Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Uzależnienie od czytania
Autor Wiadomość
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-11-28, 18:56   Uzależnienie od czytania

Jaro, na KGB, swego czasu napisał/a:
W swoich pamiętnikach bodajże Słonimski wspominał, ze kiedy po wyjeździe z Polski znalazł się wraz z żoną w Anglii, to pierwszej nocy doszło do tragedii, bo okazało się, ze żadne z nich nie ma nic do czytania.
W efekcie ona czytała instrukcję obsługi czegokolwiek, a on opakowania.


Przyznaję się do tego, że nie mogę żyć bez książek. W autobusach i pociągach (papierek i e-książka), w samotnych spacerach (a-książka), w każdej sytuacji, czekając w kinie na seans, na przystanku, w domu, w pracy, na basenie, w łóżku, w poczekalni u lekarza... czytam.

Witam. Jestem Nieznany (zwany również często Nenkiem lub Nianią Nieznanią) i jestem uzależniony od czytania.

A Wy :?:


A co do Jaro, którego cytowałem powyżej, to nie byle jaka persona. :) Już co prawda nie zagląda na KGB, ale wszyscy zawsze pozostaniemy jego fanami. Kto widział "Siedem Bram Jerozolimy", ten wie - Jaro był reżyserem i autorem scenariusza do tego cudownego wydarzenia. :)
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-11-28, 20:20   

Cześć, jestem Córka.
Przyznaję, że mam problem. :shock: Czytam nawet wyciąg z regulaminu KZK GOP w środkach komunikacji miejskiej, choć od lat zmieniają się tylko kwoty...
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-11-28, 20:23   

I to nie na niższe... też czytuję czasami regulaminy w autobusach. Kary umowne są mi znane na pamięć. :lol:
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2011-11-28, 20:31   

Ja zawsze zabieram książkę do poczekalni u dentysty. Czasem trzeba poczekać w kolejce a wszystkie plakaty reklamujące jak dobrze myć zęby i czego używać do higieny jamy ustnej już przeczytałem. :)
Ostatnio mniej jeżdżę koleją, ale dawniej zawsze w plecaku miałem książkę dojeżdżając do szkoły i na uczelnię.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-11-28, 20:34   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
wszystkie plakaty reklamujące jak dobrze myć zęby i czego używać do higieny jamy ustnej już przeczytałem. :)

Ja ostatnio wylądowałam u lekarza dość niespodziewanie, skutkiem czego zapoznałam się szczegółowo z budową ucha. :D
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2011-11-28, 20:52   

Taaa, dołączam do Klubu Anonimowych Lekturoholików ^^
Nieznany napisał/a:
W autobusach i pociągach (papierek i e-książka), w samotnych spacerach (a-książka), w każdej sytuacji, czekając w kinie na seans, na przystanku, w domu, w pracy, na basenie, w łóżku, w poczekalni u lekarza... czytam.

I wszystkie ogłoszenia na słupach, klepsydry, plakaty, listy wyborcze, zarządzenia... Dosłownie wszystko, co tylko układa się w druk ^^ W torebce zawsze noszę książkę "na wszelki wypadek" - gdy kolejka po chleb długa, w poczekalni u lekarza (u mojej dentystki są Angory do poczytania :D ), w czasie jazdy z wizytą do rodziny (nawet jeśli droga samochodem trwa tylko 15 minut).
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-11-28, 21:00   

W kwestii technicznej: anonimowy tu jestem tylko ja - w końcu Nieznany. :lol:

Ravena napisał/a:
I wszystkie ogłoszenia na słupach, klepsydry, plakaty, listy wyborcze, zarządzenia... Dosłownie wszystko, co tylko układa się w druk ^^ W torebce zawsze noszę książkę "na wszelki wypadek" - gdy kolejka po chleb długa, w poczekalni u lekarza (u mojej dentystki są Angory do poczytania ), w czasie jazdy z wizytą do rodziny (nawet jeśli droga samochodem trwa tylko 15 minut).
Ja mam książkę w komórce, zawsze pod ręką. Ostatnio stałem w kolejce po mięso i też czytałem. :mrgreen:
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Czarna_Smoczyca 



Wiek: 37
Dołączyła: 09 Lis 2011
Posty: 489
Skąd: Emmeloord
Wysłany: 2011-11-28, 21:07   

Ravena napisał/a:
w czasie jazdy z wizytą do rodziny


wczoraj, boskie 1,5h jazdy w jedna strone, maz za kolkiem, cora odleciala, a ja z ksiazka w reku. Tez zawsze znajde cos do czytania. I co mowicie, ze to choroba :shock: :mrgreen:
_________________
Herbata
 
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 26
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2011-11-28, 21:11   

Czarna_Smoczyca napisał/a:
ze to choroba


Ale jaka piękna :D
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Czarna_Smoczyca 



Wiek: 37
Dołączyła: 09 Lis 2011
Posty: 489
Skąd: Emmeloord
Wysłany: 2011-11-28, 21:24   

No ba, nic tylko zarazac :lol:
_________________
Herbata
 
 
     
Panna Jeż 



Dołączyła: 08 Lip 2009
Posty: 2422
Skąd: z mchu i paproci
Wysłany: 2011-11-28, 21:25   

Tak, tak, autobusy i tramwaje, poczekalnie i pociągi, dom, park... Jedną książkę (papierową) zdarzyło mi się czytać w drodze na przystanek. To był "Weiser Dawidek" bodajże ^^ Ale jest coś, co mnie od książek potrafi skutecznie odciągnąć - internet :-/ W tym sensie, że pochłania mi zbyt dużo czasu...
_________________
Niepamięć doda Ci skrzydeł...
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-11-28, 21:33   

Eva del Dolores napisał/a:
Ale jest coś, co mnie od książek potrafi skutecznie odciągnąć - internet W tym sensie, że pochłania mi zbyt dużo czasu...
Mam to samo, mam to samo, mam to samo... aż do znudzenia, żeby tak się z Tobą ciągle zgadzać... od teraz przestaję się zgadzać, choćby nawet wbrew sobie. A poza internetem Ty pewnie też potrafiłabyś oderwać mnie od książki. Na przykład... no wiesz...









...mogła byś kazać mi iść pomyć naczynia. :hehe:
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Panna Jeż 



Dołączyła: 08 Lip 2009
Posty: 2422
Skąd: z mchu i paproci
Wysłany: 2011-11-28, 21:42   

A Ty nie miałeś czegoś tam czytać? ^^

Wracając do tematu (NN, do czego Ty mnie zmuszasz!), moje uzależnienie od książek było chyba silniejsze, gdy byłam dzieckiem i nastolatką. W szkole należałam do tych cichych dzieci, trzymających się na uboczu. Najwięcej czasu spędzałam w bibliotece. Po szkole szłam też do mamy, która pracowała w bibliotece.... W domu wieczorami udawałam ze się uczę, a wyciągałam spod zeszytu kolejne Małgorzaty Musierowicz i tak dalej... ^^ Ponieważ rodzina należała do wcześnie kładących się spać, a ja swojego pokoju nie miałam, musiałam się nocami zamykać w łazience i zatykać wszelkie otwory, które przepuszczały światło... Człowiek musiał się nakombinować. A teraz ma swobodę, stos książek na stoliku, a siedzi na necie :]
_________________
Niepamięć doda Ci skrzydeł...
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-11-28, 21:55   

Grrr... nie zgadzam się, nie zgadzam się... grr...

Eva del Dolores napisał/a:
(NN, do czego Ty mnie zmuszasz!
Rozpoczynam uczłowieczanie Cię, wszystko jest na dobrej drodze, nie broń się, to nie ma sensu. :-P

Grrr... nie zgadzam się, nie zgadzam się... grr...

Eva del Dolores napisał/a:
moje uzależnienie od książek było chyba silniejsze, gdy byłam dzieckiem i nastolatką.
Czytywałem przeciętnie sześć książek tygodniowo.

Eva del Dolores napisał/a:
W szkole należałam do tych cichych dzieci, trzymających się na uboczu. Najwięcej czasu spędzałam w bibliotece.
Identycznie.

Eva del Dolores napisał/a:
Po szkole szłam też do mamy, która pracowała w bibliotece....
Moja akurat w urzędzie, więc nie bardzo pasowało, więc wracałem do domu, do książek.

Eva del Dolores napisał/a:
W domu wieczorami udawałam ze się uczę, a wyciągałam spod zeszytu kolejne Małgorzaty Musierowicz i tak dalej... ^^
Też coś tam czytałem Musierowicz w życiu ("Ida sierpniowa" to jej? no to tak). Ale w moim przypadku to raczej były "Tomki" albo książki o starościcu Wojskim Hena.

Eva del Dolores napisał/a:
ponieważ rodzina należała do wcześnie kładących się spać, a ja swojego pokoju nie miałam, musiałam się nocami zamykać w łazience i zatykać wszelkie otwory, które przepuszczały światło..
A ja chodziłem do kuchni i czytywałem przy małej lampce, nie raz do późniejszej nocy niż dziś to czasami robię, a też nie miałem swojego pokoju.

Eva del Dolores napisał/a:
Człowiek musiał się nakombinować. A teraz ma swobodę, stos książek na stoliku, a siedzi na necie :]
Exactly. :)

Także... zero podobieństw, zero, ZERO! :zlo
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-11-28, 21:56   

Wszyscy jesteście tu jacyś chorzy :mrgreen:

A ja razem z wami, chociaż u mnie objawy są raczej delikatniejsze. Owszem, bywa że czytam regulaminy w komunikacji miejskiej albo na przystanku w oczekiwaniu na autobus, jasne, że czytam nawet te głupie długie umowy dot. telefonów czy internetu (m.in. dlatego nie mogę pojąć jak można wpieprzyć się w jakąś totalnie głupią umowę). No pewnie, że do pociągu nie wsiądę bez książki.
Ale czytanie w kolejce w sklepie? czytanie na każdym spacerze? Do tego jeszcze nie doszedłem :D I nie zanosi się, do czytania potrzebuję trochę spokoju, nie lubie czytać w komunikacji miejskiej, nie warto otwierać książki na te 10-15 min. Bywało, że czytałem w nowojorskim metrze, bo tam wszędzie długo się jeździ, ale też średnio to lubiłem, wolałem pogapić się na ludzi.

Jak w zeszłe wakacje wyjechałem, to po jakiś 3 tygodniach często czułem zwyczajny głód, chciało mi się coś przeczytać, a dokładniej: beletrystyke. Raczej nie specjalnie byłem zainteresowany ulotkami i innymi takimi.

Eva del Dolores napisał/a:
A teraz ma swobodę, stos książek na stoliku, a siedzi na necie :]

A w necie czyta, tylko że nie książki... stosik czeka, a człowiek przy kompie.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 13