Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Holt Tom - Przenośne drzwi
Autor Wiadomość
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6454
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-10-26, 20:11   Holt Tom - Przenośne drzwi



Autor: Tom Holt
Tytuł: Przenośne drzwi
Tytuł oryginalny: J. W. Wells & Co.: The Portable Door
Wydawnictwo: Prószyński Media
Data wydania: 10/2009

Start w nowej pracy jest zawsze stresujący (zwłaszcza kiedy tak naprawdę jej nie chcesz). Gdy Paul Carpenter przychodzi do biura J.W. Wells & Co i od razu czuje się znudzony (jedynie nowa atrakcyjna koleżanka przyciąga jego uwagę), nawet nie ma pojęcia, w jakie wpadł tarapaty. Wkrótce odkrywa, że zarząd, który wypłacać mu będzie pensję, jest w rzeczywistości przykrywką dla niezwykle osobliwej „lewej” organizacji. Paul widzi, że dookoła dziwnie się dzieje, a w sobie (o zgrozo!) odkrywa niepokojące pokłady czarodziejskich talentów. Znajduje też tytułowe drzwi, pozornie zwykłe drzwi biurowe...

Nasz bohater odnosi wrażenie, że jego szefowie większość czasu spędzają poza biurem z... czarodziejkami. Ale oczywiście się myli! Panowie spędzają czas... z goblinami! W dodatku wszystko wskazuje na to, iż szefowie potrafią czytać w myślach Paula, a różne przedmioty ot tak, po prostu pojawiają się i znikają.

Za: literatura.gildia.pl

Hmm, zamówiłam. Zobaczymy cóż to za cudo ^^
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6454
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-11-11, 14:23   

Okazało się, że "Przenośne drzwi" to całkiem fajne czytadło. Może porównanie do Pratchetta to lekka przesada, ale coś pratchettowskiego ducha z pewnością w książce jest. Powieść nie prezentuje tak błyskotliwego poczucia humoru, jak Świat Dysku, niemniej podczas lektury uśmiechałam się często. Bohaterowie "Przenośnych drzwi" są z pewnością skonstruowani na modłę tych ze Świata Dysku. Paul to chorobliwie nieśmiały, nijaki, wiecznie przygarbiony facet, który ma problemy ze znalezieniem pracy, dziewczyny, a tak w ogóle - z życiem. Dziwadło? Oczywiście, to najlepsze określenie. Sophie, koleżanka z pracy, w której się zakochuje, daleko do powieściowej heroiny - ani piękna, ani pociągająca, chuda, opryskliwa i wiecznie skrzywiona. Firma, w której oboje, ku własnemu zaskoczeniu, otrzymują pracę też nie jest najpoważniejsza. Segregują przedziwne faktury, z kolumnami cyfr, których sensu trudno dociec, porządkują archiwum, w którym przechowywane są takie rzeczy jak eliksir doktora Jekylla i Pana Hyde'a, czy pełna skończona partytura VII Symfonii Schuberta "Niedokończonej"albo skrzypce, których depozyt pokwitował Sherlock Holmes. Cały czas bohaterów, oprócz wzajemnych relacji (ile razy można przymierzać się do zaproszenia dziewczyny na randkę i rezygnować w ostatniej chwili? Dużo) zajmuje fakt, czym też para się firma, w której przyszło im pracować? Dowiadują się tego pewnego wieczora, gdy niechcący łamią zasady i zostają w budynku po 18. Od tej pory magia wkracza w ich życie, w którym gobliny, głazy z wbitymi w nie mieczami, samoprzemieszczający się biurowy zszywacz i drzwi będące portalem w czasie i przestrzeni to rzecz zwyczajna.
Cóż, Paul jakoś sobie będzie musiał poradzić z tą całą magią, sercowymi problemami, tajemnicami firmy, intrygą jednego maga i napastującą go goblinią damą. A że robi to z właściwym sobie brakiem wdzięku i słoniową niezdarnością, zanim przebieg wypadków osiągnie bajkowy happy end (czy aby na pewno?), wydarzy się jeszcze mnóstwo dziwnych i nieprzewidzianych rzeczy.
Książka jest sympatyczna, zabawna i całkiem wciągająca, bohaterowie tacy, że zęby cierpną, a czytelnik się nie nudzi. Mimo wszystko nie chciałabym pracować w takim biurze ;-) A powieść polecam. Idealna rozrywka na jesienny wieczór.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Czarna Stopa 


Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 337
Wysłany: 2011-11-22, 14:02   

Nie mogę powiedzieć, że książka jakoś szczególnie mnie oczarowała, ale w sumie całkiem miło spędziłem przy niej czas. Kilka zabawnych zdarzeń i wypowiedzi, wyjątkowo sympatyczny bohater, nieco nieporadny i wątpiący we własne możliwości. Trochę opadło moje zainteresowanie, gdy na horyzoncie pojawiły się gobliny - początek był dla mnie o wiele zabawniejszy. Jakoś tak wszystko nagle zrobiło się zbyt przegięte, wymuszone. A może nie - kwestia gustu.
Podsumowując, całkiem udane spotkanie z autorem, o którym do tej pory nic nie wiedziałem. Do "Przenośnych drzwi" już raczej nie wrócę, prawdopodobnie jednak za jakiś czas poszukam w bibliotece drugiej części.
_________________
Howgh!
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-11-22, 14:25   

Czytałem, pamiętam. :) Całkiem przyzwoite czytadło, być może nie ma zbyt wiele z Pratchetta, ale ma troche z Gaimana. ;-) Bardzo przyjemna rozrywka, można dać się wciągnąć, humor może nie najwyższych lotów, ale jest go niemało w tej pozycji, więc można się chwilami uśmiać. Polecam. :)
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 14