Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Harry Potter (Rowling J. R.)
Autor Wiadomość
Loki 
Viking Redhead



Wiek: 24
Dołączyła: 23 Wrz 2011
Posty: 225
Skąd: z Marchii Cienia
Wysłany: 2011-10-11, 20:44   

Fanfiki! Nie, tylko nie to! :-P Starałam się nie czytać fanfików potterowskich, bo zwykle są kiczowate. Zresztą ja w ogóle za fanfikami nie przepadam ^^

Luuuuna...trochę mnie dziewczę drażniło, przyznam, ale nie aż tak, by jej nie lubić.

Oldman wypadł targicznie w ekranizacji, dla mnie Syriusz i "Więzien Azkabanu" to najlepsze rzeczy, które mogły się tej serii przydarzyć, ale w filmie wypadło to tragicznie.
_________________
Never walk
away from home
ahead of your axe and sword.
You can't feel a battle
in your bones
or foresee a fight.
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2011-10-11, 20:49   

Loki napisał/a:
Luuuuna...trochę mnie dziewczę drażniło, przyznam, ale nie aż tak, by jej nie lubić.


Luna była genialna w filmie *_* Taka, tak.. Jakby ciągle była naćpana. Wspaniała.
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Loki 
Viking Redhead



Wiek: 24
Dołączyła: 23 Wrz 2011
Posty: 225
Skąd: z Marchii Cienia
Wysłany: 2011-10-11, 20:52   

W filmie troszkę lepsza niż w książce ;-)
_________________
Never walk
away from home
ahead of your axe and sword.
You can't feel a battle
in your bones
or foresee a fight.
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-10-11, 22:01   

Cytat:
Nie pamiętam całości, bo widziałam ją tylko raz. Pamiętam tylko, że wyjątkowo nie pasował mi Oldman w głównej roli, zwłaszcza z tymi siwymi loczkami, szczerzący zęby z plakatów, jakby namawiał na wizytę u dentysty. Te plakaty mnie okropnie zraziły do tego filmu, miało być szaleńczo i groźnie, a było tragikomicznie.

No właśnie Oldman w roli Syriusza... świetny aktor, ale mi w tej roli po prostu nie pasował - co w sumie było dziwne, bo duża część (właściwie większość) obsady była dobrana znakomicie, a szczególnie Ron, McGonagall, Luna, Dumblodore i Hagrid.

Lunę uwielbiam i w książce i w filmie! jest cudowna :evil3: aż chyba odpalę jutro film, żeby sobie na nią popatrzeć.. szkoda że tak jej mało.
Z dziewczyn irytowała mnie Ginny. Dziwiłem się, dlaczego Harry wolał ją od Cho - kto normalny oparłby się uroczej azjatce? ;-)
 
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2011-10-11, 22:23   

kenaz napisał/a:
Z dziewczyn irytowała mnie Ginny. Dziwiłem się, dlaczego Harry wolał ją od Cho - kto normalny oparłby się uroczej azjatce?


Obie były głupie xD Ale prawda wolałam jednak Cho. Nie wiem dlaczego... chyba tylko z tego powodu, że nie była Giny, bo ta... To było takie straszne dziecię o.O

A jeśli o film chodzi, genialnie wypadła Hermiona w pierwszej części, wyglądała dokładnie tak jak powinna ^^
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-10-11, 22:55   

Cytat:
A jeśli o film chodzi, genialnie wypadła Hermiona w pierwszej części, wyglądała dokładnie tak jak powinna ^^

I zachowywała się jak Hermiona w pierwszej książce :) ale potem jakoś znormalniała i ogólnie jakby wyblakła.
 
 
     
Loki 
Viking Redhead



Wiek: 24
Dołączyła: 23 Wrz 2011
Posty: 225
Skąd: z Marchii Cienia
Wysłany: 2011-10-12, 08:01   

I Ginny i Cho do odstrzału :witch: Ale Cho bardziej, zwłaszcza ta książkowa, tak mnie niepomiernie wnerwiała, że miałam ochotę na miotnięcie owocem.

A Hermiona w filmie była idealnie odegrana, tak właśnie ją sobie wyobrażałam ^^ Zresztą Hermiona to jedyna dziewczynka, którą lubię, a byłam krytyczna wobec filmu, więc to duży sukces ^^
_________________
Never walk
away from home
ahead of your axe and sword.
You can't feel a battle
in your bones
or foresee a fight.
 
     
Aura 
dama z książką


Dołączyła: 20 Gru 2010
Posty: 253
Wysłany: 2011-10-13, 11:55   

M napisał/a:
Gustuję w książkach kierowanych do zdecydowanie wyższej wiekowo grupy odbiorców niż czytelnicy przechodzący z okresu dzieciństwa o okres wczesnej młodości

Szkoda, można przeoczyć w ten sposób niejedną wspaniałą książkę.

Loki napisał/a:
Starałam się nie czytać fanfików potterowskich, bo zwykle są kiczowate. Zresztą ja w ogóle za fanfikami nie przepadam ^^

Po fanfiki sięgam tylko wtedy, jeśli bardzo mnie zainteresuje kanon. Wtedy to jakby przedłużenie książki/filmu :)
Ale... kiczowate? :shock: Może mówisz o blogaskach pisanych przez 11-latki, w których zazwyczaj występują Huncwoci, Lilka i jej przyjaciółki ;-) Poza nimi są setki opowiadań, długich i krótkich, na poważnie i na wesoło itp. naprawdę bardzo dobrych, wiele z nich znacznie lepszych niż książka.
Za jedną z zalet Pottera uważam to, że okazał się tak inspirujący dla wielu autorów :)

Córka napisał/a:
To jest właśnie to, co zabiło tę serię, podobno Rowling chciała zadowolić wszystkich fanów i wyszło, jak wyszło, czyli nie wyszło

Może... Para Sev/Lily czy zakończenie bardzo mocno kojarzą sie z fanfikami xd
Żal mi było Severusa i szkoda, że Lily wybrała rozczochranego Pottera zamiast niego :evil:

Za Cho też nie przepadam. Chociaż w sumie była Krukonką i chyba dobrze czarowała podczas zajęć gwardii Dumbledore'a w 5 tomie, więc może była kimś więcej niż tylko zapłakaną lalunią ;-)
Ginny była okropna, ale w gruncie rzeczy poza nią nie było żadnej partnerki dla Harry'ego.

Lubię za to rodzinę Weasleyów całościowo, sceny z nimi, zwłaszcza w Norze, były pełne ciepła.
 
     
Loki 
Viking Redhead



Wiek: 24
Dołączyła: 23 Wrz 2011
Posty: 225
Skąd: z Marchii Cienia
Wysłany: 2011-10-13, 12:12   

Ja w sumie wszystkie fanfiki ze wszystkich fandomów uważam za kicz. Jestem za oryginalnością i własnym pomysłem. Nie zdzierżyłabym Pottera napisanego przez fankę. Tak samo, jak bym nie zdzierżyła czegoś Tada Williamsa napisanego nawet przez najbardziej utalentowanego fana. Może to uraz z dzieciństwa? :mrgreen:

Ale na poważnie, wszystko co udało mi się przeczytać kiedyś dawwnnnooo temu i było fanfikiem, było dla mnie niestrawne. Niestety nie wiem do jakiej grupy wiekowej należały autorki, ale wiem, że jedna miała lat 23 ^^
_________________
Never walk
away from home
ahead of your axe and sword.
You can't feel a battle
in your bones
or foresee a fight.
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2011-10-13, 17:46   

Aura napisał/a:
Po fanfiki sięgam tylko wtedy, jeśli bardzo mnie zainteresuje kanon. Wtedy to jakby przedłużenie książki/filmu

spotkałam kilka naprawdę dobrych fanfików z Harrgo Pottera. Spodobały mi się głównie dlatego, że była to mniej więcej ta sama historia napisana z perspektywy innego bohatera. Tak więc miałam okazję jakby "dogłębniej" poznać Lupina czy Seversusa. Zdecydowanie popieram pisanie fanfików, niektóre naprawdę powalają bardziej, niż sama książka.
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-10-17, 10:28   

Aura napisał/a:
Szkoda, można przeoczyć w ten sposób niejedną wspaniałą książkę.
Myślę, że w tym momencie musielibyśmy rozpocząć tak naprawdę dyskusję, która przypuszczalnie powinna trwać co najmniej kilka dni i zajęłaby kilkanaście stron na forum... Tyle, że najprawdopodobniej nie doszlibyśmy do żadnego sensownego konsensusu. Pytanie czy chcemy tego czy nie ;-) Szanuję twoje zdanie i oczywiście mogę poniekąd potwierdzić fakt, że rzeczywiście jako osoba dorosła czytając książki dla dorosłych mogę przeoczyć wspaniałą książkę należącą do kategorii książek dla dzieci czy młodzieży. To oczywiste i podejrzewam, że całkiem sporo takich książek w swoim życiu przeoczyłem. Nasuwa się tylko pytanie czy jako dojrzały czytelnik odczuwam z tego powodu jakikolwiek dyskomfort? Raczej niespecjalnie ;-) Zwłaszcza, że akurat po "Harry'ego Pottera" sięgnąłem z ciekawości czy to naprawdę jest tak dobre, jak się powszechnie uważa. Niestety, zawiodłem się, ale przynajmniej potwierdziłem fakt, że książki kierowane przez ich autorów do grupy wiekowej leżącej na styku literatury dziecięcej i młodzieżowej nie są dla mnie... i sięgnę po nie co najwyżej w momencie posiadania dzieci, aby potomkowi moich lędźwi poczytać przed snem... o ile wcześniej sam nie zasnę, co przy poziomie I tomu będzie niezmiernie ciężkie ;-) Tyle.
 
     
Loki 
Viking Redhead



Wiek: 24
Dołączyła: 23 Wrz 2011
Posty: 225
Skąd: z Marchii Cienia
Wysłany: 2011-10-17, 14:06   

Harry Potter być może był kierowany ku młodszej widowni, ale znam bardzo dużo osobników dorosłych, którzy zaczytywali się w tych książkach. Więc coś dla dorosłego czytelnika musi tam być ;-)

Wiem, wiem, po prostu Ci nie podeszło i ja rozumiem ^^
_________________
Never walk
away from home
ahead of your axe and sword.
You can't feel a battle
in your bones
or foresee a fight.
 
     
Atłasowa 



Wiek: 31
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 581
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-10-18, 10:23   

Ja byłam zdziwiona, jak bardzo Harry Potter mi podszedł, co prawda zaczęłam czytać, kiedy byłam jeszcze w targecie czytelnika młodzieżowego, ale ostatni tom skończyłam już na studiach. I fakt, że uważam się za "dojrzałego" czytelnika, który czyta "poważne" książki nie przeszkodził mi wcale wyobrażać sobie jak biegam z różdżką po Hogwarcie. Chyba po prostu tematy związane z czarownicami rozbudzają moją wyobraźnię, a jeśli przy tym są dobrze napisane i gładko się czyta, a w Harrym i w oryginale i w tłumaczeniu tak było, to czemu nie :) Jest za to wiele moich książek z dzieciństwa i yyy "młodzieństwa" po które za nic bym nie sięgnęła, przypuszczam, że kiedyś przeze mnie ubóstwiana "Ania z Zielonego Wzgórza" wywołałaby u mnie podobny odruch wymiotny jak większość literatury kobiecej.

P.S. Choć nie mam czasu na oglądanie, ciągle podoba mi się anime, ot z pewnych rzeczy się wyrasta,a z pewnych nie.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-10-20, 23:48   

Aura napisał/a:
Ginny była okropna, ale w gruncie rzeczy poza nią nie było żadnej partnerki dla Harry'ego.


Zgoda, pytanie brzmi, po co jakakolwiek partnerka dla Harry'ego? Według mnie ta ostatnia część "po latach" była niepotrzebna. Może Rowling chciała coś w ten sposób zamknąć, udowodnić, że więcej tomów nie będzie, ale wyszło okropnie "harlequinowo".
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-10-20, 23:57   

Córka Lavransa napisał/a:
Według mnie ta ostatnia część "po latach" była niepotrzebna.

i te imiona ich dzieci! zgroza!
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 13