Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
George Orwell rok 1984
Autor Wiadomość
Sifrija


Dołączył: 22 Cze 2011
Posty: 1
Wysłany: 2011-06-22, 10:17   George Orwell rok 1984

Witam,

Większość z nas na pewno czytała tę książkę, mnie jednakże interesują osoby, które sięgnęły po nią jeszcze za czasów komunizmu, kiedy była na liście książek zakazanych (tłumaczenie Mieroszewskiego). Chciałabym się dowiedzieć, jak zdobyliście książkę, jakie były Wasze reakcje i odczucia podczas czytania, co z tego pamiętacie.

Piszę pracę magisterską o Orwellu i będę wdzięczna za każdą pomoc:)
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2011-06-23, 10:41   

Witaj.

Ja sam Orwella czytałem już nie za czasów komunizmu, jednak było to właśnie tłumaczenie Mieroszewskiego: egzemplarz, który posiadam to tom drugi biblioteki paryskiej "Kultury", wydany przez instytut literacki w 1953r. (jakościowo wygląda kiepsko, tak jakby używano powielacza typowego dla 'bibuły', no ale takie były przecież czasy). Na jednej z ostatnich stron znajduje się wzmianka, że drukowano w Belgii.

Egzemplarz ma ciekawą historię. W latach 60-ych przywiozła go z Francji siostra mojej babci, która miała szczęście dostać wtedy paszport (po tym jak otrzymała zaproszenie od kuzynki mieszkającej w Paryżu). Nie mając pełnej świadomości z jakimi konsekwencjami może wiązać się przewożenie takiej książki na granicy była swobodna i naturalna, dzięki czemu "Rok..." udało się bezpiecznie wwieźć do kraju.

Zaczytywała się oczywiście cała rodzina, a wrażenia płynące z lektury były bardzo silne. Na pewno znacznie silniejsze, od tych które sam przeżywałem, choć przecież na mnie "Rok 1984" też zrobił duże wrażenie. Oczywiście wszyscy odnosili opisywany świat do realiów zza żelaznej kurtyny, ale to było raczej powszechne dla ludzi, którzy czytali Orwella w tamtych czasach.

Pozdrawiam i życzę szybko i przyjemnie napisanej pracy :mrgreen:
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1249
Wysłany: 2011-09-20, 23:40   

Przeczytałam "Rok 1984" przed rokiem 1984 ;-) , chyba jeszcze przed stanem wojennym.
Wydanie kiepskiej jakości, z drugiego obiegu (NOWA? nie jestem pewna), pożyczone - krążyło wśród znajomych z rąk do rąk.
Treść nadal dobrze pamiętam, ale nie potrafię przywołać wrażeń, na pewno mnie przygnębiła. Książkę szeroko komentowano, odnosząc do sytuacji w Polsce i "bloku". Pamiętam, jak jeden znajomy w 1980 powiedział: "To już za 4 lata" ;-) .
_________________
Mój blog o książkach
 
     
Atłasowa 



Wiek: 31
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 581
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-04-18, 16:57   

Ja czytam dopiero teraz powiem szczerze. I do tego musiałam przerwać w połowie w celu zajęcia się pracą magisterską. Czytam w oryginale, więc idzie mi dość opornie. Ale jest tam koncepcja, która mnie zachwyciła, mianowicie podejście do języka i tworzenie słownika Newspeak. Bo jak się wymaże przejawy buntu z języka, to wymaże się je ze świadomości. Genialne.
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2012-07-30, 13:01   

Ponieważ ostatnio przeczytałem "Folwark zwierzęcy" (w mojej szkole nie była to lektura obowiązkowa, a szkoda bo książeczka jest cienka i - moim zdaniem - ważna) zdanie o tym, że wrażenia z lektury "Roku 1984" były dla mnie jednak nieporównywalnie większe: uczucie zaszczucia, jakie towarzyszy bohaterowi "Roku..." i duszna atmosfera pełnej kontroli aparatu nad jednostką jest po prostu nie do przebicia.

Co nie zmienia tego, że "Folwark zwierzęcy" także warto przeczytać (właśnie w wieku szkolnym), przynajmniej zanim ochoczo wepnie się w klapę znaczek z Che ;-)
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2367
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-08-02, 09:06   

Obydwie książki Orwella są b. dobre i jak sama zauważyłaś, każdy młody, przynajmniej średnio wykształcony człowiek powinien je przeczytać. Tyle tylko, że powinny one być lekturami / w miejsce niektórych bzdurnych/ i problemy w nich poruszone powinny być omawiane na lekcji polskiego bądź historii.
I choć w czasach PRL-u nie było u nas aż tak źle jak to przedstawia Orwell / no, w czasach stalinizmu tak/ - to jednak dobrze byłoby aby nasza młodzież wiedziała do czego może doprowadzić ustrój polityczny oparty na terrorze. Są niestety i dziś takie państwa i zamiast przeładowanego materiału z historii, ciągłego powtarzania na każdym kolejnym etapie nauczania, nauka historii winna obejmować tylko te okresy, które w znacznym stopniu rzutują na czasy współczesne. Znajomość tej części historii mogłaby nie pozwolić na powtarzanie błędów naszych przodków. A niestety tak się teraz dzieje.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2012-08-02, 10:51   

Alibabo, ale książki Orwella są lekturą ^^ Co nie znaczy, że będą od razu czytane. Szkolny przymus często działa zniechęcająco...
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Atłasowa 



Wiek: 31
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 581
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-02, 11:02   

Ravena napisał/a:
Alibabo, ale książki Orwella są lekturą ^^ Co nie znaczy, że będą od razu czytane. Szkolny przymus często działa zniechęcająco...


Nie miałam Orwella jako lektury, słowo. A byłam w klasie humanistycznej w liceum. Matura rocznik 2007.
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2012-08-02, 11:21   

Atłasowa napisał/a:
Nie miałam Orwella jako lektury, słowo. A byłam w klasie humanistycznej w liceum. Matura rocznik 2007.

Też nie miałem, równoległa humanistyczna klasa też nie. Rocznik 2008.
 
 
     
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2367
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-08-02, 11:41   

Moje wnuczki- teraz już III kl. liceum też jak do tej pory nie miały Orwella w lekturach. Ale one są w klasach mat-fiz. Dowiem się jak to jest w klasach humanistycznych, bo chłopak jednej z wnuczek chodzi do takiej klasy.
Nie mniej uważam, że powinna to być lektura i to we wszystkich liceach a nawet technikach. To lektura bardzo cenna i pouczająca a przy tym dobrze się czyta. Nie przynudza jak większość lektur.
 
     
Atłasowa 



Wiek: 31
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 581
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-03, 10:23   

To też kwestia gustu, dla mnie trochę jednak przynudza. "Folwark zwierzęcy" podobał mi się o wiele bardziej.
 
     
poiuy


Dołączył: 30 Paź 2013
Posty: 11
Wysłany: 2015-03-05, 22:12   

u mnie w szkole folwark zwierzęcy był lekturą fakultatywną, ale przerobiliśmy go jako podstawową, w LO, ale zanim przeczytałem to, to wcześniej dla siebie właśnie czytałem 1984
 
     
jordan 



Wiek: 29
Dołączyła: 22 Lis 2015
Posty: 47
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-11-22, 19:10   

Gdyby nie własne zacięcie, nie miałabym styczności z Orwellem do tej pory - w mojej szkole to również nie była lektura obowiązkowa. Mimo iż podoba mi się ogólny koncept historii, sama książka mnie nie porwała - może poza końcem. Dużo lepszy moim zdaniem jest "Nowy wspaniały świat" Huxley'a.
_________________
"...tabuny krytycznoliterackich Hunów."
 
     
konrad.voglert 


Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 10
Wysłany: 2015-11-28, 19:42   

jordan napisał/a:
sama książka mnie nie porwała - może poza końcem. Dużo lepszy moim zdaniem jest "Nowy wspaniały świat" Huxley'a.


Czytałem "Rok 1984" może 10 lat temu i też mnie nie urzekła. Zakończenie było dla mnie przewidywalne. Jedyne w tym wszystkim, co mi sprawiło radość, to fakt, że przeczytałem coś, do czego ludzie czasem się odwołują w dyskusjach, więc wiem, co konkretnie mają na myśli. Ale to pocieszenie marnej jakości. Orwell wzorował się, ile mógł, na tym, co dostrzegł za Żelazną Kurtyną w Związku Radzieckim - np. Stalin usunął Jeżowa ze świata i ze zdjęcia, z podręczników etc., i Orwell to odwzorował w powieści. Mało rzeczy mnie tam zaskoczyło.

***

Huxley faktycznie znacznie ciekawiej wypadł.
 
     
aybige 


Dołączyła: 19 Kwi 2016
Posty: 106
Wysłany: 2016-05-22, 14:46   

Miałam kłopot z "Rokiem 1984". O ile przez "Folwark zwierzęcy" udało mi się przebrnąć, o tyle "Roku..." skończyć nie mogłam, czego bardzo żałuję. Przytłaczało mnie nagromadzenie zagadnień dla mnie nieznanych, neologizmów, innych dziwności. Ktoś mi mówił, że podobną powieścią, lecz bardziej przystępną, jest "Nowy wspaniały świat" Huxleya - nie czytałam, ale planuję się zapoznać. I mam nadzieję, że wrócę do Orwella, tym razem z powodzeniem, bo nie przeczytać takiej książki, gdy czyta się tak wiele innych, to chyba trochę wstyd. Teraz wiem więcej, niż wiedziałam kiedyś, więc może będzie mi łatwiej.
_________________
„There’s so many different worlds
So many different suns
And we have just one world
But we live in different ones”.
– Mark Knopfler, „Brothers In Arms”
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 12