Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Harny, Marek: "Zdrajca"
Autor Wiadomość
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-11-25, 19:00   Harny, Marek: "Zdrajca"

Wybierając tag, którym miałem określić tę książkę miałem problem, bowiem książka Marka Harnego nie jest ani do końca historyczna a ni całkiem obyczajowa. Głównym motywem tej pozycji jest lustracja w Kościele, a więc temat dość popularny i znany wielu. Bohaterem powieści jest ksiądz, który w wyniku fałszywych oskarżeń w prasie o zdradę i donoszenie na kolegów z opozycji niepodległościowej w latach 80-tych postanawia się zlustrować. Dostaje prawo dostępu do swojej teczki i akt z nią powiązanych. Trafia tam na dokumenty sygnowane pseudonimem TW "Przyjaciel", który wiedział zbyt wiele na jego temat i musiał być na prawdę blisko niego w owych latach. I, sam uznawany za zdrajcę z jednej strony przez byłych kolegów z huty Lenina a z drugiej przez obecnych kolegów - księży, chcąc nie chcąc zaczyna się pogrążać w śledztwie, które jest jak bagno - nieładnie pachnie i im bardziej się człowiek usiłuje z niego wydostać, tym głębiej się zapada.

A sam ksiądz przeszedł długą drogę do miejsca, w którym się znalazł. Syn reżimowego pisarza, ateisty, i sam ateista aż do dorosłości, były świetny uczeń, który się nieco zagubił, późniejszy pracownik Huty Lenina, jeden z pomysłodawców pierwszych strajków, nie do końca pewny samego siebie... wiele zmieniło się, kiedy poznał sekretarkę z Huty, Ewę, wierzącą i praktykującą katoliczkę. Przy niej przeszedł długa drogę od buntowniczego i pewnego siebie ateisty do młodzieńca, który ukrywając się przed milicją zaczął czytać Biblię (wg słów jego ojca: "tę żydowską cegłę") i nawet jeśli nie rozumiał, to zaczynał wyczuwać obecność Boga w swoim życiu i który ostatecznie przyjął chrzest podczas wyprawy wysokogórskiej z księdzem i grupą zaprzyjaźnionej młodzieży.

Jak wspomniałem nie jest to do końca powieść historyczna, choć można odnaleźć w niej kilku prawdziwych bohaterów ostatnich lat, ale po co? Ta książka ukazuje wszystkim wewnętrzną i nie tylko walkę głównego bohatera z teczkami i tym, co one wywołują w ludziach. Jest tam też, zwłaszcza na początku, obraz polskiego kościoła katolickiego po śmierci papieża Polaka - kościoła trochę zagubionego, nie do końca pewnego swojej wartości i rozbitego. Na prawdę interesująca to książka i sądzę, że autorowi udało się wyjść cało z potyczki z tematami niełatwymi. I tak się tylko zastanawiam... czy było by mu trudniej, gdyby nie był ateistą i nie stał do pewnego stopnia z boku? Nie wiem.

Tak czy inaczej moja ocena: 5/6
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
Ostatnio zmieniony przez Córka Lavransa 2012-01-04, 22:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-11-25, 20:10   

Nieznany napisał/a:
5/6

Wysoko, a to oznacza,ze zapamiętam tytuł, i jeśli gdzieś trafię na egzemplarz, to wezmę do ręki. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-11-25, 22:28   

Tak, bardziej niż sama kwestia lustracji, o której wolałbym czytać u Isakowicza-Zalewskiego, który pisze o faktach, spodobała mi się wewnętrzna przemiana bohatera z ateisty, lubiącego się zabawić z paniami niezbyt ciężkich obyczajów (nie damami negocjowalnego afektu a dziewczynami, których nie trudno było przekonać na nocną gimnastykę i "bye bye" o poranku) w księdza, wykładowcę, który jakoś sobie radzi z ciężarem swojego powołania. Ciekawe to jest nie tylko w aspekcie tej książki, ale tak sobie myślę, że znane są przecież przypadki młodych ludzi, którzy służyli do mszy i byli katolikami i przechodzili odwrotną drogę - do betonu PZPR, że wspomnę tylko Józefa Oleksego, który przecież studiował w seminarium duchownym w Tarnowie i gdyby go w owym czasie nie zamknęli (seminarium a nie Oleksego), to pewnie by został księdzem - a przecież ostatecznie został I sekretarze KW PZPR a później baronem SLD.
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-11-25, 22:33   

Nieznany napisał/a:
spodobała mi się wewnętrzna przemiana bohatera z ateisty, lubiącego się zabawić z paniami niezbyt ciężkich obyczajów (nie damami negocjowalnego afektu a dziewczynami, których nie trudno było przekonać na nocną gimnastykę i "bye bye" o poranku) w księdza, wykładowcę, który jakoś sobie radzi z ciężarem swojego powołania.


Mnie tez raczej ten aspekt książki bardziej by pociągał niż historyczno-rozliczeniowa strona sprawy lustracyjnej. Dlatego zamierzam się zmierzyć przy pierwszej okazji ze "Zdrajcą".

NN, określenie "damy negocjowalnego afektu" jest urocze. :lol:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2011-11-26, 09:08   

Córka Lavransa napisał/a:
NN, określenie "damy negocjowalnego afektu" jest urocze.

Nie zetknęłaś się z nim już u Pratchetta? ;-)
Hm, a propos Harnego, wśród moich Czytelników to bardzo popularny autor, tak myślałam, żeby kiedyś po niego sięgnąć, a recenzja i wysoka nota NN jeszcze bardziej ku temu skłania.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 13