Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przyjemność czytania na łonie natury - w mieście?
Autor Wiadomość
30Paula 
czytam i czytam


Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 12
Wysłany: 2012-08-07, 12:30   Przyjemność czytania na łonie natury - w mieście?

Przyjemność czytania na łonie natury jest dla mnie równie ważna co dobra książka.
Gdy czytam u babci na wsi to uwielbiam muczenie krów, śpiewanie ptaków i świsty wiatru... ale w mieście bywa z tym trudniej i żeby zrównoważyć sobie ryk koparek i tramwajów za oknami, urządziłam sobie pokój tak, by był blisko natury:)

Pościel w maki, ale delikatne, meble surowy brąz i fototapeta tematyczna z pixers.pl (taka: Fototapeta polna. Niestety muczenia krów nie odtworzyłam:)
A wy jak sobie umilacie czytanie?
_________________
...Ja po prostu kocham czytać!...
Ostatnio zmieniony przez Córka Lavransa 2013-01-02, 11:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 26
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2012-08-07, 13:06   

Czytanie na łonie natury jest świetne, pod pewnymi warunkami! Po pierwsze nie znoszę gdy słońce wali mi po oczach. W ogóle nie znoszę słońca, jest jasne, zmusza mnie do mrużenia powiek, a przede wszystkim sprawia że jest gorąco. Generalnie delektuje się cieniem.
Bardzo miło czyta mi się jednak nad morzem, na plaży. Niemniej też w te nieco bardziej pochmurne dni.
Kurde jak tak teraz o tym pomyśle to jednak mi bez różnicy gdzie czytam. Czytam wszędzie, a jeśli mi wygodnie, niesłonecznie i mam gdzieś w pobliżu coś do picia jestem bardzo kontenta.
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-08-07, 16:45   

O tak, czytanie na polku jest świetne pod tym samym warunkiem, co u Radi - niech słońce nie wali po oczach. Niech będzie cieplutko, może być lekki wiaterek, ale w upał nie usiedzisz zbyt długo, jeśli nie jesteś ich fanem.

No i w sumie mam tę przewagę, że nie mieszkam w centrum, tylko na peryferiach i no i mam spokój zazwyczaj - i tylko ten niedoczas...
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2012-09-11, 05:32   

Bardzo lubię czytać na zewnątrz. Najczęściej na działce siadam sobie na oponie huśtawki (pomagałam budować! :mg: ) i zagłębiam się w lekturze. Trochę mniej lubię leżenie na kocu, bo zawsze znajdzie się jakaś wredna mrówka, która chce mnie ugryźć. :P Bardzo miło jest tak sobie siedzieć, obok latają motyle, to wiatr zawieje. I nic nie odrywa mnie od czytania, a tak w domu to zawsze coś trzeba zrobić, to rodzice wołają.
 
 
     
kapusniaczek
mgr



Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 15
Wysłany: 2012-12-31, 14:37   

Ze zgrozą stwierdzić muszę, ze dla mnie najlepszym środowiskiem do czytania jest autobus PKS. Ani to miejsce przyjemne, ani wygodne, ale czasem jak człek w dłuższą trasę wyruszyć zmuszony zostaje to lektura jest jedynym sposobem na wyrwanie się z opresji jaką jest środek transportu publicznego. Co więcej, podróż szybciej mija i to znacznie przyjemniej!
 
     
Goldi_91 



Wiek: 28
Dołączył: 23 Lut 2012
Posty: 214
Skąd: warmia
Wysłany: 2013-01-05, 10:33   

Zazwyczaj leżę rozwalony na wyrze na kilku poduszkach i po prostu czytam.
Kiedyś próbowałem poczytać w parku, ponieważ czekałem na otwarcie jakiegoś tam antykwariatu. Czytało się świetnie! Tylko, żeby ludzie nie patrzyli na mnie jak na jakiegoś odmieńca... Ale i tak miałem to w poważaniu.
Podróżując pociągami zawsze biorę ze sobą jakieś czytadło, żeby zabić nudę przede wszystkim. Wszystko by było ok, gdyby nie pasażerowie, którzy wracają z pracy popijając piwko i wykrzykują jakieś bzdury do kumpla od butelki, który siedzi obok. Czasem też dzieci używają swoich 'supertelefonów' do słuchania pseudo-rapu i to mi także przeszkadza.
Nad morzem też się zdarzało czytać, ale jakoś ten wredny piasek zawsze mnie zasypywał, a słońce litości dla mnie nie miało...
_________________
"Tam, gdzie dziś piętrzą się góry, będą kiedyś morza, tam, gdzie dziś wełnią się morza, będą kiedyś pustynie. A głupota pozostanie głupotą..."
 
     
malinka100
Malinka100


Dołączył: 21 Sty 2013
Posty: 29
Wysłany: 2013-01-23, 19:46   

jak książka jest ciekawa to mogę czytać naprawdę wszędzie :)
 
     
BiałyKruk 
odkrywam horyzonty


Dołączył: 03 Mar 2012
Posty: 108
Skąd: warszawa
Wysłany: 2013-01-29, 21:19   

ja lubię, ale na prawdziym łonie natury - kocyk na trawce, gdzieś w parku - morskie oko pola mokotowskie, wcześniej park bródowski. Na ostrym słońcu cięzko, ale i w ogóle wolę cień.
_________________
Jeszcze wiele do poznania.
 
     
MewaTrzech 
Skromny Autor



Dołączył: 27 Sty 2013
Posty: 43
Wysłany: 2013-01-30, 22:12   

Na ogół noszę ksiązkę przy sobie i jak mam moment, to czytam. Simple as that.
To może być poczekalnia, autobus, czasem gdy się z kimś spotykam ten ktoś wychodzi za potrzebą - i zastaje mnie z ksiązką. Potrafię czytać w prawie każdym środowisku, hałas mnie na ogół nie dekoncentruje - bardziej bodźce wizualne.
_________________
Prawo Sturgeona - podstawa do zrozumienia ludzi i tego co tworzą.
"90% wszystkiego to gówno" - Sturgeon

Jestem sobie Skromnym Autorem bloga recenzenckiego. Jeżeli ktoś chce głębiej poznać mój gust na drodze innej niż dyskusja, zapraszam: www.review-library.blogspot.com
 
     
MiSz 


Wiek: 39
Dołączył: 26 Sty 2013
Posty: 49
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-09, 12:15   

Niestety, w moim przypadku sine qua non do czytania to pomieszczenie zamknięte. Może być na kółkach, wypełnione stadem sfrustrowanych ludzi, ale musi być zamknięte. :) Nie jestem w stanie skupić się ani na plaży, ani w parku czy lesie - świeże powietrze zdecydowanie nie służy mojemu czytelnictwu.
 
     
Atłasowa 



Wiek: 31
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 581
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-24, 19:49   

Kiedyś często czytałam w lesie na wsi u mojej babci. Wiocha jest zabita dechami, więc nikt mi nie przeszkadzał, ot łono natury, śpiewające ptaki, można było przegryźć jakąś poziomkę albo jeżynę. Teraz nie mam lasu, niby mogłabym czytać na Polach Mokotowskich, ale to nie to samo.
 
     
Emoonia 
Ja chcę herbatę!



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 336
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-04-03, 14:01   

Kiedy wreszcie będzie ciepło? Bo też już się nie mogę doczekać... Książki zabieram ze sobą wszędzie, zdarza mi się czytać nawet chodząc, przerabiałam też już czytanie na bieżni w siłowni :lol: Czytanie na łonie natury to wielka przyjemność, choć słońce czasem oślepia (potem mam przed oczami wielką, zielono-różową plamę). Hałas na zewnątrz mniej mi przeszkadza niż w domu, pewnie dlatego, że jest wtedy czymś, na co nie mam wpływu, a więc podświadomie nie zawracam sobie nim głowy. W domu wiem, że mogę coś zmienić, więc chodzę i przyciszam muzykę, uciszam męża, jak za głośno gada (pomijam już fakt, że mówienie do mnie, podczas gdy czytam, uruchamia u mnie różne losowe odpowiedzi, które nie zawsze pokrywają się z moim realnym poglądem na daną sprawę :P ).

Mała fotka dokumentująca czytanie "Igrzysk śmierci" nad brzegiem Štrbskiego Plesa (no dobra, książki nie widać, ale słowo, że była ;) ):

_________________
Zjeść książkę
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 26
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2013-04-03, 14:05   

Emoonia napisał/a:
Książki zabieram ze sobą wszędzie, zdarza mi się czytać nawet chodząc, przerabiałam też już czytanie na bieżni w siłowni

Nie polecam czytania podczas przechodzenia przez ulicę. Też mam tendencję do czytania wszędzie i często mimo wszystko. Przyznam że ze dwa razy zdarzyło mi się zostać obtrąbioną na pasach i owszem z mojej winy, ale się... Zaczytałam x] Od tego czasu bardzo staram się na to uważać. Spacerując z książką zdarza się też wpadać na ludzi, ale to czasem bywa nawet zabawne.
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
Ostatnio zmieniony przez Radament 2013-04-03, 15:04, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Deina Eldathiel 
Hen Ichaer



Wiek: 37
Dołączyła: 17 Sty 2013
Posty: 784
Skąd: Dol Angra
Wysłany: 2013-04-03, 14:24   

Radament napisał/a:
obtrąbioną na psach


Uwiodła mnie ta literówka :D
_________________
Czytam bez opamiętania i dobrze mi z tym.
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 26
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2013-04-03, 14:30   

Deina Eldathiel napisał/a:
Uwiodła mnie ta literówka

Staram to sobie wyobrazić, ale nie mogę, dlatego subtelnie zedytuję posta... :D Ale to wyjaśnia dlaczego po kilkakrotnym przeczytaniu tego zdania dalej mi coś nie pasowało!
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 13