Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Aleksander Dumas (ojciec)
Autor Wiadomość
Mefiztyo
[Usunięty]

Wysłany: 2012-12-29, 14:12   

Caro*, a czytałaś "Dwie Diany"? Jeśli chcesz, mogę pożyczyć od lubego, bo właśnie u niego jestem ^^
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2012-12-29, 14:44   

Nie czytałam, bo w bibliotece jest tylko 2 tom :-(
Jak przywieziesz, to ja chętnie przeczytam ;)
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-12-29, 15:25   

Caroline* napisał/a:
wprowadziła pewne zamieszanie, bo wg niej biologicznym synem Raula był Aramis, a nie Atos...
:shock: :lol: Ty to dopiero wprowadzasz zamieszanie, Caro*. :hehe:
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2012-12-29, 16:16   

Masz rację...
Ależ ja jestem zakręcona :mrgreen:
to pewnie ta wczorajsza rozmowa z geraltem doprowadziła mnie do takiego stanu...
Jasne, że odwrotnie... ojcem, a nie synem :lol:

Ale przyjemnie się czasem pośmiać nawet z samej siebie
:hehe:

***
Dzięki- już poprawiłam ;)
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Aura 
dama z książką


Dołączyła: 20 Gru 2010
Posty: 253
Wysłany: 2013-01-17, 16:53   

Radament, był film "Fanfan Tulipan". Nie oglądałam, ale wiem, że był :->

Achhhh, przypomniała mi się jeszcze jedna książka Dumasa (choć nie wiem, czy ojca, czy syna) - "Ascanio". Akcja dzieje się w XVI-wiecznych Włoszech, w pracowni wybitnego artysty Benvenuto Celliniego. Głównym bohaterem jest jego młody pomocnik, występuje też piękna kochanka artysty. Niestety, czytałam tak dawno, że nie kojarzę nic więcej. W każdym razie podobała mi się, ale nie tak jak moi ulubieni "Muszkieterowie" ;)
 
     
Deina Eldathiel 
Hen Ichaer



Wiek: 37
Dołączyła: 17 Sty 2013
Posty: 784
Skąd: Dol Angra
Wysłany: 2013-01-17, 18:34   

Można rzec, że się na Dumasie wychowałam i do dzisiaj podziwiam piękne dziateczki, które się rodzą z jego gwałtów na historii... Problem w tym, że jakoś nie do końca chyba sprzyjałam tym, co trzeba. Chociaż Gilbert postąpił z Andree tak niegodziwie, jakoś zawsze go lubiłam. A Cagliostro vel Balsamo - chyba tylko u Dumasa budzi sympatię, jak Saint-Germain u Łysiaka:) I Oliwię, sobowtóra Marysi Tosi, też lubiłam, chociaż naiwne i głupie to takie.
Za to instynkta mordercze włączały mi się przy Naszyjniku królowej, kiedy na horyzoncie pojawiała się Joanna de Valois. Do dzisiaj czytając o jej piętnowaniu czuję jakieś makabryczne zadowolenie;)

No i też lubię Aramisa. Chociaż za męża wolałabym Atosa jednak;)
_________________
Czytam bez opamiętania i dobrze mi z tym.
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-01-17, 21:56   

Aura napisał/a:

Achhhh, przypomniała mi się jeszcze jedna książka Dumasa (choć nie wiem, czy ojca, czy syna) - "Ascanio". Akcja dzieje się w XVI-wiecznych Włoszech, w pracowni wybitnego artysty Benvenuto Celliniego. Głównym bohaterem jest jego młody pomocnik, występuje też piękna kochanka artysty. Niestety, czytałam tak dawno, że nie kojarzę nic więcej. W każdym razie podobała mi się, ale nie tak jak moi ulubieni "Muszkieterowie" ;)

Pełna zgoda! Ja też czytałam dosyć dawno, niewiele już pamiętam i wolę jednak "Muszkieterów", co nie znaczy, że "Ascanio" mi się nie spodobał
Cytat:
Chociaż Gilbert postąpił z Andree tak niegodziwie, jakoś zawsze go lubiłam. A Cagliostro vel Balsamo - chyba tylko u Dumasa budzi sympatię, jak Saint-Germain u Łysiaka:) I Oliwię, sobowtóra Marysi Tosi, też lubiłam, chociaż naiwne i głupie to takie.
Za to instynkta mordercze włączały mi się przy Naszyjniku królowej, kiedy na horyzoncie pojawiała się Joanna de Valois. Do dzisiaj czytając o jej piętnowaniu czuję jakieś makabryczne zadowolenie;)

Jaka szkoda, że nie przeczytałam jeszcze ani "Pamiętników lekarza", ani "Naszyjnika królowej". Ale na pewno to nadrobię, a wtedy możemy podyskutować ;)

Napisałaś w powitaniu, że interesujesz się Napoleonem Bonaparte.
Więc mogę śmiało polecić ci "Kawalera de Sainte-Hermine" i "Towarzyszy Jehudy" Aleksandra Dumasa, jeśli jeszcze ich nie czytałaś. Nie polecam z kolei "Napoleona Bonaparte" tegoż autora, bo to raczej biografia, niż powieść i ciężko się czyta. Chociaż skoro interesuje cię ta persona, może ci się spodoba, bo sporo jest w niej informacji o Napoleonie- od samego dzieciństwa, poprzez edukację, początki kariery i... nie wiem, bo nie skończyłam czytać. Aż tak mnie Bonaparte nie interesuje, by czytać takie nudy...

Deina Eldathiel napisał/a:
Chociaż za męża wolałabym Atosa jednak;)

Ooo... Nigdy w życiu za męża człowieka, który powiesił na drzewie własną żonę! Mniejsza o to, za co
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Deina Eldathiel 
Hen Ichaer



Wiek: 37
Dołączyła: 17 Sty 2013
Posty: 784
Skąd: Dol Angra
Wysłany: 2013-01-17, 22:30   

"Kawalera..." czytałam, "Towarzyszy..." nie, więc z przyjemnością dopiszę do stosiku. Co do żony, jakoś nigdy mi to nie burzyło zacnego (i poniekąd tragicznego) wizerunku Atosa. Ale fakt - ja specjalistką małżeńską nie jestem, bo moje własne mi niespecjalnie wyszło;)
_________________
Czytam bez opamiętania i dobrze mi z tym.
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-01-17, 23:04   

Jeśli "Kawaler..." ci się spodobał, to na pewno polubisz też "Towarzyszy..."

Książki są bardzo podobne, tylko "Kawaler" jest o losach Hektora, a "Towarzysze" o losach Karola de Sainte Hermine
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Juana 



Wiek: 44
Dołączyła: 27 Sty 2013
Posty: 57
Skąd: Pomorze
Wysłany: 2013-01-28, 19:13   

Pozwolę sobie dorzucić kilka słów.

Deina- do Cagliostro również miałam ogromną sympatię. W 100% zgodzę się także w kwestii Atosa. Dla mnie było to wręcz zupełnie oczywiste, w jaki sposób postąpił wobec żony. Twarde prawo, ale prawo; w myśl zasady inne czasy, inna mentalność. ;) I w niczym mi to nie zaburzyło jego obrazu. Aramisa lubię, ale Atosa jednak o wiele bardziej.

Caroline*- jak najbardziej polecam "Naszyjnik królowej"
 
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-01-28, 19:20   

Juana napisał/a:
W 100% zgodzę się także w kwestii Atosa. Dla mnie było to wręcz zupełnie oczywiste, w jaki sposób postąpił wobec żony. Twarde prawo, ale prawo; w myśl zasady inne czasy, inna mentalność.

To niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego nie powieszono jej OD RAZU, a jedynie wypalono piętno
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Juana 



Wiek: 44
Dołączyła: 27 Sty 2013
Posty: 57
Skąd: Pomorze
Wysłany: 2013-01-28, 21:23   

Piętnowanie było normą; w ten sposób naznaczano głównie ladacznice, ludzi, którzy profanowali kościoły, złodziei i wszelkiej maści wygnańców. Nawet, jeżeli ostateczną karą była śmierć, to często najpierw winowajcę okaleczano.

"Trzech muszkieterów" czytałam bardzo dawno, ale z tego, co się po mojej głowie kołacze, to znamię wypalił kat z Lille, bodaj brat jej pierwszego kochanka. Później zarówno ona, jak jej kochanek uciekli z więzienia. Zatem... Kto wie, co by było, gdyby jednak nie udało im się z tego więzienia zbiec. ;)
 
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-01-28, 21:45   

Juana napisał/a:
Później zarówno ona, jak jej kochanek uciekli z więzienia.

Musiało mi to umknąć. Może dlatego, że książkę czytałam kilka lat temu, a w międzyczasie przeczytałam jeszcze wiele innych, nie tylko Dumasa.

Kata i kochanka pamiętam. Zresztą ten sam kat ściął jej głowę, a wcześniej był jednym z oskarżycieli
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2013-03-31, 20:13   

Królowa Margot

Obiecałem niegdyś pewnej forumowej miłośniczce prozy Aleksandra Dumasa, że przeczytam "Królową Margot". Ponieważ obietnicy dotrzymałem wypada napisać w krótkim słowie parę refleksji z lektury.

Powieść rozgrywa się głównie na dworze króla Francji Karola IX. Wszystko zaczyna się na krótko przed nocą św. Bartłomieja, tj. paryską rzezią hugenotów dokonaną na rozkaz Katarzyny Medycejskiej, za przyzwoleniem króla.
Luwr, piękny zamek królewski, a jednocześnie siedlisko wszelakich intryg. Straszne to miejsce, gdzie nigdy nie wiesz czy ktoś nie podsłuchuje, bo ściany mają uszy a komnaty pełne są sekretnych drzwi. Bardzo podobne wrażenie odniosłem czytając o Królewskiej Przystani z sagi GRR Martina, jakby autor wzorował się na Luwrze. :)

Do tego gniazda żmija trafiają dwaj szlachcice, La Mole, zwolennik hugenotów, oraz Annibal de Cocconas, sympatyzujący raczej z katolikami. Dwaj panowie spotkali się przypadkiem, zjedli razem śniadanie, a później, na skutek wydarzeń Nocy św. Bartłomieja trzykrotnie niemal się wzajemnie nie pozabijali. To jednak w jakiś cudowny sposób scementowało ich przyjaźń, która stała się z czasem silniejsza niż śmierć.

Jak to u Dumasa, kto przeczytał choć jedną książkę autora, wie, że może się spodziewać ciekawych postaci, wartkiej akcji i barwnej narracji. Z Dumasem nie można się nudzić. :)

La Mole, szaleńczo zakochany w królowej Małgorzacie, ta z kolei jest żoną Henryka króla Nawarry, cudem tylko, dzięki jej wstawiennictwu ocalonemu z rzezi. Cocconas zdobył serce księżnej de Nevers, również zamężnej. Damy jednak się zbytnio nie przejmują wiążącymi je przysięgami i odwzajemniają miłość kawalerów. Wspólnie wraz z Henrykiem nawarskim starają dać odpór knowaniom królowej matki i książąt francuskich spragnionych korony Francji. W zasadzie nieustannie walczą o życie, w tej grze, sprzyjając stronnictwu protestantów, każdy błąd może skutkować śmiercią.

Jak zwykle siłą powieści Dumasa są bohaterowie.


...
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
aviritia 



Wiek: 27
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 86
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-04-01, 00:24   

Przeczytałam właśnie jego "Trzech Muszkieterów"...
Dobrze się czytało, dość szybko i na szczęście nie była to wymagająca lektura, bo chciałam się zrelaksować na święta, jednak nie do końca książka spełniła moje oczekiwania. Bohaterowie i narracja jak najbardziej na plus, fabuła też nie pozwalała mi się nudzić ani przez moment, ale czegoś mi zabrakło. Chyba ten, hm, chaos mnie trochę męczył. Wszystko za szybko się działo i w sumie nie do końca się dowiedziałam, o co tak właściwie chodzi... Na 300 stron było zdecydowanie zbyt dużo akcji i za mało opisów, które dla mnie są rzeczą konieczną. Mimo wszystko na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z Dumasem (ojcem), bo jednak przyjemnie spędziłam z nim ten świąteczny czas :)
_________________
Last.fm | Filmweb
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 12