Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Fantastyka - czy z tego się wyrasta?
Autor Wiadomość
Aura 
dama z książką


Dołączyła: 20 Gru 2010
Posty: 253
Wysłany: 2011-09-05, 15:06   

Paleolog napisał/a:
A z bardzo dobrych książek się nie wyrasta.

Najlepsze podsumowanie tematu :)
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-09-05, 18:24   

M napisał/a:
To my się tyle napisaliśmy w tym temacie. Doprowadziliśmy do "burzy mózgów", prawdziwej wojny na argumenty. Padło wiele słów, wiele poglądów starło się ze sobą w twardej, bezkompromisowej walce... a koleżanka bez wyrażenia własnego zdania, bez poparcia go jakimkolwiek argumentem - podsumowała dyskusję powołując się na zdanie przedmówcy Ehhh... ta tabloizacja dzisiejszego społeczeństwa...

Czasami nadmiar słów nie jest dobry, można krótko i zwięźle - jakby MW była krótka i zwięzła to by Ci sie może spodobała ;-)
 
 
     
Loki 
Viking Redhead



Wiek: 24
Dołączyła: 23 Wrz 2011
Posty: 225
Skąd: z Marchii Cienia
Wysłany: 2011-10-17, 14:10   

Martinusie, a co powiesz o mojej matce, która czyta fantastykę od 20 ponad lat i nadal jest ona jej ulubionym gatunkiem, ba, nawet nie sięga po inne pozycje? ;-)

Ja sama czytam fantastykę od kiedy nauczyłam się czytać i nie powiem, bym miała z niej wyrosnąć. Rozumiem, że TY wyrosłeś z fantastyki, ale niekoniecznie musi się tak dziać w każdym wypadku ^^
_________________
Never walk
away from home
ahead of your axe and sword.
You can't feel a battle
in your bones
or foresee a fight.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2011-10-18, 22:46   

Loki napisał/a:
a co powiesz o mojej matce, która czyta fantastykę od 20 ponad lat i nadal jest ona jej ulubionym gatunkiem, ba, nawet nie sięga po inne pozycje? ;-)


Tylko cieszyć się, że są takie dorosłe osoby, które nie reagują na fantastykę zdaniem: "Weź się za poważne zajęcia, skończ z tymi bajkami". :) W zasadzie mój tato również do dziś lubi czytać fantastykę. Może mniej niż w młodości, ale nadal zdecydowanie preferuje ten właśnie gatunek. Co do końcówki Twego zdania, tu jestem trochę krytyczny. Ograniczanie się do jednego tylko gatunku to, no cóż, zamykanie się na piękno innych książek, innych gatunków. Grozi, że będzie się czytać cokolwiek, aby tylko było fantastyką.
W pierwszym okresie fascynacji rzeczywiście często tak jest, że pochłania się wręcz fantastykę, odkrywając ten wspaniały gatunek. Ile tysięcy stron pięknych opowieści czeka na nowicjusza, który uchyla wrota do Królestwa Czarów pierwszy raz. Władca Pierścieni, Wiedźmin, Pieśń Lodu i Ognia, Diuna, Hyperion, książki Dukaja, można by wymienić lektur na cały rok. Ale później, gdy kanon jest już za nim? Może nadal trzymać się fantastyki i połykać kolejne tomy Piekary, Pilipiuka i innych, książek fantastycznych nigdy nie zabraknie. Ale można też rozszerzyć poszukiwania. :) O tym już zresztą zdaje się wspominaliśmy.

Żeby trochę odejść od ostatnio dyskutowanego wątku, ale nadal trzymając się tematu. Spotkaliście się kiedyś z takim spojrzeniem przepełnionym drwiną, z powodu waszego entuzjazmu do fantastyki?
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
Ostatnio zmieniony przez Uczeń Czarnoksiężnika 2011-10-19, 18:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-10-18, 23:26   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Spotkaliście się kiedyś z takim spojrzeniem przepełnionym drwiną, z powodu waszego entuzjazmu do fantastyki?

Wielokrotnie.
"Eeee, tylko bajki czytasz" (i TO spojrzenie na półkę pełną fantastyki)
"Ja to czytam tylko wartościowe książki, nie jakieś tam bajki, wolę życiowe, prawdziwe"
Negatywnych reakcji odnośnie HP jest szczególnie dużo "Fajny zbiór by to był, gdyby nie ten Potter" (bo poważne fantasy to ok, a HP to już niewartościowe bajki).
Nie chce mi się z takimi ludźmi dyskotować, to nie ma sensu. Zdarzało mi się, że te osoby nawet nie bardzo potrafiły powiedzieć co tak naprawdę czytają. Bywa, że dziewczyny mówią "czemu tak się ograniczasz do fantastyki?" same tkwiąc np. w "babskich" książkach pokroju Grocholi. Zresztą chętnie wychodzę poza fantastykę.

W każdym przypadku chodzi o dziewczyne. Koledzy sami po fantasy chętnie sięgają albo w ogóle nie czytają (to za to grają w RPG i oglądają fantastyke :) )
Ostatnio zmieniony przez Kamil 2011-10-18, 23:32, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2011-10-18, 23:29   

Szczerze to spotykam się z takim potępieniem względem fantastyki rzadko.
Ostatnio co zdarzyło mi się usłyszeć to tylko od mojej nauczycielki historii, która zwyczajnie twierdzi, że nie widzi powodu tworzenia fantazji skoro mamy tak interesujący świat. Również moja mam nie przepada za fantasy i ciągle raczy mnie pytaniem "nie możesz wypożyczyć czegoś normalnego?" jednak robi to bardziej żartobliwie.
Nie wiem czy to wina środowiska w którym się obracam, ale rzadko zdarza się, że ktoś nie lubi, a już niemal wcale, że ktoś potępia.
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2011-10-19, 05:58   

kenaz napisał/a:
"Eeee, tylko bajki czytasz" (i TO spojrzenie na półkę pełną fantastyki)
"Ja to czytam tylko wartościowe książki, nie jakieś tam bajki, wolę życiowe, prawdziwe"


Heh, i paradoksalnie pod tymi wszystkimi krytycznymi uwagami kryje się w zasadzie jedno: "Dorośnij wreszcie". :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-10-19, 08:38   

Aura napisał/a:
Z fantastyki się nie wyrasta, po prostu niektórym zmienia się gust. I tyle, nad czym tu jeszcze się zastanawiać.
Kategorycznie uważasz, że z fantastyki nie można wyrosnąć, więc ja zadam ci jedno pytanie - co zrobisz, kiedy w tej ubóstwianej przez ciebie literaturze z gatunku szeroko rozumianej fantastyki przestaniesz znajdować rzeczy (światy, bohaterów) o których chciałabyś czytać?

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Ograniczanie się do jednego tylko gatunku to, no cóż, zamykanie się na piękno innych książek, innych gatunków. Grozi, że będzie się czytać cokolwiek, aby tylko było fantastyką.
Dla mnie osobiście jest to hermetyczne zamknięcie się w niszy, z której z każdym kolejnym dniem jest ciężej wyjść i się dalej rozwijać. W tej dyskusji wielu rozmówców dało jasno do zrozumienia, że fantastyka jest/była swego rodzaju etapem w literackim rozwoju i choć zdarza się że do niej wracają, to jednak obecnie skupili się na innych gatunkach. Dla mnie to kwintesencja i potwierdzenie głównego nurtu tej całej dyskusji, choć wszyscy oni do "ostatniego żołnierza" chcieli walczyć z przyznaniem mi racji ;-) Co więcej momentami w tej dyskusji czułem się prawie tak samo, jakbym znalazł się w jaskini lwa - gdzie przy wygłaszaniu sądów nie znajduje się praktycznie żaden obiektywny obserwator, a jedynie zagorzałe grono moich oponentów... To było prawie tak, że czułem się jakbyście chcieli mnie rozszarpać, ale ja walki na słowa nie bałem się nigdy, więc nie miała dla mnie znaczenia wasza liczba, bo ja jeden sam was pokonam, bo racja jest po mojej stronie, choć wam wydaje się inaczej.

kenaz napisał/a:
Negatywnych reakcji odnośnie HP jest szczególnie dużo "Fajny zbiór by to był, gdyby nie ten Potter" (bo poważne fantasy to ok, a HP to już niewartościowe bajki).
W sumie coś w tym jest ;-) Co prawda ja bym nie użył nigdy takich słów, bo mi nie wypada, ale jednocześnie całkowicie je rozumiem. To jest prawie tak samo, jak byś przy książkach stricte naukowych umieścił Sierotkę Marysię ;-) One po prostu do siebie nie pasują. Ktoś uznał, że u ciebie najwidoczniej jest analogiczna sytuacja ;-)
Ostatnio zmieniony przez Uczeń Czarnoksiężnika 2011-10-19, 18:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-10-19, 10:28   

M napisał/a:
To jest prawie tak samo, jak byś przy książkach stricte naukowych umieścił Sierotkę Marysię One po prostu do siebie nie pasują. Ktoś uznał, że u ciebie najwidoczniej jest analogiczna sytuacja

A Narnia to już pasuje...? A stoi po sąsiedzku z Potterem i poważniejszymi pozycjami.
I Muminki zaraz obok. Zdaje mi się, że HP jest najmniej dziecinne z tych pozycji, szczególnie jeśli bierzemy pod uwagę tomy 3-7.
M napisał/a:
Co prawda ja bym nie użył nigdy takich słów, bo mi nie wypada,

Tu się zgodzę. Nie wypada. Dlatego lubię przyprowadzać dziewczyny do domu i obserwować reakcję na moje dwa zestawy HP (po polsku i ang.) :D
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-10-19, 11:30   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Spotkaliście się kiedyś z takim spojrzeniem przepełnionym drwiną, z powodu waszego entuzjazmu do fantastyki?

Nie, nigdy. Spotkałam się z niezrozumieniem - i to, uwaga! - ze strony mojego męża (a zatem nie dziewczyny...), który czyta zupełnie inne rzeczy, natomiast nigdy z drwiną czy potępieniem. Niewiele zresztą znam osób, którym fantastyka jest zupełnie obca - a te, które znam, uznają prawo innych do odmiennych gustów. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
Ostatnio zmieniony przez Uczeń Czarnoksiężnika 2011-10-19, 18:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Panna Jeż 



Dołączyła: 08 Lip 2009
Posty: 2422
Skąd: z mchu i paproci
Wysłany: 2011-10-19, 12:17   

Córka Lavransa napisał/a:
Niewiele zresztą znam osób, którym fantastyka jest zupełnie obca

I ja znam niewiele takich osób. Głównie siebie, bo nie czytam fantastyki w ogóle :lol: Sytuacja u mnie wygląda więc zgoła odmiennie. Czasem czuję się przez to nieco wykluczona z towarzystwa. Na forum chyba połowa dyskusji toczy się na temat fantastyki, a i moi znajomi, ci nieliczni, którzy w ogóle czytają, również siedzą w fantastyce. Wychodzi na to, że jestem tą osobą, która teoretycznie mogłaby drwić. Na pewno drwić nie zamierzam, pozwalam sobie co najwyżej, z rzadka, na lekkie zniecierpliwienie ^^'
_________________
Niepamięć doda Ci skrzydeł...
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2011-10-19, 18:27   

Posprzątałem trochę, trochę się co poniektórzy zagalopowali. Jeśli ktoś czuje się urażony skasowaniem jego wypowiedzi mogę np. zacytować Michela Houellebecqa z okładki jednej z jego książki: Co nie podoba się? - powiada autor - No i bardzo dobrze!


Wróćmy do tematu.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Najaa 



Dołączyła: 09 Lis 2011
Posty: 137
Wysłany: 2011-11-14, 23:00   

Wyrosnąć z fantastyki - dla mnie to brzmi jak herezja. Zaczęłam w podstawówce i dalej jakoś mi nie przeszło. Jednak zacznijmy do faktu, ze w polskim pojęciu fantastyka mieszczą się tak na prawdę dwa gatunki - s-f i fantasy. Zgodzę się z faktem, że a fanstasy można wyrosnąć, bo w tym gatunku tytułów jest całe mnóstwo natomiast ich jakość bywa różna. Głównym problemem fantasy jest właśnie powtarzalność motywów. W końcu ile razy można czytać historię wieśniaka, który na końcu okazuje się królem. Nie zaprzeczam, lubię fantasy, ale pomyślę dwa miliony razy nim wydam pieniądze na tytuł zaliczany do tego gatunku. Jeśli chodzi o s-f to tutaj sprawa jest prostsza - tytułów mamy mniej i są to książki trochę lepszej jakości, choć i tu trzeba uważać bo zdarzają się wpadki np. produkcja paliwa do silników podprzestrzennych z ...ser
Mam jednak ten sam problem Eva - moi znajomi fantastykę czytają z doskoku, jak im coś pożyczę
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-11-15, 16:07   

Najaa napisał/a:
Jednak zacznijmy do faktu, ze w polskim pojęciu fantastyka mieszczą się tak na prawdę dwa gatunki - s-f i fantasy.
Mieści się w tym również trzeci gatunek: horror.

Najaa napisał/a:
Zgodzę się z faktem, że a fanstasy można wyrosnąć, bo w tym gatunku tytułów jest całe mnóstwo natomiast ich jakość bywa różna. Głównym problemem fantasy jest właśnie powtarzalność motywów. W końcu ile razy można czytać historię wieśniaka, który na końcu okazuje się królem. Nie zaprzeczam, lubię fantasy, ale pomyślę dwa miliony razy nim wydam pieniądze na tytuł zaliczany do tego gatunku.
To popularna opinia, jednak nie jest to prawda. W granicach fantasy mieści się na prawdę sporo nurtów i high fantasy, czyli kanoniczna można by rzec opowieść o krasnoludach, elfach i dzieciach farmerów wyrastających na władców świata, nie jest jedynym i chyba nie jest nawet najważniejszym. Przecież mamy tu na przykład popularne ostatnio urban fantasy, czyli powieści oparte na tak zwanych legendach miejskich, jak np. "Nigdziebądź" Gaimana, czy też heroic fantasy, czyli opowieści o walce herosów reprezentujących dobro ze złem, jak w powieściach Davida Gemmella z cyklu Saga Drenajów. Nie odchodząc od Gemmella można przecież wspomnieć jego cudowną, wspaniałą trylogię trojańską, bo przecież mity i legendy to pożywka fantasy i jej korzenie. Nie można też nie wspomnieć o dark fantasy, czyli opowieści fantasy bliskie horrorowi, takich jak "Trylogia Zimnego Ognia" Celii S. Friedman, którym na prawdę daleko do opowiastek o hobbitach czy jeźdźcach smoków.
Dlatego jeśli jest się fanem fantasy nie trzeba z tego wyrastać, a tylko należy poszukać czegoś dla siebie, bo jest w czym wybierać. :)
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2011-11-15, 16:51   

W sumie... wydaje mi się, że z fantasy jest trochę jak z anime. Przynajmniej jeśli chodzi o to wyrastanie. W jednym i drugim mieści się masa gatunków. Sama swojego czasu byłam wielką fanką zarówna mangi, jak i anime pochłaniałam niemal wszystko, dziennie kilkanaście odcinków i jeszcze dodatkowo jakiś komiks. Problem w tym, że w pewnym momencie przestało mnie to po prostu bawić. Zwyczajnie oglądanie kolejnego anime o tym samym, z tymi samymi motywami... Teraz dopiero uświadomiłam sobie, że tak naprawdę nie chodziło o to, że to mnie zmęczyło tylko o to, że tego było.. Za dużo. Za dużo oglądania najpopularniejszych seriali, które w większości robione były na jedno kopyto.
Sądzę, że to właśnie dlatego teraz sporadycznie oglądam jakieś anime, od czasu do czasu kupuję mangę (zbieram dwie/ trzy serie). Wydaje mi się, że najczęściej właśnie coś takiego nazywa się 'wyrastaniem' z czegoś. Przeważnie młodzi ludzie, kiedy podłapią jakiś 'nurt' wchodzą w to na całego, oddają temu całą swoją osobę i niemal wszystko robi się pod to jedno zainteresowanie. Często, ale nie zawsze, to się zwyczajnie przejada i po prostu musi iść na chwilę w odstawkę. Niektórzy do tego wracają, inni nie i w tym wypadku chodzi właśnie o takie 'wyrastanie'.

Trudno jest trzymać się tylko jednego. Na przykład czytać same książki fantasy. Nauczona moimi wcześniejszymi doświadczeniami staram się teraz nie ograniczać sięgam po najróżniejsze gatunki i tematykę.
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 16