Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
DUKAJ, Jacek
Autor Wiadomość
Saule 



Wiek: 41
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 988
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-07-24, 09:53   

"Czarne oceany" - moja pierwsza książka Dukaja. Hmm... mam mieszane odczucia. Tak jak M, jestem pod ogromnym wrażeniem stworzonego przez autora świata - sposób podejścia do telepatii, wojny ekonomiczne czy choćby nowy sposób zachowań w kontaktach międzyludzkich - rewelacja. Świat wygląda niesamowicie realistycznie, jest bardzo dopracowany - ma się wrażenie, jakby autentycznie taka przyszłość mogła nas czekać.
Z drugiej strony odbiór utrudniał mi specyficzny styl pisarski. Raz pochłaniałam książkę jednym tchem, by za chwilę gwałtownie zahamować. Do tego dużo jest dwu- czy trzyliterowych skrótów, których znaczenia oczywiście trzeba domyślić się samemu.
Nie mam nic przeciwko terminologii naukowej, lubię science fiction, lubię science. W tej powieści jednak, czytelnik jest zarzucany taką ilością danych, i to nie tylko z dziedzin naukowych, że po prostu nie sposób się nie pogubić. Tak jakby autor wrzucił tutaj wszelkie pomysły czy wizje, które akurat chodziły mu po głowie. Nie ma czasu na przetrawienie, bo na następnej stronie znowu dostajemy kolejną, niezłą porcję informacji. Momentami ma się wrażenie jakby fabuła też była lekko chaotyczna, a na pewno jest skomplikowana.
Nie jest to łatwa książka, konieczna jest koncentracja i wysiłek umysłowy. Mimo wszystko powieść ma w sobie jednak jakiś magnetyzm i warto było po nią sięgnąć. Koniecznie muszę jeszcze do niej wrócić, bo według mnie, nie jest to książka do jednorazowego przeczytania. Wymaga ponownego do niej zajrzenia - wtedy łatwiej może będzie sobie wszystko ułożyć i usystematyzować. Będzie więcej przyjemności z czytania, takiego delektowania się niuansami, klimatem świata przyszłości, niż ciężkiej pracy umysłowej.
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2012-07-24, 12:26   

Saule napisał/a:
Nie mam nic przeciwko terminologii naukowej, lubię science fiction, lubię science. W tej powieści jednak, czytelnik jest zarzucany taką ilością danych, i to nie tylko z dziedzin naukowych, że po prostu nie sposób się nie pogubić.
Poniekąd się z tobą zgodzę. Dukaj nie jest łatwo przyswajalnym autorem, gdyż opiera swoje utwory na twardych fundamentach logiki, które często dla przeciętnego Polaka brzmią jak "pseudointelektualny bełkot". Dobrze jest, kiedy czytelnik po prostu jest w stanie otwarcie przyznać, że nie rozumie czytanego tekstu, bo to znacząco upraszcza dyskusję - faktycznie dla osoby, która ma braki w wiedzy o świecie może Dukaj sprawiać wrażenie całkowicie niezrozumiałego. Tylko ciężko oczekiwać, że zrozumie teorię psychomemeów ten, kto nie liznął choćby podstaw memetyki, prawda? To tak jakby ktoś chciał ogarnąć matematyczne procesy stochastyczne i grupy przekształceń przestrzeni euklidesowych, a nie miał podstaw zdobytych w szkole podstawowej. Poza tym, należy pamiętać, że Dukaj dał jasno do zrozumienia, iż nie napisze kontynuacji "Perfekcyjnej Niedoskonałości" dopóki współczesna nauka nie pójdzie do przodu na tyle, aby zapewnić mu zaplecze teoretyczne. To świadczy o jego podejściu do pisania.

I nie obrażaj się proszę, bo nie chcę ci zarzucać niewiedzy czy głupoty. Sam mam swego rodzaju problemy z przyswajaniem książek Dukaja. O ile "Xavrasa Wyżryna" łyknąłem w parę godzin, czytając w zasadzie non-stop, o tyle "Czarne Oceany" czy "Inne Pieśni" sprawiły mi faktycznie trudności, po prostu poczułem się jak niewykształcony ćwok z słomą w butach. I bardzo dobrze, należało mi się! Nie ma litości dla ignorancji, trzeba się doskonalić (iść w górę krzywej Remego ;-)). Jak ktoś nie rozumie Dukaja, to niech wyp**** albo wyp**** do biblioteki uczyć się :mrgreen: ;-) Wielu, którzy nie rozumieją Dukaja nie są głupi, ale po prostu nie mogą docenić jego twórczości. Być może jak postudiują, to za jakąś dekadę zmienią swój pogląd. Do Dukaja potrzeba PERSPEKTYWY.

Saule napisał/a:
Tak jakby autor wrzucił tutaj wszelkie pomysły czy wizje, które akurat chodziły mu po głowie. Nie ma czasu na przetrawienie, bo na następnej stronie znowu dostajemy kolejną, niezłą porcję informacji. Momentami ma się wrażenie jakby fabuła też była lekko chaotyczna, a na pewno jest skomplikowana.
W tym miejscu muszę się z tobą zgodzić, chociaż nie do końca ;-) Do 150 strony, ba! nawet do 300 wszystko jest zgrabne i w sumie bez problemu można się w tym połapać, ale tak od 300-350 strony zdecydowanie czuć, że powieść skrócono, przez co niektóre elementy wydawały mi się "szyte cienkimi nićmi". Da się to oczywiście ogarnąć, ale książka trochę by zyskała, gdyby się ją lekko dobudowało.

Saule napisał/a:
Będzie więcej przyjemności z czytania, takiego delektowania się niuansami, klimatem świata przyszłości, niż ciężkiej pracy umysłowej.
Najważniejsze jest, że cię Dukaj nie odrzucił. Proponuję, abyś w przyszłości sięgnęła po "Lód", choć ostrzegam cię, że ta powieść aż roi się od tyrad jeszcze dłuższych niż w "Czarnych Oceanach". Niemniej są one w innych klimatach i jak dla mnie absolutnie genialne, choć nie bez skazy, do czego doszedłem wspólnie z kumplem podczas długich rozmów przy absolutnie schłodzonym napoju o chmielowym zabarwieniu ;-) Dla mnie "Lód" to cudo absolutne, ale na pierwszy raz może być przerażające ogromem i skomplikowaniem językowo-koncepcyjnym. Chyba, że lubisz wyzwania, to bierz w ciemno :mrgreen:
 
     
Saule 



Wiek: 41
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 988
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-07-24, 15:04   

M napisał/a:
I nie obrażaj się proszę, bo nie chcę ci zarzucać niewiedzy czy głupoty.

Oj :) A dlaczego miałabym się obrażać? Nie poczułam się urażona :) Nie uważam się za jakąś chodzącą alfę i omegę. Jestem świadoma swoich niedostatków i wcale nie uważam, że coś strasznego się stanie, jeśli czegoś nie zrozumiem za pierwszym podejściem. Czasem potrzeba czasu na przetrawienie różnych informacji. Powiedzmy, że wykazuję postawę pokory :) Jakiś tam dystans do siebie mam. No dobra, przyznaję się, może nie zawsze i nie do końca :D
Interesuje mnie nauka, szczególnie w dziedzinie ogólnie pojętej biologii, ale i nauki humanistyczne, jak chociażby socjologia czy psychologia. Z kolei do fizyki zostałam skutecznie zniechęcona w czasach szkolnych. Mój umysł był na tę wiedzę zamknięty, dopiero z upływem czasu zaczął się stopniowo otwierać i próbować dowiedzieć się czegoś więcej. Choć nadal jeszcze czuję jakieś opory :-> Inna jeszcze kwestia, że niektóre zagadnienia mogą zainteresować bardziej, a inne mniej lub wcale. Dlatego lubię sięgać po książki z gatunku science. A u Dukaja bez wątpienia science się znajdzie.

M napisał/a:
Najważniejsze jest, że cię Dukaj nie odrzucił.

Nie odrzucił :) Dowodem jest chęć ponownego przeczytania "Czarnych oceanów". Po lekturze poczułam się po prostu wstrząśnięta, nie mieszana ;-) Dla mnie było tutaj tyle informacji, że zastanawiam czy, aby na pewno wszystko do mnie dotarło :) Poza tym, mimo wszystko wydaje mi się, że jednak do samego stylu pisania Dukaja też trzeba przywyknąć.

M napisał/a:
Chyba, że lubisz wyzwania, to bierz w ciemno :mrgreen:

Lubię! Biorę w ciemno :D
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2012-07-29, 19:41   

M napisał/a:
Fantastyczna lektura pod względem literackim i raczej niefajna, jeśli odniesie się ją do naszej przeszłości. "Wroniec" to Dukaj dosyć prosty w odbiorze, choć gry słowne, gry z wyobraźnią po prostu wymiatają i napawają podziwem dla zmysłu autora. Sama konwencja sprawdziła się idealnie dla tej tematyki. Książka jest piekielnie narkotyczna, nastrojowa i smutna (choć w kilku fragmentach można się szczerze ubawić). Bohater w postaci Adasia kapitalny, taki trochę jak Mikołajek Ilustracje wymiatają w każdym calu i chylę czoła przed Wydawnictwem Literackim, że wydał takie cudo! Wielki plus "Wrońca" to także standardowe dla Dukaja zmuszenie do myślenia, przeanalizowania naszej historii i zatrzymaniem się na chwilę nad nią.


Chciałbym tylko powiedzieć, że przeczytałem i w pełni zgadzam się z powyższym co do słowa (no może poza Mikołajkiem, bo nigdy Mikołajka nie czytałem). Nie powiem nic nowego i może ten post jest zbędny, ale w sumie nie widzę potrzeby dodawania niczego do powyższej opinii.
Tak sobie myślę, że pewnie wielu niuansów, odniesień nie zrozumiałem (w końcu nie wychowywałem się w PRLu), ale i tak sporo wyłapałem ku swojej satysfakcji (oglądało się sporo filmów z tych czasów, słuchało opowiadań rodziców).


Xavrasa rzuciłem. Jakoś zwyczajnie nie chciało mi się tego czytać. Nie wciągneło. Właściwie nie jestem w stanie powiedzieć czemu, chyba zwyczajnie nie byłem w nastroju na taką tematykę, na ten klimat.
Następna książka Dukaja po jaką sięgnę to "W kraju niewiernych" lub "Lód", zależy co trafi się w bibliotece (tak jakoś oszczędzam ostatnio i prawie nic nie kupuje :-( ).
 
 
     
Saule 



Wiek: 41
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 988
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-09-02, 19:32   

"Perfekcyjna Niedoskonałość"
Wiek XXIX. Odbywa się ślub córki Judasa McPhersona. Przybyli na niego różni goście - phoebowie (którzy posługują się specyficzną gramatyką), cesarski mandaryn, stahsowie, a także kosmonauta Adam Zamoyski - tajemniczy wskrzeszeniec z XXI wieku. Wesele trwa na całego, gdy nagle znikąd pojawia się kobieta, która rozrywa Judasa na strzępy. Zaskakujące, że tak drastyczne wydarzenie wcale całej imprezy nie przerywa. Czyżby życie ludzkie miało tak małą wartość?
Na początku opornie mi się czytało, ciągle pojawiały się pytania: "Co za phoebe? Czemu tak dziwnie gada? Co tu robi ten Zamoyski? Jakie inkluzje? O co właściwie chodzi?!!" Od pierwszych stron czytelnik jest rzucany na głęboką wodę. Jest tak samo zagubiony jak Zamoyski - obcy w nowym, zupełnie nieznanym mu świecie przyszłości. I razem z nim stopniowo, strona po stronie, poznaje zasady jakie rządzą tym światem - ekonomię, politykę, etapy ewolucji Homo Sapiens, technologie. Zamoyski odkrywa też siebie i swoją rolę w tej nowej rzeczywistości.
Wśród postaci powieści, uwagę zwraca stahs Angelika McPherson - kobieta przyszłości, ale jednocześnie bliska człowiekowi przeszłości. Adam i Angelika są głównymi bohaterami tej historii.
Mnie osobiście najbardziej zafascynował wątek ewolucji gatunku ludzkiego. Dzisiaj każdy identyfikuje się ze swoim ciałem, a jak będzie kiedyś, w dalekiej przyszłości? Czy nadal będzie ono dla nas tak ważne? Czy będzie to tylko ubranie, które będziemy zmieniać w zależności od nastroju? Czy w ogóle będzie ono nam potrzebne? Co będzie z naszą seksualnością? Czy człowiek przyszłości będzie czuć potrzebę doznań fizycznych czy raczej ważniejsze staną się jedynie wrażenia intelektualne? Co nas określa jako ludzi? Czy istnieją jakieś granice ewolucji człowieka? W każdym bądź razie, bardzo ciekawe to zagadnienie :)
Jest to na pewno książka trudna i niełatwo się ją czyta. Skomplikowany to świat, gdzie przestrzeń i czas mogą być nieźle poplątane. Może nie do końca zrozumiałam wszystko z tej ich fizyki i meta-fizyki, ale mimo tego książkę czytałam z przyjemnością :)
 
     
yeed


Dołączył: 27 Gru 2012
Posty: 2
Wysłany: 2012-12-27, 16:09   

Brzmi dość ciekawi i najprawdopodobniej w najbliższym czasie skuszę się na "Perfekcyjną Niedoskonałość", albo " Lód", nie jestem jeszcze zdecydowany...


Inne Pieśni
Osoby, które nie czytały książki mogą czytać ów tekst- spoilerów brak.
Już jakiś czas temu skończyłem "Inne Pieśni" i powiem Wam, że jest to jedna z najlepszych jakie czytałem. Jeszce przez zakupem poczytałem trochę recenzji i najbardziej bałem się dziwnego języka, z którym mogłem sobie nie poradzić- tyle się o nim mówiło. Owszem przez pierwszych kilkadziesiąt stron czytelnik jest trochę oszołomiony owymi wyrazami (kratistos, athos, esthlos itd), ale po pewnym czasie zaczynamy je rozumieć i robi się już coraz ciekawiej. Lecz nigdzie nie jest, że to jest to- sami zaczyna się domyślać co one oznaczają.
Co do fabłuy- jest ona skonstruowana w ciekawy sposób, czasami potrafić zaskoczyć i w ogólnym rozrachunku wychodzi na duży plus. Jedyną rzeczą do której można się przyczepić jest zakończenie- dla mnie jest on bardzo fajne, ale niektórzy mogą się przyczepić, że w końcu tak na dobrą sprawę nie wiadomo co się z Hieronimem stało- taki był zamysł autora i chwała mu za to!
Postać się bardzo ciekawe, przez co książka jeszcze bardzie zyskuje na wartości. Sama postać pana Berbelka jest moim zdaniem najciekawsza, ze względu na odbudowę jego Formy i wracanie do osobowości sprzed Kolenicy. Wątek odbudowywanie się Hieronima ciągnie się przez całą książkę i jest on chyba najciekawszy- wszystkie wydarzenia są z nim w jakiś sposób powiązane. Szczyt odbudowy, przypada na sam koniec książki, ale więcej nie będę zdradzał.
Sam pomysł oparcia książki na poglądach starożytnych myslicieli może wydać się dziwny, ale tak nie jest, wszystko funkcjonuje w sposób naturalny, po pewnym czasie zrozumienie tego nie jest problemem ale przyjemnością.

Jeśli ktoś nie czytał- niech przeczyta, bo warto. Lektura wciągająca, choć miałem pewien okres w którym chciałem przestać czytać było to spowodowane- jak już mówiłem- dziwnym językiem, może bardziej słownictwem. Warto przetrwać te kilkadziesiąt stron, ponieważ później jest już tylko lepiej i ciekawiej.

W ogólnym rozrachunku książka dostaje 9+/ 10 głównie ze względu na okres w którym chciałem się jej pozbyć. Ale jest to moja pierwsza książka Dukaja i teraz będę już bardzie przyzwyczajony.
 
     
Goldi_91 



Wiek: 27
Dołączył: 23 Lut 2012
Posty: 214
Skąd: warmia
Wysłany: 2013-01-27, 11:40   

Pierwsze zetknięcie z Dukajem było chyba niezbyt trafne. Przeczytałem "Córkę Łupieżcy" i zbytnio nie jestem zachwycony. Książka ma tylko 140 stron, więc zanim zacząłem ogarniać ten trudny do pojęcia 'cyberświat' akcja już chyliła się ku końcowi.
Saule napisał/a:
Poza tym, mimo wszystko wydaje mi się, że jednak do samego stylu pisania Dukaja też trzeba przywyknąć.

Dokładnie !
Z pewnością sięgnę jeszcze po Dukaja, ale mam nadzieję, że wcześniej zasięgnę jakiejś opinii.
Zaraz po "Córce Łupieżcy" sięgnąłem po "Czarną szablę" Jacka Komudy i jestem na prawdę pod wrażeniem :) . Zazwyczaj omijałem Polską fantastykę sporym łukiem (oczywiście Sapkowski był wyjątkiem) i sięgałem po zagraniczne znane nazwiska. Chyba pora nadrobić zaległości :) .
_________________
"Tam, gdzie dziś piętrzą się góry, będą kiedyś morza, tam, gdzie dziś wełnią się morza, będą kiedyś pustynie. A głupota pozostanie głupotą..."
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2013-01-27, 13:29   

Goldi_91 napisał/a:
Zazwyczaj omijałem Polską fantastykę sporym łukiem

Ja nie wiem czy powieści Komudy to akurat fantastyka, trochę daleko od nurtu ^^
Ja na początek przygody z Dukajem polecam "Inne pieśni". Samej mi się zdarzyło od tej powieści zaczynać i byłam zachwycona. Natomiast gdybym zaczynała np. od "Perfekcyjnej doskonałości" nie wiem czy sięgnęłabym po cokolwiek innego Dukaja ;) No i "W kraju niewiernych" też mnie zachwyciło. Świetny zbiór, pozbawiony praktycznie słabych opowiadań.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3385
Wysłany: 2013-01-27, 13:31   

Mój pierwszy przeczytany Dukaj to "Lód" i potem już wszystko wchodzi elegancko.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
MewaTrzech 
Skromny Autor



Dołączył: 27 Sty 2013
Posty: 43
Wysłany: 2013-01-27, 16:31   

Czytałem jedynie Perfekcyjną Niedoskonałość. Byłem niezwykle zafascynowany, lecz brnięcie przez kolejne strony graniczyło z masochizmem. Bardzo utrudnił Dukaj czytanie, chociaż swój urok to ma.
_________________
Prawo Sturgeona - podstawa do zrozumienia ludzi i tego co tworzą.
"90% wszystkiego to gówno" - Sturgeon

Jestem sobie Skromnym Autorem bloga recenzenckiego. Jeżeli ktoś chce głębiej poznać mój gust na drodze innej niż dyskusja, zapraszam: www.review-library.blogspot.com
 
     
Czarna Stopa 


Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 337
Wysłany: 2013-11-07, 17:14   

Mamy dobre wiadomości dla wszystkich miłośników twórczości Jacka Dukaja. Już za kilka miesięcy nakładem Wydawnictwa Literackiego ukaże się jego nowa powieść "Rekursja". Tak o niej pisze sam Autor:

Chciałem ją napisać jako krótką i prostą powieść do wydania jeszcze w 2013, ale - wyszło jak zwykle. W tej chwili wygląda mi na ok. 900 stron. W każdym razie nie jest to nic o gęstości i ciężkości formalnej „Lodu” czy „Linii oporu”. Będzie dużo o wojnie fikcji z realem, historii literatury polskiej, Jerozolimie wszystkich czasów, Kartezjuszu, MMA i spiskach ubecko-copywriterskich.

Przed premierą „Rekursji” reaktywuje się w nowej odsłonie serwis dukaj.pl. Odtąd za design i maintenance odpowiadać będzie ekipa artystów obrazu ze studia Platige (czyli Tomek Bagiński i spółka).

Tymczasem pod tym adresem można znaleźć prowizoryczną stronę z newsami.

Zaraz po „Rekursji” ukaże się „Samotność podglądacza”: wybór mojej eseistyki, krytyki i rozmaitych tekstów niebeletrystycznych, których przez lata zgromadziło się więcej niż sądziłem.

Dalsze plany książkowe ...są już mniej konkretne. Zamiar ogólny jest taki, bym po „Samotności podglądacza” zrealizował pewien projekt Conradowski, z którym noszę się od lat, potem następną dużą powieść, a potem ukazałoby się samodzielne wznowienie „Science fiction”. Ale, jak znam życie, coś innego wyskoczy po drodze.


Za: wydawnictwoliterackie.pl
_________________
Howgh!
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3385
Wysłany: 2013-11-07, 21:42   

_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Utopiste



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1135
Wysłany: 2013-11-07, 22:03   

w takim razie muszę się zmobilizować i nadrobić Dukajowe zaległości żeby mieć później czas na nową powieść :D
_________________
You should be the jewel in the crown, not some dull bauble in a plastic tiara.
 
     
Czarna Stopa 


Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 337
Wysłany: 2015-03-11, 08:31   

Jacek Dukaj w Trójce o "Starości aksolotla", formach książki, technologii itd. Całość - ok. 50 min., sama rozmowa od 6 minuty.
https://www.youtube.com/watch?v=mqcxUPp4aJw
_________________
Howgh!
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2015-03-11, 16:06   

Właśnie wyczytałam na LC, że jest nowa powieść Dukaja i nie mogę się doczekać, żeby dostać ją w swoje łapki :)
W wolnej chwili z przyjemnością posłucham rozmowy, dzięki za link, kochany Siuksie :)
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 13