Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Błędy w książkach
Autor Wiadomość
Belial



Dołączył: 11 Lis 2013
Posty: 571
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-12-21, 07:29   

Dobrze, że go nie czytuję. :D Nie muszę się zastanawiać nad nielegalnym handlem dziećmi afrykańskimi pochodzenia indyjskiego.
_________________
Różne Czytanie O książkach i komiksach ze świata.
For Culture's Sake O kulturze ze świata po ang.
Nocna podróż z książką po świecie Noc Książek w Warszawie (w planach).
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2014-12-21, 15:14   

:hehe:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1249
Wysłany: 2015-01-27, 00:12   

W "Krawcowej z Madrytu" czytam o spotkaniu z Hitlerem w Bejrucie, gdzie jak co roku pojawił się na festiwalu wagnerowskim. Do przekładu nie mam zastrzeżeń, więc chyba to korekta pomyliła Bayreuth z Bejrutem (no bo skoro akcja toczy się w Maroku - i tu, i tu Arabowie :roll: )
_________________
Mój blog o książkach
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 46
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2015-01-27, 07:24   

Bruixa napisał/a:
W "Krawcowej z Madrytu" czytam o spotkaniu z Hitlerem w Bejrucie, gdzie jak co roku pojawił się na festiwalu wagnerowskim. Do przekładu nie mam zastrzeżeń, więc chyba to korekta pomyliła Bayreuth z Bejrutem (no bo skoro akcja toczy się w Maroku - i tu, i tu Arabowie :roll: )


Tak moglo byc. Nie znam hiszpanskiego, ale po francusku (ta sama grupa jezykowa) nazwa Bejrutu to Beyrouth, wiec roznica tylko dwoch samoglosek. A swoja droga troche dziwne, ze autor korekty umiescil festiwal wagnerowski w stolicy Libanu.
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2015-04-13, 10:09   

W "Duchu z przeszłości" J. Harris zakonnice mają skryiptorium. Zakładam, że to inwencja własna tłumacza (Bogumiła Nawrot), a że mądrze brzmiało, to żadna z trzech korektorek i redaktorek się nie uczepiła...
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 46
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2015-04-13, 12:10   

Córka Lavransa napisał/a:
W "Duchu z przeszłości" J. Harris zakonnice mają skryiptorium. Zakładam, że to inwencja własna tłumacza (Bogumiła Nawrot), a że mądrze brzmiało, to żadna z trzech korektorek i redaktorek się nie uczepiła...


Taka mala literowka mogla im po prostu umknac.
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2015-04-13, 13:44   

To nie jest literówka, powtarza się za każdym razem, kiedy pojawia się to słowo.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 46
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2015-04-13, 22:49   

W ksiazce Irvinga Stone "Opowiesc o Darwinie" jest informacja, ze Darwin wyruszajac na wyprawe na Beagle zabral ze soba dzinsowe spodnie. Nieco zaskakujace, zwazywszy na fakt, ze pierwsza pare dzinsow na swiecie uszyto kilkadziesiat lat po tej wyprawie.
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2015-04-13, 23:05   

Tam też chyba, niestety, nazwano dżdżownicę glistą... :-/
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2015-06-05, 23:42   

Przeczytałam wreszcie "Gułag" Anne Applebaum. Książka jest bardzo dobra, ale tłumaczenie wyjątkowo kiepskie.
Nie rozumiem zupełnie zamiany ZSRR na ZSRS (nie wiem, może tłumacz jest młody i nie pamięta tych czasów, ale nie wystarczy przetłumaczyć dosłownie the Soviet Union, można też zajrzeć do wikipedii...), a dodatkowo irytujące były tego typu kwiatki:

"W większości obozów więźniowie mieszkali w barakach. Do wyjątków jednak należały obozy, w którym baraki zostały zbudowane, zanim pojawili się więźniowie. Ci, którzy mieli nieszczęście zostać skierowani do budowy nowego łagru, mieszkali w namiotach."

Ani to logiczne, ani to składne... :-/
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Deina Eldathiel 
Hen Ichaer



Wiek: 37
Dołączyła: 17 Sty 2013
Posty: 784
Skąd: Dol Angra
Wysłany: 2015-06-05, 23:52   

Mam tę cegłę na półce, ale jeszcze się za nią nie zabrałam...
Nawiasem mówiąc są tłumaczenia-kwiatki tak urocze w swojej nieporadnej naiwności, że aż przeszły do legendy. Pamiętam jak czytając trylogię Montgomery o Emilce zachodziłam w głowę, czemu ona te orzechy i orzechy ze smakiem pożera. Potem się okazało, że w oryginale były pączki i ten "nut" tłumaczkę zmylił;) Nie mówiąc już o legendarnym "mrożonym kremie"!
_________________
Czytam bez opamiętania i dobrze mi z tym.
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2015-06-06, 14:20   

Ad vocem naszej drogiej CL:

Cytat:
Rosyjska nazwa tego historycznego państwa brzmi Sojuz Sowietskich Socjalisticzeskich Riespublik. W związku z obecnością w nazwie państwa przymiotnika советский (sowieckij) o wyżej wymienionym znaczeniu powstał problem oddania jego treści w języku polskim. W roli oficjalnej nazwy państwa początkowo stosowano formę Związek Socjalistycznych Republik Rad (bez tworzenia przymiotnika, w skrócie ZSRR). W dwudziestoleciu międzywojennym w nazwie tej, a także poza nią kiedy chciano określić coś, co odnosiło się do tego państwa, stosowano przymiotnik sowiecki, stąd nazwa Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich (ZSRS). Formę radziecki, której użycie znane jest w polszczyźnie ok. 1644 r. w odniesieniu do rady miasta, zaproponował w 1938 roku sowietolog Wiktor Sukiennicki. Upowszechniła się ona w okresie PRL-u.
Obecnie stosowane są obie formy – są one uważane za poprawne i synonimiczne, aczkolwiek w niektórych kontekstach forma sowiecki (tak jak Sowieci w stosunku do Rosjanie) może mieć konotację negatywną.


http://www.kul.pl/zsrr-czy-zsrs,art_28091.html

Sam się niedawno spotkałem z takim tłumaczeniem, bodaj w książce Folletta, "Upadku Gigantów"? I sprawdziłem z ciekawości, czy to poprawne. :)
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2015-06-06, 23:50   

Nieznany napisał/a:
sprawdziłem z ciekawości, czy to poprawne. :)

Czyli kolejny, który chce być hiperpoprawny i hiperhipsterski i tak się doszukuje i wyszukuje, że umykają mu poważne błędy logiczne i stylistyczne we własnym wypłodzie. Uwielbiamy takich... :zlo
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Emoonia 
Ja chcę herbatę!



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 336
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-07-15, 23:56   

O ile potrafię zrozumieć błędy rzeczowe (czasami jesteśmy czegoś absolutnie pewni i nawet nie przyjdzie nam do głowy zweryfikować nasze przekonania z jakimś wiarygodnym źródłem), stylistyczne (to w dużej mierze kwestia indywidualnych odczuć), czy nawet gramatyczne (wielokrotne przerabianie zdania może owocować kompletnym poplątaniem), o tyle nigdy nie zrozumiem wypuszczenia na rynek książki bez uprzedniego sprawdzenia pisowni automatem. Noż kurczę, przecież to zajmuje moment! Spellcheck nie wyłapie takich niuansów jak źle użyte może/morze czy że/ze, ale na pewno znajdzie słowo takie jak "ochydny". A między innymi taki właśnie błąd pojawił się w książce "Nieprzyjaciel boga" Bernarda Cornwella (którą, nawiasem mówiąc, bardzo polecam). Książka ma z tyłu okładki podaną cenę 39,90 zł. Niemało. Na ile wyceniono jej korektę, tego nie wiem, ale nie były to chyba najlepiej zainwestowane pieniądze.
_________________
Zjeść książkę
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2015-07-16, 22:53   

Emoonia napisał/a:
Spellcheck nie wyłapie takich niuansów jak źle użyte może/morze czy że/ze, ale na pewno znajdzie słowo takie jak "ochydny".

Wyznam, że ja też tego nie rozumiem. Może się jakiś znawca tematu wypowie - ja rozumiem, że korektorzy nie pracuję na wordzie, tylko na jakimś super hiper duper profesjonalnym programie, ale - nie ma przebacz - word zrobiłby to sto razy lepiej... :roll:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12