Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Hawking, Stephen W.: "Teoria wszystkiego"
Autor Wiadomość
Atłasowa 



Wiek: 31
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 581
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-11-22, 12:13   Hawking, Stephen W.: "Teoria wszystkiego"

Autora nie trzeba chyba przedstawiać, książka to coś co lubię najbardziej, czyli bardzo zawiłe rzeczy wyjaśnione w taki sposób, żebym zrozumiała.

Opis wydawcy:
Cytat:
Niezwykły naukowiec w serii krótkich i pasjonujących wykładów referuje nam historię wszechświata od samych jego narodzin w chwili Wielkiego Wybuchu. W zajmujący sposób i z poczuciem humoru opowiada o tym, jak człowiek postrzegał kosmos setki, a nawet tysiące lat temu, i jak nasza wiedza stopniowo ewoluowała — od Arystotelesa, przez Kopernika i Galileusza, aż po Newtona, Einsteina i Hubble’a. Wyjawia, jak odkryto, że wszechświat wcale nie jest statyczny, lecz nieustannie się rozszerza, a także przewiduje konsekwencje tego procesu. Zdradza najściślej chronione tajemnice czarnych dziur, o których mówi, że badanie ich jest jak szukanie czarnego kota w piwnicy pełnej węgla. To dopiero początek całej zabawy… ale o tym musisz przeczytać już sam.


I fragment książki:
Cytat:
Już w 340 roku p.n.e. Arystoteles przedstawił w traktacie O niebie dwa dobre argumenty za tym, że Ziemia jest kulą, a nie dyskiem. Po pierwsze, zdał sobie sprawę, że do zaćmień Księżyca dochodzi wtedy, gdy Ziemia znajduje się między Księżycem a Słońcem. Cień Ziemi na Księżycu jest zawsze okrągły, co świadczy o tym, że Ziemia ma kształt kuli. Gdyby była płaskim dyskiem, jej cień byłby wydłużony i eliptyczny, chyba że w momencie zaćmienia Słońce znajdowałoby się zawsze dokładnie nad środkiem dysku.
Po drugie, Grecy zauważyli podczas swych licznych podróży, że im bardziej na południe znajduje się obserwator, tym niżej nad horyzontem widzi Gwiazdę Polarną. Wziąwszy pod uwagę dokonane w Egipcie i w Grecji pomiary położenia Gwiazdy Polarnej nad widnokręgiem, Arystoteles oszacował nawet, że przybliżony obwód Ziemi wynosi około 400 tysięcy stadionów. Nie wiadomo dokładnie, jaką długość miał stadion, ale można przyjąć, że było to około 180 metrów. Wobec tego długość obwodu Ziemi oszacowana przez Arystotelesa była prawie dwa razy większa od obecnie uznawanej za prawidłową.
Grecy mieli jeszcze jeden argument za tym, że Ziemia jest kulą. Jak inaczej można było wytłumaczyć fakt, że na horyzoncie najpierw pojawiają się żagle, a dopiero po jakimś czasie kadłub płynącego statku? Arystoteles sądził, że Ziemia stoi w miejscu, a Słońce, Księżyc, planety i gwiazdy obiegają ją po kołowych orbitach. Wierzył w to, ponieważ z jakichś przyczyn natury mistycznej czuł, że Ziemia stanowi centrum wszechświata, a ruch po orbicie kołowej jest najbliższy ideałowi.
W pierwszym wieku naszej ery koncepcja ta została rozwinięta przez Ptolemeusza w kompletny model kosmologiczny. Według niego Ziemia stanowiła środek wszechświata, otoczony przez osiem sfer, na których znajdowało się Słońce, Księżyc, gwiazdy i pięć znanych w jego czasach planet: Merkury, Wenus, Mars, Jowisz i Saturn. Planety poruszały się po powierzchni swoich sfer po małych okręgach, co miało wyjaśniać ich dosyć skomplikowane trajektorie, obserwowane na niebie. Sfera zewnętrzna była sferą tak zwanych gwiazd stałych, które zawsze pozostawały w niezmiennym położeniu względem siebie, ale wszystkie razem krążyły wokół Ziemi. Nie wiadomo było, co znajduje się poza sferą gwiazd stałych, ale z pewnością nie była to część wszechświata dostępna dla ludzkiego oglądu.
Model Ptolemeusza stanowił dosyć dokładny system przewidywania pozycji ciał niebieskich na nieboskłonie. Jednak aby wyznaczać je prawidłowo, Ptolemeusz musiał przyjąć założenie, że Księżyc porusza się po orbicie, która w pewnych miejscach znajduje się dwa razy bliżej Ziemi niż w innych. To z kolei oznacza, że Księżyc musi się czasem wydawać dwa razy większy niż zwykle. Ptolemeusz zdawał sobie sprawę z tej wady, ale mimo to jego model został ogólnie zaakceptowany. Kościół uznał go za zgodny z Pismem Świętym, zauważył bowiem tę ważną zaletę, że poza sferą gwiazd stałych zostawało sporo miejsca na raj i piekło.
W 1514 roku polski duchowny, Mikołaj Kopernik, zaproponował znacznie prostszy model wszechświata. Z obawy przed oskarżeniem o herezję na początku rozpowszechniał go anonimowo. Kopernik sądził, że Słońce stoi w miejscu pośrodku wszechświata, a planety obiegają je po kołowych orbitach. Niestety musiało upłynąć sto lat, zanim dokonania Kopernika zaczęto traktować z należytą powagą. Wtedy właśnie dwaj astronomowie — Niemiec Johannes Kepler i Włoch Galileusz — zaczęli publicznie głosić teorię ko-pernikańską, mimo że orbity przewidziane przez Kopernika nie pokrywały się dokładnie z tymi, które obserwowano. Ostateczny upadek modelu Arystotelesa i Ptolemeusza nastąpił w 1609 roku, kiedy Galileusz posłużył się do obserwacji nocnego nieba dopiero co wynalezionym teleskopem.
W wyniku obserwacji Jowisza Galileusz stwierdził, że towarzyszy mu kilka niewielkich, orbitujących wokół niego satelitów, czyli księżyców. Oznaczało to, że nie wszystkie ciała niebieskie muszą krążyć wokół Ziemi, jak sądzili Arystoteles i Ptolemeusz. Oczywiście nadal można było wierzyć, że Ziemia stoi w miejscu, a księżyce Jowisza poruszają się po niezwykle skomplikowanych orbitach wokół niej, sprawiając wrażenie, że obiegają swoją planetę. Niemniej jednak teoria Kopernika była znacznie prostsza.
W tym samym czasie Kepler zmodyfikował teorię Kopernika, sugerując, że orbity planet nie są okręgami, lecz elipsami. Przewidywania wreszcie zaczęły się zgadzać z wynikami obserwacji. Eliptyczne orbity Keplera były tylko doraźną hipotezą, i to dosyć odrażającą, ponieważ elipsa jest zdecydowanie mniej idealnym kształtem niż okrąg. Odkrywszy — niemal przez przypadek -że orbity eliptyczne są zgodne z wynikami obserwacji, nie potrafił z kolei pogodzić tego faktu z założeniem, że siłą utrzymującą planety na orbitach jest przyciąganie magnetyczne.
Wyjaśnienie tej sprzeczności pojawiło się znacznie później, w roku 1687, kiedy Newton opublikował dzieło Principia Mathematica Naturalis Causae. Była to prawdopodobnie najważniejsza praca w dziejach fizyki. Newton nie tylko sformułował w niej teorię wyjaśniającą zasady ruchu ciał w czasie i przestrzeni, ale także opracował metody matematyczne potrzebne do analizowania tego ruchu. Co więcej, postulował działanie prawa powszechnego ciążenia. Głosi ono, że dowolne dwa ciała we wszechświecie przyciągają się wzajemnie z siłą proporcjonalną do masy tych ciał i odwrotnie proporcjonalną do odległości między nimi. Ta sama siła powoduje spadanie przedmiotów na ziemię. Historia o tym, że Newton został uderzony jabłkiem w głowę, jest bardzo wątpliwa. On sam powiedział na ten temat tylko tyle, że koncepcja grawitacji przyszła mu do głowy, kiedy siedział zadumany, a bodźcem, który spowodował jej powstanie, był upadek jabłka.


hawking.jpg
Plik ściągnięto 8729 raz(y) 24,55 KB

Ostatnio zmieniony przez Córka Lavransa 2012-01-07, 21:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-11-22, 20:20   

Zawsze się bałam książek Hawkinga, byłam pewna, że nie zrozumiem, o czym pisze. Ale może spróbuję jednak. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
elemental 
elemental


Wiek: 35
Dołączył: 19 Paź 2011
Posty: 17
Wysłany: 2011-11-24, 15:07   

Po przeczytaniu tej książki zmienia się światopogląd. Człowiek uważa się za prawie pół-boga a jest tylko nic nie znaczącym trybikiem jeśli chodzi o wszechświat.
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-11-24, 15:12   

elemental napisał/a:
Po przeczytaniu tej książki zmienia się światopogląd. Człowiek uważa się za prawie pół-boga a jest tylko nic nie znaczącym trybikiem jeśli chodzi o wszechświat.
Mógłbyś rozwinąć swoją wypowiedź? Proszę o to dlatego, gdyż uważam, że rzuciłeś jedynie będący w potocznym użyciu banał, taki powszechnie obowiązujący ogólnik, który choć niewątpliwie bardzo prawdziwy - to tak naprawdę nic nie oznacza i niewiele wnosi do dyskusji. Ponadto, wielce jestem ciekaw w jaki to sposób wymieniona książka wpłynęła na zmianę twojego światopoglądu. Zmieniła go o 180 stopni? Wywróciła do góry nogami?
 
     
lisclistopadowy 
lisclistopadowy



Wiek: 33
Dołączyła: 19 Lis 2009
Posty: 89
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-05-15, 21:14   

Córka Lavransa napisał/a:
Zawsze się bałam książek Hawkinga, byłam pewna, że nie zrozumiem, o czym pisze. Ale może spróbuję jednak. :)

Może spróbuj od czegoś dla młodszych czytelników. Stephen i Lucy Hawking napisali dwie książki dla dzieciaków, 10-13 latków. Mam tę drugą: Jerzy i wielki wybuch. Informacje dostosowane do możliwości poznawczych nastolatków. Ale, bez żadnego wstydu, przyznam, że czytałam z zapartym tchem, czasem pierwszy raz rozumiejąc o cho chodzi z np. hadronami...

jerzy i wielki wybuch - hawking3.jpg
Plik ściągnięto 237 raz(y) 352,03 KB

 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2012-05-15, 21:53   

lisclistopadowy napisał/a:
Informacje dostosowane do możliwości poznawczych nastolatków.

Znaczy, jest szansa. Niewielka, ale jest... :D Dzięki za info, spróbuję.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
lisclistopadowy 
lisclistopadowy



Wiek: 33
Dołączyła: 19 Lis 2009
Posty: 89
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-05-30, 00:51   

Nie trać nadziei :D jak mnie się udało pojąć coś poza spójnikami to nie jest źle:D A jeszcze dodam, że są w książce prześliczne fotografie z teleskopu Hubbla....
 
     
gustaw


Dołączył: 27 Cze 2013
Posty: 1
Wysłany: 2013-06-27, 09:28   

Świetna książka, polecam ;)
_________________
pakiety-dodatkowe/pakiet-canal+/ telewizja/poznaj-telewizje-cyfrowa/serwis-informacyjny/
 
     
corruption


Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 4
Wysłany: 2014-01-10, 17:18   

Uwielbiam podejście Hawkinga, książka jest świetna
 
     
Yacek 


Wiek: 33
Dołączył: 13 Gru 2013
Posty: 180
Wysłany: 2014-01-13, 17:49   

Ja też go lubię, przeczytałem całe 2 jego książki!
lisclistopadowy napisał/a:
dodam, że są w książce prześliczne fotografie z teleskopu Hubbla....

Pech chce, że takie kosmiczne fotografie są obrabiane przez grafików, i to dość gruntownie. Efekt jest jednak niezły :)
_________________
http://nielubieczytac.blogspot.com/
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 16