Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
King, Stephen
Autor Wiadomość
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2013-01-10, 20:05   

Cytat:
Od tamtej pamiętnej chwili jestem miłośnikiem literatury w wydaniu Stephana Kinga, ale nadal jestem zdania, że Bastion, to jego najlepsza powieść.

A jak wypada przy "To" i "Dallas 63"?
 
 
     
Siedem Sokołów 



Dołączył: 10 Sty 2013
Posty: 3
Wysłany: 2013-01-24, 12:39   

"Dallas 63" przyznaje się bez bicia nie czytałem.
"TO" natomiast jest, w moim odczuciu, bardzo dobrą, wciągającą powieścią, ale z horrorami jest mi trochę nie po drodze, wiec siłą rzeczy wolę "Bastion".
_________________
adlug.blogspot.com
 
     
Deina Eldathiel 
Hen Ichaer



Wiek: 37
Dołączyła: 17 Sty 2013
Posty: 784
Skąd: Dol Angra
Wysłany: 2013-01-24, 14:11   

Tym, którym do gustu przypadł "Bastion", powinno spodobać się również "Pod Kopułą".

Lubię Kinga. Przeczytałam większość jego książek. Ma swoje górki i dołki, ale to takie solidne, w większości godne zaufania literackie rzemiosło. Generalnie preferuję go w dłuższych formach, ale niektóre opowiadania ma świetne (jak "Mają tu kapelę jak wszyscy diabli", perełka). Najmniej chyba odpowiada mi w wydaniu fantasy.
_________________
Czytam bez opamiętania i dobrze mi z tym.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-01-24, 16:09   

Deina, mnie podobało się "Pod kopułą", więc właśnie zabrałam się za "Bastion".
Czytam od wczoraj, i już czuję się chora. :mrgreen:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
motylek727 
Nakmîktrân



Wiek: 28
Dołączyła: 23 Lis 2011
Posty: 1739
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-01-30, 10:48   

Jakiś czas temu skończyłam czytać "Carrie". Różne opinie słyszałam o tej książce - jednym się podobała, innym nie. Mimo to postanowiłam sobie, że ją przeczytam i sama się przekonam jak to jest w rzeczywistości. Patrząc ogólnie na samą książkę nie jest ona zła, ale nie ukrywam, że momentami trochę nudziła i, choć wiedziałam, że King taki zabieg stosuje, czasem strasznie się dłużyła. Jednakże im bliżej końca książki, tym bardziej wciągała, bo robiło się coraz ciekawiej, ale to dopiero tak od momentu balu, na który poszła główna bohaterka. Sam pomysł na książkę nawet ciekawy, ale i tak najbardziej podobało mi się zakończenie - jakoś umknęło mi to czytając książkę i troszkę się zdziwiłam, czytając ostatnie strony ;)
_________________
Nothing is true. Everything is permitted.
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-01-30, 11:06   

Jestem mniej więcej w 3/4 "Bastionu" i powiem szczerze, że zaczyna mnie nużyć.
Strasznie irytuje mnie panna Frances Goldsmith i jej marudzenie, opis procesu tworzenia społeczności na nowo byłby ciekawy, gdyby nie był tak rozwlekły, a już całkiem niezrozumiały był dla mnie motyw z kilkustronicowym opisem snu i przygód psa.
Chyba muszę przerwać na chwilę i przeczytać w międzyczasie coś innego.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2013-01-30, 11:13   

Oj martwisz mnie, oczekuje od Bastionu tej samej frajdy którą dało mi czytanie To.
Może ta skrócona (pierwsza) wersja Bastionu była lepsza?
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-01-30, 11:25   

Wiesz, to jest naprawdę wielkie w sensie objętości. Widziałam wcześniej serial, nawet dwa razy, więc wiem, jak się skończy, ale to nawet nie o to chodzi, bo ja często czytam rzeczy o znanym mi zakończeniu i po prostu delektuję się lekturą.
W "Bastionie" mam takie wrażenie - chyba po raz pierwszy przy Kingu - że całość została sztucznie rozdmuchana. Muszę chwilę odpocząć i wrócić.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2013-01-30, 11:28   

Czasem mam takie odczucia przy grubszych tomiskach albo seriach, dobrze wtedy robi zwolnienie czytania lub chwilowy odpoczynek :)
 
 
     
Julietta 



Dołączyła: 25 Lis 2011
Posty: 837
Wysłany: 2013-04-25, 15:21   

Ja wlaśnie planuję w czasie majówki pogrzebać w taty biblioteczce i wybrać cos kinga, chyba dojrzałam do niego :lol:
_________________
Nie palmy mostów... i książek!
 
     
Dolly 



Wiek: 30
Dołączyła: 24 Lut 2012
Posty: 40
Skąd: nibylandia :D
Wysłany: 2013-04-30, 13:42   

ja obecnie czytam "komórkę" Kinga i dość fajnie się zapowiada ;)
 
 
     
Redrum 
Dreamcatcher



Wiek: 23
Dołączyła: 16 Cze 2013
Posty: 126
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2013-06-21, 22:32   

co do King'a, to na wakacje mam w planach chyba 5 powieści jego autorstwa, m.in. 'To', które dostałam na wigilię klasową :D jeszcze tydzień szkoły i w końcu będę miała prawie 2 miesiące na czytanie tych wszystkich książek, na które tak czekam :3
_________________
'Każdego można pokonać... ale nie wolno dopuścić do sytuacji, w której człowiek pokonuje sam siebie' - Stephen King 'Pokochała Toma Gordona'
 
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2013-06-21, 23:40   

Redrum napisał/a:
jeszcze tydzień szkoły i w końcu będę miała prawie 2 miesiące na czytanie tych wszystkich książek, na które tak czekam :3

dlaczego czekasz na wakacje żeby zacząć czytać? Tym bardziej, że w czerwcu to chyba nauki w żadnej szkole już dawno nie ma? :D
 
 
     
Redrum 
Dreamcatcher



Wiek: 23
Dołączyła: 16 Cze 2013
Posty: 126
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2013-06-22, 10:55   

Hah, chciałabym żeby tak było xd
W mojej szkole czerwiec to właśnie najgorszy miesiąc, zwłaszcza te pięc dni, które na szczęście mam już za sobą, no ale nie powinnam narzekać, wybierając jedną z najlepszych szkół w Szczecinie i taki profil :D
A w tym tyg mam jeszcze diagnozę z angielskiego i z matematyki podstawowej i rozszerzonej, co nie jest miłą perspektywą xd
_________________
'Każdego można pokonać... ale nie wolno dopuścić do sytuacji, w której człowiek pokonuje sam siebie' - Stephen King 'Pokochała Toma Gordona'
 
 
     
Saule 



Wiek: 42
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 988
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-07-15, 18:17   

"Joyland" - akcja książki dzieje się na początku lat 70-tych, i w dużej części - w wesołym miasteczku. Trzeba przyznać, że doskonale czuć atmosferę lunaparku; oczami wyobraźni dokładnie widziałam wygląd Gwiazdeczek i pozostałej obsługi, czy też karuzele, strzelnicę; te tłumy korzystające z atrakcji miasteczka. Krótko mówiąc - klimat jest.
Znajdzie się tutaj tajemnicę, zagadkę kryminalną czy elementy paranormalne; jest stopniowanie napięcia. Można się przyczepić, że nic specjalnie nowego nie pokazał. Może i niektórzy się rozczarują, że nie ma w ogóle atmosfery grozy, bo horror to nie jest. Jest krótka, więc przy możliwościach Kinga, można powiedzieć, że to bardziej opowiadanie niż powieść. Jednak dla mnie ta książka była wciągającą i przejmującą lekturą. Mnie osobiście najbardziej podobała się warstwa obyczajowa (i to ona jest tutaj na pierwszym planie), w której pokazane zostało zwyczajne życie, ze swoimi radościami i smutkami. Tę właśnie historię King doskonale opowiedział. Uśmiechałam się razem z bohaterami, razem z nimi się wzruszałam; czasem na chwilę się zadumałam. Poruszyła mnie emocjonalnie. I bardzo dobrze się przy niej bawiłam - w końcu taka jest rola wesołych miasteczek - sprzedają zabawę:)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12