Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Fantastyka - czy z tego się wyrasta?
Autor Wiadomość
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1492
Wysłany: 2011-08-12, 20:55   

Qrczak:P napisał/a:
czy z fantasy sie wyrasta?? nie!
Ależ oczywiście, ze się wyrasta ;-) Ja wyrosłem i fantasy kompletnie mnie nie bawi, ale jeśli przez ponad 15 lat czyta się w kółko podobne historie, to się nie ma co dziwić. Ty jesteś jeszcze młoda, więc na "wyrośnięcie" masz czas. W twoim wieku też myślałem, że z pewnych rzeczy się nie wyrasta... Myliłem się :mrgreen:
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 36
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6457
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2011-08-16, 19:46   

M napisał/a:
Ja wyrosłem i fantasy kompletnie mnie nie bawi

Ale wciąż uważasz prozę Williamsa za ósmy cud świata? ;-) Trochę mi się to nie zgadza ^^
Uważam, że się nie wyrasta. Oczywiście, gatunek czytany na okrągło może znużyć, dlatego nie czytam tylko i wyłącznie fantasy, ale wciąż jest to ten rodzaj literatury, który lubię i do którego z przyjemnością powracam.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 33
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3997
Wysłany: 2011-08-16, 20:06   

Ravena napisał/a:
Uważam, że się nie wyrasta.


Podzielam zdanie Raveny. Fantastyka jest gałęzią literatury, a z literatury, z czytania się nie wyrasta. C.S. Lewis napisał wręcz takie słowa: Some day you will be old enough to start reading fairy tales again. :)

Fantastyka to nasze marzenia, piękny popis wyobraźni twórców, coś co nam gdzieś głęboko w duszy gra. Nie można wyrosnąć z marzeń, z wyobraźni. Kim byśmy się wtedy stali?
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
tomi94 


Dołączył: 12 Lip 2011
Posty: 20
Wysłany: 2011-08-16, 22:18   

Najbardziej lubię fantastykę odwołującą się do mitologii, ale w sposób przyjemny i przyjazny dla takiego młodego chłopaka jak ja :) , dlatego upodobałem sobie książki Ricka Riordana. Można napisać, że stałem się fanem serii o Percym Jacksonie:) Jeśli nie chcesz przespać nocy, spóźnić się na spotkanie, bo zaczytałeś się w mega dobrej książce, polecam powyższą serię Riordana. :D :D
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1492
Wysłany: 2011-08-17, 07:12   

Ravena napisał/a:
M napisał/a:
Ja wyrosłem i fantasy kompletnie mnie nie bawi

Ale wciąż uważasz prozę Williamsa za ósmy cud świata? ;-) Trochę mi się to nie zgadza ^^
Ale dlaczego się nie zgadza? Co ma piernik do wiatraka? ;-) Fakt uważania prozy Williamsa za dobrą literaturę, przebijającą przereklamowanego Tolkiena, nie ma nic wspólnego z wyrastaniem. Równie dobrze możesz uważać "Bajkę o Kopciuszku" za idealną opowieść dla dzieci, ale to wcale nie oznacza, że musisz uwielbiać nadal ją czytać ;-)
A ostatnio zwróciłem uwagę, że czytanie fantastyki już mnie tak nie bawi. Czytałem teraz cykl "Inny świat" Williamsa. Pierwsze dwa tomy wciągały, na trzecim stanąłem i jak miałem sięgnąć po niego, to czułem odruch wymiotny :( Nie jest to efekt słabego pisarstwa, ale zmęczenia materiału fantastyką.

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Podzielam zdanie Raveny. Fantastyka jest gałęzią literatury, a z literatury, z czytania się nie wyrasta.
Ale tu nikt nie mówi o wyrastaniu z literatury w ogóle ;-) Po prostu nadchodzi w życiu niektórych osób pewien moment, w którym czuje się, mówiąc kolokwialnie, "za stary" na pewną twórczość. Tak samo jak wyrasta się z literatury dziecięcej czy młodzieżowej, wyrasta się też np. z fantastyki. U mnie takie coś nastąpiło. Znalazłem inną, chyba bardziej dojrzałą, odmianę literatury i w niej się realizuję. Powroty do fantastyki raczej napełniają mnie pewną frustracją, bo ciągle mam wrażenie - "gdzieś już to czytałem" :roll: Brak mi świeżego spojrzenia, świeżych pomysłów, takich odkryć jak "Dworzec Perdido". Dawno nie miałem w rękach czegoś nowatorskiego. Mam wrażenie, że cała obecna fantastyka jest pisana na jedno kopyto, które do mnie po prostu nie przemawia.

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Fantastyka to nasze marzenia, piękny popis wyobraźni twórców, coś co nam gdzieś głęboko w duszy gra. Nie można wyrosnąć z marzeń, z wyobraźni. Kim byśmy się wtedy stali?
Zgoda, ale marzenia nie realizuje się tylko i wyłącznie za pośrednictwem fantastyki. Można je znaleźć w innych gałęziach literatury. Człowiek całe życie szuka bodźców doznaniowych. Ja szukam ich w innej literaturze, gdyż fantastyka najzwyczajniej na świecie przestała mi je zapewniać.
I nuży. Po prostu nuży.

EDIT
I żeby nie było - nie uważam ludzi czytających fantastykę za dzieciuchów ;-) Broń Boże ;-)
W swoim poście piszę tylko i wyłącznie o sobie ;-)
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 33
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3997
Wysłany: 2011-08-17, 09:15   

M napisał/a:
Mam wrażenie, że cała obecna fantastyka jest pisana na jedno kopyto, które do mnie po prostu nie przemawia.


Ale to, że większość jest napisana tak jak jest napisana nie jest równoważne ze stwierdzeniem, że "z fantastyki się wyrasta". Zgadzam się, że wraz z wiekiem, wraz z kolejnymi przeczytanymi książkami, kolejnymi doświadczeniami życiowymi poszukujemy treści coraz ambitniejszych. A boję się, że chcesz postawić tezę, którą wielu ludzi wyznaje, że fantastyka to tylko bajki, które na jakimś tam poziomie mogły bawić, ale już czas z nich wyrosnąć. Nie dajesz możliwości, że ten gatunek też może zawierać pozycje mądre, ambitne.
Mnie od dawna nie bawi większość pozycji fantastycznych, które pojawiają się na rynku. Ale ciągle w księgarniach i w Internecie przeglądam półki z fantastyką w nadziei znalezienia ambitniejszej literatury. I od czadu do czasu mi się to udaje. :)

M napisał/a:
Po prostu nadchodzi w życiu niektórych osób pewien moment, w którym czuje się, mówiąc kolokwialnie, "za stary" na pewną twórczość.


Na dobrą książkę nigdy się nie jest za starym. Zdarza mi się czasem czytać i powieści dla młodzieży i nawet bajki, baśnie, które mimo wieku szczerze mi się podobają, bo są dobrze napisane, bo coś głębszego przekazują pod płaszczem prostej bajkowej opowieści.
Stwierdzenie "za stary" niesie w sobie generalizację. To tak jakby w pewnym wieku już nie wypadało sięgnąć po dany gatunek. Sorry chłopie, stuknęła ci dwudziestka, bramy świata magii są dla ciebie zamknięte. Jak chcesz czytać to zaglądaj sobie na półkę z klasyką, z powieściami realistycznymi. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Żabka 



Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 1596
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2011-08-17, 09:15   

M napisał/a:
Powroty do fantastyki raczej napełniają mnie pewną frustracją, bo ciągle mam wrażenie - "gdzieś już to czytałem" Brak mi świeżego spojrzenia, świeżych pomysłów, takich odkryć jak "Dworzec Perdido". Dawno nie miałem w rękach czegoś nowatorskiego. Mam wrażenie, że cała obecna fantastyka jest pisana na jedno kopyto, które do mnie po prostu nie przemawia.


Tutaj się muszę zgodzić z Martinusem. Zauważyłam u siebie podobne zjawisko oglądając filmy sci-fi. Albo nie trafiam na odpowiednie albo obecnie tworzy się wszystko na jedno kopyto. Można się znudzić... I wcale się nie dziwię, że ktoś kto uwielbiał fantastykę teraz nie może na nią patrzeć... Po prostu się przejadła... Może za kilka lat wrócisz do czytania fantastyki... Tak jak ja ciągle podejmuje próby obejrzenia filmów z gatunku sci-fi i czasem trafi się perełka ;-)

A swoją drogą to nie chciałabym "wyrosnąć" z tego gatunku... Myślę, że wtedy straciłabym cząstkę siebie...
_________________
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne.
Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.

Mój blog: http://filmyksiazki.blogspot.com/
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1492
Wysłany: 2011-08-17, 09:52   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
M napisał/a:
Mam wrażenie, że cała obecna fantastyka jest pisana na jedno kopyto, które do mnie po prostu nie przemawia.
Ale to, że większość jest napisana tak jak jest napisana nie jest równoważne ze stwierdzeniem, że "z fantastyki się wyrasta".
Szkoda, że zacytowałeś tylko ostatnie zdanie z tej wypowiedzi, natomiast pominąłeś dwa poprzednie, w których wyjaśniłem, że nie znajduję niczego nowatorskiego. Ale nieważne. Spójrz na to z mojego punktu widzenia: produkty z pewnej linii przestają ci smakować. Co robisz? Szukasz substytutów czy porzucasz w ogóle? Być może za jakiś, bliżej nieokreślony czas, wrócisz do poprzedniego produktu, aby sprawdzić czy nadal jego smak pasuje ci, ale ciągle istnieje prawdopodobieństwo, że smak już nigdy nie będzie taki sam...

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Zgadzam się, że wraz z wiekiem, wraz z kolejnymi przeczytanymi książkami, kolejnymi doświadczeniami życiowymi poszukujemy treści coraz ambitniejszych.
Właśnie o tym mówię, choć zastanawia mnie dlaczego użyłeś zwrotu "bardziej ambitniejszych" ;-) Wynika z tego, że stawiasz fantastykę jako "gorszy" gatunek literacki ;-)

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
A boję się, że chcesz postawić tezę, którą wielu ludzi wyznaje, że fantastyka to tylko bajki, które na jakimś tam poziomie mogły bawić, ale już czas z nich wyrosnąć. Nie dajesz możliwości, że ten gatunek też może zawierać pozycje mądre, ambitne.
Nie chcę postawić takiej tezy i doskonale wiem, że ten gatunek literacki zawiera wartościowe pozycje, nawet bardzo wartościowe. Sam je w końcu czytałem ;-) Pytanie należałoby postawić inne - jeśli prawdą jest teza, którą postawiłeś wcześniej (że ludzie z wiekiem szukają bardziej ambitnych treści) - to czy odejście od nagminnego czytania fantastyki do sporadycznego czytania fantastyki tylko z doskoku pomiędzy lekturą tych "ambitniejszych dzieł", nie jest "wyrośnięciem z jego czytania"? ;-)

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Mnie od dawna nie bawi większość pozycji fantastycznych, które pojawiają się na rynku. Ale ciągle w księgarniach i w Internecie przeglądam półki z fantastyką w nadziei znalezienia ambitniejszej literatury. I od czadu do czasu mi się to udaje. :)
Widzisz, ja robię tak samo, jednakże tylko dwa razy w ciągu ostatnich 5-6 lat udało się trafić na coś świeżego, nowatorskiego... coś, co było nieszablonowe i wgniotło w fotel. Mówię tu o "Dworcu Perdido" Mieville'a i "Głową w mur" Orkana. To stanowczo za mało jak na 5 lat poszukiwań. Po prostu jestem zdania, że niewiele książek z tego gatunku może mnie pozytywnie zaskoczyć i zainteresować. Jestem rozczarowany, zniechęcony i zniesmaczony fantastyką oraz tym, co autorzy oferują odbiorcom. Być może w tej sytuacji jest mi o wiele łatwiej powiedzieć magiczną formułę, że z tego gatunku się wyrasta, ale coś w tym jest. Niestety, bo mówię to ze smutkiem w głosie.

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Stwierdzenie "za stary" niesie w sobie generalizację. To tak jakby w pewnym wieku już nie wypadało sięgnąć po dany gatunek.
Nie w tym rzecz, drogi Uczniu :) Chodzi o fakt zupełnie inny. Jeżeli dana materia w moich oczach niemal wyczerpała swój potencjał, a dodatkowo moje oczekiwania rosną i rosną, zmieniają się priorytety, to w efekcie materializuje się taka, a nie inna myśl ;-)

Tak na zakończenie. Pisarz Jarosław Błotny napisał swego czasu, że wrócił do pisania, gdy stwierdził, że z trudem znajduje w książkach światy, o których chciałby czytać. I to jest w zasadzie kwintesencja tego, o czym sobie tu dyskutujemy. Wyrosłem z tej literatury, bo nie znajduję w niej tego, co by mnie przyciągnęło, zainteresowało, zachęciło...

Żabka napisał/a:
A swoją drogą to nie chciałabym "wyrosnąć" z tego gatunku... Myślę, że wtedy straciłabym cząstkę siebie...
Ja nie straciłem cząstki siebie, więc to chyba obawa nieco na wyrost ;-) Najgorsze jest co innego - chodzi mi po głowie natrętna myśl, aby sprzedać wszystkie książki fantasy jakie mam w domu. To jest nieco przerażające.
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 42
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3448
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-08-17, 10:04   

Można się zmęczyć każdym gatunkiem literatury, jeśli czyta się go dużo i większość jest na jedno kopyto. Dlatego ja sam dzielę fantastykę obecnie na trzy części: "klasyka, warto wracać", "czytadła, jeśli masz ochotę, to przeczytaj i zapomnij" oraz "coś ambitnego, wartego przeczytania i przemyślenia". I choć nie każdy zgodzi się z zaszufladkowaniem danej książki do danej szuflady, to ja mam swój własny osąd i mój osąd jest mojszy. ;-)

Co do wyrastania z fantastyki, to nie ma czegoś takiego. Przecież na forach książkowych bywają osoby czytające fantastykę w wieku od lat "nastu" od emerytów i jeśli by im powiedzieć, żeby nie czytali fantastyki, bo są za starzy, to by się obrazili. :) Bo czy można na przykład wyrosnąć z "Mistrza i Małgorzaty"? :roll: Podam przykład innego gatunku literatury - jeden z forumków KGB, facet po trzydziestce, zaczął od nowa czytać "Tomki" Szklarskiego i bardzo był z tego rad, na nowo odczytując i filtrując przez swoje doświadczenie życiowe itp. fabułę książęk o Tomku.
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1492
Wysłany: 2011-08-17, 10:46   

Nieznany napisał/a:
Co do wyrastania z fantastyki, to nie ma czegoś takiego. Przecież na forach książkowych bywają osoby czytające fantastykę w wieku od lat "nastu" od emerytów i jeśli by im powiedzieć, żeby nie czytali fantastyki, bo są za starzy, to by się obrazili. :)
Ale tu nie chodzi tyle o metrykę urodzenia, ale "wiek czytelniczy". Mam kumpla, który czytać zaczął bardzo późno, bo dopiero na studiach i idzie podobną drogą co ja - tyle, że z wieloletnim opóźnieniem. Fantastykę w ogóle zaczął czytać dopiero w ubiegłym roku, kiedy to ma zaledwie 2 lata mniej niż ja ;-) Więc w momencie, kiedy ja "wyrosłem", on "dojrzewa" ;-)
Poza tym, dlaczego uważasz, że "wyrastanie" MUSI prowadzić do powiedzenia komuś: "nie czytaj, bo za stary jesteś!" :-/ Wyjaśniałem już w kilku moich wypowiedziach w tym temacie, że chodzi mi o coś zupełnie innego. Czy ja nie pisze po polsku? :-/
 
     
Żabka 



Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 1596
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2011-08-17, 11:50   

M napisał/a:
Czy ja nie pisze po polsku?


Piszesz w języku polskim, jednak tutaj chodzi bardziej o pojmowanie samego słowa "wyrosłem z czegoś". Nam to się kojarzy z tym, że ktoś zaczyna pogardzać czymś tylko dlatego, że nie jest ono przeznaczone dla jego wieku. Mi się wydaje, że problem zrozumienia Martinusa polega bardziej na stereotypach związanych z "wyrastaniem". Rozumiem Martinusa, ponieważ napisał m.in. to, że nadal poszukuje jakiś książek z rodzaju fantastyki, ale nie znalazł nic odpowiedniego... Jednak sformułowanie, że się z czegoś wyrosło przypomina mi te wszystkie młode kobiety, które chcąc być bardziej dorosłe i uważane za dojrzałe mówią o dzieciach, domu i o "poważnych" sprawach... To tak na marginesie z czym mi się kojarzy "wyrastanie"...
_________________
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne.
Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.

Mój blog: http://filmyksiazki.blogspot.com/
Ostatnio zmieniony przez Żabka 2011-08-19, 09:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Qrczak:P 
life.


Wiek: 26
Dołączyła: 12 Sie 2011
Posty: 5
Wysłany: 2011-08-17, 12:17   

Mówiąc o nie "wyrastaniu z fantastyki" miałam przede wszystkim na myśli, że zawsze bd mieć do niej sentyment, na pewno chętnie bd w przyszłości wracać do starych i ulubionych książek :-) Nie czytam tylko i wyłącznie tego gatunku, inna literatura jest jak najbardziej mile u mnie widziana :-P i przede wszystkim po czytaniu klasyki fajniejszy jest powrót do świata magii :mrgreen:
I najważniejsze każdy ma prawo do własnego zdania na ten temat i to w tym forum lubię! :-P
_________________
"KOCHAM ŻYCIE" wyszeptał Anioł spadając w przepaść...
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 22
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3423
Wysłany: 2011-08-17, 12:21   

U mnie zaszło zjawisko takie - tak jak kiedyś pożerałem prawie tylko fantastykę, tak teraz jest to literatura, która jest raczej w mniejszości do innych książek. Może chwilowy przesyt materiału, może mi się gust zmienia... Ale na razie tego gatunku porzucać nie zamierzam, jeszcze nie czytałem wielu podobno świetnych książek z tego nurtu.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Kamil 



Wiek: 29
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3950
Wysłany: 2011-08-17, 12:32   

Mi się wydaje, że po prostu określenie "wyrastanie" jest w tym wypadku nietrafione. Bardziej pasuje "zmęczenie", "wyeksploatowanie" tematu. M, czytałeś pewnie mase fantasy i zwyczajnie teraz kolejne książki wydają Ci się wtórne, nie możesz znaleźć czegoś co Cie zainteresuje więc skupiłeś się na innej tametyce, a kto inny wręcz odwrotnie: być może zmęczył się, "wyrósł" z tematyki którą teraz lubisz, a zagłębił się w fantasy - czy się cofnął? Nie... po prostu potrzebował zmiany, przeżywa okres, w którym lepiej do niego trafia coś innego, może przeczytał już tak dużo, że szuka czegoś nowego i w jego przypadku nowym jest fantasy. I nie sądzę, żeby tu miał wpływ wiek czy staż.
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1492
Wysłany: 2011-08-17, 13:02   

Żabka napisał/a:
Piszesz w języku polskim, jednak tutaj chodzi bardziej o pojmowanie samego słowa "wyrosłem z czegoś". Nam to się kojarzy z tym, że ktoś zaczyna pogardzać czymś tylko dlatego, że nie jest ono przeznaczone dla jego wieku.
Bo słowo "wyrastać" ma nieco pejoratywne znaczenie i może być rozumiane nieco na opak, dlatego też dokładnie wyłożyłem co mi leży na sercu i podałem swoje przemyślenia na ten temat. boli mnie, że niektórzy nie czytają tego, co napisałem. Dobrze, że przynajmniej ty Żabko czytasz ;-)

Qrczak:P napisał/a:
Mówiąc o nie "wyrastaniu z fantastyki" miałam przede wszystkim na myśli, że zawsze bd mieć do niej sentyment, na pewno chętnie bd w przyszłości wracać do starych i ulubionych książek :-)
Sentyment do fantastyki będę miał zawsze, spędziłem przy niej za dużo życia, aby ot tak, zapomnieć ;-)

Qrczak:P napisał/a:
I najważniejsze każdy ma prawo do własnego zdania na ten temat i to w tym forum lubię! :-P
Cytując klasyka: "Bo to dobre forum jest" ;-) Nawet teraz, kiedy się nie zgadzamy, a dyskusja niebezpiecznie zbliża się do walki na noże, jest pełna kultura bez wycieczek osobistych ;-)

kenaz napisał/a:
Mi się wydaje, że po prostu określenie "wyrastanie" jest w tym wypadku nietrafione. Bardziej pasuje "zmęczenie", "wyeksploatowanie" tematu.
Wiadomo, że to kwestia pewnego nazewnictwa, choć nie ukrywam, że możesz mieć nieco racji. Niemniej, każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie - jeden się zmęczy, a drugi naprawdę "wyrósł" ;-)

kenaz napisał/a:
M, czytałeś pewnie mase fantasy i zwyczajnie teraz kolejne książki wydają Ci się wtórne, nie możesz znaleźć czegoś co Cie zainteresuje więc skupiłeś się na innej tametyce, a kto inny wręcz odwrotnie: być może zmęczył się, "wyrósł" z tematyki którą teraz lubisz, a zagłębił się w fantasy - czy się cofnął?
A dlaczego mówisz o cofaniu? Ja nie twierdzę, że ktoś się "cofa" czytając fantastykę. Ja tylko twierdzę, że ten gatunek się po prostu wypalił i poza wtórnością nie jest w stanie zaproponować czytelnikowi niczego odkrywczego, niczego świeżego, nowatorskiego itd. Przynajmniej takie jest moje zdanie i moich potrzeb nie jest w stanie praktycznie w żaden sposób zapewnić.

kenaz napisał/a:
Nie... po prostu potrzebował zmiany, przeżywa okres, w którym lepiej do niego trafia coś innego, może przeczytał już tak dużo, że szuka czegoś nowego i w jego przypadku nowym jest fantasy.
A skąd pewność, że zmiana gatunku jest tylko chwilowa i na pewno nastąpi powrót do porzuconej literatury?
Przykładowo ja porzuciłem horror i powieści grozy kilka lat temu. I przez ten czas nie wróciłem na łono strachu, pomimo że na pewno jest tam wiele dobrych książek... Prawdopodobnie nie wrócę, bo opowieści z dreszczykiem już mnie "nie kręcą". Czy to źle? Nie wiem.

A tak w ogóle, to może wyodrębnimy ten temat? :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 13