. Może dlatego, że zagadnienie podróży w czasie zawsze wywołuje we mnie silne emocje. Jak dla mnie niesamowite jest to, że King wciąż się rozwija i pisze coraz lepiej. Mam nadzieję, że będzie mu dane napisać jeszcze wiele takich książek :)
_________________
Zjeść książkę
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2014-07-24, 23:45   

Nie zapomne tej atmosfery z Cmentaża dla zwieżaków (czy jak ten tytuł:)). "To" - fabuły już nie pamiętam, ale mam w głowie obrazy i niektóre wydarzenia które zrobiły większe wrażenie (głównie jakieś mniejsze sceny jak akcja z ptakiem i kominem - nie mam pojęcia z którym z chłopców to było i o co chodziło, ale po prostu to widze :)
Każda książka Kinga zostaje mi w głowie w jakiś sposób, najczęściej to są obrazy i odczucia.

"Pod kopułą" troche mnie zmęczyło (można było krócej), ale podobało mi sie, jednak nigdy do tej książki nie wróce (a np. do "To" lub "Dallas" może kiedyś).
 
 
     
mimoza 
człowiek demolka



Wiek: 25
Dołączyła: 31 Lip 2014
Posty: 42
Wysłany: 2014-07-31, 22:15   

Po To mam dosyć pana Kinga. A przynajmniej na pewien okres. Jego styl, do tej pory fascynujący dla książkowej części moich myśli, teraz jest dla mnie obciążeniem. Po prostu znużył mnie ten styl, chociaż przyznać muszę, że kompozycja jest co najmniej interesująca i to w pozytywnym znaczeniu tego słowa. :)

Najbardziej lubię Sklepik z marzeniami.

W nowościach Kinga zbytnio się nie orientuję, być może przez traumę wywołaną lekturą To? Z prostego względu - przez tę powieść odechciało mi się na jakiś czas szperać w tych nowościach. Ale chyba niedługo znów powrócę do lektur jego tworów, i hope so.
 
 
     
Pajączek 
Mishamigos



Wiek: 22
Dołączyła: 24 Paź 2014
Posty: 9
Skąd: Wielki Klincz
Wysłany: 2014-10-24, 17:08   

Dla mnie Stephen King jest mistrzem literatury horroru, grozy. To pisarz, którego książki powodują u mnie ciarki za każdym razem, jak sięgam po jego jakąś książkę. Mam niezłą kolekcję jego twórczości na swojej półce, którą podziwiają moi znajomi oraz rodzina. Stephen King jest dla mnie mistrzem nie tylko literatury grozy, ale również psychologicznym. Wgłębia się w psychologię człowieka, pokazuje, co tak naprawdę kryje się w ludzkim umyśle i co niektóre doświadczenia mogą zrobić z człowiekiem. Nagłe zwroty akcji, nie wyjaśnione sprawy i rewelacyjnie niedokończone zakończenia.
Jedną z pierwszych książek Kinga, które przeczytałam, to 'Chudszy'. Zakończenie rozwaliło mnie psychicznie i kompletnie zaskoczyło :D
Polecam każdemu, komu brakuje tego dreszczyku grozy i adrenaliny, którą pan King zapewnia. Jedne z moich ulubionych to 'Cmętarz Zwieżąt' (ze specjalnymi błędami) 'Lśnienie' 'Chudszy' 'Joyland' 'Podpalaczka' 'Łowca snów' oraz niepowtarzalne 'Dallas 63''
_________________
'To nie nasza, ale gwiazd naszych wina'

'Kocham Cię. Będę Cię kochał do dnia, w którym umrę. A jeżeli po tym też jest jakieś życie, to też będę Cię kochał'
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1249
Wysłany: 2014-10-28, 22:07   

Pajączek napisał/a:

Jedną z pierwszych książek Kinga, które przeczytałam, to 'Chudszy'.
Ja też. I "Rose Madder" - nie pamiętam, która była pierwsza. Obie znacznie chudsze od późniejszych dzieł. Mam wrażenie, że King produkuje coraz grubsze cegły, a ilość nie przechodzi, niestety w jakość. Po "Talizmanie" nic nowszego już nie czytałam, ale ciekawa jestem "Dallas 63'" i przy następnej wizycie w bibliotece się za nią rozejrzę.
_________________
Mój blog o książkach
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2015-04-21, 14:11   

Kilka dni temu skończyłam słuchać "Lśnienia". Oglądałam w liceum film razem z Tiną i byłam nim zachwycona. Książka również bardzo mnie wciągnęła, ale na pewno nie nazwałabym jej "horrorem wszech czasów" co można przeczytać chociażby na Lubimy Czytac. Nie odczuwałam już dreszczyku emocji, może to z winy tego, że znałam już fabułę? Jestem jednak dosyć lękliwą osobą i nie powinno to być przyczyną. :P
Mimo wszystko zaciekawiła mnie fabuła. Hotel Panorama, zamieszkujące go istoty. Zdolności Danny'ego, który był małym chłopcem, a jednak widział więcej.
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2015-04-21, 17:38   

Bruixa napisał/a:
King produkuje coraz grubsze cegły

Prawda. :-/ I coraz częściej idzie, niestety, w stronę mackowatych, zębatych obcych... Jestem po lekturze "Łowcy snów" i mocno to było tandetne.
Klasyki takie jak "Lśnienie" czy "Chudszy" podobają mi się znacznie bardziej...
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2015-04-21, 21:36   

Ja jestem pod wrażeniem ilością książek napisanych przez Kinga. Chociaż niekoniecznie wszystkie są ciekawe, o czym się sama przekonałam.
A "Chudszego" muszę przeczytać w takim razie, skoro zachwalacie. :)
 
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2015-04-21, 22:07   

Bruixa napisał/a:
ale ciekawa jestem "Dallas 63'" i przy następnej wizycie w bibliotece się za nią rozejrzę.

Mi sie bardzo podobała, wcale nie odczułem żeby była zbyt długa. To samo z Ręką mistrza - dla mnie jedna z lepszych jakie King napisał, obie należą do nowszych. Ze starych bardzo lubie "To". Różne inne, jak Cmentaż dla zwieżaków (czy jak to szło:)), Miasteczko Salem, Lśnienie, już mniej. Choć z tym Lśnieniem to może nie trafiłem w odpowiedni nastrój, przeczytałem tylko 1/3.. nie szło jakoś.
 
 
     
Emoonia 
Ja chcę herbatę!



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 336
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-07-07, 22:09   

"Znalezione nie kradzione", czyli druga część zapowiedzianej trylogii z Billem Hodgesem - Król Stefan w wadze lekkiej, bez lepkich macek i piekielnych czeluści, za to z wątkiem kryminalnym. Znowu udowadnia, że najlepiej wychodzą mu kreacje młodych postaci - Peter jest dużo fajniejszy niż Bill, którego jest tu znacznie mniej niż w "Panu Mercedesie". Trochę nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jak na Kinga jest to dość przegadane - tony tekstu dobrze się sprawdzają w wielowątkowych historiach jak np. w "Pod kopułą", natomiast tutaj spokojnie można byłoby trochę pociąć, ale w sumie nie ma to znaczenia, bo książka czyta się szybko i łatwo. Ja spędziłam z nią urlop na śródziemnomorskiej plaży i całkiem nieźle sprawdziła się jako przycisk do leżaka :lol: A końcówka wnosi nieco oczekiwania na trzeci tom. Mam nadzieję, że King będzie nadal wyrzucał z siebie książki z prędkością armaty, choć doprawdy nie mam pojęcia, jak on to robi :P
_________________
Zjeść książkę
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 14