Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Lewis Wallace - Ben Hur
Autor Wiadomość
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-06-03, 08:14   Lewis Wallace - Ben Hur

Istnieje pogląd, że "Ben Hur" to obok "Quo Vadis" największa powieść historyczno-religijna naszych czasów. Jej głównym bohaterem jest młody żydowski arystokrata, niesprawiedliwie skazany, wskutek igraszki losu i zdrady rzymskiego przyjaciela, na dożywotnie galery... Porywająca akcja, pełna scen lirycznych i dramatycznych, stanowi zaledwie jeden z wielu elementów
składających się na bogactwo i piękno tego arcydzieła...

Czy któryś z forumowiczów miał okazję zapoznać się z tą pozycją? Jeśli tak, to jakie zachował wspomnienia? :)
Ostatnio zmieniony przez Córka Lavransa 2012-06-21, 09:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-06-04, 22:34   

"Ben Hur" to dla mnie stałe źródło wielkiej frustracji. :)
Już wyjaśniam.
Kiedy byłam jeszcze piękna i młoda, obejrzałam film (ach, te opalone nóżki Charltona Hestona...). Potem przeczytałam książeczkę z biblioteki moich rodziców. I przez lata nadziwić się nie mogłam, jak oni to zrobili, że takie chuchro przerobili na wielogodzinny film.
Rozmawiałam o tym później ze znajomym, i on do mnie w te słowa - "Jaka nowelka? Przecież to było kolosalne tomiszcze!" Pokłóciliśmy się okropnie o tego Ben Hura.
Moja książka wyglądała tak:
Ben Hur 1 i miała 199 stron. Maleństwo.
Natomiast Ben Hur, którego obecnie oferuje np. Weltbild (poprzednio KDC):
Ben Hur 2 rzeczywiście jest niezłym grubasem.
No wybaczcie, ale nie wierzę, żeby wielkość czcionki robiła różnicę 500 stron...
Co jest z tym Ben Hurem...? :shock:
Chyba będę musiała kupić i porównać...
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Aura 
dama z książką


Dołączyła: 20 Gru 2010
Posty: 253
Wysłany: 2011-06-05, 17:57   

Mam bardzo podobne wspomnienia do Córki :)

Obejrzałam film (btw. laureat 11 Oscarów), który bardzo mi się spodobał. Teraz tak sobie myślę, że nie jest to jakieś wielkie dzieło. Za dużo w nim patosu, ale... i tak jest przyjemne. Bardzo wzruszające sceny, gdy bohater spotyka Chrystusa, podobnie jak zakończenie.
W bibliotece natomiast zauważyłam cienką książeczkę i bardzo się zdziwiłam :shock: Przeczytałam, prawie nie pamiętam xd Ale myślę, że film odwzorował ją raczej wiernie.

Niestety, nie zapoznałam się z tą grubszą wersją, o której wspomina Córka.

EDIT:
Ooo, chyba znalazłam wyjaśnienie różnicy w grubości w drugim z podanych linków:
"Dotychczasowe przekłady, bardzo stare i, mimo licznych prób
ich uwspółcześnienia, językowo mało czytelne, są jedynie mniej lub
bardziej udanymi adaptacjami oryginalnego tekstu, w dużym stopniu go
zubożającymi. Teraz, dzięki nowemu tłumaczeniu obejmującemu wszystkie
rozdziały i księgi, legendy egipskie i wiersze, polscy czytelnicy będą
mogli po raz pierwszy poznać arcydzieło Wallace'a w pełnym kształcie".

No, chętnie poznałabym tą grubszą wersję :-P
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-06-05, 22:19   

Aura, ja też przeczytałam ten opis. To, co mnie nadal intryguje, to stwierdzenie:
Aura napisał/a:
polscy czytelnicy będą
mogli po raz pierwszy poznać arcydzieło Wallace'a w pełnym kształcie

Ja się pokłóciłam z kolegą dobre kilkanaście lat temu, więc chyba nie tak po raz pierwszy...?
Trochę się boję tych egipskich wierszy, oby to nie były jakieś "piosenki Toma Bombadila", jak ja to umownie nazywam, czyli drętwe i w gruncie rzeczy zbędne wypełniacze.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2011-09-14, 05:18   

Przeczytałam i zapomniałam o tym napisać. Ach, ta szkoła, za dużo myśli jej poświęcam. :)
Pożyczyłam od koleżanki mamy Ben Hura w wersji starej- to jest tej cienkiej. Bardzo się wciągnęłam w czytanie. Hmm, w tej powieści od razu było widać kto będzie czarnym charakterem, a kto dobrym. Zdjęcia z filmu, które były w środku spodobały mi się, kiedyś muszę go obejrzeć. Zdecydowanie książka mi się podobała, muszę kiedyś nabyć wersję rozszerzoną.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 13