Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Błękitnokrwiści i Dom Nocy
Autor Wiadomość
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6454
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2011-04-08, 17:08   Błękitnokrwiści i Dom Nocy



Przeczytałam – dla rozrywki i odreagowania paskudnego tygodnia – dwa młodzieżowe cykle o wampirach. Jakżeż się znakomicie ubawiłam! Ale od początku. Cykle były dwa: „Błękitnokrwiści” Melissy de la Cruz wydawnictwa Jaguar oraz „Dom Nocy” duetu P.C Cast i Kristin Cast z wydawnictwa Książnica.
Bohaterka pierwszego jest Schuyler, która właśnie dowiedziała się że jest wampirzycą. W związku z tym musi zmienić szkołę na prywatne liceum dla wampirów Duchesne, co pociąga za sobą także sporo zmian w życiu osobistym. Na dodatek dziewczę nie jest takim sobie zwykłym wampirem, jej przemiana zachodzi nietypowo. Ale nie tylko w tym odstaje. Okazuje się bowiem, że Duchesne (co ciekawe szkoła średnia o tej nazwie istnieje naprawdę w stanie Missouri) jest najbardziej snobistycznym miejscem na świecie – tu liczy się pochodzenie, kasa i designerskie ciuchy. Schuyler, której rodzina w ciągu lat utraciła fortunę i znaczenie, wyróżnia się brakiem prezencji i modą z secondhandu. Oczywiście, wraz z nietypową mocą, bohaterka dostaje w pakiecie mnóstwo kłopotów: starożytne zło, które trzeba pokonać, intrygi szkolne, niefortunna miłość i matka pogrążona w śpiączce. W tym pakiecie mieści się także pomoc przyjaciół i odnalezionego mentora, więc można liczyć, że bohaterka jakoś sobie poradzi. Ale główna myśl "Błękitnokrwistych" brzmi mniej więcej tak – nieważne, co cię spotyka w życiu, liczy się przede wszystkim look. Pamiętaj, nie wychodź z domu bez starannego makijażu, designerskiej torebki i butów od Jimmy’ego Choo. "Błękitnokrwiści" w pierwszej odsłonie zapowiadali się całkiem obiecująco, jako lektura płyciutka i odprężająca. Tom drugi "Maskarada" niestety nie był już tak obiecujący, pozbawiony świeżości poprzedniego, a zarazem pełen dłużyzn, ale już część trzecia "Objawienie" znów zaintrygowała. Na tyle, że bez wielkich wahań sięgnęłam po tom czwarty "Dziedzictwo", który niestety, okazał się jednak fabularną porażką. Szkoda, bo historia już zaczynała nabierać rumieńców, ale skręciła na tak nieprawdopodobne tory, że nawet w powieści o wampirach wydaje się to mocno naciągane.
"Dom Nocy" okazał się jeszcze słabszy. O ile "Błękitnokrwistych" ratował język i styl, o tyle tego panie Cast odmówiły swoim czytelnikom. Językowo jest źle i w miarę kolejnych tomów sytuacja się nie poprawia. A fabuła? Zaskoczę Was. Bohaterką "Naznaczonej" (I tomu "Domu Nocy") jest Zoey, która dnia pewnego dowiaduje się, że jest wampirem, w związku z czym musi się przenieść do specjalnej szkoły dla wampirów. Na dodatek dziewczę nie jest takim sobie zwykłym wampirem, a jej przemiana zachodzi nietypowo, w szkole zaś... Brzmi znajomo? I powinno! Schemat jest dokładnie taki sam. Obydwa cykle różnią się wyłącznie szczegółami fabularnymi i kolorytem. Ale z tych dwóch, dwa poziomy wyżej plasują się "Błękitnokrwiści", pomimo tego, że fabularnie pozostawiają wiele do życzenia. Są lepsze literacko, a i motywy i reakcje bohaterów wiarygodniejsze i bardziej prawdopodobne, charaktery też mają wyraźnie nakreślone. Postaci z "Domu Nocy" tymczasem są płyciutkie i papierowe. Często zachowują się tak, jakby gdzieś zagubiły tę resztkę mózgu, którą zostały obdarzone. Wystarczy wspomnieć, że największym problemem głównej bohaterki, mimo całego magiczno-wampirycznego bajzlu jest to, którego z trzech adorujących ją chłopaków wybrać. No bo przecież ten słodki, ten superprzystojny, a tamten to już totalnie odlotowe ciacho! Aha, przy okazji, z "Domu Nocy" dowiedziałam się, że Hugh Jackman jest wampirem. No cóż. To naprawdę wiele wyjaśnia... ^^

Najlepsze jednak zostawiłam na koniec. Otóż, moi drodzy... tadaaam! <miejsce na fanfary> ukazały się już kolejne części obu cykli. Czy nie cudownie? To znaczy, że Wiedźma znów będzie miała całe mnóstwo rozrywki! :evil2:
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3388
Wysłany: 2011-04-08, 17:32   

Uwielbiam takie cykle, choćby po pojedynczych stronach, co je w egzemplarzach koleżanek czytałem. Piękne to jest :D
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Ribati 
Leniwiec Pospolity



Dołączyła: 14 Cze 2013
Posty: 528
Skąd: Fiołkowe Drzewo
Wysłany: 2013-08-12, 21:09   

co znalazłam! :D
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6454
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2013-08-13, 11:31   

No widzisz, wystarczy sobie poszperać po tematach :P
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Christine Wolf 
Nikt istotny.



Dołączyła: 30 Maj 2013
Posty: 86
Skąd: Piekło
Wysłany: 2013-08-13, 16:10   

Błękitnokrwiści są świetni, chociaż jak dla mnie w niektórych momentach wszystko działo się zbyt szybko. Ale do Zmierzchu to nawet nie porównuję ....
_________________
„Boli mnie głowa, ręce i nogi. Mięśnie, kości, paznokcie, włosy, zęby i serce. A najbardziej dusza.”
~ Anna Onichimowska.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-08-13, 19:48   

Będę czytała, będę czytała... :hehe:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Ribati 
Leniwiec Pospolity



Dołączyła: 14 Cze 2013
Posty: 528
Skąd: Fiołkowe Drzewo
Wysłany: 2013-08-13, 20:36   

Dzizas!
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-08-14, 11:08   

No co...? To Ty to rozpętałaś, weź to na klatę! :mrgreen:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Ribati 
Leniwiec Pospolity



Dołączyła: 14 Cze 2013
Posty: 528
Skąd: Fiołkowe Drzewo
Wysłany: 2013-08-14, 11:21   

zdanie swe wyraziłam :P
takim cięzarem we mnie rzucać! XD
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-08-14, 12:41   

8 tomów... i nadal piszą. ;)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Ribati 
Leniwiec Pospolity



Dołączyła: 14 Cze 2013
Posty: 528
Skąd: Fiołkowe Drzewo
Wysłany: 2013-08-14, 12:53   

oh no! :shock:
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6454
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2013-08-18, 20:09   

W tej chwili to już ukazało się tomów 10, a cykl zaplanowany chyba na dwanaście części :)
Good luck, My Daughter :P
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-08-19, 10:15   

Have no fear My Child chyba byłoby bardziej na miejscu... :shock:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 13