Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Esquivel Laura - Przepiórki w płatkach róży
Autor Wiadomość
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6454
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2008-12-15, 19:07   Esquivel Laura - Przepiórki w płatkach róży



Autor: Laura Esquivel
Tytuł: Przepiórki w płatkach róży
Tytuł oryginału: Como agua para chocolate
Wydawca: G+J
Seria: Inna strona
Data wydania: 2008 (1 wyd. 1999, Zysk i S-ka)

Powieść o nieszczęśliwej miłości, przyprawiona odrobiną magii, szczyptą humoru i garścią oryginalnych przepisów kuchni meksykańskiej.
Titę i Pedra łączy gorące uczucie od pierwszego wejrzenia. Niestety, zgodnie z meksykańską tradycją najmłodszej córce nie wolno wyjść za mąż - aż do śmierci swej matki musi sprawować nad nią opiekę. Tita zostaje zmuszona do rezygnacji z miłości i marzeń o własnym życiu. Pedro, chcąc być blisko ukochanej, decyduje się na poślubienie jej starszej siostry.
W życiu Tity przez długie lata najważniejsze są dwie namiętności - do Pedra i do sztuki kulinarnej. Obie ściśle się ze sobą łączą. Dziewczyna starannie przygotowuje potrawy, oddając w nich swoje emocje i uczucia. Zmieniając ich smak, pokazuje ukochanemu, jaki jest stan jej duszy.

Laura Esquivel - meksykańska pisarka, zaliczana do przedstawicieli realizmu magicznego. Jest autorką kilku powieści, z których najsłynniejszą są debiutanckie Przepiórki w płatkach róż. Powieść została sfilmowana przez męża pisarki - Alfonso Aru. Film uzyskał najwyższe wyróżnienie w meksykańskim kinie - Ariel Award.

Wzięłam książkę do pociągu, jadąc do Krakowa i już po kilkunastu stronach zrobiłam się głodna. Powieść ułożona jest wedle kalendarzowego roku, jednak akcja rozgrywa się na przestrzeni lat, a nie jak mogłoby się wydawać w ciągu 12 miesięcy. Każdy rozdział otwiera przepis z kuchni meksykańskiej, a wszystko jest bardzo sugestywne i zmysłowe, z każdej strony unosi się smak, zapach przypraw, aromat wyszukanych potraw - na głodnego nie ma co do tej książki zasiadać ;-) *
"Przepiórki w płatkach róży" to rzecz urocza, dowcipna, sentymentalna i przepełniona namiętnością. Główna bohaterka dzieli uczucia pomiędzy ukochanego mężczyznę a kulinarną sztukę. Autorka udowadnia, że miłość i kuchnia to rzeczy absolutnie związane, a każda potrawa przyrządzona przez Titę odzwierciedla stan jej duszy i bywa, że ma zaskakujące konsekwencje dla spożywających. Jest w tej książce więc i sporo magii, tej kulinarnej i tej z indiańskich wierzeń, pojawia się też kilka duchów. Główna bohaterka jest bardzo sympatyczną postacią, ale jej wybranek to już kompletna mizerotka. W sumie, patrząc obiektywnie, cała historia jest jak żywcem wzięta telenoweli i gdyby pozbawić ją otoczki literackiej, byłaby to banalna i ckliwa opowieść o uczuciowym trójkącie. Ale ponieważ otoczka jest, książkę czyta się niezwykle przyjemnie i pozostawia po sobie pozytywne wrażenie, nawet jeśli wziąć pod uwagę dość specyficzne zakończenie. Ale czyż mogłoby być inne? Ze swej strony polecam.
* Już od samego pisania o tej książce znów zrobiłam się głodna! ^^'
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
Ostatnio zmieniony przez Ravena 2009-02-06, 21:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Utopiste



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1135
Wysłany: 2008-12-15, 22:09   

Wiedziałam Raveno, że zamieścisz jakąś informację o tej książce :mrgreen: 8-)
_________________
You should be the jewel in the crown, not some dull bauble in a plastic tiara.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6454
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2008-12-17, 20:00   

A jakże! :) W sumie cały czas jestem pod wrażeniem tej książki, zwłaszcza po "Uranii" Le Clezio, która mnie dość mocno rozczarowała, więc tym milej mi się wspomina lekturę "Przepiórek". Bardzo łatwo zżyć sie z bohaterami tej powieści, Tita wprawdzie może czasami denerwować swoim niezdecydowaniem i niezmiennym uczuciem do takiego kogoś jak Pedro, ale ostatecznie miłość nie wybiera ;-) Bardzo też lubię pojawiające się w powieści duchy (czasem chciałabym sobie tak pogawędzić z babcią jak Tita z Jasnością Poranka), no a przynajmniej dwa z nich, bo Elena jest wyjątkowo nieprzyjemną personą. Za każdym razem, gdy sie pojawia ze stron książki wieje chłodem. To spory kontrast, bo reszta postaci przedstawiona jest w sposób bardzo ciepły, nawet Rosaura, której wprawdzie czasem nie znoszę, ale czasem mi jej bardzo szkoda. Bardzo lubię też drugą siostrę Tity Gertrudis, na która w dość fatalny sposób podziałały sławetne przepiórki w płatkach róży, ale ostatecznie jej historia zmierzyła do szczęśliwego finału. Swoją drogą losy Gertrudis są tyleż dramatyczne, co komiczne, fragment jej listu do Tity serdecznie mnie rozbawił, podobnie jak scena, gdy z pomocą swojego sierżanta usiłowała zrobić słodki syrop i biedna pogubiła się w przepisach Tity, bo cóż to znaczy kwaterka wody, ile to jest pięć funtów cukru i na litość boską co oznacza syrop "do kropli"?! :) Przypomina mi mnie samą, gdy zmagam się z jakimś wyjątkowo zawikłanym przepisem kulinarnym.
Gdybym miała pokusić sie o porównanie, to chyba najbliżej "Przepiórkom" do "Czekolady" J. Harris. Magia, miłość, kuchnia.
Jestem też ciekawa autorki. Nie tyle sama lektura mnie zainteresowała jej osobą, co fotografia na skrzydełku książkowej okładki. Spogląda z niej szeroko uśmiechnięta pani o posrebrzonych siwizną włosach, ale bardzo ciepłych oczach młodej dziewczyny. Chciałabym być kiedyś tak słoneczna.
Hmm, a teraz idę coś przekąsić, bo znów troszeczkę zgłodniałam ^^
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1257
Wysłany: 2009-02-27, 21:34   

Cytat:
W sumie, patrząc obiektywnie, cała historia jest jak żywcem wzięta telenoweli i gdyby pozbawić ją otoczki literackiej, byłaby to banalna i ckliwa opowieść o uczuciowym trójkącie. Ale ponieważ otoczka jest, książkę czyta się niezwykle przyjemnie i pozostawia po sobie pozytywne wrażenie

Zgadzam się, to taka bajka o Kopciuszku skrzyżowana z melodramatem, ale dobrze napisana, z pomysłem. Smaku (sic!) dodają jej te wszystkie kulinarne wstawki z domieszką magii. Pokrzywdzona przez los i mamusię Tita budzi współczucie i sympatię, żal mi też było lekarza, który się w niej zakochał - bardzo przyzwoity człowiek, ja bym się za niego wydała ;-). Podobała mi się Gertrudis z ułańską fantazją i ta indiańska kucharka, która uczyła Titę gotowania i matkowała jej - nie pamiętam imienia, czytałam to przed laty.
A i film był dobry, z klimatem, tylko że TVP nadała go oczywiście w dzień powszedni około północy :zlo .
_________________
Mój blog o książkach
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 46
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2014-12-15, 05:44   

"Przepiorki w platkach rozy" to jedna z moich ulubionych ksiazek. Czytalam ja dwa, moze trzy razy, juz dosc dawno temu, a jednak wciaz ta powiesc z cala swoja magia, tajemniczoscia i zmyslowoscia zyje w mojej pamieci.
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 12