Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
DUKAJ, Jacek
Autor Wiadomość
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2010-04-30, 11:54   

Skończyłem Czarne oceany. Choć mógłbym równie dobrze powiedzieć: "zmęczyłem".

Nie potrafię jednoznacznie ocenić tej książki. Z jednej strony autor buduje bardzo bogatą wizję świata przyszłości, wizję przekonującą i po prostu ciekawą. Niestety używa do tego języka, który męczy, momentami zamieniając się w bełkot, przynajmniej dla przeciętnego człowieka.

"O ile kolejne mutacje na ewolucyjnej drodze do postaci obdarzonego świadomością psychozoika również uznamy za zdarzenia kwantowe, oczywistym jest, że aż do momentu pojawienia się owej świadomości istniały one, te warianty specjacyjne, jako superpozycje stanów prawdopodobnych".

To tylko przykład, takich zdań jest w "Czarnych oceanach" multum. Dlatego też przygoda z powieścią Dukaja była dla mnie właśnie jak podróż po oceanie - raz urzekała pięknem horyzontu, by za chwilę przyprawić o chorobę morską. Właśnie tak to działało - były fragmenty gdy zafascynowany dosłownie "połykałem" kolejne strony, by po chwili przez ów specyficzny język narracji utknąć i brnąć naprzód już bez żadnej przyjemności.
Ja rozumiem, że świat skonstruowany przez autora musi mieć także własne określenia, własny język, ale na wszystkich bogów: bez przesady. Jeśli ktoś wpadnie na pomysł umieszczenia akcji w Chinach, to czy książka ma od razu być napisana po chińsku?

Wrażenia po przeczytaniu "Czarnych..." mogłyby być bardzo dobre dla wszystkich, a są takie raczej tylko dla absolwentów politechniki ;-) Z tego powodu rozumiem, jeśli ktoś zwyczajnie poddal się w trakcie czytania tej książki.

Ja dokończyłem i nie żałuję. Mimo wszystko satysfakcja pozostaje jednak niepełna.
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2010-05-10, 20:05   

Paleolog napisał/a:
mogłyby być bardzo dobre dla wszystkich, a są takie raczej tylko dla absolwentów politechniki


Na politechnice nie uczą o "wojnach monadalnych". :) Jeśli chodzi o słownictwo to zdecydowanie trudniej było mi się przestawić na Perfekcyjną niedoskonałość. Po 30 stronach ugrzęzłem. Planuję wrócić oczywiście, ale ta książka ma najtrudniejszy start ze wszystkich dzieł Dukaja.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1256
Wysłany: 2010-06-30, 22:32   

Naczytałam się tyle pochlebnych opinii o twórczości Dukaja, że w ciemno wzięłam z biblioteki "Wrońca", nie mając zielonego pojęcia, co to za książka. Okazało się, że to baśń o stanie wojennym - tak, jak go postrzegał/ wyobrażał sobie/ śnił o nim mały chłopczyk.
Książka jest skromna objętościowo, czyta się szybko, ale nielekko. Mnie w każdym razie ciężko wchodziła. Odczuwałam przy tej lekturze zaciekawienie, ale też niechęć, irytację, przygnębienie i jakieś przymulenie.
Zastanawiałam się, do kogo jest adresowana, bo przecież nie do dzieci. I chyba nie do osób, które rok 1981 przeżywały w miarę świadomie. Być może do czytelników, których wówczas nie było jeszcze na świecie, ale najprędzej do rówieśników Adasia i autora.
_________________
Mój blog o książkach
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2010-07-01, 15:18   

Mi wręcz przeciwnie "Wrońca" czytało się bardzo dobrze. Pewnie dlatego, że opowieść ma formę bajki. Choć do tej pory nie potrafię określić czy mi się spodobał. Na pewno spodobały mi się ilustracje, ale o samy tekście ciężko mi coś powiedzieć. Przeszłam obok tej książki zupełnie obojętnie i nie wiem co o niej sądzić.

Bruixa napisał/a:
Zastanawiałam się, do kogo jest adresowana, bo przecież nie do dzieci

Myślę, że właśnie między innymi do dzieci. O ile nie mylę się, Dukaj mówił w jednym z wywiadów, że inspirował się XIX-wiecznymi bajkami, które nie były takie przyjemne i kolorowe jak obecnie i chciał właśnie coś takiego stworzyć. Choć wiadomo, że dziecko mniej zrozumie z tej książki i nie będzie się zastanawiać czym naprawdę jest tytułowy Wroniec czy milipanci, ale będzie dla niego mroczną i posępną opowieścią o przygodach jego rówieśnika.
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2010-12-08, 10:52   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Lód ponoć jest fajny, ale to jest 1000 stron. Mnie nigdy nie wystarcza czasu wolnego, żeby tę książkę skończyć.
"Lód" jest genialny! To monumentalna powieść skrząca się od zagadek kryminalnych, intryg politycznych, rozważań naukowych, metafizycznych i filozoficznych. Nie znam całej twórczości Jacka Dukaja, ale myślę, że mógłbym zaryzykować stwierdzenie, że "Lód" to najlepsza powieść Dukaja. W mojej podróży z tą świetnie napisaną powieścią dojechałem niestety tylko do połowy tej ogromnej cegły, która ma aż 1050 stron. Książka bardzo mi się podobała. Język i styl - piękny, bogaty, melodyjny. "Luty przemarzał na drugą stronę ulicy" - nie: "przechodził", "przebiegał", "przemieszczał się" czy wręcz "przeczołgiwał", a "przemarzał". Świetne! Niestety, z uwagi na niemal jednorazowy natłok kilku przykrych dla mnie sytuacji i osobistych porażek oraz kłopotów natury rodzinnej, byłem zmuszony przerwać lekturę "Lodu". Obiecałem sobie jednak, że jeszcze wrócę, rozpocznę podróż raz jeszcze i tym razem skończę ;-)
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6453
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2010-12-08, 12:14   

Martinus Jachus napisał/a:
Język i styl - piękny, bogaty, melodyjny.

To cecha charakterystyczna Dukaja. Jego powieści, choć fabularnie a czasem i technicznie zawiłe czyta się z czystą przyejmnością głównie ze względu na ten piękny literacko styl. Jak do tej pory mam za sobą dwie powieści Dukaja, "Inne pieśni", które mnie urzekły także konstrukcją świata, oraz "Perfekcyjną niedoskonałość". Ta ostatnia dla mnie była szalenie skomplikowana, dużo trudniejsza niż "Inne Pieśni", a czasem odbierałam tekst jako technologiczno-matematyczno-informatyczny bełkot (moje próby zrozumienia podnoszonych tam kwestii rozbiły się o brak dostatecznej wiedzy), niektóre fragmenty musiałam czytać kilkakrotnie, żeby sobie jakoś ułożyć wszystko w głowie i zrozumieć funkcjonowanie wykreowanej przez Dukaja rzeczywistości. Zwykle, nie przepadam za takim "hardkorem" naukowo-technicznym, u Dukaja jednak jestem w stanie - jak sie okazuje - strawić wszystko! :D
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2010-12-08, 12:22   

Rav, a W kraju niewiernych, nie miałaś okazji wziąć w łapki? Również świetne teksty. Do Lodu również zachęcam. Znając Twoje zamiłowania literackie jestem prawie pewien, że doceniłabyś tę książkę. W zasadzie fantastyka, ale także po prostu bardzo dobra powieść, z tej wyższej półki.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6453
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2010-12-08, 20:54   

Przecież stoi mi na półce śliczne twardooprawowe wydanie :mrgreen: Przeczytałam tylko "Katedrę" bo byłam ciekawa jak przełożył to Bagiński na język krótkometrażowej animacji, bez dialogu. Jest ciekawa, jest w pewnej warstwie bardzo niepokojąca i jest też zachwycająca. Za to przeleciałam początek "Muchobójcy" i czuję, że to opowiadanie też mi się spodoba. O całej reszcie jeszcze nic nie mogę powiedzieć. Dukaj z opowiadań dopiero przede mną :)
A "Lód" jest jak najbardziej na liście. Tyle, że nawet mnie przeraża nieco objętość ^^"
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2010-12-09, 08:24   

Ravena napisał/a:
Zwykle, nie przepadam za takim "hardkorem" naukowo-technicznym, u Dukaja jednak jestem w stanie - jak sie okazuje - strawić wszystko! :D
Bo Dukaj to dobry pisarz jest ;-)

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Do Lodu również zachęcam. Znając Twoje zamiłowania literackie jestem prawie pewien, że doceniłabyś tę książkę. W zasadzie fantastyka, ale także po prostu bardzo dobra powieść, z tej wyższej półki.
Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko potwierdzić powyższe. Sam nie ująłbym tego lepiej ;-)

Ravena napisał/a:
A "Lód" jest jak najbardziej na liście. Tyle, że nawet mnie przeraża nieco objętość ^^"
Zupełnie niepotrzebnie. Jak rozpoczniesz podróż, to ani się obejrzysz, a się ona skończy... Co najwyżej ręce cię rozbolą od trzymania tej cegiełki :mrgreen:
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2011-02-11, 21:27   

Przeczytanie ''Lodu'' było ciekawym doświadczeniem. Przez pierwsze trzysta stron nie mogłam się skupić. Denerwował mnie styl Dukaja. Aż nagle spostrzegłam, że jestem na sześćsetnej stronie. Książka mnie nie powaliła. Ale też nie było bardzo źle. Z minusów, to będzie:
- za dużo naukowego tłumaczenie, czasami po prostu nie mogłam się połapać
-zbyt długie rozdziały, jak dla mnie. Należę do osób, które nie odłożą książki, dopóki nie skończą rozdziału. A tu było mi trudno.
Bardzo podobała mi się podróż pociągiem. Sam pomysł na fabułę też jest świetny. Rosja pod lodem, lute krążące po kraju. A teraz o zakończeniu, ostrzegam. :D
Nie podoba mi się, że Dukaj nie powiedział, co się stało z Wileckimi. Bardzo ich polubiłam. Zakończenie było koszmarne. Cała akcja toczy się wokół poszukiwania ojca Gierosławskiego. A kiedy go wreszcie znajduje, to parę stron i tyle. Oczekiwałam czegoś więcej.
 
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3388
Wysłany: 2011-02-13, 17:05   

O ile początkowo nie byłem w stanie czytać Dukaja (usprawiedliwia mnie nieco fakt, że zabrałem się za niego będąc jeszcze uczniem podstawówki), tak od zeszłego roku naprawdę go polubiłem.

"Extensa" - w sumie to traktuję to jako trochę większe opowiadanie. Książka nie zrobiła na mnie aż takiego wrażenia jak "Inne pieśni" czy "Lód", ale na pewno jest warta uwagi. Podobało mi się zakończenie i takie...bo ja wiem...poczucie nieuchronności przed pewnymi zdarzeniami.

"Inne pieśni" - moja ulubiona pozycja tegoż autora. Świetny język, doskonała koncepcja świata (narzucanie formy) czy też rozwój postaci (od "Pan Berbelek podetnie sobie żyły" do przeciwstawiania się Illei). Pewnie przeczytam ponownie, jedna z najlepszych książek jakie czytałem, nie tylko fantastycznych.

"Lód" - cięęężko... Ale warto było. KA - PI - TAL - NA fabuła, styl (wspomniane już "przemarzanie"), klimat... Nie jest to lektura do szybkiego przeczytania, ale nie wyobrażam sobie, bym mógł ją przerwać. Pomyśleć, że taka gruba kniga początkowo miała być opowiadaniem.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2011-02-13, 22:17   

Czyli rozumiem, na tych książkach nie poprzestaniesz i Dukaj będzie gościł wśród Twoich lektur? :)

Zacząłem czytać Dukaja od "W kraju niewiernych", później były "Inne Pieśni". A obecnie mam wszystkie książki autora wydane przez Wydawnictwo Literackie. I każą kolejną kupię w ciemno. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2011-02-14, 00:44   

A ja na Dukaju zawiodłem się już trzy razy z rzędu. Najpierw na "Xavrasie...", ale może oczekiwałem zbyt wiele, zapominając, że mam przed sobą debiut tego - przez wielu uznanego za wybitnego - pisarza, a nazwisko wyrobiły mu przecież raczej dopiero kolejne książki.

Następne w kolejności były "Czarne Oceany". I tu - choć moja ocena ogólna ocena była niejednoznaczna - Dukaj zrobił na mnie wrażenie kreowaną wizją świata przyszłości. Oryginalnego świata jak mi się zdawało.
Kłopot w tym, że ostatnio przeczytałem "Zamieć" Stephensona, książkę, która powstała przed "Oceanami". NIestety, z tej perspektywy świat Dukaja nie wygląda już na oryginalny, przeciwnie - momentami miałem wrażenie, że czerpał z pomysłów autora "Zamieci" pełnymi garściami. Zdecydowanie zbyt pełnymi.

I wreszcie "Wroniec". Ciekawy pomysł na książkę. Książkę momentami naprawdę dobrze napisaną - niektóre zdania naprawdę piękne, zwłaszcza te opisujące świat widziany oczyma dziecka ("tylko rysa światła pod drzwiami pozwalała odróżnić meble od potworów"), ale bez wyrazistego zakończenia, bez jakiejś głębszej, przewodniej myśli. Ciekawy pomysł pozostał nie w pełni wykorzystany.

Dlatego nie podzielam zachwytów nad talentem pisarza.

Chętnie wypróbowałbym jeszcze tak zachwalany na forum "Lód", jednak nie zainwestuję w niego pieniędzy biorąc pod uwagę dotychczasowe rozczarowania. A niestety w osiedlowej bibliotece raczej nie prędko się pojawi - mógłbym co prawda wypożyczać go 'na noc' w miejskiej, no ale bądźmy poważni :)
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3878
Wysłany: 2011-02-14, 07:27   

Paleologu, zaryzykuj jeszcze kiedyś lekturę "W kraju niewiernych". A także "Innych Pieśni". Te dwie książki, jak na razie, podobają mi się w dorobku Dukaja najbardziej. Od nich właśnie zacząłem przygodę z autorem i chyba dobrze się stało, bo zaskarbiły sobie moją sympatię od razu. Dukaj ma świetne pomysły na opowiadania, czasem jeszcze wracam do Katedry, Irrehaare, Ziemi Chrystusa ze zbioru "W kraju niewiernych". Każde inne, każde z ciekawym pomysłem opisanym z wielką wyobraźnią.

Dobrze by było, zanim się ostatecznie zniechęcisz do Dukaja, byś poznał jeszcze choć te dwie książki. Jeśli one Ci nie podejdą, wtedy muszę spasować. Ale liczę, że jednak pozytywnie się o nich wypowiesz, jeśli przeczytasz. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3388
Wysłany: 2011-02-21, 17:37   

Coby rozruszać temat : jak interpretujecie zakończenie "Innych pieśni"? Sam Dukaj wspominał o kilku. Ja sam najbliższy jestem takiej interpretacji : Berbelek posiada na tyle potężną formę, że morfuje swojego przeciwnika w istotę przypominającą człowieka ("wtedy zrozumiał wyraz twarzy umierającego" - bodajże takim zdaniem kończy się książka).
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 13