Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Rowling, Joanne K. - "Trafny wybór"
Autor Wiadomość
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2012-11-29, 09:31   Rowling, Joanne K. - "Trafny wybór"

Joanne K. Rowling - Trafny wybór

Barry nie żyje. Ta niespodziewana śmierć pogrąża Pagford w chaosie. Na jaw wychodzą tajemnice mieszkańców. Urocze miasteczko z brukowanym rynkiem i wiekowym opactwem już nigdy nie będzie takie jak dotąd.
Wybucha wojna bogatych z biednymi, nastolatków z rodzicami, wojna żon z mężami i nauczycieli z uczniami. Kto przejmie władzę po Barrym? Jak daleko się posunie w tym zaciekłym konflikcie?
Pełna czarnego humoru, błyskotliwa i prowokująca wielka powieść o małym miasteczku.

Za lubimyczytac.pl

Myślałam, że trudno będzie mi ocenić tę książkę w oderwaniu od cyklu o Harrym Potterze, ale jednak nie. Większą trudność zdecydowanie sprawiło J. K. Rowling napisanie jej w ten sposób.
Książka zapowiadana jest jako "pełna czarnego humoru" "powieść dla dorosłych". W mojej opinii - ani jedno, ani drugie.
Czarny humor jest specyficzny, to prawda, ale jednak element humoru zawsze się w nim pojawia. W "Trafnym wyborze" nie ma go w ogóle. Wręcz przeciwnie, autorka chyba postanowiła zebrać w jednym tomie wszystkie możliwe najbardziej depresyjne wątki świata.
W niewielkim światku Pagford mamy wszystko - przemoc domową, uzależnienia, niewydolną opiekę społeczną, problemy psychiczne, nieszczęśliwe małżeństwa, odmienność, problem braku akceptacji we własnej grupie wiekowej, zagrożenia związane z internetem.
I tu brakuje mi elementu nr dwa, czyli powieści dla dorosłych. Dorośli bowiem, choć w książce występują, są całkowicie zdominowani przez problemy i działania nastolatków. Z perspektywy 16-latków książka może być zatem interesująca, być może również z perspektywy rodziców tychże ("zobacz, co twój syn robi, kiedy nie patrzysz, ojej, pewnie pali, ogląda porno w necie i gapi się na cycki koleżanki z ławki"), natomiast nagromadzenie tych wątków w takiej ilości dyskwalifikuje moim zdaniem powieść jako przeznaczoną dla ogółu dorosłych.
To jest właśnie ten "narzut" z HP, o którym wspomniałam na początku - podobnie jak w słynnym cyklu, i w "Trafnym wyborze" to nastolatki - a i to nieliczne - są odpowiedzialne, rozsądne, przystosowane do życia. Natomiast wszyscy dorośli bez wyjątku są tępi, dziecinni, płytcy, niezdolni do podejmowania dojrzałych decyzji. Szczególnie jest to widoczne w przerysowanych, do bólu stereotypowych postaciach kobiecych.

Dodatkowy minus za "chwytające za serce", dramatyczno-pompatyczne zakończenie.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1870
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2012-11-29, 09:45   

Moja współlokatorka to kupiła, więc książka leży w naszym pokoju i mnie kusi. :P Ale na razie Sandra to czyta. Zapytałam ją jak wrażenia, a ona odpowiedziała ''wiesz, fajnie, tylko 50 stron a tu żadnej fabuły jeszcze nie ma, same opisy.'' Ciekawie jak mi podejdzie ta książka.
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2012-11-29, 09:48   

Powiem Ci, że ja to czytałam, czytałam, ma to lekko 500 stron, a wciągnęło mnie dopiero na 480, po czym trzy strony później nastąpiło to dramatyczno-pompatyczne i trochę mnie osłabiło.
Nie wiem, czemu, ale jakoś wyjątkowo mi to nie podeszło, nie obchodziło mnie, co będzie dalej z tymi głupimi babami i ich jeszcze głupszymi facetami... Eee. :-/
Spróbuj, może po prostu nie byłam w nastroju.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
kapusniaczek
mgr



Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 15
Wysłany: 2013-01-01, 11:01   

Coś mnie ciągnie w kierunku tej książki, ale to pewnie dlatego, że gdy nawet otworzę lodówkę to ona mnie atakuje. Druga sprawa jest taka, że nie miałem nigdy do czynienia z twórczością pani Rowling i Harrego Pottera znam wyłącznie z ekranizacji, które w szczególny sposób mnie nie zainteresowały. Może to dobry moment, żeby przeczytać i bez zbędnych obciążeń czy oczekiwań ocenić książkę.
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2013-01-01, 11:46   

kapusniaczek napisał/a:
Harrego Pottera znam wyłącznie z ekranizacji, które w szczególny sposób mnie nie zainteresowały.

Bo filmy są takie se. Książka, cała seria, jest cudowna. Na mnie "Trafny wybór" już czeka, dostałem.
 
 
     
m4rt4 



Wiek: 39
Dołączyła: 08 Sty 2013
Posty: 25
Wysłany: 2013-01-08, 13:02   

Czasami cofam się myślą w przeszłość i zastanawiam jaka była moja pierwsza książka związana z fantastyką i, ręki nie dam sobie uciąć, ale chyba był to właśnie Harry Potter :)

Jeżeli chodzi o Trafny wybór, to książka znajduje się na mojej półce (prezent świąteczny), jednak po zaznajomieniu się z opiniami w internecie trochę boję się po nią sięgnąć, ponieważ sporo opinii porównuje książkę do twórczości S. Kinga, która z kolei nie należy do moich ulubionych. Wręcz przeciwnie.

Dlatego też pytania do tych, którzy już zapoznali się z tą pozycją. Jak bardzo kingowski jest Trafny wybór?
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-01-08, 14:20   

Moim zdaniem wcale. King potrafi budować nastrój i emocje, a - przynajmniej w mojej opinii - Rowling w "Trafnym wyborze" padła na tym kompletnie.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
m4rt4 



Wiek: 39
Dołączyła: 08 Sty 2013
Posty: 25
Wysłany: 2013-01-08, 16:21   

Hmmmm... w końcu i tak trzeba będzie się osobiście przekonać.

Wg Ciebie książka jest warta polecenia? Bo w Twojej wypowiedzi trudno to wywnioskować ostatecznie
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-01-08, 19:03   

Mnie znudziła, spodziewałam się czegoś lepszego. Przez większą jej część czekałam, aż coś się wydarzy. Dodatkowo nie jestem specjalnie wrażliwa na różne problemy społeczne, więc nie czułam więzi z żadnym z bohaterów.
Główny wątek był dość wydumany i na siłę, całość zbyt depresyjna, a zakończenie ckliwe. Jestem rozczarowana. Ale skoro już masz na półce, czytaj. A nuż Tobie się spodoba, wtedy rzucimy się w gorącą dyskusję. :lol:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
m4rt4 



Wiek: 39
Dołączyła: 08 Sty 2013
Posty: 25
Wysłany: 2013-01-17, 14:07   

Zaczęłam czytać Trafny wybór i jakoś nie do końca czuję, że był trafny :(
Akcja jest strasznie rozciągnięta... ale plusem są bohaterowie! Jak dla mnie są bardzo prawdziwi.

Spoiler:
Simon, który tłucze całą rodzinę, jego żona, która jest mimo tego zapatrzona w niego jak w obrazek.
Terri- ćpunka, totalny spadek jej całej rodziny.
Shirley, która jak dla mnie też ma spore problemy psychiczne, żeby po śmierci kogoś zastanawiać się jak tutaj wszystkim szybko sprzedać nową soczystą plotkę.
Przegródka, taki typowy przypadek beznadziejności


Jedyne co mnie cały czas zaskakuje to fakt, że wszystko dzieje się w UK, a cały czas wydaje mi się, że w USA. Miasteczko, które opisuje autorka kojarzy mi się z takim typowym małym miasteczkiem w stanach, których pełno jest w filmach - może dlatego tak mi się kojarzy. Mało znam brytyjskich filmów o takich społecznościach.

Obecnie jestem w połowie książki i czytam, ale nie dla fabuły, a dla rozwoju poszczególnych bohaterów raczej.


Edit -21.01

Skończyłam czytać i odczucia takie same. Warto było czytać dla stworzonych bohaterów, bo fabuła była po prostu nudna. Łezka mi się w oku zakręciła gdy
Spoiler:
Krystal popełniła samobójstwo, i później jak na pogrzebie było wspomniane jak wyglądają trumny
, a sama końcówka byłą rozczarowująca. Miałam wrażenie, że brakuje mi ostatnich stron książki a jednej strony, a z drugiej, że wcześniej powinna to skończyć.
Ogólnie to 4-/6, a to tylko za kreacje bohaterów!
 
     
Emoonia 
Ja chcę herbatę!



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 336
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-03-24, 16:58   

Ja wiązałam z "Trafnym wyborem" wielkie nadzieje. Uwielbiam Pottera, zachwycił mnie zarówno pracowicie wykreowany świat, jak i styl autorki, który sprawia, że książki czyta się błyskawicznie. Tym bardziej byłam więc rozczarowana "Trafnym wyborem", ponieważ w tej książce nie ma nic, co sprawiałoby, że chciałabym do niej wrócić.

Fabuła nie jest wyraźnie zarysowana, ale to książka obyczajowa, więc nie ma w tym nic dziwnego. Tego typu książki skupiają się na bohaterach, i tutaj też tak jest, lecz żadna z postaci nie zasługuje na to, by o niej pisać. Bohaterowie, wszyscy bez wyjątku (jedyny wyjątek bowiem skonał na pierwszych kartach powieści) to irytujące zlepki samych wad, myślące tylko o sobie. Najbardziej wybija się grupka nastolatków (Krystal, Fats, Andrew, Sukhvinder), którzy coś robią, jakoś działają (czyżby autorka nie potrafiła uwolnić się od przypisywania młodzieży największej mocy sprawczej?), pozostałe postacie zaś mogłyby zasiedlać "Rozmowy w toku" i seriale paradokumentalne ze swoimi błahymi, miałkimi i nudnymi problemami. Do tego książka jest wulgarna i okraszona chyba wszystkimi elementami źle rozumianej dorosłości, jakie udało się zebrać autorce - seks, narkotyki, alkohol i władza o stołki.

Ode mnie stanowcze nie. Nawet plastyczny język i dużo dialogów nie są w stanie przyciągnąć mnie do tej książki. Przeczytałam ją, bo nie mam w zwyczaju wyrażać swojego zdania przed dotarciem do ostatniej strony książki, ale więcej po nią nie sięgnę. Moim zdaniem autorka tak bardzo chciała się odciąć od swojej poprzedniej twórczości, że przesadziła w drugą stronę. Być może było to jej potrzebne, takie swoiste katharsis po tylu latach siedzenia w magicznym świecie Hogwartu. Dla mnie w każdym razie był to "trefny wybór" :P
_________________
Zjeść książkę
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-03-25, 09:16   

Emoonia napisał/a:
Bohaterowie, wszyscy bez wyjątku (jedyny wyjątek bowiem skonał na pierwszych kartach powieści) to irytujące zlepki samych wad, myślące tylko o sobie.


Emoonia napisał/a:
(czyżby autorka nie potrafiła uwolnić się od przypisywania młodzieży największej mocy sprawczej?


Opisujesz dokładnie moje odczucia względem tej książki.
Ostatnio przegapiłam możliwość pozbycia się jej w dość zyskowny sposób i bardzo, bardzo mnie to zdenerwowało...
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2013-04-28, 11:45   

Emoonia napisał/a:
Ode mnie stanowcze nie. Nawet plastyczny język i dużo dialogów nie są w stanie przyciągnąć mnie do tej książki. Przeczytałam ją, bo nie mam w zwyczaju wyrażać swojego zdania przed dotarciem do ostatniej strony książki, ale więcej po nią nie sięgnę. Moim zdaniem autorka tak bardzo chciała się odciąć od swojej poprzedniej twórczości, że przesadziła w drugą stronę.


Podobny problem miał Andrzej Sapkowski. Wiedźmina wszyscy kochają i może się już nie martwić o emeryturę i pieniądze. Ostatnimi czasy głównie dzięki grze.
Niemniej Żmiję, ostatnią jego powieść nie-wiedźmińską prawie wszyscy ocenili negatywnie. Przynajmniej ja nie znalazłem dobrej recenzji, a po lekturze 50 stron utwierdziłem się w przekonaniu, że te słabe recenzje mają solidne podłoże.

Czyżby J.K. Rowling też była autorką jednej książki (cyklu)?
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2013-04-28, 12:45   

W sumie Sapkowski ma jeszcze Trylogię husycką (która ma zarówno wielu zwolenników, jak i przeciwników) i też często zaznaczana jest w jego dorobku, nie przechodzi więc mimochodem jak eseje czy przewodniki po literaturze fantasy. Jak widać, jest o jeden cykl do przodu :3
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Deina Eldathiel 
Hen Ichaer



Wiek: 37
Dołączyła: 17 Sty 2013
Posty: 784
Skąd: Dol Angra
Wysłany: 2013-04-28, 12:54   

Rękopis znaleziony w Smoczej Jaskini i Świat króla Artura są jakieś czterdzieści razy fajniejsze i lepiej napisane niż Żmija;)
_________________
Czytam bez opamiętania i dobrze mi z tym.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 12