Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Harry Potter (Rowling J. R.)
Autor Wiadomość
Loki 
Viking Redhead



Wiek: 23
Dołączyła: 23 Wrz 2011
Posty: 225
Skąd: z Marchii Cienia
Wysłany: 2011-10-01, 14:42   Harry Potter (Rowling J. R.)

Aż się dziwię, że nie ma takiego tematu :) Jak zapatrujecie się na fenoment młodego czarodzieja? Czy to dla Was tylko bajka dla dzieci, czy dorastaliście z nią, czy może będąc dorosłymi ludźmi, doceniacie pomysł? A może jest odwrotnie, nie lubicie Pottera i drażni Was?

Z chęcią podyskutuję, zwłaszcza z tymi którymi nie lubią Pottera, gdyż sama go uwielbiam :mrgreen:
_________________
Never walk
away from home
ahead of your axe and sword.
You can't feel a battle
in your bones
or foresee a fight.
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 24
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2011-10-01, 15:01   

Ja też przepadam za Harrym Potteram, mimo że sporej ilości bohaterów po prostu nie lubię. Myślę, że wiele o mnie powie fakt, iż po przeczytaniu pierwszej części czekałam na list z Hogwartu :c
Nie przyszedł!
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Loki 
Viking Redhead



Wiek: 23
Dołączyła: 23 Wrz 2011
Posty: 225
Skąd: z Marchii Cienia
Wysłany: 2011-10-01, 15:29   

Mam to samo, nie lubię większości bohaterów, a książki kocham. Ciekawy psychologiczny problem ^^
_________________
Never walk
away from home
ahead of your axe and sword.
You can't feel a battle
in your bones
or foresee a fight.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8358
Wysłany: 2011-10-01, 20:04   

Lubię Harry'ego Pottera do tego stopnia, że mam i przeczytałam całą serię zarówno w oryginale, jak i w tłumaczeniu.

Co do postaci - jawią mi się jako mało emocjonująca masa, może szczególna sympatią darzę Freda i George'a, a reszta jest mi w zasadzie obojętna. Nieco bawi mnie Voldemort, największy czarnoksiężnik wszechczasów, który jest wiecznie niedoinformowany, wiecznie nie zdąża na czas i wiecznie ktoś mu rzuca kłody pod nogi. Kojarzy mi się z Leslie Nielsenem z Nagiej Broni. :mrgreen:

Ostatni tom serii uważam za haniebną porażkę, wątki zerżnięte z Matrixa i zakończenie zerżnięte z Danielle Steel drażnią mnie jak mało co. Moim ulubionym tomem jest "Czara ognia". :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Kamil 



Wiek: 30
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-10-01, 21:26   

Uwielbiam. Miałem chyba 12 lat jak przeczytałem pierwsze 2 tomy (więcej nie było), pochłonąłem w moment i z niecierpliwością wyczekiwałem Więźnia Azkabanu. Od tamtej pory byłem wielkim fanem, założyłem strone internetową (w sieci była tylko strona Tytusa Hołdysa, może ktoś pamięta?) prowadziłem ją z 2 lata, miałem całą redakcje, nauczyłem się masy rzeczy, miałem hosting na sponsorowanym serwerze z powodu popularności strony. Potem stron namnożyło się cała masa (szczególnie po filmie) a ja straciłem zapał do prowadzenia strony, może trochę daltego, że nie podobało mi się jaki kierunek obrały fanowskie strony - większość uwagi skupiały na filmach, aktorach i plotkach. Ale wciąż wyczekiwałem na kolejne premiery i chodziłem o północy do księgarni.

Najbardziej lubię pierwsze 4 tomy (na prawdę nie umiem wskazać jednego), choć pozostałe tomy (a nawet 7 po wycięciu ostatniego rozdziału) też mi się podobają. Największą sympatię mam do Freda i George'a, chociaż głównych bohaterów też lubię, może poza Harrym w Zakonie Feniksa gdzie jest trochę trudny do zniesienia. Najciekawszą wg mnie postacią jest Snape. Co do Voldemorta: czytając nie miałem takich odczuć jak Córka, za to pojawiły się w trakcie oglądania filmu).

Tomy 1-4 czytałem wielokrotnie, 5 dwa razy, 6-7 raz. Z tego też powodu chętnie odświeżę sobie całość, ale tym razem w oryginale (tylko się przemóc muszę :) ), wydanie amerykańskie stoi już na półce (nie lubie tych brytyjskich okładek...).
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8358
Wysłany: 2011-10-01, 22:40   

Cytat:
(nie lubie tych brytyjskich okładek...).


Ja mam serię Bloomberg w twardej oprawie. Dostałam kiedyś ni z gruszki, ni z pietruszki szósty tom w tej formie i potem przez długi czas zbierałam resztę tak, żeby pasowała. Rysunki rzeczywiście trochę nie teges. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Kamil 



Wiek: 30
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-10-01, 23:26   

Córka Lavransa napisał/a:
Ja mam serię Bloomberg w twardej oprawie. Dostałam kiedyś ni z gruszki, ni z pietruszki szósty tom w tej formie i potem przez długi czas zbierałam resztę tak, żeby pasowała. Rysunki rzeczywiście trochę nie teges.

Pewnie wersja "children"? Bo ta "adult" nie była taka zła. W twardej+obwoluta mam Księcia, o takie: http://tnij.org/nncp no i cały zestaw w Paperback, tanie, słabe jakościowo, ale przeczytać można.

chyba Bloomsbury?:)
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8358
Wysłany: 2011-10-01, 23:54   

kenaz napisał/a:
chyba Bloomsbury?:)


Tak to jest, jak się cały tydzień siedzi na dziwacznych stronach, teraz już wszędzie widzę Bloomberg. :) Jasne, że Bloomsbury.

o, takie
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Loki 
Viking Redhead



Wiek: 23
Dołączyła: 23 Wrz 2011
Posty: 225
Skąd: z Marchii Cienia
Wysłany: 2011-10-02, 08:53   

Voldemort wydaje mi się śmieszny. Niby jest strasznie zły, ale jest okropnie przerysowany i trochę taki "na siłę".

Ooo, Fred i George tak, tak, tak :) Chyba jedyne postacie z pokolenia Harry'ego, które trawię. Poza tym ze starszego pokolenia Lucjusz i Syriusz, reszta do odstrzału ^^ No, może i Hermiona.

Ostatni tom w ogóle mi się nie podobał, tak bardzo, że go do końca nie przeczytałam. Tomy 1-5 czytałam chyba z 15 razy, po prostu szał. Mój ulubiony to chyba "Więzień Azkabanu", chyba przez wątek Huncwotów i brak Lordzia Voldzia ^^
_________________
Never walk
away from home
ahead of your axe and sword.
You can't feel a battle
in your bones
or foresee a fight.
 
     
Aura 
dama z książką


Dołączyła: 20 Gru 2010
Posty: 251
Wysłany: 2011-10-11, 15:38   

Kocham Harry'ego, swego czasu byłam prawdziwą potteroholiczką :) Mnóstwo czasu spędzałam na forach potterowych, na czytaniu fanfików, na pisaniu fanfików, po prostu miałam głowę pełną Harry'ego :)

Córka Lavransa napisał/a:
Co do postaci - jawią mi się jako mało emocjonująca masa, może szczególna sympatią darzę Freda i George'a, a reszta jest mi w zasadzie obojętna.

A to dziwne, mi zawsze postaci wydawały się bardzo zróżnicowane, każda z nich jest inna. Właściwie wszyscy wydają mi się ciekawi i do większości czuję sympatię :)

Freda i George'a akurat zbytnio nie lubiłam, a raczej byli mi totalnie obojętni.

Mój ukochany bohater to Remus Lupin, taki oryginalny wilkołak. Byłam nim zauroczona :) Poza nim Snape, świetny, mroczny i zagadkowy. Dumbledore (jego historia to właściwie jedyna rzecz w 7 tomie, która mi się podobał), Hermiona. W mniejszym stopniu Luna, Fleur i Tonks. Siostry Black to też ciekawe, choć niesympatyczne postaci.

Nie trawię jedynie Ginny i Jamesa Pottera :evil:

Voldi faktycznie przerysowany, ale strasznie trudno jest stworzyć ucieleśnienie zła, które nie jest przesadnie przerysowane. Trzeba jednak przyznać, że Voldi miał ciekawą historię, przedstawioną w 6 tomie.

Z książek najbardziej lubię tomy 3, 4 i 5. Najbardziej chyba 3, ze względu na oryginalność i na kochanego Remusa. "Więzień Azkabaniu" to też jedyna ekranizacja, która przypadła mi do gustu.
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-10-11, 15:50   

Szczerze powiedziawszy, nie przepadam za cyklem o Harrym z Portierni ;-) Czytałem tylko pierwszy tom i odniosłem wrażenie, że to taka typowa lektura dla dzieci - jedenastolatków i dwunastolatków. Właśnie przez ten typowy infantylizm powieści J.K. Rowling nie miałem nigdy ochoty i chęci sięgnięcia po kolejne przygody młodego czarodzieja. Gustuję w książkach kierowanych do zdecydowanie wyższej wiekowo grupy odbiorców niż czytelnicy przechodzący z okresu dzieciństwa o okres wczesnej młodości ;-)
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 24
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2011-10-11, 16:02   

M napisał/a:
Czytałem tylko pierwszy tom i odniosłem wrażenie, że to taka typowa lektura dla dzieci - jedenastolatków i dwunastolatków.


Prawda. Myślę, że to dlatego ludzie, a przynajmniej dużo osób mi znanych będących w bliskim mojemu wieku, niejako dorastało z Potterem. Cykl tych książek także, co by nie powiedzieć, stawał się coraz bardziej poważny z każdym tomem. Dlatego tak dobrze się to czytało. Mimo, że teraz nie jestem wielką fanką całego cyklu, to pozostaje mi sentyment i nie powiem, dalej w jakiś sposób mi się podoba.
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 45
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2011-10-11, 16:51   

Zetknelam sie z Harry Potterem juz po trzydziestce. Przeczytalam piec pierwszych tomow. Ksiazka ma niesamowity klimat. Uwielbiam. :)
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 23
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3331
Wysłany: 2011-10-11, 18:18   

Ja tam miło wspominam, bo jedna z moich pierwszych książek, ale te dalsze tomy czytałem już z rozpędu. Nie do końca trafiał już do mnie ten świat czy postacie.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8358
Wysłany: 2011-10-11, 20:06   

Aura napisał/a:
na czytaniu fanfików, na pisaniu fanfików


Brrr, fanfiki. To jest właśnie to, co zabiło tę serię, podobno Rowling chciała zadowolić wszystkich fanów i wyszło, jak wyszło, czyli nie wyszło. :-/ Choć nie wątpię, że miło się takie coś tworzy.

Aura napisał/a:
Luna


Pozytywna wariatka. Umiałabym się z nią dogadać. :)

Aura napisał/a:
"Więzień Azkabanu" to też jedyna ekranizacja, która przypadła mi do gustu


Nie pamiętam całości, bo widziałam ją tylko raz. Pamiętam tylko, że wyjątkowo nie pasował mi Oldman w głównej roli, zwłaszcza z tymi siwymi loczkami, szczerzący zęby z plakatów, jakby namawiał na wizytę u dentysty. Te plakaty mnie okropnie zraziły do tego filmu, miało być szaleńczo i groźnie, a było tragikomicznie.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 12