Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Nasze/ważne dla nas miasta na kartach książek
Autor Wiadomość
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2012-01-15, 05:38   

Musiałam się dobrze zastanowić nad zadanymi przez Paleologa pytaniami. :) Nie istnieje ważne dla mnie miasto. Opis żadnego nie trafił do mnie nigdy na tyle, aby pozostać mi w głowie po skończeniu książki. Takie, w którym chciałabym się znaleźć też nie istnieje. Zawsze raczej marzyłam o przebywaniu w konkretnym czasie, miejsce jest mi obojętne.
 
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2012-01-15, 10:17   

Tifa Lockhart napisał/a:
w konkretnym czasie, miejsce jest mi obojętne.

W jakim czasie?
Przecież miejsce ma znaczenie, powiedzmy, że chciałabyś ten 1944 - Warszawa wtedy chyba odpada...?
 
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-01-15, 10:37   

Ale może Tifa by wolała np. Francję króla Ludwika XIV (mocno przereklamowana, byłem tam - lud biedny, ale czysty a magnaci bogaci, ale brudni, zamiast prysznica wylewali na siebie kolejne wody toaletowe :-/ nawet damy :-/ ), czy na ten przykład zamiast 1944 rok 2044 (tam też byłem, ludzie trochę lepiej pachną, ale nuuda, zamiast rozmawiać klikają :-/ ) :?: Albo na ten przykład zakumplować się z Marią z Magdali w okolicach roku 30 naszej ery? :mg:
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2012-01-15, 10:58   

Ja to jeśli już przeszłość to Londyn 1974, żeby móc pójść na koncert Pink Floyd w Earls Court i Queen w Rainbow Theatre. :mrgreen: przy okazji jeszcze King Crimson i pewnie kilka innych.. bankructwo murowane :)
O właśnie, Londyn zawsze jest ciekawy.
 
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2012-01-15, 13:33   

Mogłabym znaleźć się wszędzie do roku 1815. Potem historia nie jest już dla mnie interesująca. A co do miejsca, to wiadomo, że nie wybrałabym takiego gdzie mogę za chwilę zginąć. :-P
 
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-01-15, 13:47   

Ciekawym tematem do dyskusji byłoby też, gdzie by kto chciał wywędrować i w jaką datę, gdyby miał do dyspozycji wehikuł czasu. :D Niech ktoś taki założy. :-P
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2012-01-15, 20:38   

To ja zaraz założę, tylko wytłumaczę się z Mocka. :-)

Książki Krajewskiego były dla mnie inne, co mnie zawsze pociąga. Świat Mocka jest brudny, nieciekawy, pełen problemów i patologii. Może to mi się spodobało. ;-)
Ale przede wszystkim - Wrocław właśnie, tak dokładnie opisany, z dbałością o każdą nazwę placu, o każdy obrus w każdej knajpie. Podoba mi się niezmiernie fakt, że na końcu każdego tomu podane są współczesne nazwy tamtych miejsc, więc można się do nich przespacerować i zobaczyć, co z tego zostało. Takie smaczki zawsze mnie w książkach ujmują.

A Paryż Victora Hugo... No cóż. Wart o wiele więcej niż tylko mszy. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
ciocia_rada 


Dołączyła: 12 Mar 2012
Posty: 21
Wysłany: 2012-03-12, 10:52   

Wrocław! Kocham to miasto i jak jak dowiedziałam się, że seria o Mocku dzieje się właśnie we Wrocławiu, to od razu pobiegłam do księgarni (znaczy: poklikałam do net księgarni). Niestety, na inne książki niż Krajewskiego, gdzie akcja dzieje się we Wrocławiu nie natrafiłam.
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 46
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2012-03-12, 11:00   

Ja mam wielka slabosc do XIX wiecznego Nowego Jorku z niezwykle mrocznych powiesci Caleba Carra, autora "Alienisty".
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
 
     
carpintero 
carpintero



Dołączył: 14 Paź 2011
Posty: 28
Wysłany: 2012-03-12, 16:22   

Córka Lavransa napisał/a:

Ale przede wszystkim - Wrocław właśnie, tak dokładnie opisany, z dbałością o każdą nazwę placu, o każdy obrus w każdej knajpie. Podoba mi się niezmiernie fakt, że na końcu każdego tomu podane są współczesne nazwy tamtych miejsc, więc można się do nich przespacerować i zobaczyć, co z tego zostało. Takie smaczki zawsze mnie w książkach ujmują.


Nic dodać, nic ująć :P

Podobnie dokładnie o miastach pisze Forsyth w swoich książkach. W którymś z wywiadów Krajewski mówił nawet że po części się jego pisarstwem inspiruje.

Z miejskich klimatów bardzo lubię Warszawę u Tyrmanda w "Złym" 8-)
_________________
http://www.shoppydoo.pl/
 
     
Koyot_com_pl


Dołączył: 10 Sty 2012
Posty: 34
Wysłany: 2012-03-24, 12:42   

Nieznany napisał/a:
Eva del Dolores napisał/a:
Córka kocha tylko swojego męża
I Tasak, Evo, i Tasak. 8-)

Eva del Dolores napisał/a:
Nie mogę się doczekać, kiedy w końcu przeczytam serię o Eberhardzie Mocku i ten Wrocław w tle jest chyba głównym powodem. Lubię sobie nawet od czasu do czasu oglądać przewodnik po Wrocku, który nabyłam na wycieczce sprzed kilku lat ^^ Krajewski to będzie żelazny punkt mojego planu na 2012. Lepiej późno...
Wrocław Wrocławiem, raz byłem i chętnie bym wrócił, ale jakoś mnie te książki o Mocku wcale nie wciągnęły, przeczytałem chyba tylko dwie, i to z trudem, choć fakt, miasto jest nie tylko tłem, ale też bohaterem powieści Krajewskiego.


Ta o Mocku strasznie wciąga. To niesamowite, jak wiele może dac jedna ksiązka. Polecam.
_________________
www.koyot.com.pl - księgarnia internetowa.
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1256
Wysłany: 2016-12-20, 23:39   

Córka Lavransa napisał/a:

Ale przede wszystkim - Wrocław właśnie, tak dokładnie opisany, z dbałością o każdą nazwę placu, o każdy obrus w każdej knajpie. Podoba mi się niezmiernie fakt, że na końcu każdego tomu podane są współczesne nazwy tamtych miejsc, więc można się do nich przespacerować i zobaczyć, co z tego zostało. Takie smaczki zawsze mnie w książkach ujmują.

Podobnie ma się rzecz z moim rodzinnym miastem w kryminałach Marcina Wrońskiego. W pierwszym wydaniu "Morderstwa pod cenzurą" była nawet mapka ówczesnego Lublina (głównie śródmieście i okolice), szkoda, że później wydawcy zrezygnowali z tego pomysłu. W kolejnych tomach o komisarzu Maciejewskim pojawia się również Zamość i inne miejscowości.
Fajnie się czyta o znajomych miejscach, podążąjąc za bohaterami znanymi ulicami, mijając różne place, budynki itp. Ale nie przeszkadza mi w niczym czytanie o zupełnie obcych stronach czy nie istniejących (już) lub wymyślonych. Ważne, jak są przedstawione - czy autor potrafi sprawić, że ożywają i czytelnik może się poczuć, jakby tam był. Przyznam, że wolę scenerię wsi lub miast niezbyt wielkich, na ludzką skalę - a nie molochów jak Nowy Jork czy LA, których nie ogarniam.
I chętnie bym przeczytała dobrą powieść z akcją we współczesnej Hawanie - może coś polecicie?
_________________
Mój blog o książkach
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2017-01-01, 10:09   

Od dłuższego czasu planuję przeczytać jakąś książkę Anety Jadowskiej, której bohaterką jest Dora Wilk. Akacja dzieje się w Toruniu, w którym mieszkam od kilku lat. Kolega, który ma już za sobą lekturę mówi, że to niesamowite uczucie iść np. do klubu, w którym bohaterka się pojawia i myśleć, że teraz ty tam siedzisz. :D
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2017-01-20, 11:32   

Tifa Lockhart napisał/a:
to niesamowite uczucie iść np. do klubu, w którym bohaterka się pojawia i myśleć, że teraz ty tam siedzisz.

:mrgreen:

Ja ostatnio przeżyłam coś podobnego - czytałam biografię Streisand, i czytałam, że ona je spaghetti, sama jedząc spaghetti. Magia... :hehe:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2017-01-21, 18:35   

Córka Lavransa napisał/a:
Tifa Lockhart napisał/a:
to niesamowite uczucie iść np. do klubu, w którym bohaterka się pojawia i myśleć, że teraz ty tam siedzisz.

:mrgreen:

Ja ostatnio przeżyłam coś podobnego - czytałam biografię Streisand, i czytałam, że ona je spaghetti, sama jedząc spaghetti. Magia... :hehe:

A jak myślisz, że ona oddycha i Ty też oddychasz, to już całkowity szał xD
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12