Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Uczeń Czarnoksiężnika
2012-01-10, 21:08
Schyłek
Autor Wiadomość
Obieżyświat



Dołączył: 09 Paź 2011
Posty: 659
Wysłany: 2011-12-17, 16:08   

Nie wiem, jak jest na innych, ale tutaj podoba mi sie fakt, ze z kazdym moge nawiazac bardziej prywatny kontakt, do kazdego napisac i poprosic o polecenie ksiazek (pozdrowienia dla Czarnej Stopy, ktory chyba nieczesto tu zaglada) czy nawet kulturalne podyskutowac. Juz dwie osoby z forum poznalam nieco blizej i jestem z tego bardzo zadowolona, mam ochote na wiecej :mrgreen: .
_________________
- Napoleon to... powiedzmy, że nie zawsze mógł, kiedy chciał.
- Każdy ma czasami swoje Waterloo.
 
     
motylek727 
Nakmîktrân



Wiek: 28
Dołączyła: 23 Lis 2011
Posty: 1739
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-12-17, 20:41   

Obieżyświat napisał/a:
A ja lubie to forum wlasnie dlatego, ze jest takie... kameralne. Na innych forach sie nie rejestruje, przeraza mnie ogromna ilosc uzytkownikow.


Ja osobiście też wolę, jeśli jest jakaś fajna zgrana paczka ludzi niż setki użytkowników, bo wydaje mi się, że robi się przez to ogromny bałagan i już w ogóle nie potrafię się odnaleźć.
_________________
Nothing is true. Everything is permitted.
 
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2011-12-18, 16:27   

motylek727 napisał/a:
i już w ogóle nie potrafię się odnaleźć.

opieram, ja może to głupia zabrzmi, ale mam problemy z kojarzeniem osób na takich forach o.O
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-12-30, 14:12   

Na forum nie było mnie praktycznie cały tydzień, bo do pełnych siedmiu dni zabrakło niewiele ponad godzinę i dziesięć minut ;-) Okres świąteczny był czasem który spędziłem na różnego rodzaju rozmyślaniach i wyciąganiu wniosków. Jeden z nich dotyczył bezpośrednio FK. Ale od początku - po zalogowaniu się na forum otrzymałem informację, że nieprzeczytanych mam 445 wiadomości napisanych przez użytkowników, z czego: 67 postów w grach i zabawach, 212 postów z działu Pogaduchy (Avatary, Przystojniacy, Co nam gra w głośnikach, Żale Nieszczęśliwych, Zapiski Szczęśliwych, Urodzinki, Offtop, Nasz zdjęcia, Nasze zwierzaki), 31 postów o amuletach, o książkach niby 51 z samego działu Książki, ale po zajrzeniu do danego pokoju okazało się, że nic ciekawego (Co aktualnie czytacie, co wypożyczyliście z biblioteki, wymień się książkami, książki pod choinkę). Oprócz tego 5 postów w literaturze młodzieżowej, 1 we współczesnej prozie polskiej, 5 we współczesnej prozie zagranicznej, kilka w fantastyce i 8 w klasyce literatury pięknej. Fakt ten na swój sposób mnie podłamał, choć przyznam się najzupełniej szczerze - spodziewałem się takiego obrotu sprawy. Na FK nie ma czegoś takiego jak "dyskusja na bardziej poważny temat". Mówię to z przykrością, ale jest to niestety prawda. O tym napisałem w pierwszym poście w tym wątku, ale zostałem pomówiony o czarnowidztwo, pisanie bzdur i nieprawdy, pewnie niewiele brakowało aby oskarżyć mnie o zamach na FK ;-) Żarty, żartami, ale ja nadal uważam że problem istnieje. Nie wiem tylko czemu nikt oprócz mnie nie zauważa, że forum idzie w złą stronę. Mam wrażenie, że jeśli czegoś nie zrobimy, to FK pójdzie tę samą drogą co NK - od ciekawego miejsca dla bardziej ambitnych do przesyconego słitaśnymi fociami i komentarzami portalu. Nie chciałbym, aby do tego doszło, ale jak widzę komentarze niektórych moich przedmówców, to mam wrażenie że do tego się dąży. NIKT nie odniósł się do mojego zarzutu o brak ciekawych dyskusji. Dlaczego? Rozumiem, że dla części forumowiczów ciekawa jest wymiana poglądów na temat nowego awatara Raveny czy kolejny argument za tym, że ten i ten celebryta jest przystojny, zaś kolejny ottfop o pierdołach jest ważkim i interesującym wątkiem. Z tych przytoczonych 445 postów nieprzeczytanych przeze mnie, przejrzałem tylko kilka i to te związane z książkami. Dawno temu odpuściłem sobie gruchanie formowych gołąbeczków, chwalenie się co się obecnie słucha, czy słodzenie sobie o supernowości nowego awatara czy jakości umieszczonego zdjęcia... Po prostu odznaczam je jako przeczytane. Podejrzewam, że gdybym je ignorował, to by się okazało, że w ciągu tygodnia na forum przybyło tylko kilkadziesiąt postów ;-) Czy tak musi być? Czy forumowicze w jakikolwiek sposób poczuwają się do ożywienia forum bardziej ambitnymi dyskusjami? Nie chcę nikogo obrażać, ale uważam, że jeśli nic się nie zmieni, to FK stanie się czymś na wzór naszej-klasy. Miejscem słodzenia sobie i umieszczania słtitaśnych foci i komentarzy. Chcecie tego?

P.S.1. Przepraszam za gorzki wydźwięk tej wypowiedzi, ale nie mogłem się powstrzymać. Czy naprawdę nie widzicie, że nie tędy droga? Czy tak ma wyglądać "Forum dyskusyjne"?

P.S.2. W toku dyskusji padło kilka ciekawych pomysłów na ożywienie forum czy podsuwające pod rozwagę propozycje pewnych modyfikacji. Niestety, czuję żal, że NIKT się do nich nie odniósł. A wystarczyło napisać, że pomysł jest głupi i tępy i nie ma jakichkolwiek szans, aby go zrealizować. Zignorowanie jest gorsze niż powiedzenie prawdy.
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-12-30, 15:25   

M napisał/a:
chwalenie się co się obecnie słucha,

Lubię ten temat, stamtąd dowiedziałem się (chyba głównie dzięki Procelli) o wielu świetnych płytach i zespołach. Fakt, że duża część tych postów jest dla mnie bezwartościowa, ale wiadomo, każdy słucha to co lubi.
Cieszy mnie też, że forum w gruncie rzeczy jest wielotematyczne, to jedyne forum na którym jestem (nie licząc jednego na którym prawie nic się nie dzieje) i nie chciałbym się rozdrabniać na kilka, żeby sobie pogadać np. o muzyce.

Co do gier: ja ignoruje chyba z 4 czy 5, nieinteresują mnie, za to nową: "100 pytań" uważam za fajny pomysł i póki co posty tam zawarte z przyjemnością przeczytałem.

Myślę, że wiele osób wchodzi tu po pracy - zmęczeni, niechętni do poważnych rozważań np. nad Ulissesem. Co nie zmienia faktu, że masz trochę racji, tylko średnio mam chęć to przyznać ;-) bo mi w sumie leżą dyskusje lekkie, mało poważne.

Wybacz za tak niekonstruktywny, niepoważny, nieambitny post ;-)
I za temat o amuletach :D stwierdziłem, że trochę kreatywności niezawadzi, liczę na odzew, może pojawią się skany rysunków Rav, może coś innego od kogo innego, myślę że to ciekawsze od tłuczenia kolejnych postów w Bitwie aktorów (co zresztą też robię).
Ostatnio zmieniony przez Kamil 2011-12-30, 15:45, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-12-30, 15:34   

M napisał/a:
P.S.2. W toku dyskusji padło kilka ciekawych pomysłów na ożywienie forum czy podsuwające pod rozwagę propozycje pewnych modyfikacji. Niestety, czuję żal, że NIKT się do nich nie odniósł. A wystarczyło napisać, że pomysł jest głupi i tępy i nie ma jakichkolwiek szans, aby go zrealizować. Zignorowanie jest gorsze niż powiedzenie prawdy.
Skoro nikt się nie odniósł, to może uznali, że nie warto o nich nawet dyskutować? ;-)
M napisał/a:
P.S.1. Przepraszam za gorzki wydźwięk tej wypowiedzi, ale nie mogłem się powstrzymać. Czy naprawdę nie widzicie, że nie tędy droga? Czy tak ma wyglądać "Forum dyskusyjne"?
Gdybyś zapytał "czy tak ma wyglądać forum książkowe?" to może bym to jeszcze rozumiał, ale forum dyskusyjne? Czy rozmowy o avatarach czy innych przystojniakach nie są dyskusjami? Skoro forumki odczuwają potrzebę dyskutowania na takie a nie inne tematy, to tak robię, chciałbyś wymazać Pogaduchy oraz Gry i zabawy, z forum? Piętnujesz dyskusję o avatarze Raveny, ale sam nie zapomniałeś pochwalić się swoim avatarem, gdy go zmieniłeś:
Cytat:
Ja też zmieniłem sobie avatarka. A co, nie wolno mi?

Nie jesteś zatem bez winy a pierwszy rzucasz kamieniem!

Ja widzę FK jako żywy twór, w którym jest miejsce i dla offtopiarzy, i dla dziewczyn (i chłopaków ;-) ) zachwycających się przystojniakami czy avatarami, będącymi przecież jakąś formą sztuki, i dla książkowych dyskutantów - zwłaszcza, że to zazwyczaj jedne i te same osoby. Kto by się z tej grupy ostał, jakby wyrzucić z niej wszystkich offtopiarzy i dyskutantów na tematy dupomarynowe? ...Ty?
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Procella 



Wiek: 36
Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 2210
Wysłany: 2011-12-30, 15:46   

Ja prawdę mówiąc mam trochę za mało odwagi, żeby dyskutować o książkach. Wydaje mi się, że nie mam za dużo ciekawego do powiedzenia, choć czytam dużo. Dlatego wybieram albo tematy "okołoksiążkowe", bardziej ogólne, gdzie jest mniejsze ryzyko, że palnę coś głupiego, albo dyskusje na inne tematy.

Tak nawiasem mówiąc - pamiętam jeden przypadek, gdzie ludzie chcieli stworzyć forum bardzo poważne i bez żadnych tematów oprócz głównego. Bardzo szybko padło - nawet w zasadzie nie zdążyło dobrze wystartować, kiedy ludzie po prostu się wykruszyli - bo nie wytworzyła się żywa społeczność.

kenaz napisał/a:
dowiedziałem się (chyba głównie dzięki Procelli) o wielu świetnych płytach i zespołach

:evil3: :piwo: :mrgreen:
_________________
Tumblr ~*~ Instagram ~*~ GoodReads
Raziel napisał/a:
Cthulhu fh'tagn i do przodu.
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-12-30, 17:10   

Procella, :piwo:

Procella napisał/a:
Ja prawdę mówiąc mam trochę za mało odwagi, żeby dyskutować o książkach. Wydaje mi się, że nie mam za dużo ciekawego do powiedzenia, choć czytam dużo.

A ja oprócz tego jestem dość ograniczony tematycznie, choć w tym roku starałem się wychodzić poza ramy fantastyki sięgając chociażby po Remarque, Zusaka, Murakamiego czy Schmitta (ten mi do gustu nie przypadł), jednak myślę że to za mało, żeby coś więcej poza "podobało/nie podobało" pisać i wdawać się w poważniejsze dyskusje. Nawet w mojej ulubionej fantastyce nie jestem na tyle obeznany co wielu na tym forum, choć nie raz wypowiadałem się trochę szerzej, jeśli miałem coś do powiedzenia.
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-12-30, 18:03   

M, jakby to ująć...
Założyłeś temat, w którym postawiłeś tezę. Z tą tezą, o ile zauważyłam, nikt się nie zgodził. Wręcz przeciwnie - forumowiczom podoba się to forum takie, jakie jest.
Po co zatem drążyć? Dyskusja dla dyskusji? Jak zauważył słusznie NeNek, to jest forum książkowe, a nie dyskusyjne. Pseudofilozoficzne i akademickie dyskusje piętro niżej i na lewo.

Podczas twojej obecności powstały posty w tematach książkowych i powstała niejedna na temat książkowy rozmowa. To, że nie są to dyskusje w tematach i o książkach, które interesują ciebie osobiście - trudno.

Procella napisał/a:
pamiętam jeden przypadek, gdzie ludzie chcieli stworzyć forum bardzo poważne i bez żadnych tematów oprócz głównego. Bardzo szybko padło - nawet w zasadzie nie zdążyło dobrze wystartować, kiedy ludzie po prostu się wykruszyli - bo nie wytworzyła się żywa społeczność.

Piękne podsumowanie, Procello. Myślę, że na tym możemy zakończyć.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Procella 



Wiek: 36
Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 2210
Wysłany: 2011-12-30, 19:23   

Dodam jeszcze, że często w tematach nibypostonabijających rozwijają się rozmowy - mam na myśli wątek o aktualnie czytanych, kupionych czy biblioteczkach. Tam często ktoś komentuje i dochodzi do wymiany poglądów.
_________________
Tumblr ~*~ Instagram ~*~ GoodReads
Raziel napisał/a:
Cthulhu fh'tagn i do przodu.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2011-12-30, 20:00   

To ja też dołożę swoją cegiełkę. Wbrew pozorom nie jestem typem dyskutantki. Raczej przedstawiam swoje opinie czy wrażenia, niż faktycznie dyskutuję, nigdy nie pretendowałam do miana nadmiernej intelektualistki, książki odbieram emocjonalnie, nie poddaję ich wyszukanej analizie.
Inna sprawa, że aby dyskutować, trzeba czytać te same książki, a jest to z bardzo różnych względów nieosiągalne. Jak widać eksperyment w rodzaju forumowego DKK nie wypalił za bardzo, nie tylko u nas, ale i na KGB. Być może NB złapie bardziej ^^
Jeszcze jedno. Większość z nas zarejestrowała się tu po to, by rozmawiać o książkach, dzielić się wrażeniami z lektury, to fakt poza dyskusją. Nie wszyscy jednak czujemy się na tyle pewni, by prowadzić wielotomowe dyskusje i uzasadniać swoje wypowiedzi, taką to a taką ilością znaków. Ja przyznam szczerze, chętniej zaglądam w tematy nie-książkowe, bo tak naprawdę Forum tworzą ludzie i jestem ciekawa, jacy są użytkownicy, ich osobowości, spraw, które ich interesują muzyki, której słuchają itd. Początkowo, gdy nic o sobie nie wiemy łączą nas tylko wrażenia z książek, z czasem, gdy poznajemy się lepiej to naturalne, że jesteśmy ciekawi samych siebie. W końcu forum to społeczność, wielokrotnie też podkreślaliśmy, że jesteśmy tutaj zaprzyjaźnieni. Z przyjaciółmi też częściej gada się o głupstewkach, niż na wielkie i poważne tematy.
M, doceniam twoją troskę o przyszłość Forum, ale uważam, że podchodzisz do tego nazbyt poważnie, chcesz ując je w jakieś sztywne i sformalizowane ramy, pozbawiając tego, co decyduje w pewnym sensie o atrakcyjności FK. Kiedyś pamiętam usłyszałam taki argument, nie pamiętam od której użytkowniczki: "Długo się nie odzywałam, bo wydawało mi się, że wszyscy tutaj jesteście tacy mądrzy i tyle przeczytaliście, a ja czułam się przy was malutka". Nie chcemy tworzyć jakiegoś snobistycznego, akademickiego światka. Chcemy stworzyć po prostu miłe, sympatyczne miejsce, w którym ludzi łączy miłość do słowa pisanego.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-12-30, 20:05   

Rav, Ty powinnaś być nie tylko Wiedźma Dyplomowana, ale i Dyplomatyczna... :-P
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-12-30, 21:13   

Dziękuję za powyższe wiadomości. Przynajmniej przedstawone założenia rozwoju są dla mnie jasne ;-) Tylko, żebym w przyszłości nie był zmuszony do powiedzenia/napisania słów "a nie mówiłem".

Obiecuję nie zakładać już żadnych "czarnowidzących" wątków. Skoro jest tak pięknie, idealnie i merytorycznie, to nie ma sensu nikogo uświadamiać ;-) Tylko czemu jest tak źle, skoro jest tak dobrze? ;-) Ale na to pytanie odpowiedź już padła, więc wnioski pozostawię sobie.
Pozdrawiam ;-)
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2011-12-30, 22:00   

To i ja się dorzucę. W przeciwieństwie do Martinusa uważam, że forum przeżywa nie schyłek, a rozwój - pamiętam okresy świeżo po zarejestrowaniu się, kiedy dyskusja (generalnie, na jakiekolwiek tematy) bywała dosyć ospała. Choć i tak było miło ;-) Teraz przeciwnie, jest wielu aktywnych użytkowników, piszących niemal codziennie.

A to, że rozmawiamy nie tylko o książkach, nie tylko na poważne tematy? To chyba naturalne, przecież nie każdy ma ochotę być ciągle śmiertelnie poważnym i śmiertelnie 'na poziomie', tym bardziej na siłę. Jasne, można prowokować 'ważkie' dyskusje, tylko po co? Jeżeli są one naturalne, czy wynikają z wewnętrznej potrzeby danego użytkownika w konkretnym momencie życia, to w porządku, ale jeżeli miałoby to polegać na specjalnym poruszaniu kontrowersyjnych kwestii (wiara w Boga, poglądy polityczne itp), tylko dla samego sprowokowania takiej rozmowy, to ja jestem na nie. Bo po co?

Dla mnie osobiście 'chwalenie się tym, kto czego słucha' to bardzo ważny temat, bo muzykę kocham na równi z książkami. Albo bardziej. Oczywiście nie chcę zanudzać nikogo swoimi muzycznymi cackami i na siłę o nich dyskutować, bo słuchamy różnych rzeczy, ale jeżeli mogę pokazać innym, co w danym momencie mnie zachwyca i jednocześnie zobaczyć co lubią inni, to sprawia mi to zwyczajną frajdę. Tym bardziej, że tak jak wspominał kenaz można dzięki temu odkryć naprawdę coś fajnego. Swego czasu spotykałem się z dziewczyną, która miała całkiem różny gust muzyczny od mojego. Przy niemal każdym spotkaniu obdarowywaliśmy się jakąś płytą, dzięki której chcieliśmy pokazać drugiej stronie, coś, na co sama raczej by nie natrafiła. Otworzyło mi to oczy na wiele gatunków muzycznych i generalnie poszerzyło horyzonty. Temat 'Co obecnie gra mi w głośnikach' traktuję właśnie w taki sposób.

Z kolei wspomniane 'Amulety' dają poszczególnym użytkownikom możliwość do obdarowania się czymś co sami stworzą i po prostu zwyczajnie po ludzku ich cieszą, więc co w tym złego?

Pewnie, że nie wszystkie tematy na forum szalenie mnie interesują. Ale wtedy po prostu się w nich nie wypowiadam. Albo nawet nie czytam. Jednocześnie akceptując to, że dla innych są ważne czy choćby przyjemne.
I właśnie tego życzę i Tobie, Martinusie.
Nie ma o co kruszyć kopii, jest dobrze ;-)
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
migotka 



Dołączyła: 20 Lis 2011
Posty: 431
Wysłany: 2012-01-09, 21:06   

Ostatnio na wykładzie z przedmiotu Współczesne zjawiska literackie dowiedziałam się o co chodzi Martinusowi.
Od roku 1989, czyli jak by na to nie patrzeć od ważnych historycznych wydarzeń polska literatura chyli się ku upadkowi. Wszystko jest następstwem kilku czynników, które wystąpiły po zejściu cenzury. Jednym z tych czynników jest fakt, że ośrodki polskiej literatury pomnożyły się. Powstało również mnóstwo 'nowych' gatunków. W rezultacie stawia się na ilość oraz sprzedaż a nie na wysoki poziom. Zewsząd dopadają nas reklamy aktorów z telenoweli reklamujących książki, zamiast krytyków "z zdarzenia", z odpowiednim stażem oraz znajomością motywów i historii. Czytelnicy nie zaopatrują się w czasopisma branżowe, a książki poleca się sformułowaniami typu: Gazeta Wyborcza napisała... The New York Times ocenił... W rezultacie zwykły czytelnik gubi się.
Do tego dochodzi szeroki wybór literatury zagranicznej. Nie mam nic przeciwko, jednak warto zwrócić uwagę na pewne negatywne zjawisko. Tłumaczone są książki, które sprzedadzą się. Nie koniecznie jest to najbardziej wartościowa proza. Mogą to stwierdzić tylko osoby, śledzące literaturę zagraniczną w językach oryginałów. Jednak warto zwrócić uwagę na realia. Nie każda osoba operuje kilkoma / kilkunastoma językami na tyle biegle by móc czytać w nich książki. Na ogół tłumaczone są książki z języka angielskiego. Jednak nie możemy ocenić, ze są one najlepsze. Tak jak w kinie (kino studyjne, zaangażowane próbuje od tego odchodzić) rynek literatury opanowała amerykanizacja.
Na tym forum nie można pominąć gatunku fantastyki, osiągającego swój rozwój w ostatnim okresie. Nie jestem wielbicielką tego typu literatury, jednak z całego serca ją szanuję. Trzeba jednak dokonać rozgraniczenia między fantastyką problemową a rozrywkową. Jeden jak i drugi typ jest dobry. (Swoją drogą uważam, że każdy gatunek jest dobry) Nie ma przecież nic lepszego niż wieczór przy książce! To rozgraniczenie początkowo wydaje się sztuczne, jednak w swoich założeniach jest zasadne. Niekiedy pisarze łączą te dwa typy i powstają śmieszne i prześmiewcze utwory. Fantastyka problemowa ma w swoich założeniach rozwijanie się i tworzenie wysokiego poziomu. Fantastyka rozrywkowa ma za zadanie umilić wieczór. Jedni potrzebują krytyków, dla innych pozytywną krytyką jest śmiech czytelnika. Przyznam się szczerze, że temat fantastyki jest dla mnie nie jasny i problematyczny. Z góry uprzedzam, że Terry Pratchett jest wspaniałym pisarzem.
Pokrótce przedstawiłam przyczyny i skutki obecnej sceny literatury polskiej i światowej, Na pewno połowa z was – forowiczów zastanawia się jaki jest sens. Wobec tego nie pozostaje mi nic innego jak wytłumaczenie znaczenia mojej wypowiedzi.
Nasze forum podobne jest jak scena literatury. Z jednej strony każdy z nas chciałby brać udział w rozmowach o książkach, nie tylko stwierdzenia co ostatnio przeczytaliśmy, ale również relacje z tych powieści; dyskusje i rozmowy niemal jak stowarzyszenia poetyckie (nasze mogłoby być literackie) z drugiej strony zderzamy się z grami i zabawami oraz ich rosnącą popularnością.
Niestety muszę przyznać, że ostatnimi czasy to ja grałam w bitwę aktorów nie zważając na książki i tematy z tym związane. Nie pozostaje mi nic innego jak ubolewanie nad tym faktem.
W związku ze swoją obecnością ilościową a nie jakościową mam kilka zdań do powiedzenia. Nie przeczytałam Hobbita Tolkiena, nad czym ubolewam, jednak nie jest to możliwe ze względu na mój stan. Mam problemy z czytaniem, nie wiem, nie jest to zależne ode mnie. Mój zaburzony stan umysłu nie pozwala mi na wybryki w postaci zwyczajnego czytania, to jest straszne. Mam nadzieję, że to minie. Druga sprawa, to czasopisma branżowe. Rozglądałam się za nimi i muszę poszukać wydań internetowych. Na dziś wiem, że są one dostępne, niektóre we fragmentach inne w całości. Na relację z papierowych musimy chwile poczekać ze względów finansowych. Czy zauważyliście kolejne smutne piętno naszych czasów? Wszędzie tylko pieniądze.

Warto zakończyć racjonalną puentą: „Kultura ma nie zaspokajać potrzeby, tylko je tworzyć i kreować”

Pozdrawiam ;-)
_________________
"To bardzo niedobrze, jeżeli kobieta przeżyje najgorsze , co może się zdarzyć, bo potem nie boi się niczego. A to bardzo źle, gdy kobieta niczego się nie boi." Margaret Mitchell
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 14