Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Aleksander Dumas (ojciec)
Autor Wiadomość
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-12-18, 20:48   

Wczoraj? Być może, ale leciałem po kolei wg tego, co mi się wyświetliło w nieczytanych. :)

Caroline* napisał/a:
Tylko czy Atos kochał Milady?
Ja sądzę, że nie.
Gdyby naprawdę ją kochał, spróbowałby ją zrozumieć i pogodzić się z jej trudną przeszłością. Może nie potrafiłby jej już kochać... może. A już na pewno nie próbowałby jej zabić- bez względu na okoliczności nie robi się czegoś takiego osobie, którą się kocha. Czy naprawdę burzliwa przeszłość zagubionej dziewczyny, szukającej oparcia w silnym mężczyźnie- Atosie, przekreślała jakiekolwiek szanse na szczęśliwe małżeństwo tych dwojga?
Milady popełniła błąd. Nie wiadomo, czy tego żałowała, jednak próbowała ułożyć sobie życie na nowo. A to wszystko przekreślił jej MĄŻ niekontrolowanym wybuchem
Atosa poznajemy jako dość (mocno) chłodnego typa, ale przecież jest to już po wypadkach z Milady. Milady nie była świętoszką, już jako nastolatka rabowała kościoły, za co została złapana i napiętnowana. A hrabia nic o tym nie wiedział, uwiodła go, to raczej ona jego nie kochała, wolała bogatego szlachcica od kochanka-gołodupca. Biedny Atos musiał być w niezłym szoku, gdy zobaczył lilię, znak skazańców... poznał, że to kobieta z przeszłością a nie niewinna istota, za jaką ją miał i jaką pokochał... Prawdopodobnie wpadł z szał z żalu i ponieważ miał takie prawo na swoich ziemiach postanowił ją z miejsca obwiesić. Szkoda mi tego młodzieńca, tak skrzywionego przez spotkanie z tą wredną suką - później nie był już sobą, stał się chłodnym, ufającym wyłącznie w rozum a nie porywy serca mężczyzną. Jej mi nie szkoda, bo nie miłość czy przywiązanie nią kierowały, gdy poślubiła młodego hrabiego wbrew woli jego rodziny, a wyrachowanie, chęć wywyższenia jako hrabiny, tak jak wcześniej uwiodła księdza, by rabować świątynie.
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2012-12-18, 21:42   

W takim razie zaskakująco szybko się odkochał- wystarczył moment, odkrycie, że jego żona w przeszłości była kimś innym, niż uważał.
A jeśli jej nie kochał... to też ją wykorzystał jako ozdobę swojego hrabiostwa. Można powiedzieć, że ją kupił, a ona mu na to pozwoliła...
Uboga dziewczyna z trudną przeszłością pragnęła żyć w luksusie u boku mężczyzny, który ją ubóstwiał. Czy za to konkretnie należy ją potępiać?

Pokochał ją za to, kogo udawała, czy raczej za jej wyjątkową urodę?
Ja sądzę, że za to drugie...

i zdania nie zmieniam :P
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-12-18, 22:40   

Caroline* napisał/a:
W takim razie zaskakująco szybko się odkochał- wystarczył moment, odkrycie, że jego żona w przeszłości była kimś innym, niż uważał.
Sądzisz, że gdyby się odkochał tak nagle, to jego chłód miałby trwały charakter? Nie masz racji, jak sądzę, to właśnie złamane serce zrosło się krzywo i dopiero miłość do Raula naprawiła je.

Caroline* napisał/a:
Uboga dziewczyna z trudną przeszłością pragnęła żyć w luksusie u boku mężczyzny, który ją ubóstwiał. Czy za to konkretnie należy ją potępiać?
Ależ ona go uwiodła z zimną krwią, najpierw postanowiła z nim zamieszkać a dopiero później ja pokochał. A czy ona jego? Wątpię szczerze. I zdania nie zmieniam. Ty widzisz ją jako postać tragiczną a jaka jako zbrodniarkę - odwrotnie jest z Atosem.
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2012-12-18, 22:56   

Ty jesteś mężczyzną i bronisz mężczyzny...
Ja kobietą i staram się kobietę zrozumieć...

Widocznie tak już musi być ;)

Nie na darmo mówi się, że mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus :mrgreen:

Ale jeśli uważasz, że problemy najlepiej rozwiązywać emocjonalnie i z użyciem siły...
to nie chciałabym kiedykolwiek stanąć na twojej drodze :shock:
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-12-18, 23:11   

Nie wysnuwaj wniosków nt. mojej osoby z tego, jak bronię Atosa - piszę o jego sytuacji i tym jak on się zachował w niej. Staram się go zrozumieć i choć suma summarum jestem za nim, to ja bym bynajmniej nie powiesił kobiety, która by mnie skrzywdziła - prędzej bym sam się obwiesił. :-/ Albo napisał taki wiersz:

Cytat:
Ty rozpalony ogień moich uczuć
Gasisz strumieniem niespełnionych pragnień.
A ja żyć muszę... żyć dalej w tej pustce,
Która została, gdy wtedy odeszłaś....
Zapomnij o mnie i o chwilach kruchych,
Gdy darowałem Ci mą miłość szczerą.
A nowa tkanka życie już beze mnie
Zabliźni rany. Ale nie w mym sercu.
Baw się! Dokazuj! Poznaj świat nieznany!

A ja?

Ktoś puka...
Ach, to Ty, samotność...


0% rymu i rytmu (nie potrafiłbym i nie chciałbym we wzburzeniu muskać rymy i równać zgłoski do szeregu :evil: ) a 100% emocji.
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2012-12-19, 17:45   

Nieznany napisał/a:
"Płomienny i nieszczęsny romans na Forum Książki! NN jako Atos i Caroline* jako Milady!" :ng: > :hehe:

Nieznany napisał/a:
Atosa poznajemy jako dość (mocno) chłodnego typa, ale przecież jest to już po wypadkach z Milady. Milady nie była świętoszką, już jako nastolatka rabowała kościoły, za co została złapana i napiętnowana. [...] Szkoda mi tego młodzieńca, tak skrzywionego przez spotkanie z tą wredną suką - później nie był już sobą[...] Jej mi nie szkoda

To wygląda, jakby dotyczyło personalnie mnie. Mam się czuć urażona :?:
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-12-19, 23:05   

:zlo

Przecież piszę o Milady a nie o Tobie. Tamto porównanie było wyłącznie na potrzebę jednej wypowiedzi i już dawno przestało mieć znaczenie, mówimy przecież o związku Atosa i Milady a nie naszym (no chyba, że planujesz mnie uwieść - ale wcześniej musisz dac sobie zrobić twarzowy tatuaż :P no i nie licz na to, że zostaniesz hrabiną - najwyżej panią admirałową (czyt. administratorową ;) ) na KGB :hehe: ). Także jakby co, to pisz, jak już splądrujesz parę kościołów i zrobisz sobie tatuaż - może nawet dam się uwieść, bo Cię lubię, choć pisujesz słabe wiersze. :terefere:
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2012-12-19, 23:30   

Nieznany napisał/a:
:zlo

Przecież piszę o Milady a nie o Tobie. Tamto porównanie było wyłącznie na potrzebę jednej wypowiedzi i już dawno przestało mieć znaczenie, mówimy przecież o związku Atosa i Milady a nie naszym (no chyba, że planujesz mnie uwieść - ale wcześniej musisz dac sobie zrobić twarzowy tatuaż :P no i nie licz na to, że zostaniesz hrabiną - najwyżej panią admirałową (czyt. administratorową ;) ) na KGB :hehe: ). Także jakby co, to pisz, jak już splądrujesz parę kościołów i zrobisz sobie tatuaż - może nawet dam się uwieść, bo Cię lubię, choć pisujesz słabe wiersze. :terefere:


Póki co to ty próbujesz mnie uwieść :terefere:
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-12-20, 08:21   

Ach, i pewnie dlatego krytykuję Twoje wiersze :hehe:


@down: wtrynianie się CL w duecik jest zawsze mile widziane :D <rozmarzył się :roll: :ng: >
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
Ostatnio zmieniony przez Nieznany 2012-12-20, 11:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2012-12-20, 09:57   

Caroline* napisał/a:
Ty jesteś mężczyzną i bronisz mężczyzny...
Ja kobietą i staram się kobietę zrozumieć...


Ciekawe zatem, kim ja jestem :mrgreen: podzielając stanowczo zdanie NN w temacie Atosa i Milady... że się tak nietaktownie wtrynię w wasz duecik. :P
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2012-12-20, 13:54   

Córka Lavransa napisał/a:
Ciekawe zatem, kim ja jestem :mrgreen: podzielając stanowczo zdanie NN w temacie Atosa i Milady... że się tak nietaktownie wtrynię w wasz duecik. :P

no... ciekawe :)
To wątek otwarty- nie jest zarezerwowany tylko dla mnie i NN.
Tak więc wtryniaj się jak najczęściej ;)
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
Ostatnio zmieniony przez Caroline* 2012-12-27, 22:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2012-12-20, 13:59   

Nieznany napisał/a:
Ach, i pewnie dlatego krytykuję Twoje wiersze :hehe:

ależ Tomku... wszak sam napisałeś:
Nieznany napisał/a:
wypowiadam się na temat Twoich wierszy, Karolino, a nie na temat Twojej osoby. :) Mam nadzieję, że choć niespecjalnie przepadam za Twoją poezją, to między nami jest wszystko w porządku?

więc jedno drugiego nie wyklucza :lol:

Jak nie pamiętasz, to ja ci przypomnę:
Nieznany napisał/a:
Caroline* napisał/a:
Udam, że tego nie czytałam....
No ja też! Bo kto powiedział, że musi być zaraz dziesięć lat starsza od Ciebie. :lol:

Nieznany napisał/a:
Ależ Karolino, kobieta u boku mężczyzny jest najlepszym eliksirem młodości. :)

Nieznany napisał/a:
Nie jestem kobieciarzem, tylko romantykiem,

Nieznany napisał/a:
Oj tam, oj tam, skoro już jesteś taka wyjątkowa, to się nie zmieniaj, proszę. :)

Nieznany napisał/a:
Taa, a już podobno na pudelku piszą o naszym romansie, to po co im dawać więcej powodów?
Nieznany napisał/a:
"Płomienny i nieszczęsny romans na Forum Książki! NN jako Atos i Caroline* jako Milady!"


Nie tylko ja to zauważyłam:
Córka Lavransa napisał/a:
Caroline* i NN, romansujcie w off-topie. ;)
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2012-12-20, 15:02   

Caroline* napisał/a:
Atos- zamknięty w sobie, poważny, nieco oschły niedoszły wdowiec (noo... później już całkowity), który powiesił żonę na drzewie, gdy odkrył, że nie powiedziała mu całej prawdy o swojej burzliwej przeszłości... W moich oczach zrehabilitował się dopiero po adopcji Raula. Ten chłopiec sprawił, że stał się zupełnie innym człowiekiem, a przede wszystkim kochającym ojcem.
Czyżbyście byli do siebie podobni?

Milady- piękna blondynka, myślę, że przez całe życie nieszczęśliwa, niezależna, bez serca, mściwa i bezwzględna, wykorzystująca swoje wdzięki w niecnych celach; na jej psychice mogło rzutować traumatyczne przeżycie, jakim było powieszenie jej na drzewie przez mężczyznę, któremu ufała- z jakiegoś powodu przecież zgodziła się zostać jego żoną...- niee, tu nie widzę żadnego podobieństwa


Jeszcze tylko pozwól, że się czepnę tej charakterystyki.
"powiesił żonę na drzewie, gdy odkrył, że nie powiedziała mu całej prawdy o swojej burzliwej przeszłości... "
Burzliwej przeszłości...? Nie chodziło o to, że jej blond nie jest naturalny, tylko o wiele poważniejsze sprawy. Sprawy, jakie dla niego - człowieka honoru - były kluczowe w życiu.

"piękna blondynka, myślę, że przez całe życie nieszczęśliwa, niezależna, bez serca, mściwa i bezwzględna, wykorzystująca swoje wdzięki w niecnych celach; na jej psychice mogło rzutować traumatyczne przeżycie, jakim było powieszenie jej na drzewie przez mężczyznę, któremu ufała"
1. O, znaleźliśmy pozytywną cechę milady - piękna blondynka. Na to konto wybaczmy jej wszystko!
2. Nieszczęśliwa czy bez serca? Bo moim zdaniem to się absolutnie wyklucza.
3. Jak rzutowało na jej psychice powieszenie na drzewie (a jakby ją powiesił na czym innym, byłoby ok?) niewiele mnie interesuje, bo zepsuta była już wcześniej.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-12-20, 15:13   

Caroline* napisał/a:
Jak nie pamiętasz, to ja ci przypomnę:
Nie mam jeszcze sklerozy, wiem, co wypisuję na forum. :lol:

I pełna zgoda z Córką Lavransa, jak zwykle zresztą. :)
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Caroline* 
Dumasoholiczka:)



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 866
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2012-12-20, 15:18   

Córka Lavransa napisał/a:
Jak rzutowało na jej psychice powieszenie na drzewie (a jakby ją powiesił na czym innym, byłoby ok?

Nie... oczywiście, że nie. Powieszenie kogokolwiek bez sądu nie jest w porządku
Córka Lavransa napisał/a:
O, znaleźliśmy pozytywną cechę milady - piękna blondynka. Na to konto wybaczmy jej wszystko!

Nie wiemy do końca, jaka była i dlaczego, zanim to się stało. Z tego okresu znamy tylko wersję kata. Z nieco późniejszego okresu znamy wersję Atosa. Niekoniecznie są one do końca obiektywne. Z jej punktu widzenia mogło to wyglądać inaczej... Poza tym nie wiemy, jak wyglądało jej dzieciństwo.
Nie można kogoś osądzać, nie mając pełnych informacji
_________________
"dzięki MP3 możesz biegać jak szalony, nie szkodząc piosenkom. Można słuchać Schuberta, bo Schubertowi nic się nie dzieje, choćby człowiek rozbijał się po wszystkich parkach miejskich, zatykając sobie uszy Schubertem. Ale ludzie wybierają co innego (...), co im rytm wybija."
GOLGOTA PICNIC
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12