Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Fantastyka - czy z tego się wyrasta?
Autor Wiadomość
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2013-02-01, 15:10   

MewaTrzech napisał/a:
Ogromną krzywdę czytelniczą robią sobie ludzie, którzy rzekomo "Wyrastają" z fantastyki. Kulturowe samookaleczenie, najgorsze chyba z możliwych.
Możesz uzasadnić?
 
     
wojt221 



Wiek: 24
Dołączył: 02 Lis 2012
Posty: 78
Wysłany: 2013-02-01, 16:09   

Z fantastyki sie nie wyrasta, przynajmniej według mnie. Podobnie zresztą z baśni i legend. Ludzie często robią sobie krzywdę twierdząc, że już nie wypada i wmawiają sobie "że nawet im się to tak bardzo już nie podoba". No i jak to twierdził pewien nazista "kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą".
_________________
"Ludzie mówią, że życie to jest to, ale ja wolę sobie poczytać"
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2013-02-01, 16:43   

To, co napisał Wojtek, nie jest jednak uzasadnieniem, tylko opinią. :) A do tego z obwarowaniem się znanym sloganem. ;) Jednak ma rację - wyrastanie na siłę z fantastyki tylko dlatego, że dorośli nie powinni czytywać bajek o krasnoludach, magach, wampirach czy nawet o podróżach międzygwiezdnych... to głupota. Fantasy pozwala przekraczać sztywne granice wyobraźni, włączyć w nasz dość szary świat istnienie magii, sił naturalnych żywiołów, cywilizacji odmiennych od naszych, czasami nawet wraz z osobnym językiem, kulturą, historią... niektóre systemy magiczne wcale bardzo trywialne, u wielu autorów magia nie bierze się znikąd, ma oparcie w przyrodzie a czasami nawet technice. :) Co do fantastyki naukowej, to bynajmniej nie zawsze są to bajki o podróżach w czasie, zdobywaniu nowych światów i teleportacji, często gęsto ma ona dość mocne oparcie w nauce, nawet jeśli nie w jej obecnym stanie wiedzy, to samo wymyślenie spójnych podstaw teoretycznych dla wykreowanego rozwoju technologicznego wymaga sporo pracy od autora a zrozumienie tych teorii - wysiłku umysłowego od czytelnika. :) I nie muszą to być wyłącznie kwestie zmian fizyki, przecież niektóre książki zawierają kreacje dotyczące choćby ekonomii ("Accelerando" Strossa) czy ekologii ("Diuna" Herberta). :)

Także - nie warto z tego rezygnować. :mrgreen: Choć żeby zaraz samookaleczenie... tak daleko bym sie nie posunął. Jeśli ktoś miast czytać fantastykę dowolnej proweniencji bierze się za powieści historyczne, biografie, czy nawet powieści obyczajowe, że nie wspomnę literatury popularnonaukowej, to wcale nie musi być kulturalnym kastratem. :lol:
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
wojt221 



Wiek: 24
Dołączył: 02 Lis 2012
Posty: 78
Wysłany: 2013-02-01, 19:06   

Taką opinie wyrobiła we mnie moja babcia, która mimo swego wieku uwielbiała bajki oraz historię. I potrafiła lubować się w faktach jak i nie zrezygnowała ze świata fantazji. Tak nawiasem mówiąc zostało mi po niej sporo tomów książek historycznych np. wszystkie tomy "Dziedzictwo Narodowe" (ma ten cykl wielu autorów więc podawał nie będę).

Każda bajka niesie ze sobą jakiś morał i uczy nas czegoś nowego więc uważam, że każda osoba lubiąca ten rodzaj literatury nie powinna się tego wstydzić, a nawet twierdze, że powinna być z tego dumna i nigdy nie rezygnować z tego co sprawia jej przyjemność i jest przy okazji pożyteczne dla jego rozwoju.
_________________
"Ludzie mówią, że życie to jest to, ale ja wolę sobie poczytać"
 
     
MewaTrzech 
Skromny Autor



Dołączył: 27 Sty 2013
Posty: 43
Wysłany: 2013-02-01, 21:14   

M napisał/a:
MewaTrzech napisał/a:
Ogromną krzywdę czytelniczą robią sobie ludzie, którzy rzekomo "Wyrastają" z fantastyki. Kulturowe samookaleczenie, najgorsze chyba z możliwych.
Możesz uzasadnić?


Odrzucanie jakiegokolwiek gatunku to odcinanie się od masy dobrych, bardzo dobrych i wyśmienitych historii. A w przypadku fantastyki jest to o tyle bolesne, że wyśmienitych historii fantastycznych jest masa. Imię ich Legion. Poza tym jeżeli taki "dorosły" wyrósł również z gier i filmów niemimetycznych, to w ogóle odciął się od 1/3 kultury wszelakiej. A to moja ulubiona 1/3 i uważam, że zrobił głupio.
_________________
Prawo Sturgeona - podstawa do zrozumienia ludzi i tego co tworzą.
"90% wszystkiego to gówno" - Sturgeon

Jestem sobie Skromnym Autorem bloga recenzenckiego. Jeżeli ktoś chce głębiej poznać mój gust na drodze innej niż dyskusja, zapraszam: www.review-library.blogspot.com
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2013-02-02, 01:28   

Z drugiej strony moja nauczycielka historii na przykład w ogóle nie lubi książek fantastycznych. nie rozumie ich i uważa za absolutnie niepotrzebne, bo w jej przekonaniu dużo ciekawsze rzeczy dzieją się w świecie rzeczywistym.
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2013-02-02, 01:50   

A Mistrz i Małgorzata liczy sie jako fantastyka? odrzucenie fantastyki wycina rzeczywiście kawał literatury (i kina, i gier, i seriali...).
 
 
     
MiSz 


Wiek: 39
Dołączył: 26 Sty 2013
Posty: 49
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-02, 09:26   

kenaz napisał/a:
A Mistrz i Małgorzata liczy sie jako fantastyka?


Jakby się uprzeć, to fantastyką są i "Dziady" Mickiewicza (że o innych dziełach tego pana nie wspomnę... W ogóle kawał Romantyzmu to jedna, wielka fantastyka), i "Makbet" Shakespeare'a i wiele, wiele innych dzieł znajdujących się w Panteonie światowej literatury. "Mistrz i Małgorzata", oczywiście, też.

Taką "fantastykę" wciąż czytam, natomiast przestałem czytać to sztandarowe fantasy, z wyprawami na koniec świata, by ów świat ocalić, z wykreowanymi krainami, stworami, czarami itp. Czy wyrosłem, nie wiem - na pewno mi się to znudziło, przejadło, nic nowego nie byłem w stanie odkryć w n-tej opowieści o przygodach osadzonych w quasi-średniowiecznych światach. Nużył mnie schematyzm, sztampowość, zaś jakiekolwiek nowinki raczej wywoływały konfuzję, a nie zainteresowanie. Romansując z boską Clio zauważałem, że o wiele bardziej fascynuje mnie to, co było - nie mniej pasjonujące, zajmujące, a przynajmniej wpisujące się w ciąg przyczynowo-skutkowy, wokół którego budowane są nasze dzieje. Są one na tyle niezwykłe, że nie widziałem już sensu czytania o innych światach, skoro ten "tu i teraz" ma w sobie taki potencjał. Chcę spisków, walk frakcji, zdrad? Po co Martin, skoro są Borgiowie lub Medyceusze? Jest dwór angielski, na którym się działy takie rzeczy, o których twórcom fantastyki się nie śniło. Epickie bitwy? Sięgam po historię Szkocji, ewentualnie Wojnę Trzydziestoletnią i mam ich aż nadto. Dramat jednostki, uwikłanej w wielką politykę, podłą, krwawą i bezwzględną? Nie muszę sięgać po wymyślone światy, wystarczy biografia Marii Stuart. Dzieje pełne są opowieści o szaleńcach, którzy postanowili podpalić nasze uniwersum, podporządkować je swoim chorym ideom, opowieści o czasach pogardy, czasach gier o tron, o powrotach króli... To, czego szukałem w fantasy, odnalazłem w historii i jej, na razie, pozostaję wierny. Fantasy to było dla mnie zdecydowanie za mało, pomimo tego całego magicznego sztafażu.

Nie powiem, że wyrosłem - wyrosłem to, na pewno, z gier - po prostu odnalazłem inną pasję i szkoda mi czasu na coś, co w wersji pełniejszej i głębszej odnajduję gdzie indziej. Ot, taka kolej rzeczy. :)
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2013-02-02, 09:53   

MiSz napisał/a:
Nie powiem, że wyrosłem - wyrosłem to, na pewno, z gier - po prostu odnalazłem inną pasję i szkoda mi czasu na coś, co w wersji pełniejszej i głębszej odnajduję gdzie indziej. Ot, taka kolej rzeczy. :)

Chyba nie grałeś w Planescape Torment ;)
Gry angażują, zmuszają do działania, dlatego czasami jest "pełniej i głębiej" niż np. w książce, ale to jednak rzadkość.

MiSz napisał/a:
Taką "fantastykę" wciąż czytam, natomiast przestałem czytać to sztandarowe fantasy,

A S-F, steampunk (np. Ian R. MacLeod), horror? to wszystko też fantastyka.
Już M w pierwszym poście jako synonim słowa "fantastyka" traktuje "fantasy"...
 
 
     
MiSz 


Wiek: 39
Dołączył: 26 Sty 2013
Posty: 49
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-02, 10:44   

kenaz napisał/a:
Chyba nie grałeś w Planescape Torment

Ja nie grałem w P:T? Ja?! ;)
Oczywiście, że grałem, Torment i Fallout to dla mnie jedne z najlepszych RPG (jeśli nie najlepsze). Trochę dalej jest Baldur's Gate i Gothic.
Tylko że zerknij, proszę, na ich datę wydania. Ja piszę o teraźniejszości - o sobie w tym pięknym 2013 roku i o książkach/grach zalegających na półkach właśnie w tym czasie. Nie o zamierzchłej przeszłości. Współczesny rynek gier nie jest głównym wątkiem tego tematu, więc nie chciałbym go rozmywać, ale - moim zdaniem - ani np. Mass Effect, ani Dragon's Age, do Tormenta się nie umywały. Jeszcze tylko na sekundkę popsuję ten, książkowy, temat pytaniem: czy potrafisz, tak z ręką na sercu, wymienić jakiegoś współczesnego RPGa, którego można postawić obok wyżej wymienionych?

kenaz napisał/a:
A S-F, steampunk (np. Ian R. MacLeod), horror?

SF - oczywiście, czytam. Raczej hard SF, niźli space opery, ale czytam. Horrory też, ale powoli odczuwam "syndrom fantasy", opisany w mojej poprzedniej wypowiedzi.
Dlatego też napisałem, że fantasy mi się przejadła, nie znajduje w niej już nic interesującego. Z SF na przykład, niesamowicie urzekł mnie Watts - jednym słowem, na pewno z tego nurtu "nie wyrosłem". Wręcz przeciwnie, do niektórych z jego przedstawicieli "dorosłem", uzyskawszy podwaliny wiedzy z zakresu fizyki, biologii, biotechnologii itp.
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2013-02-02, 12:17   

MiSz napisał/a:
. Nie o zamierzchłej przeszłości. Współczesny rynek gier nie jest głównym wątkiem tego tematu, więc nie chciałbym go rozmywać, ale - moim zdaniem - ani np. Mass Effect, ani Dragon's Age, do Tormenta się nie umywały. Jeszcze tylko na sekundkę popsuję ten, książkowy, temat pytaniem: czy potrafisz, tak z ręką na sercu, wymienić jakiegoś współczesnego RPGa, którego można postawić obok wyżej wymienionych?

Masz racje, ubolewam nad tym. Tym bardziej cieszy fakt powrotu Baldura i w przyszłości, być może, powrotu P:T ( http://baldursgate.com/ ), do P:T szykuje sie też duże rozszeżenie (mam nadzieje że coś z tego wyjdzie). Duże RPGowe nadzieje wiąże z tym: http://www.kickstarter.co...roject-eternity Poza tym.. czy trzeba siedzieć w tym co nowe? to tak jakbym miał nagle słuchać tylko muzycznych nowości, listy przebojów, a takiego Maana z jego "Piosenkami bez granic" omijać.
P:T zostawmy, bo deklasuje wszystkich, ale z pewnością dość wysoko mogę postawić Wiedźmina, wypada ponadprzeciętnie przy dzisiejszych grach. A tak spoza RPG, bardziej komiksowo i zręcznościowo: najnowszy Batman to najlepsza gra z superbohaterem, fabularnie deklasuje ostatnie filmy o Batmanie i mase innych gier akcji (co było dla mnie zaskoczeniem, bo niczego specjalnego sie nie spodziewałem po takim tytule), no ale to już troche inna gałąź rozrywki (i może nawet "wyrośnięcie" z tego bym zrozumiał).

MiSz napisał/a:
ale powoli odczuwam "syndrom fantasy", opisany w mojej poprzedniej wypowiedzi.
Dlatego też napisałem, że fantasy mi się przejadła, nie znajduje w niej już nic interesującego.

Typowe fantasy też już dawno mi sie przejadły, ale to zaledwie ułamek całej fantastyki, dlatego tak obstaje przy tym że "z fantastyki sie nie wyrasta". M zapiera się że wyrósł a sięga po Dukaja, Ucztę Wyobraźni... kompletnie nie trzyma mi sie to kupy.

Chociaż... czasem i w fantasy znajde coś ciekawego odchodzącego od utartych motywów (czary, gobliny, bohater-heros).


Z historią mam ten problem, że chyba trafiam tylko na te piekielnie nudno napisane...
 
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3387
Wysłany: 2013-02-02, 12:57   

Całkiem nowe Planescape będzie :
http://www.cdaction.pl/ne...o-tormenta.html

Sam dalej lubię fantasy, ale w gruncie rzeczy jak przeglądam różne fora/recenzje to znacznie mocniej ciekawią mnie znajdowane tam sf czy inne odmienne od klasycznego fantasy rzeczy. Nie wiem czy wyrastam, ale powiedzmy, że szukam nowych doznań.
Może tłumaczy to fakt, że zdecydowanie wyżej stawiam "Diunę" niż "Władcę Pierścieni".
W ogóle zauważyłem, że proporcje się u mnie zmieniają - kiedyś prawie tylko fantastyka, obecnie w sumie wypożyczam fantasy znacznie mniej. Za to kupuję tylko rzeczy do gatunku należące - brak w bibliotece ciekawiących mnie z tego zakresu rzeczy, natomiast wszelakiej klasyki i innych "realistycznych" rzeczy tam od groma.
Watts zrobił mi mentalnie znacznie większą "krzywdę" swoim "Ślepowidzeniem" niż niektóre wybitne powieści realistyczne.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2013-02-02, 13:22   

Raziel napisał/a:
kiedyś prawie tylko fantastyka, obecnie w sumie wypożyczam fantasy znacznie mniej.

I znowu fantasy=fantastyka. A w temacie widnieje "fantastyka". ale no czepiam sie :P

Raziel napisał/a:
Całkiem nowe Planescape będzie :
http://www.cdaction.pl/ne...o-tormenta.html

Ale jak to w innym uniwersum?! :| już takich "duchowych następców" było masa, "następcy" Baldura: Neverwinter, Dragon Age.. :-/

http://www.kickstarter.co...from-monte-cook kase zebrali na to uniwersum.

Ciekawe czy ten dodatek o którym wspomniałem aktualny...
 
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3387
Wysłany: 2013-02-02, 13:40   

No tak, fantastyka, czyli inne rzeczy z gatunku jak wpadały też. A teraz mniej, bo głównie u mnie fantasy jest.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2013-07-11, 10:28   

Swego czasu naprodukowałem w tym temacie wiele słów, aby uzasadnić swoje zdanie odnośnie współcześnie pisanej literatury spod znaku fantastyki. Oczywiście, jak to bywa w takich sytuacjach, u niewielu osób znalazłem choćby najmniejszy zalążek zrozumienia lub chociażby namiastki próby postawienia się w mojej sytuacji i chęci zrozumienia mojego odmiennego od innych punktu widzenia. Tymczasem okazało się, że nie tylko ja tak uważam :) Takie tuzy jak najlepszy polski pisarz - Jacek Dukaj, czy chociażby działacz fandomu i wydawca literatury fantastycznej w wydawnictwie Solaris - Wojciech Sedeńko, chyba wiedzą co mówią i myślę, że wypadałoby się pochylić na tym wielce frapującym problemem zamiast powtarzać w kółko, że tylko własne zdanie jest najważniejsze. Trochę samokrytyki, drodzy forumowicze...

Zachęcam do lektury wywiadu z Wojciechem Sedeńką, który ukazał się w ostatnim "Czasie Fantastyki" i został też przedrukowany na blogu WS i znajduje się TUTAJ. Mam nadzieję, że wnioski będą owocne :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12