Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zachęcanie do czytania
Autor Wiadomość
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2008-12-14, 15:23   Zachęcanie do czytania

Z pewnością próbowaliście kiedyś kogoś, kto właściwie nie czyta, zachęcić do tego by sięgnął po jakąś książkę. Z jakim skutkiem? Udało Wam się przekonać kogoś, że czytanie wcale nie jest takie straszne? :-P

Ja nie przypominam sobie jakiś większych sukcesów w tej dziedzinie. Regularnie nakłaniam rodziców, żeby zamiast oglądać telewizję/grac na komputerze coś sobie poczytali. Znajomych nawet nie próbuję nakłaniać, bo teoretycznie oni coś tam czytają, ale często albo męczą się nad książką miesiącami, albo pochłaniają jakieś książeczki dla nastolatek...
 
 
     
Camelai 
forumowa Kolumbijka



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 331
Skąd: Częstochowa/Wrocław
Wysłany: 2008-12-14, 18:14   

Generalnie z namawianiem znajomych do czytania jest różnie... u niektórych zauważam czasem zrywy do czytania, gdy wychodzi jakaś książka, która okazuje się bestsellerem i jest na topie - wtedy czasem ktoś sięgnie (może dlatego, że jest na topie?), a potem zazwyczaj... koniec.
Moi znajomi twierdzą, że nie mają czasu na czytanie - nie dziwię się, bo sama mam go maleńko i autentycznie cierpię z tego powodu, ale jakoś staram się choć kruszynę czasu dla książki ukraść ^^
Cieszę się, bo moja mama zaczęła czytać ;) tata zaś jest prawdziwym melomanem i woli się zanurzyć w muzyce - też szanuję, bo każdy ma swoje hobby ;)
_________________
'Czekanie sprawia że gorzknieje cała słodycz w nas
Ogromny zgrzyt znieczula nas na szept
Tak trudno znaleźć drogę w ciepły sen
(...)
Nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę stąd'

Coma "Leszek Żukowski"

 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2008-12-14, 19:32   

Mi udało się zachęcić do czytania siostrę. Prostym sposobem. Zawsze, gdy nadarzała się okazja (urodziny, Święta) darowałem jej jakąś dobrą moim zdaniem książkę. Trudno mi sobie przypomnieć, czy pierwszy było Hobbit czy jakaś inna książka. Powoli lecz konsekwentnie wprowadzałem ją w świat dobrej literatury. Aż w końcu udało mi się przełamać niewidzialną barierę i siostra polubiła czytać. Od tamtej pory sama sięga po książki i sama również je sobie kupuje. Uważam to za swój osobisty sukces. :)
Biblioteczkę siostry możecie zresztą obejrzeć w odpowiednim topicu. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6454
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2008-12-14, 19:33   

Mogę zaliczyć na swoim koncie kilka sukcesów z "zachęty". Kuzynkę, która pod wpływem rodzinnego mola książkowego (czyli mnie), z czystej ciekawości sięgnęła po książki, bo jej opowiadałam treść bez zakończenia ^^ Teraz sporo czyta i nie uważa, że to strata czasu.
Koleżankę, która mieszka dwa piętra niżej mnie, w któreś wakacje znudzona moim towarzystwem (jako, że wiecznie siedziałam z nosem w książce, a wtedy przeżywałam fascynację Karolem Mayem) sięgnęła po książkę leżącą obok mnie na ławce, no i wsiąkła :)
Ale za największy swój sukces uważam przekazanie bakcyla mojej mamie, która długo się opierała, wiecznie narzekała, że ciągle siedzę nad książkami miast jak normalne dziecko szaleć na świeżym powietrzu (w końcu wychodziłam na dwór, ale pod bluzką wynosiłam z domu książkę ^^), a teraz czyta więcej ode mnie! Ostatnio na listę sukcesów wpisałam też ciocię, której podsunęłam raz książkę ("Córka opiekuna wspomnień") i od tamtej pory regularnie prosi, żebym jej coś wybrała, bo wieczory długie, a w sumie miło poczytać :)
Natomiast największą moją porażką jest tato, ale wciąż nie rezygnuję ;-)
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
montano 



Wiek: 28
Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 437
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-12-14, 20:25   

Nigdy nikogo nie zachęcałem do czytania książek. Myślę, że do rozwijania jakichkolwiek zainteresowań - nieważne czy związanych z literaturą, czy z muzyką, czy ze sportem albo sklejaniem modeli samolotów dochodzi się samemu i takie "zachęty" mogą tylko zniechęcić.
Zdarza mi się podejmować ze znajomymi dyskusje poruszające główne problemy jakiejś książki i niektórzy po nie potem sięgają, ale ja im tych książek nigdy w łapy nie wciskam i nie mówię: "koniecznie musisz to przeczytać, jest boskie".
_________________
"Nie bój się, nie uciekaj przed snem, bo sen to nic złego, nic takiego, nic wielkiego"
 
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6454
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2008-12-14, 20:29   

montano napisał/a:
Myślę, że do rozwijania jakichkolwiek zainteresowań - nieważne czy związanych z literaturą, czy z muzyką, czy ze sportem albo sklejaniem modeli samolotów dochodzi się samemu i takie "zachęty" mogą tylko zniechęcić.

Nie zgodzę się. Umiejętna uwaga potrafi zachęcić i zaciekawić na tyle, że nieczytający się książką zainteresują. Czasem wystarczy drobiazg, żeby kogoś wprowadzić w świat literatury. Widzę to po dzieciakach, które przychodzą na lekcje biblioteczne na przykład.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
montano 



Wiek: 28
Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 437
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-12-14, 20:42   

Taki rodzaj zachęty uprawia każdy, bo podczas jakiejkolwiek rozmowy z kimkolwiek, prędzej czy później wspomni się o jakiejś przeczytanej książce. To ma charakter bardziej przypadkowy, a ja myślałem, że o takim świadomym zachęcaniu. To często mija się z celem - przynajmniej w moim wypadku. Ja z reguły postępuje odwrotnie do tego, co mi się każe, bądź proponuje i myślę, że nie tylko ja - to jest chyba dosyć powszechne ;-). A takie zachęcanie zazwyczaj kończy sie tym, że dana osoba weźmie tą książkę dla świętego spokoju i w trakcie czytania, będzie miała cały czas przed oczami, Ciebie stojącego nad nią z batem :lol: . Przerysowuję oczywiście ;-).
_________________
"Nie bój się, nie uciekaj przed snem, bo sen to nic złego, nic takiego, nic wielkiego"
 
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 46
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2008-12-14, 22:45   

Nieraz jest trudno kogos zachecic do czytania. Na przyklad ostatnio bardzo chcialam sobie z kims podyskutowac o ksiazce Hosseini'ego "Tysiac wspanialych slonc" wiec poszlam do biblioteki zeby ja wypozyczyc dla mojego meza. Przynioslam do domu dwa egzemplarze - jeden po norwesku drugi po angielsku poniewaz moj maz chociaz jest Norwegiem zna doskonale angielski i woli poslugiwac sie tym jezykiem. Kilka razy namawialam go zeby troche poczytal ale bezskutecznie - raz jest zbyt zmeczony, raz w zlym nastroju, generalnie nie przeczytal nawet jednej strony wiec widze ze chyba jest niereformowalny.
Probuje tez z dziecmi - kupuje im pieknie wydane ksiazki, czytam fragmenty z ksiazek dladzieci jesli uda mi sie znalezc czas o co bardzo trudno, staram sie zabierac je do biblioteki co najmniej raz w tygodniu. Zawsze wypozyczaja mnostwo ksiazek i na tym sie konczy ze mama sie nanosi ciezarow bo w domu ksiazka i tak przegra z Cartoon Network lub Disney Chanel o grach komputerowych nie mowiac.
Ostatnio jednak odnioslam pewien sukces. Kupilam jednemu ze znajomych, ktory przeczytal w zyciu zaledwie kilka ksiazek pewna ksiazke. Przeczytal i byl zachwycony, a ostatnio kiedy napisalam mu w mailu kilka pozytywow odnosnie innej ksiazki stwierdzil ze wybierze sie w najblizszym czasie do biblioteki poniewaz chce przeczytac cos co tak mi sie podobalo.
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2008-12-15, 06:56   

Ja usiłowałam namówić moją koleżankę. Chodziła ze mną do biblioteki może pół roku , aż sama coś wypożyczyła. Czytała może 2 miesiące i koniec. Nic więcej. jedyne co czyta sama z siebie to Harry Potter.
Ostatnio zmieniony przez Tifa Lockhart 2016-01-19, 21:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2008-12-15, 17:49   

Postanowiłam w przyszłym roku rozpocząć akcję "Cała Polska czyta rodzicom" :-P :mrgreen: Zobaczymy z jakim skutkiem. Na pierwszy ogień pójdzie Christie (mamie) i Strugaccy (tacie) :roll: Oboje czytali już książki tych autorów i im się spodobały, wiec liczę, że jakoś ich 'zmuszę' do sięgnięcia po nie. Później jednak będę musiała posunąć im coś innego, bo czytanie jednego autora przez cały czas szybko może się znudzić.
 
 
     
Demonologic 
poeta, skandalista



Dołączył: 07 Gru 2008
Posty: 26
Skąd: Tarnów
Ostrzeżeń:
 1/3/3
Wysłany: 2008-12-16, 21:08   

"Choćby pod przymusem winni sztuk próbować!
Wszystkich zachęcam w imię Państwa naszego –
Sztuki niczym bata chamstwu nie żałować,
A wielki pożytek w kraju będzie z tego."


Maciej Maleńczuk z poematu "Chamstwo w państwie"
_________________
Mam cień, widziałem - obejrzałem się.

Mam cień siny na śniegu.

Mam płaszcz, za duży, ciemniejszy od spodni.

Mam w płaszczu narzędzie.
 
     
Ishikawa 
Crazy tortoise lady



Wiek: 33
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 820
Wysłany: 2008-12-18, 13:12   

Jak sobie przypomne lekcje j.polskiego, to było to bardziej "znęcanie do czytania" niz zachęcanie. :-P
_________________
"Boże! Zrób tak,żeby mnie w lesie zaskoczyła nagła i niespodziewana bajka! Niech ta bajka będzie straszna i groźna, byleby była ciekawa i piękna".
Chwile później na gładkiej skalnej ścianie pojawiają się drzwi wiodące do skarbów Sezamu.
~Ali Baba.
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2008-12-18, 18:13   

Na polskim już tak bywa. Wiele zależy od nauczyciela.
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2008-12-21, 08:54   

Tina napisał/a:
Na polskim już tak bywa. Wiele zależy od nauczyciela.


Na ten przykład, mój dawny polonista potrafił zainteresować literaturą, z przyjemnością chodziło się na język polski. Natomiast moja siostra obecnie, w tym samym liceum, ale już z innym nauczycielem polskiego, ona twierdzi, że sposób omawiania książek na lekcjach zabija chęć czytania. Nauczyciel jest więc ważny.

Czasami można usłyszeć, że to czy ktoś czyta czy nie to jego sprawa i nie należy narzucać się by na siłę zachęcać kogoś, kto książek nie lubi, do czytania. Z tym na siłę, to może i racja. Ale dyskretnie próbować zawsze warto.
Często jest tak, że ktoś z dzieciństwa nie wyniósł zbytniej miłości do książek, ale nie dlatego, że czytał i nie mógł w nich znaleźć nic pożytecznego, tylko, że tak naprawdę nigdy ich dobrze nie poznał, bo nie było w jego otoczeniu osób, które odsłoniłyby przed nim to, co w literaturze najlepsze.

Brat mój w dzieciństwie mało czytał, jego rówieśnicy również. Uważał, że szkoda tracić czas na czytanie. A teraz o dziwo czyta i nawet nie trzeba go specjalnie zachęcać. Odkrył z czasem, że to jednak nie jest marnowanie czasu i może to być równie ciekawe a często ciekawsze niż np. oglądanie telewizji.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2009-02-14, 18:18   

Ostatnio osoby z mojego otoczenia zaczęły bardzo dużo czytać. Nawet więcej niż ja. A nikogo nie namawiałam, jakoś tak sami z siebie. Twórczość Terakowskiej, "Jeżycjada", "10 małych, błękitnych kopert", gdzieś tam między znajomymi krąży mój "Cień wiatru", ostatnio pożyczyłam "Achaję", a po feriach wyniosę z domu "Wiedźmina". Hm, zastanawiające...
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12