Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
DUKAJ, Jacek
Autor Wiadomość
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2011-02-21, 19:19   

Raziel napisał/a:
jak interpretujecie zakończenie "Innych pieśni"? Sam Dukaj wspominał o kilku.


Szczerze powiedziawszy, nie dumałem nad tym zanadto. Książka podobała mi się wielce jako całość. Zakończenie było moim zdaniem trochę mgliste, niejednoznaczne. Może o to chodziło, może tak wyszło.
W tym momencie, żeby spróbować Ci odpowiedzieć na pytanie musiałbym sobie książkę przypomnieć, gdyż dawnom czytał. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
andy 



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 675
Wysłany: 2011-02-21, 19:22   

Osobiście tak sobie trawie Pana Jacka
_________________
Wszystko jest możliwe, jeżeli pozwalają na to prawa fizyki.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3388
Wysłany: 2011-03-07, 15:45   

Pokonałem "W kraju niewiernych". Niesamowitą ma ten człowiek wyobraźnię :shock:
Pierwsze cztery opowiadania krążące wokół nie związanych ze sobą tematów czyta się szybko i nie zmuszają do refleksji (choć są bardzo ciekawe). Kolejne, nawiązujące do religii są już cięższe w odbiorze.
Naprawdę warto przeczytać, 9/10 (punkt w dół za "tylko" dobre "Medjurgore").
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-09-01, 07:26   

Nie bardzo wiedziałem gdzie to wrzucić, więc uznałem, że ten wątek będzie ku temu najlepszy. Buszując po serwisie aukcyjnym Allegro i oglądając wyniki wyszukiwania kryterium "DUKAJ" ;-) znalazłem poniższą aukcję:

http://allegro.pl/plaskor...1796282632.html

Muszę przyznać, że projekt tej płaskorzeźby inspirowanej powieścią "Lód" jest genialna i urzekła mnie w jednej chwili. Jedyną jej wadą jest nieco odpychająca cena, choć podejrzewam, że autor i projektant powyższego projektu cenę wyważył dobrze. W końcu sporo pracy włożył w przygotowanie płaskorzeźb inspirowanych Dukajem.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2011-09-24, 06:26   

M napisał/a:
Przeczytałem w międzyczasie dwa kolejne opowiadania: "IACTE" i "Irrehaare". W jednym zdaniu - opowiadania genialne


Potwierdzam, zgadzam się w pełni z tobą. To jedne z najciekawszych opowiadań w zbiorku.
Podszedłem sobie na chwilę do półki żeby zobaczyć co jeszcze cię czeka dalej. Muchobójca - też dobre opowiadanie, ale te które wymieniłeś bardziej zapadły mi w pamięć.
Za to dalej są dwa, które też bardzo sobie cenię. Ziemia Chrystusa - za pomysł i świetne jego opisanie. Mam na myśli zwłaszcza motyw podróży i ideę eksploracji innych światów.
Kolejnym opowiadaniem jest znana większości, dzięki Dukajowi albo filmowi Tomasza Bagińskiego Katedra. Powiem tak.. Przy pierwszej lekturze trochę opowiadania nie doceniłem. Może właśnie przez skrzywienie obrazu wywołane wspomnianą animacją. Nie czytałem zbioru opowiadań chronologicznie, a Katedra była chyba ostatnim przeczytanym przeze mnie opowiadaniem, tak odkładałem je sobie na później.
Po jakimś czasie przeczytałem je jeszcze raz i nie wiem czemu wcześniej miałem jakieś opory i wątpliwości. Szczerze opowiadanie polecam, bardzo klimatyczne. Że dobrze napisane i z ciekawymi pomysłami to wspominać nie muszę, bo wszystkie takie są u Dukaja.

Jakiś czas temu wyszedł Król Bólu, drugi zbiór opowiadań Jacka Dukaja. Trochę go przejrzałem, niektóre teksty przeczytałem. Nie wiem jak twierdzą inni czytelnicy autora, ale ja mając porównać oba zbiory W kraju niewiernych oceniłbym wyżej. Choć na razie mówię to po połowicznym dopiero przeczytaniu Króla Bólu.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-09-26, 12:22   

Legendarny zbiór opowiadań Jacka Dukaja, osławiony choćby takimi tekstami jak Katedra, Ruch Generała czy Irrehaare. Siadając do lektury, zastanawiałem się, czy opowiadania zawarte w tym tomiszczu są faktycznie takie dobre, jak to się je wszędzie reklamuje i co najważniejsze: czy oprócz wspomnianych opowieści, pozostałe są równie dobre? Dodatkowym elementem wątpliwości pojawiającej się w zaciszu mojego umysłu był ogromny sentyment do monumentalnej przecież lektury "Lodu". Targały mną opory i zastrzeżenia czy aby opowiadania zawarte w tym zbioru spodobają mi się, wszak napisane były kiedy Dukaj był dopiero początkującym pisarzem, a "Lód" powstał jak już jest ukształtowanym autorem, więc siłą rzeczy obecnie pisarzem jest znacznie lepszym niż w latach dziewięćdziesiątych.
Już na samym początku mogę powiedzieć, że moje wątpliwości okazały się zupełnie bezpodstawne. "W kraju niewiernych", to zbiór totalnie niesamowity. Mało tego, jest to najrówniejszy, najlepszy wybór opowiadań, jaki było mi dane czytać w życiu, a przyznam się, że trochę ich w życiu przerobiłem ;-) Pokrótce ocenię każde opowiadanie z osobna, ale postaram się, aby nie przemycić żadnego spoilera.

Ruch Generała
Zaczyna się bardzo mocno. Od razu dosyć ciężkie science-fiction, wymieszane z kilkoma innymi gatunkami, okraszone porażającym wizjonerstwem, które nawet na przestrzeni kilkudziesięciu stron daje po głowie. Opowieść o bardzo niezwykłym generale. Sporo w nim polityki, dużo różnych spisków, potyczek militarnych. Całość napisana świetnie, bez żadnych wpadek po drodze. Fabularnie również bardzo dobrze, w każdym razie opowieść wciąga od pierwszych zdań i nie pozwala oderwać się od czytania aż do momentu dotarcia do kolejnej. Spokojnie zasługuje na 9,5/10.

IACTE
W przypadku tego tekstu bardzo często wracało do mnie pytanie: co Dukaj czyta, skąd bierze swoje inspiracje? Autentycznie miks gatunków zdziwił mnie, jak cholera. Jest tutaj charakterystyczne dla autora science-fiction, ale ponad to są i elementy horroru, opowieści o Indianach (westernu??), fantasy. Pojawia się także bardzo znany w twórczości Dukaja fragment rozważań o istnieniu. A także dochodzi znamienny dla zbioru motyw rozważań na temat wiary, boga (bogów) itd. Sami powinniście się przekonać, czy autor dostarcza zadowalających odpowiedzi i w jaki sposób kilka lat temu postrzegał kwestie istotne dla swojej późniejszej twórczości. Ode mnie 9,5/10.

Irrehaare
Zastanawialiście sie kiedyś jak może wyglądać inna wizja Matrixa? Jeśli tak, koniecznie sięgnijcie po ten tekst. Niesamowite, genialne, porażające wizjonerstwem opowiadanie, które Dukaj napisał mając około 20 lat. Absolutnie do niczego nie można się tutaj przyczepić. Opowiadanie legenda i zarazem jeden z dwóch moich faworytów w tym zbiorze. Oceniam 10/10. Aha, jeśli spodziewacie się czegoś a'la Matrix, to zmiecie nastawienie, bo to mimo naprawdę wielu podobieństw tekst zasadniczo różny i jeśli film braci Wachowskich był momentami trudny w interpretacji, tak Irrehaare jest znacznie trudniejsze. Istny test dla wyobraźni czytelnika.

Muchobójca
Tekst nieco słabszy od poprzedników, niemniej nadal fascynujący, wymagający i budzący podziw względem wyobraźni autora. Miks kilku gatunków, biorący znowu na warsztat zagadnienia tak lubiane przez Dukaja. Oceniam tak 9/10.

Ziemia Chrystusa
Kontrowersyjny tekst. Dla ludzi głęboko wierzących może nawet nie do przetrawienia. Budzi grozę taki scenariusz, jednocześnie fascynuje. Naprawdę niezły tekst, będący trochę w opozycji do tytuły zbioru ;-) Co zresztą jest znamienne dla większości opowiadań w nim zawartych ;-) Od siebie oceniam na 8,5/10.

Katedra
Najbardziej znane ze zbioru i chyba najbardziej osławione polskie opowiadanie ostatnich lat. Na okładce książki napisane jest: "Niebezpiecznie się zapatrzyć na Katedrę!". Podpisuje się pod tym wszystkimi kończynami. Czytając zakończenie miałem wrażenie, jakbym sięgnął istoty boga, jakbym zrozumiał pewne prawdy dla mnie dotychczas niedostępne. Genialny tekst. Jedno z najlepszych opowiadań, jeśli nie najlepsze, jakie było mi dane przeczytać. Zdecydowanie 10/10. Powinno być 1199/10 :mrgreen:

Medjugorje
Bardzo zakręcony tekst. Czyta się bardzo przyjemnie, a zakończenie (po oswojeniu się z wizją i szokiem nią wywołanym) mocno daje po głowie. 9/10.

In partibus infidelium
Sporo razy w literaturze (i w filmie) pojawiały się już rozważania na temat posiadania duszy przez obcych. Dukaj, jako pisarz ewidentnie wywodzący się z gatunku science-fiction, nie mógł być obojętny względem tej tematyki. Wizja ciekawa, treść wymagająca. Tekst bardzo dobry, choć chyba najsłabszy ze zbioru. Jednak zasługuje na 8/10 i przyznaję, że chciałbym umieć pisać tak słabe opowiadania ;-) :mrgreen:

Podsumowując. Genialny, cholernie równy zbiór opowiadań, po który powinni sięgnąć wszyscy fani pisarza, a także każdy miłośnik wymagającej, inteligentnej, wizjonerskiej prozy. Co ciekawe, teksty napisane na przełomie bodajże 1993-1999 roku i każdy poraża stylowo. Już od najwcześniejszych lat Dukaj warsztat miał doskonały. Oprócz wartości typowo literackich, bardzo duże wrażenie robi też okładka z wydawnictwa SuperNowa, gdzie ilustracja jest autorstwa Bagińskiego. Prezentuje się to totalnie NIESAMOWICIE. Jeśli chcecie więc obcować z nietuzinkową prozą, która (nie ukrywajmy) jest przeznaczona wyłącznie dla ludzi inteligentnych, którzy są gotowi na nowe doznania i nie widzą ograniczeń dla wyobraźni, to czym prędzej sięgnijcie po "W kraju niewiernych". Warto też zgłębić się w treść tej książki, aby zweryfikować zasadność tytułu i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy te opowieści faktycznie prowadzą nas po światach ateistycznych ;-)

Całość, mimo że ze średniej nie wychodzi, oceniam 10/10. Absolutnie żaden zbiór tak mnie wizjami nie powalił i tyle razy nie zmuszał do myślenia, jak ten.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2011-09-26, 14:47   

Nawet nie wyobrażasz sobie jak przyjemnie jest czytać takie opinie. :) Choćby dlatego, że część reklam, o których wspomniałeś, pochodziła bezpośrednio ode mnie. :) Mogę się w zasadzie zgodzić z ocenami, bo opowiadania, które najwyżej oceniłeś i mnie się najbardziej podobały.

M napisał/a:
Targały mną opory i zastrzeżenia czy aby opowiadania zawarte w tym zbioru spodobają mi się, wszak napisane były kiedy Dukaj był dopiero początkującym pisarzem, a "Lód" powstał jak już jest ukształtowanym autorem, więc siłą rzeczy obecnie pisarzem jest znacznie lepszym niż w latach dziewięćdziesiątych.


Dukaj miał talent już od małego, byłem zdziwiony kiedy czytając "W kraju niewiernych" i spoglądając na daty ukończenia tekstów przerachowałem sobie ile autor miał wtedy lat. Jak gdzieś natrafisz M. przeczytaj sobie "Złotą Galerę" - debiutanckie opowiadanie Jacka Dukaja. Poziomem nie ustępuje opowiadaniom ze współczesnych antologii a autor napisał je mając lat 16. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3388
Wysłany: 2011-10-13, 15:32   

Ukończyłem wczoraj "Czarne oceany". Nie wypowiem się o wizji świata - znaczy bardzo mi się podobała, ale nie mogę skonfrontować jej ze wspomnianą tu "Zamiecią". Mogę za to pochwalić styl Dukaja - nieco prostszy od występującego w "Innych pieśniach" i "Lodzie", ale wymagajacy pewnej dozy skupienia, sycący umysł. Tutaj nie zawiódł. Fabuła też jest bardzo dobra, choć bardziej podobała mi się pierwsza połowa, gdy czytelnik jest bombardowany informacjami, paradoksalnie sceny nastawione bardziej na akcję są mniej emocjonujące, co nie znaczy, że nużą. Bohaterowie również mnie zaintrygowali, zarówno Nicholas Hunt, jak i Marina, bardzo ciekawa postać, nie tylko ze względu na kontakt z monadą, nie można rówież pominąć diabła wspomagającego głównego bohatera (nie, nie jest to żadna książka inspirowana satanizmem czy coś, sami się przekonajcie czym ów rogacz jest). Mógłbym się doczepić do dwóch rzeczy - pierwszą jest pewien spadek poziomu, nieduży, ale odczuwalny w drugiej połowie. Drugą wręcz splagiatowany z "Diuny" motyw w rozdziale "Underground". Nie chcę być złośliwy, ale gdybyśmy zamiast "Nicholas Hunt" wstawili w pewnej scenie "Paul Atryda" nie załapalibyśmy podmiany od początku. Swoją drogą między zakończeniem "Czarnych oceanów" a "Lodu" są pewne podobieństwa.
Najgorsza powieść Dukaja ("Extensę" traktuję jako opowiadanie) z tych, które czytałem, co oznacza niezwykle wysoki poziom. Okolice 9/10.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-10-14, 14:32   

Mimo wszystko, zachęciłeś mnie Raziel do lektury "Czarnych Oceanów". Mam ją na półce i tylko czeka aż moje chciwe łapska po nią sięgną ;-) Już po dwóch książkach tego autora widzę, że on kreuje w swojej twórczości wizję człowieka wszechmocnego. Naprawdę, nie chciałbym spotkać Hieronima Berbeleka czy Benedykta Gierosławskiego na swojej drodze. Przetoczyliby się po mnie niczym dwa walce w drodze do swego celu ;-)

W "Innych pieśniach", minąłem 100 stronicę. Faktycznie, z początku nieco trudno się czytało, trzeba było bowiem się zastanawiać, o co Dukajowi chodzi w poszczególnych miejscach - czy to i to słowo to jego wymysł czy może jakieś pojęcie, którego nie znam przez swoją ograniczoną inteligencję ;-) Z czasem jednak człowiek powoli się przyzwyczaja.
Widać wyraźnie, że autor gustuje w filozofii greckiej, i to być może nawet drukowanej w oryginale. W każdym razie większość wymyślonych przez niego pojęć ma etymologię grecką i nawet rozdziały oznaczane są alfabetem greckim. W każdym razie na razie uważam, iż od "pojęciowej" strony daleko nie odszedł od świata rzeczywistego. W naszym świecie również istnieje coś takiego jak Forma (o czym wiedzieli bardzo dobrze m.in. Arystoteles czy Gombrowicz). Co najwyżej inaczej ponazywał swe pomysły i odrobinkę je poszerzył. Dalej poszedł za to w wykreowaniu alternatywnej rzeczywistości. Ciekawe pomysły, nie powiem, fantastyka tego gościa ma coś w sobie i na razie powala i miażdży niczym człowiek mrówki podczas przypadkowego wdepnięcia w mrowisko ;-)
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3388
Wysłany: 2011-10-14, 14:37   

Zgadzam się z Twoją opinią na temat Dukaja w stu procentach.
To dobrze, że Cię nie zniechęciłem, bo to naprawdę warta uwagi książka, no chyba, że chodziło o styl tej notki o "Czarnych oceanach", ale nie miałem sił się rozpisywać.
W każdym razie na chwilę obecną pan Jacek to jeden z moich ulubionych autorów.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6453
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2011-10-14, 21:03   

M napisał/a:
W każdym razie większość wymyślonych przez niego pojęć ma etymologię grecką i nawet rozdziały oznaczane są alfabetem greckim. W każdym razie na razie uważam, iż od "pojęciowej" strony daleko nie odszedł od świata rzeczywistego.

Też odniosłam takie wrażenie, jak już się człowiek przyzwyczai do nazewnictwa, właściwie bez trudu można poruszać się po świecie, wykreowanym przez Dukaja. Sama istota Formy jest znajoma, ale dobrze tutaj wykorzystana i tak ładnie zespawana w fikcyjny świat, ze praktycznie nie widać złączeń. I zgodzę się, duch Arystotelesa unosi się nad "Innymi pieśniami" :) Za to bohaterowie wydali mi się jacyś mocno odlegli. Intrygujący, ciekawi, może nie tyle barwni, co właśnie interesujący - ale w taki sposób jak badawcze obiekty, oglądane pod mikroskopem. Nie byłam w stanie z żadnym niemal "złapać" jakiejś nici empatii, byli mi dosyć obcy, nawet Hieronim, którego początkowo darzyłam sympatią, z czasem przestał być dla mnie zrozumiały - ale to chyba ogólna cecha bohaterów Dukaja ^^ Natomiast rozpływać się będę nad stylem i językiem powieści - pod tym względem moja natura estetki została usatysfakcjonowana w pełni :D
Przyznam, że czekam jeszcze na jedną opinię Martinusa, tę dotyczącą "Perfekcyjnej niedoskonałości". Dla mnie ogromnie trudna powieść, a nie wiem czemu zachwyciła mnie bezgranicznie ^^
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
Ostatnio zmieniony przez Ravena 2011-10-16, 18:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-10-16, 11:25   

Ravena napisał/a:
Sama istota Formy jest znajoma, ale dobrze tutaj wykorzystana i tak ładnie zespawana w fikcyjny świat, ze praktycznie nie widać złączeń. I zgodzę się, duch Arystotelesa unosi się nad "Innymi pieśniami" :)
Właśnie ciekawa jest sprawa z tym kształtowaniem przez Formę to właśnie to jest główny element fantastyczny - Dukaj założył, że Forma ma wpływ nie tylko na zachowanie człowieka (i nie tylko człowieka), ale i na kształt fizyczny otaczającego nas świata. Dlatego też w poprzedniej wypowiedzi zaznaczyłem, że uważam, iż autor jednak trochę "odszedł" od naszej rzeczywistości. Ale tylko troszkę.
Dodatkowo nasuwa mi się taka refleksja. Treść jest w tej pozycji tak stężona, że aż nieprawdopodobnym wydaje się, że Dukaj upycha jeszcze od groma opisów (np. genialnych opisów Alexandrii), że tyle miejsca mógł poświecić na kreowanie świata powieści, jednocześnie snując sprytnie tak zawiłą opowieść... To taki jakby skondensowany "Lód" ;-)

Ravena napisał/a:
Przyznam, że czekam jeszcze na jedną opinię Martinusa, tę dotyczącą "Perfekcyjnej doskonałości". Dla mnie ogromnie trudna powieść, a nie wiem czemu zachwyciła mnie bezgranicznie ^^
Droga Raveno, niewątpliwie z całych sił swoich chciałbym spełnić twoje życzenie, ale niestety podejrzewam, że w najbliższym czasie nie będzie mi to dane. Dlaczego? Z prostej przyczyny - do lektury "Perfekcyjnej niedoskonałości" chwilowo mnie nie ciągnie i nie zapowiada sie, aby ta tendencja w bliżej określonej przyszłości uległa zmianie ;-) Na razie czytam "Inne Pieśni", potem będą "Czarne Oceany". Jeśli uda mi się kupić "Perfekcyjną...", to pewnie przeczytam szybciej, ale oprócz Dukaja mam na półce całkiem pokaźną liczbę książek, które czekają na czas spędzony ze mną, więc nie wiem jak to wyjdzie ;-)
Podsumowując, możesz być pewna, że jak tylko przeczytam "Perfekcyjną niedoskonałość", to możesz spodziewać się dość wylewnej recenzji w niniejszym wątku. Obiecuję, a ja nie zwykłem łamać obietnic ;-) Zresztą, każdą książkę autorstwa Jacka Dukaja obszernie skomentuję na forum... "Inne Pieśni" również.
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-10-19, 10:57   

Recenzja "Innych Pieśni" - możliwe spoilery

Za całą moją przygodę czytelniczą trafiło się tylko kilka książek, które stawiały mi spory opór podczas czytania. Pominąwszy sienkiewiczowską trylogię i kilka innych lektur, muszę wymienić choćby Imię róży Umberto Eco, Szatańskie wersety Salmana Rushdie, czy Kiedy umieram Faulknera. Znalazłoby się jeszcze kilka, ale te zdecydowanie najbardziej wryły się w moją pamięć. Jednak od wczoraj do tej listy bezwątpienia należą Inne pieśni Jacka Dukaja. Już dawno nie brnąłem takim tempem przez kolejne strony. Początkowo czytałem nie więcej, jak 50 dziennie, ponieważ każda większa ich ilość wiązała się z zatraceniem sensu. Ta powieść jest tak obłędna, że każdy wers trzeba czytać z umysłem szeroko otwartym, z mózgiem pracującym cały czas na najwyższych obrotach, przez co nawet chwilowe odejście myślami gdzieś indziej sprawia, że traci się sens. A jak się go zgubi, to nici ze zrozumienia całości. Na szczęście po jakimś czasie człowiek przyzwyczaja się do tej specyficznej prozy (pełnej niespotykanych słów, pojęć) itd. i może zacząć czytać szybciej. Szczególnie na końcu, gdzie po prostu już nie można wytrzymać i brnie się do finału, który zostawia człowieka skopanym, oszołomionym... ale wszystko po kolei ;-)

Inne pieśni opowiadają historię o panu Berbelku, który kiedyś był wielkim strategosem Europy. Niestety, podczas wielkiej bitwy został on pokonany przez potężnego kratistosa zwanego Czarnoksiężnikiem i mimo, że napluł mu w twarz, to w pewien sposób przyjął jego formę i przestał być genialnym strategiem, a stał się zwykłym kupcem, bardziej wegetującym niż żyjącym. Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy przybywają do Berbelka jego dzieci - córka i syn, które porzucił po przegranej bitwie. Dodatkowo sytuację komplikuję jego fascynacja piękną Szulimą Amitace. Hieronim zostaje namówiony przez nią na uczestnictwo w wyprawię w głąb Afryki, w sam środek dziwnych krain, nazywanych Skrzywieniem, gdzie wszystko zatraciło znane nam kształty i co najgorsze: potrafi tę kakomorfię narzucać człowiekowi. Po tej podróży nic już nie będzie takie same dla strategosa. Odzyska on dawną siłę, a nawet stanie się jeszcze potężniejszy i to w jego rękach spocznie los świata (i nie tylko), gdyż to jemu przypadnie w udziale poprowadzenie armii przeciwko skrzywieniu.

Tak w naprawdę wielkim skrócie prezentuję się fabuła Innych pieśni. Już sam ten opis mówi czytelnikowi, że czeka go coś niesamowitego i co najlepsze - obietnice te nie są bez pokrycia. Notka od wydawcy na tylnej części okładki mówi, że powieść tę można odczytywać zarówno jako fantasy, s-f, powieść przygodową oraz traktat filozoficzny. I zaiste tak jest w rzeczy samej.

Sama fabuła jest tak wielowątkowa, że można by o niej napisać ze trzy książki. Stanowi ona prawdziwy majstersztyk i można znaleźć w niej wszystko: miłość, przygodę, niesamowite bestie i urządzenia, wielkie bitwy, magiczne i przerażające plenery, intrygi oraz głęboki, nie dający zasnąć finał. Jednak nie samą fabułą człowiek żyję. Następny element godny pochwały, to styl oraz wyobraźnia Dukaja. Już dawno nie czytałem czegoś, co byłoby napisane w tak kapitalny sposób. Czyta się raczej trudno, ale co z tego, skoro każde zdanie to mistrzostwo konstrukcji, każdy opis to pokaz plastyki słowa i wyobraźni. Wielkie brawa za to! Kreacja bohaterów, szczególnie strategosa zasługuje również na największe brawa. Ale co ciekawe, każda postać jest wykreowana idealnie, tak że aż poraża realnością.

Niemniej największą siłą Innych pieśni jest wszechobecna filozofia - klasyczna, mieszająca się z rozważaniami Gombrowicza na temat formy. Cały, opisany w książce świat został wykreowany na fundamentach opisywanych przez Arystotelesa czy Pitagorejczyków. Mamy więc świat złożony z czterech podstawowych pierwiastków oraz wszelkie maszyny działające dzięki ich wykorzystywaniu, które nie potrzebują żadnych innych paliw. Ciało podlega opisywanym przez starożytnych zmianom etc. Po prostu z każdej niemal strony emanuję antyczna filozofia tak żywa, że chyba nawet sam Arystoteles by w to nie uwierzył. Mamy tutaj nawet podróże kosmiczne, pokazane w cholernie niezwykły sposób. Najważniejsze jednak są rozważania o morfie. Te 630 stron to przede wszystkim wariacje na temat czy możliwe jest narzucenie komuś swojej formy lub czy możliwa jest spod niej ucieczka. Co decyduję, że jesteśmy tym kim jesteśmy? Czy tacy się rodzimy czy sami się tacy stwarzamy? Inne pieśni nie dają jednoznacznej odpowiedzi, ale można wiele wyczytać między wierszami. Szczególnie patrząc na metamorfozę strategosa, który zmienia się w człowieka najpotężniejszego na ziemi, takiego którego boją się nawet wszechmocni kratistosi. Ciekawie widać to pod koniec, gdy patrzymy na jego poczynania oczami Księżycnaki Aurelii. Ta zmiana zdumiewa, napawa fascynacją i lękiem zarazem.

Na osobną wzmiankę zasługuje finał, który jest tak dziwny, że aż piękny, niepowtarzalny, niesamowity. W pierwszej chwili nie złapałem o co chodzi, więc jeszcze raz przeczytałem ostatnie zdanie. Odłożyłem książkę i dopiero wtedy to do mnie dotarło z siłą nadjeżdżającego pociągu. To właśnie w tej końcówce widać, jak potężna może stać się forma, a to nie pozwala później zasnąć. Zostaje człowiekowi w głowie ta ostatnie scena i drażni nerwy, nie pozwalając się od niej uwolnić. Cudowna sprawa i kolejny znak, że Inne pieśni to powieść genialna, niepowtarzalna, cholernie trudna, ale warta mozolnego przez nią brnięcia, bo potrafi ten trud wynagrodzić. Szczególnie dzięki niesamowitej wyobraźni autora oraz głębi, jaką można tutaj znaleźć. Dukaj jest dla mnie w tej chwili pisarzem z najwyższej póki, a Inne pieśni zaraz po Lodzie jedną z najlepszych powieści, jakie czytałem. Zabieram się za kolejne.

Kurde, fajnie byłoby teraz tak usiąść sobie z piwem w ręku, najlepiej przy ognisku w środku gwieździstej nocy, i porozmawiać z kimś, kto również Inne pieśni czytał. I tak debatować do świtu o zakończeniu, starając się wspólnie zrozumieć co oznacza ten końcowy wyraz twarzy ;-) Niestety raczej wątpię, aby ktoś z mojego otoczenia w najbliższym czasie przeczytał tę powieść. A szkoda, bo to cholernie zacna lektura jest. Od siebie daję 9+/10, umieszczając ją w swoim prywatnym top10.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2011-10-19, 17:51   

M napisał/a:
o panu Berbelku


Brrr! Panie Berbeleku Martinusie.

M napisał/a:
Kurde, fajnie byłoby teraz tak usiąść sobie z piwem w ręku, najlepiej przy ognisku w środku gwieździstej nocy, i porozmawiać z kimś, kto również Inne pieśni czytał. I tak debatować do świtu o zakończeniu, starając się wspólnie zrozumieć co oznacza ten końcowy wyraz twarzy ;-) Niestety raczej wątpię, aby ktoś z mojego otoczenia w najbliższym czasie przeczytał tę powieść. A szkoda, bo to cholernie zacna lektura jest. Od siebie daję 9+/10, umieszczając ją w swoim prywatnym top10.


To musimy się kiedyś zorganizować. Albo ja wpadnę do Ciebie na Bosmana albo zaproszę Ciebie na Żubra. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-10-20, 07:22   

Uczeń napisał/a:
Brrr! Panie Berbeleku Martinusie.
Ot, literówka. Nic wielkiego.
Ostatnio zmieniony przez Córka Lavransa 2011-11-13, 15:24, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 14