Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
LEM, Stanisław
Autor Wiadomość
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2008-11-01, 21:58   LEM, Stanisław

Wychodzi teraz seria dzieł zebranych Stanisława Lema pod patronatem Gazety Wyborczej. Czy zdarza się Wam kupować ową serię? Ja jakoś z rozpędu kupiłem pierwsze trzy egzemplarze, w tym Solaris. Zastanawiam się czy kupować dalej. Z jednej strony nie wszystkie dzieła Lema są na tyle wartościowe, by je kupować, z drugiej, to największy polski fantasta, warto mieć na półce. :)

Edycja:

Dodam, ze tom drugi, Kongres futurologiczny kupiłem bardziej z ciekawości tekstu na końcu książki zatytułowanego "Futurologia i uczniowie czarnoksiężnika" :) Zaintrygowało mnie to.
Ostatnio zmieniony przez Uczeń Czarnoksiężnika 2009-02-06, 19:37, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Patrisja
[Usunięty]

Wysłany: 2008-11-04, 13:27   

Ja większość jego książek mam bo mój tata je kupował i nazbierało się kilkanaście. :D Mam nawet więcej niż niejedna biblioteka.
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2008-11-06, 17:06   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Czy zdarza się Wam kupować ową serię?

A zdarza :) I chyba będę mieć wszystkie części, ale tylko dlatego, że tą serię funduje mi tata. Gdyby tak nie było to chyba cześć musiałabym sobie odpuścić.
Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Z jednej strony nie wszystkie dzieła Lema są na tyle wartościowe, by je kupować, z drugiej, to największy polski fantasta, warto mieć na półce. :)

A z trzeciej, książki są niedrogie, ładnie wydane i ciekawie prezentują się na półce ;-) I nie można zapomnieć o ciekawych dodatkach! :D

Mimo iż ukazały się już cztery części tej kolekcji, zdążyłam przeczytać dopiero cześć "Dzienników gwiazdowych", które bardzo mnie zafascynowały.
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2008-11-06, 17:42   

Ja dziś kupiłem Głos pana, ale z dotychczasowych książek, które ukazały się w serii znam jedynie Solaris. Będę się jednak starał nadrabiać zaległości.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Utopiste



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1135
Wysłany: 2008-11-07, 16:17   

Ja również kupiłam wszystkie, które się do tej pory ukazały, choć nie czytałam jeszcze tylko Głosu Pana. Teraz poważnie zastanawiam się na Opowieściami o Pilocie Pirxie, kiedyś czytałam i niezbyt mi się podobało, ale możliwe, że po prostu nie zrozumiałam niektórych fragmentów. Poza tym bardzo przypadła mi do gustu jakość samego wydania :)
_________________
You should be the jewel in the crown, not some dull bauble in a plastic tiara.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2008-11-08, 08:23   

Solaris Stanisław Lem

Nikomu chyba nie trzeba przedstawiać „Solaris”, uważanej za jedną z najlepszych książek Stanisława Lema.
Pierwszy raz sięgnąłem po „Solaris” kilka lat temu. Czytałem ją z trudem, gdyż zawiera w sobie wiele aspektów psychologicznych (które niezbyt lubiłem tego czasu w literaturze) i jest zupełnie inna od lekkiej fantastyki w wydaniu „Gwiezdnych Wojen”. Lem należał, powiedziałbym, do klasycznego skrzydła fantastów, którzy swoją prozę opierali zawsze na podłożu naukowym. Czyli po prostu scence-fiction w pełnym tych słów znaczeniu.

Akcja powieści toczy się na stacji orbitalnej krążącej wokół planety Solaris, która jest o tyle ciekawa, że niemal całą jej powierzchnię pokrywa tajemniczy ocean, konsystencją przypominający kisiel. Uczeni nie wiedzą do końca, czym jest owa substancja. Podczas wielu lat badań pojawiła się ogromna ilość teorii.

Cytat:
Przez pewien czas popularny był (rozpowszechniany przez prasę codzienną) pogląd, że myślący ocean, który opływa całą Solaris, jest gigantycznym mózgiem, przewyższającym naszą cywilizację o miliony lat rozwoju, że to jakiś „kosmiczny yoga”, mędrzec, upostaciowiona wszechwiedza […].
Ponieważ, z drugiej strony, człowieka uporczywie wczytującego się we wszystkie możliwe solariana ogarnia nieprzetarte wrażenie, iż ma przed sobą ułamki intelektualnych konstrukcji, być może genialnych, przemieszane bez ładu i składu z płodami jakiegoś kompletnego, graniczącego z obłędem, głuptactwa, powstała jako antyteza koncepcji „oceanu-yogi” myśl o „oceanie-debilu”




Narratorem jest główny bohater, dr Kelvin. Przybywszy na Solaris zastaje dziwną sytuację. Dowiaduje się, że jeden z naukowców popełnił samobójstwo. Pozostali dwaj, Snaut i Sartorius są nieufni zamknięci w sobie, wyglądają na przestraszonych. Okazuje się, że wszystko jest sprawą działalności oceanu, który generuje zjawy nawiedzające mieszkańców stacji. „Gości”, których w tajemniczy sposób wydobywa ze wspomnień członków załogi.

Zachowanie człowieka w obliczu kontaktu z obcą istotą, strach przed nieznanym, rozterki wewnętrzne, dokonywane wybory, to jest przedmiotem zainteresowań autora. „Solaris” jest w zasadzie próbą opisu spotkania ludzkiej cywilizacji z czymś nieznanym, czego ludzkość na swoim obecnym poziomie rozwoju nie jest w stanie zrozumieć
 
     
Utopiste



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1135
Wysłany: 2008-11-08, 09:53   

Zgadzam się w pełni z z powszechną opinią o Solarisie, zachwyty nad książką nie są ani trochę przesadzone. Teraz nie mogę się doczekać aż znajdę czas na powtórne zapoznanie się z tą genialną powieścią :)
_________________
You should be the jewel in the crown, not some dull bauble in a plastic tiara.
 
     
Rachel
Pierwsza całuśnica.



Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 299
Skąd: Strzelce Opolskie
Wysłany: 2008-11-08, 13:16   

Ja mam na stanie parę książek Lema ale jakoś nigdy nie było czasu ani sposobności przeczytać, kiedyś pamiętam wzięłam się za jedną ale zrezygnowałam po paru rozdziałach. Nie wiem co mnie odpychało ale jakoś od tego czasu stoją tylko na półce i się kurzą, czekają na czasy kiedy jakiś Uczeń ochrzani mnie że mam a jeszcze nie przeczytałam. :evil2: jakoś nie ciągnie mnie do nich .
_________________
Pomnóż to przez nieskończoność, dodaj głębię wieczności, a otrzymasz próbkę tego, czym mówię.

— Joe Black
 
     
Utopiste



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1135
Wysłany: 2008-11-08, 23:17   

Oj Rachel nie wiesz co tracisz, ja się przekonałam do Lema na początku liceum, wcześniej nie przypadł mi do gustu. Dlatego jak tylko masz okazję to przeczytaj jego książki, są naprawdę tego warte :) Poza tym będziesz mogła podzielić się wrażeniami i może wywiąże się z tego jakaś ciekawa dyskusja :mrgreen:
_________________
You should be the jewel in the crown, not some dull bauble in a plastic tiara.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2008-11-09, 08:01   

Rachel napisał/a:
Ja mam na stanie parę książek Lema ale jakoś nigdy nie było czasu ani sposobności przeczytać


:zlo

Warto po nie sięgnąć, przynajmniej po niektóre z nich na początek. Ja wprawdzie z Lema czytałem tylko trzy utwory, ale wszystkie uważam za warte lektury, szczególnie Solaris. Lem znakomicie oddał takie poczucie smutku, niepewności, samotności, monotonni a z czasem i przerażenia na stacji orbitalnej krążącej nad Oceanem.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
jagus 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 613
Wysłany: 2008-11-09, 09:48   

Ja mam złe wspomnienia po Opowieściach o pilocie Pirxie. Nie pamiętam dokładnie o co chodziło, bo to było dawno temu, jednak złe odczucia pozostały. Dlatego też nigdy nie dotknęłam innej jego książki, ale po Waszych zachwytach może się skusze.
_________________
strach przed lataniem i ból doświadczeń
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2008-11-09, 10:07   

jagus napisał/a:
Opowieściach o pilocie Pirxie


Ja czytałem tę powieść w 6 klasie podstawówki i pamiętam, że mi się bardzo spodobała. Była lekturą nieobowiązkową, właściwie jedną z niewielu książek w spisie, które mi się podobały.

I po Opowieściach nie miałem jakichś negatywnych wspomnień. Potem dopiero w połowie liceum przyszedł czas na Solaris i Powrót z gwiazd. Mój ojciec swego czasu czytał wiele utworów Lema i to on zaczął mi w zasadzie o nich opowiadać tak, że w końcu zdecydowałem się sam sięgnąć po książki jednego z największych polskich fantastów. :)

W każdym bądź razie Lem to jest już uznana marka, zarówno w Polsce jak i na świecie.
Ostatnio zmieniony przez Uczeń Czarnoksiężnika 2008-11-10, 10:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2008-11-10, 10:27   

Człowiek instytucja w polskiej fantastyce, niekwestionowany mistrz, znany nie tylko w Polsce, ale i na świecie, tłumaczony na wiele języków.

Pierwszą książką Lema z jaką miałem styczność były Opowieści o pilocie Pirxie. Dawno dawno temu jeszcze w szkole podstawowej. Książka była lekturą dodatkową, ale też jedną z niewielu w spisie, które naprawdę wydawały mi się interesujące. Niestety nie omówiliśmy jej w szkole, polonistka, jak to często bywa, nie-fantatyczna, omawiała wszystko to, co się zawsze omawia, co często jest nudne, a na Lema nie starczyło czasu.
Niemniej jednak książkę przeczytałem i bardzo miło ją wspominam do dnia dzisiejszego.

Później, lata całe później, zabrałem się za Powrót z gwiazd. Nie rozczarowałem się. Książka opowiada o astronautach, którzy wrócili na Ziemię wiele lat po tym jak wystartowali. Świat zmienił się całkowicie, dwójka bohaterów próbuje się w nim odnaleźć. Ludność poddawana jest zabiegowi betryzacji (?), który eliminuje z gamy ludzkich zachowań przemoc i ryzyko. Jest taka scena, w której kobieta spada do wody, jeden z astronautów rzuca się jej na ratunek. Sytuacja była, o ile pamiętam, na niby, ale w przypadku prawdziwym zapewne nikt by nie zaryzykował.
Ciekawy opis społeczeństwa przyszłości.

I wreszcie przyszedł czas na wielkie Solaris. Przyznam, że, gdy czytałem po raz pierwszy, lektura mnie trochę znużyła. Była wartościowa, i momentami ciekawa, ale w całokształcie odniosłem wrażenie, że powieść jest przynudna i czyta się opornie. Jakże mylne było to wrażenie!
Może do niektórych książek trzeba dorosnąć? Może trzeba trafić z lekturą na odpowiedni moment? Coś w tym zapewne jest.
Gdy po dwóch czy trzech latach zabrałem się za Solaris ponownie, zaczarowała mnie. A te najnudniejsze przy pierwszym czytaniu fragmenty (rozdziały o historii i badaniach Solaris) najbardziej mnie zachwyciły.

Tylko trzy książki z wielu udało mi się przeczytać do dzisiejszego dnia. Nie zamierzam na tym poprzestać.

Lem należał do starej dobre szkoły fantastów, pisarzy, który prócz wielkiej wyobraźni posiadali także wielką wiedzę z dziedziny fizyki, astronomii i paru innych, dzięki czemu ich powieści sprawiają wrażenie realnych, rzeczywistych. U Lema fizyka jest fizyką, nikt nie wyskoczy bez skafandra na asteroidę jak w Gwiezdnych Wojnach.
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2008-11-10, 11:10   

Mojego pierwszego zetknięcia z "Solaris" też nie wspominam najlepiej. Książka szła mi bardzo opornie, a po przeczytaniu jej stwierdziłam, że prawie nic z niej nie zrozumiałam. A było to w szóstej klasie i po książkę sięgnęłam głownie dlatego, że poleciła nam ją nauczycielka polskiego jako powieść w sam raz dla nas. Cóż... Miałabym co do tego wątpliwości, bo akurat ja byłam jedną z tych osób w klasie, które coś już przeczytały, a "Solaris" ciężko mi było przyswoić. Jednak za jakiś czas zamierzam zabrać się do ponownej lektury tej książki i liczę, że tym razem zrozumiem z niej coś więcej ;-)

Druga powieść Lema po którą sięgnęłam, to były "Dzienniki gwiazdowe", które skończyłam czytać wczoraj i uważam, że jest to jedna z ciekawszych książek jakie przeczyłam :) Z tego co pamiętam nie zachwyciłam się może jednym, czy dwoma opowiadaniami, ale reszta bardzo mi się podobała.
Dzieło dzieli się na dwie części: "Z dzienników gwiazdowych Ijona Tichego" oraz "Ze wspomnień Ijona Tichego". Pierwsza cześć traktuje o podróżach międzygwiezdnych astronoma Tichego, podczas których poznajemy różne cywilizacje. Druga zaś mówi o zdarzeniach, które miały miejsce podczas pobytu Tichego na Ziemi, kiedy to jego odwiedzali różni naukowcy przedstawiający mu swoje wynalazki, albo to on wybrał się do jakiegoś naukowca (niekoniecznie celowo) i odkrywał jego wynalazek. Wspomnienie "V (Tragedia pralnicza)" mówi zaś o starciu dwóch wielkich producentów maszyn pralniczych i jest chyba najśmieszniejszym testem w tej książce :-P
Ostatnio zmieniony przez Uczeń Czarnoksiężnika 2008-11-10, 11:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1249
Wysłany: 2008-11-13, 22:33   

Lema czytałam dużo, choć nie wszystko. Najwięcej w czasach licealnych. Do niektórych książek później wracałam, np. Cyberiada i Bajki robotów dobrze mi robiły na chandrę. Bardzo też lubię Pilota Pirxa i Ijona Tichego. Kongres futurologiczny jest świetny, znakomite są też recenzje i wstępy do nieistniejących książek w Doskonałej prózni.
Z powieści największe wrażenie zrobił na mnie Solaris, a najgorzej czytało mi się Pamiętnik znaleziony w wannie.
_________________
Mój blog o książkach
Ostatnio zmieniony przez Uczeń Czarnoksiężnika 2008-11-13, 22:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 15