Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Uzależnienie od czytania
Autor Wiadomość
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-11-29, 12:24   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Wstałem dziś o 3 rano i odczułem potrzebę poczytania Tańca ze smokami. Poczytałem godzinkę i poszedłem dalej spać.

Dobre :) A jak książka?

Ja po obudzeniu nie czytam, bo mam problemy ze skupieniem wzroku i ogólnie długo dochodzę do siebie...
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2011-11-29, 12:30   

kenaz napisał/a:
Dobre :) A jak książka?


W porządku. Po prostu wczoraj poszedłem dość wcześnie spać, przebudziłem się wczesnym rankiem, sen przeszedł, a że książka była na wierzchu podczytałem sobie dwa rozdziały. Bardzo często zdarza mi się czytać rano, może nie tak wcześnie, ale 6 godzina, przed wyjściem na uczelnie to mi się często zdarza. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Żabka 



Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 1599
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2011-11-29, 13:07   

Witajcie! Mam na imię Agata i jestem lekturo holikiem...

Mój mąż się śmieje ze mnie, bo znam na pamięć wszystkie przystanki autobusów, którymi choć raz jechałam, bo kiedy nie mam lektury w torebce to czytam rozkład jazdy do znudzenia...

Poza tym czytam przy jedzeniu i przed spaniem, w czasie jazdy czymkolwiek... Niemalże nie rozstaję się z książką... Co czasem bywa uciążliwe (jak się ma dużo w torebce to jaka ona ciężka jest!)

Uwielbiam czytać i nie umiem się od tego odzwyczaić... A może i po co? ;-)
_________________
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne.
Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.

Mój blog: http://filmyksiazki.blogspot.com/
 
     
Procella 



Wiek: 37
Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 2210
Wysłany: 2011-11-29, 13:33   

M napisał/a:
To nie jest złe hobby - ja swoje uwielbiam - ale lepiej mieć na półce drobną kolekcję naprawdę ulubionych książek, że jak patrzysz na nie, to widzisz wyraźnie, dlaczego one tak ci się spodobały. W pewnym stopniu ulubione książki mówią o naszej osobowości, wyobraźni, ukrytych marzeniach.
Nie rozumiem do końca po co kupować książek zgodnie z zasadą "jak leci", przeczytać raz i zapomnieć co w jakiej książce było... Szkoda miejsca na półkach
M napisał/a:
A co robisz, jeśli kupujesz książkę i okazuje się ona gniotem? Jest to ryzyko, które podejmujesz kupując książkę "w ciemno". Ale co robisz potem? Sprzedajesz czy kolekcjonujesz specjalną półkę z gniotami niewartymi papieru, na którym zostały wydrukowane?

Na książki nigdy nie jest szkoda miejsca na półkach :mrgreen:

Ja lubię zbierać książki. Widok solidnie wypchanych regałów (zwłaszcza wypchanych książkami niekoniecznie ślicznymi, błyszczącymi i nowiutkimi oraz nieco zabałaganione) są dla mnie miłym widokiem i sprawiają, że dobrze się czuję w zawierającym je pomieszczeniu. A że czasem coś nie podejdzie - te półki to trochę taki "pamiętnik" zakupów i czytania.
_________________
Tumblr ~*~ Instagram ~*~ GoodReads
Raziel napisał/a:
Cthulhu fh'tagn i do przodu.
 
     
Panna Jeż 



Dołączyła: 08 Lip 2009
Posty: 2423
Skąd: z mchu i paproci
Wysłany: 2011-11-29, 15:34   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Wstałem dziś o 3 rano i odczułem potrzebę poczytania Tańca ze smokami. Poczytałem godzinkę i poszedłem dalej spać.

Uczniu, to jest wątek zdecydowanie dla Ciebie. Ale wiesz co, nie chodź na żadną terapię, z tego nie trzeba się leczyć :lol: Żabko, Ty też nie :)
_________________
Niepamięć doda Ci skrzydeł...
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2011-11-29, 16:14   

Eva del Dolores napisał/a:
Uczniu, to jest wątek zdecydowanie dla Ciebie


Mój post na podstawie którego wnioskujesz jest mylący, gdyż wcale nie czytam tak wiele jakbym chciał, jak to było za czasów studiów i liceum. Ale trudno mi wyobrazić sobie mój świat bez książek. One tak jakoś wplotły się w moje życie, że nawet jeśli nie czytam to zawsze idąc miastem wzrok tęsknie zmierza w kierunku mijanej księgarni, gdy zajdę do kogoś w gości nie mogę nie spojrzeć na biblioteczne półki, przejrzeć tytuły. Miesiąc bez kupienia książki jest jakiś szary. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-11-29, 16:15   

Mnie też się parę razy zdarzyło, że obudziłem się w środku nocy i nie mogąc usnąć sięgałem po książkę, bo jeśli mnie nie uśpi, to przynajmniej sobie poczytam. :mg: Oczywiście bywały też zarwane nocki przez książki oraz takie, kiedy długo leżałem wieczorem i aby nie marnować czasu w łóżku no i też po to, by się rozespać, schodziłem na dół, robiłem sobie herbatę i brałem się za książkę. I potem zamiast poczytać kwadrans i by zachciało się spać, na tyle, żebym usnął, kończyło się tak, że siedziałem godzinę, dwie, świt za oknem budził się do życia a ja wciąż zatopiony w lekturze. :lol:
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Panna Jeż 



Dołączyła: 08 Lip 2009
Posty: 2423
Skąd: z mchu i paproci
Wysłany: 2011-11-29, 16:23   

Ja nie potrafię przerwać sobie lektury, gdy coś bardzo mnie zainteresuje, więc czasem zdarza mi się siedzieć nawet do 4, 5 rano, ale nie powiem, by zdarzało się to bardzo często. Takie książki zazwyczaj darzę później dozgonną miłością :) Generalnie o sobie mogę chyba powiedzieć, że może nie czytam dużo, ale intensywnie :lol:
_________________
Niepamięć doda Ci skrzydeł...
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-11-29, 19:37   

Eva del Dolores napisał/a:
więc czasem zdarza mi się siedzieć nawet do 4, 5 rano

Mi też czasami, ale to jest rzadkość... książka musi być naprawdę dobra. Tak myślę że spośród tych kilkudziesięciu książek które przeczytałem w tym roku było góra z pięć, które wciągneły mnie aż tak bardzo.
 
 
     
sushi 
Prawie polonistka :D



Wiek: 32
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 168
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2011-11-29, 19:43   

Eva del Dolores napisał/a:
czasem zdarza mi się siedzieć nawet do 4, 5 rano

Miałam tak, gdy pierwszy raz czytałam Władce Pierścieni, Pachnidło czy Trzech muszkieterów.
Za to, jak czytałam Przedwiośnie to wstałam o 4:00, żeby poczytać przed szkołą.
_________________
Soft kitty, warm kitty, little ball of fur.
Happy kitty, sleepy kitty, purr purr purr.
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2011-11-29, 20:22   

Ja tam nie jestem uzależniony. Naturalnie, że mógłbym odstawić ten paskudny zwyczaj w dowolnie wybranej chwili, gdybym tylko zechciał. To jest wersja oficjalna i bronić jej będę niczym Winony Ryder. Rzekłem.

Najdziwniejsze miejsce, czy też może sposób czytania jakiego doświadczyłem, to... czytanie w ruchu ;-) kilkukrotnie książka wciągnęła mnie na tyle, że po prostu nie mogłem jej zamknąć wysiadając z autobusu/tramwaju i trzymając knigę w ręku dzielnie próbowałem czytać dalej, jednocześnie usiłując na nikogo i na nic nie wpaść. Z, o dziwo, wcale niezłym skutkiem. Książki, jakie akurat dzierżyłem, każdorazowo były tego warte.
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-11-29, 20:28   

Paleolog napisał/a:
Najdziwniejsze miejsce, czy też może sposób czytania jakiego doświadczyłem, to... czytanie w ruchu ;-) kilkukrotnie książka wciągnęła mnie na tyle, że po prostu nie mogłem jej zamknąć wysiadając z autobusu/tramwaju i trzymając knigę w ręku dzielnie próbowałem czytać dalej, jednocześnie usiłując na nikogo i na nic nie wpaść. Z, o dziwo, wcale niezłym skutkiem. Książki, jakie akurat dzierżyłem, każdorazowo były tego warte.


Mnie się zdarzyło kilka razy. W sumie nie jest to takie trudne, zwłaszcza jeśli chodniki szerokie/mało zaludnione. :)
Kiedyś opuściłam dwa zielone światła, stojąc przy pasach. I wiedziałam, że są, ale wolałam doczytać do końca rozdziału i dopiero przechodzić. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Panna Jeż 



Dołączyła: 08 Lip 2009
Posty: 2423
Skąd: z mchu i paproci
Wysłany: 2011-11-29, 20:31   

kenaz napisał/a:
Tak myślę że spośród tych kilkudziesięciu książek które przeczytałem w tym roku było góra z pięć, które wciągneły mnie aż tak bardzo

Ja miałam chyba dwie takie w tym roku (m.in. "Złodziejkę książek" :) )


A niedawno przejechałam swój przystanek, czytając list od R. ^^
_________________
Niepamięć doda Ci skrzydeł...
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-11-29, 21:34   

Eva del Dolores napisał/a:
Ja miałam chyba dwie takie w tym roku (m.in. "Złodziejkę książek" )

Dokładnie ten tytuł miałem na myśli. Nie mogłem przestać czytać. Była jeszcze Ręka mistrza i Ostatnie życzenie/Miecz przeznaczenia - i to kolejny raz czytane pochłonęły mnie bez reszty.

W ruchu czytałem, ale nie tak na ulicy... w mieszkaniu co najwyżej przemieszczając się do lodówki :D
 
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2011-11-29, 21:34   

O, też mi się niejeden raz zdarzyło iść z nosem w książce ulicą, ale to zwykle kończy się fatalnie. Kilka razy stałam się niemal ofiarą wypadku drogowego, raz omal nie wpadłam pod jadącą na sygnale erkę (wtedy akurat chyba czytałam list od przyjaciółki), raz zderzyłam się z rowerzystą (on biedak ucierpiał bardziej niż ja), innym razem przeszłam na czerwonym świetle przez bardzo ruchliwe skrzyżowanie (kierowcy krzyczeli i pukali się w głowę, nie żebym im się dziwiła ^^"), a także zdarza mi się iść, czytać, ale jak dojdę do jakiegoś zwrotu akcji, zatrzymuję się nagle i dopóki punkt kulminacyjny nie zostanie minięty, nie ruszę dalej - jestem każdym nerwem skupiona na książce ^^
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 12