Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Herman Hesse
Autor Wiadomość
Pazzak 
I Love Looking Good



Wiek: 28
Dołączył: 04 Maj 2013
Posty: 489
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-20, 21:55   Herman Hesse

Herman Hesse to ulubiony autor mojego kolegi, oto co o nim pisze Wikipedia:
Cytat:
Hermann Karl Hesse, ps. „Emil Sinclair” (ur. 2 lipca 1877 w Calw, zm. 8 sierpnia 1962 w Montagnoli w kantonie Ticino) – prozaik, poeta i eseista niemiecki o poglądach pacyfistycznych. Okazjonalnie również rysownik i malarz.

Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1946 r. Z uzasadnienia jury otrzymał ją „za inspirującą twórczość, która w swoim rozwoju ku śmiałości i głębi reprezentuje zarówno klasyczne ideały humanisty, jak i wysokie wartości stylu” za „szlachetnie podniosłą i różnorodną poezję, która zawsze wyróżniała się świeżością natchnienia i rzadko spotykaną czystością ducha”[1], a także za „talent epicki i dramatyczny”[2].

Autor powieści o kontekście egzystencjalnym, nawiązujących do filozofii buddyjskiej oraz psychoanalizy, których tematem jest zazwyczaj samotne poszukiwanie harmonii i głębi duchowej w skłóceniu ze społeczeństwem (Wilk stepowy, Siddhartha). Jego twórczość należy zdaniem Tomasza Manna do „szczytowych i najczystszych dokonań naszej epoki”
_________________

"Widzę piękne miasto z białego marmuru"
 
 
     
Pazzak 
I Love Looking Good



Wiek: 28
Dołączył: 04 Maj 2013
Posty: 489
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-20, 21:56   

I moja recenzja "Wilka Stepowego"

Cytat:
Do "Wilka Stepowego" zabierałem się bardzo długo. Najpierw polecił mi go J., wychwalając jak dobra jest to powieść. Utkwiło mi to gdzieś z tyłu głowy, ale nie wracałem do tego przez długi okres czasu; dopiero niedawno pomyślałem sobie, że może warto byłoby po tą książkę sięgnąć, co też zrobiłem. Zapraszam do przeczytania recenzji.


Najsławniejsza powieść Hermanna Hessego wyrasta z atmosfery lat dwudziestych, z kryzysu wartości, jaki dotknął Europę między dwiema wojnami, a także z ówczesnej fascynacji psychoanalizą i jazzem. Do dziś jednak "Wilk stepowy" nie stracił na aktualności. Czytelniczy renesans tej książki rozpoczął się w latach sześćdziesiątych, kiedy to w Stanach Zjednoczonych zafascynowała pokolenie późniejszych hippisów i stała się wielkim bestsellerem. Zapis przeżyć osamotnionego artysty, Harry ego Hallera, frapuje obrazem natury ludzkiej, wizją obecnych w każdym z nas skrajności i sprzeczności a także narracją, która balansuje na granicy rzeczywistości i narkotycznej wizji. I właśnie wielość perspektyw i wieloznaczna konstrukcja stanowi o jakości literackiej "Wilka stepowego", którego Tomasz Mann porównywał z "Fałszerzami" Gide'a i "Ulissesem" Joyce'a.


Na www.lubimyczytac.pl napisałem: książka, polecona mi przez J., na pewno przykuwa uwagę. Jest świetnie napisana, kojarzyła mi się, z Oscarem Wildem, a dokładniej jego "Dorianem Grayem", wiem, odległe skojarzenie, ale chyba wiecie o co chodzi, mam na myśli taką naprawę solidną i mądrą książkę, która dowodzi doskonałego warsztatu autora. Połknąłem ją w tydzień, może krócej, była to solidna dawka rozrywki. Jak każdy, kto mnie zna, wie, lekceważąco patrzę na wszelkie wymuskane interpretacje "intelektualistów" książek czy też filmów, ponieważ jestem typowym "amerykańskim" popcornowym zjadaczem strawy duchowe. W związku z tym jak tylko sięgnąłem w głąb Internetu i poczytałem najróżniejsze interpretacje tej książki to mina mi nieco zrzedła. Ogólnie rzecz biorąc zgodzę się, że końcowe fragmenty mogły być niczym więcej jak narkotyczną wizją, jednak niektóre wymyślone na siłę interpretacje były kiepściutkie. Ciekawy jest sam koncept "wilka stepowego", jako istoty mieszkającej w określonym typie ludzi, niewątpliwie fajnie byłoby się nad tym kiedyś zastanowić. Mimo wszystko nie zapałałem do głównego bohatera sympatią, ale warsztat autora był na tyle dobry (a może książka była na tyle krótka?), że mi to specjalnie nie przeszkadzało. Dlatego książka dostaje ode mnie solidne 8/10, a biorąc pod uwagę moją sympatię do J. naciągane 9/10.
I na zakończenie passusik, który utknął mi w pamięci:

[...] przyjrzyj się jakiemukolwiek zwierzęciu, kotu, psu, ptakowi [...] Zobaczysz, że one wszystkie są prawdziwe, że żadne nie jest zakłopotane, każde wie, co ma robić i jak się zachować. Nie chcą imponować. Żadnej komedii. Są takie, jakie są, jak kamienie i kwiaty albo jak gwiazdy na niebie.
_________________

"Widzę piękne miasto z białego marmuru"
 
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3388
Wysłany: 2015-08-21, 11:22   

Czytało się dobrze, ciekawie zarysowane, chociaż chyba bardziej jako tło czasy, ale trudno było mi poczuć jakąkolwiek więź z głównym bohaterem - może dlatego, że nie przepadam za wszelakimi tak inteligentnymi, że aż tragicznymi w swoim jestestwie bohaterami. Męczą mnie takie postacie, bo kojarzą mi się z wiecznie niespełnionymi i nie potrafiącymi dorosnąć artystami.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Pazzak 
I Love Looking Good



Wiek: 28
Dołączył: 04 Maj 2013
Posty: 489
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-22, 16:34   

Hah, całkiem mi się podoba sformułowanie niespełnionymi i nie potrafiącymi dorosnąć artystami., niezłe Raziel! :D
_________________

"Widzę piękne miasto z białego marmuru"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 13