Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Co wpływa na odbiór książki?
Autor Wiadomość
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2011-11-15, 16:56   

Omnomnom, Lovecrafta na przykład najlepiej czyta się za to samemu w domu, nocą najlepiej w burzowym/deszczowym okresie. Czasem myślę, że dostanę zawału o.O

W ogóle przepadam za czytaniem nocą, jest wtedy bardzo spokojnie i przyjemnie. Zwłaszcza jak człowiek zimą otworzy okno, zakopie się w ciepłej pościeli, ubierze mięciutkie skarpetki (nie znoszę ich, ale ostatnio dostałam takie od brata iii... x]) i zatopi się w lekturze. Koniecznie murze mieć przy sobie też coś do picie. Obojętne co byleby było.
Myślę, że wtedy najlepiej mi się czyta i zawsze tak jakoś pozytywnie spoglądam na trzymane przeze mnie w ręce lektury.
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-11-15, 17:24   

Przez Ciebie M czekam z lekturą "TO" do lata, bo już kiedyś wspominałeś o tym :)

Córka Lavransa napisał/a:
PS. Całkowicie off-topiczny - M, jak tam psiak? Dalej urządza koncerty...? I proszę, nie mów do niego "Odi", to po łacinie znaczy "nienawidzę"... No, chyba że dalej urzadza koncerty, i...

Odie to chyba pies-kolega Garfielda? :D
 
 
     
Panna Jeż 



Dołączyła: 08 Lip 2009
Posty: 2422
Skąd: z mchu i paproci
Wysłany: 2011-11-15, 20:46   

Córka Lavransa napisał/a:
I proszę, nie mów do niego "Odi", to po łacinie znaczy "nienawidzę"... No, chyba że dalej urzadza koncerty, i..

Może go nienawidzi i kocha. Jednocześnie. Jak Katullus :]
_________________
Niepamięć doda Ci skrzydeł...
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-11-15, 21:13   

Eva del Dolores napisał/a:
Może go nienawidzi i kocha. Jednocześnie.

O, te stany to ja dobrze znam... :hehe:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2011-11-15, 23:15   

Radament napisał/a:
Omnomnom, Lovecrafta na przykład najlepiej czyta się za to samemu w domu, nocą najlepiej w burzowym/deszczowym okresie.


Lovecrafta najlepiej nie czyta się w ogóle, wtedy może pozostać legendą, która nie rozczarowuje przy dokładniejszej lekturze ;-)

Ale żarty na bok.
Przyszła mi do głowy jeszcze jedna ważna kwestia, wpływająca na odbiór książki - w dużej mierze dzięki wątkowi o Wernicu: wiek w jakim ją czytamy. Poszczególne lektury z dzieciństwa/wczesnej młodości na zawsze pozostają dla nas legendami. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że gdybyśmy czytali je po raz pierwszy dzisiaj byłyby w najlepszym razie zwyczajne.

Oczywiście nie dotyczy to każdej perły z dawnych lat, ale zdecydowanej ich większości i owszem.
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 25
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2011-11-15, 23:20   

Paleolog napisał/a:
Lovecrafta najlepiej nie czyta się w ogóle, wtedy może pozostać legendą, która nie rozczarowuje przy dokładniejszej lekturze ;-)

O ty paskudniku, a to mój ulubiony autor :c
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2011-11-16, 00:01   

Trochę się droczę, bo bardzo lubię legendę narosłą wokół 'samotnika z Providence'.
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1249
Wysłany: 2011-11-16, 00:07   

Paleolog napisał/a:

Przyszła mi do głowy jeszcze jedna ważna kwestia, wpływająca na odbiór książki [...] - wiek w jakim ją czytamy.
Podpisuję się pod tym obiema rękami. Do jednych książek trzeba dorosnąć, z innych się wyrasta. Upływ czasu, przyrost wiedzy i doświadczeń życiowych wpływa na odbiór lektury, nawet jeśli książkę nadal cenimy albo przeciwnie - nie możemy jej strawić.
Zastanawiałam sie nad tym, czy pora roku ma dla mnie znaczenie. Chyba niewielkie. To od talentu pisarza zależy, czy wczuję się w atmosferę lata zimą albo vice versa. Być może łatwiej jest się poddać magii książki wieczorem, we własnych pieleszach bez rozpraszających czynników, jak hałasy na dworze czy nawet dżwięki natury, ale jeśli lektura mnie pochłonie, to świat zewnętrzny znika.
U mnie dużą rolę odgrywa nastrój i bieżący stan ducha. Gdy jestem przygnębiona, to stronię od ciężkich, dołujących powieści, choćby były arcydziełami. Z drugiej strony nigdy mnie nie ciągnęło do zupełnych ogłupiaczy, czy to w druku, czy na taśmie filmowej. Przesłodzone historyjki z happy endem, które niby mają krzepić tylko mnie irytują.
_________________
Mój blog o książkach
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1870
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2011-11-16, 05:44   

Pogoda nie jestem dla mnie elementem wpływającym na odbiór książki. To ja wpływam na nią. Dwa lata temu na zlocie czytałam ''Potop'' i wtedy padało. Kiedy czytałam ''Pana Lodowego Ogrodu''spadł grad. Dostałam zakaz czytania książek z pogodą w tytule, żeby nie psuć zlotów. :mrgreen: A co do wieku, to myślę, że ma to spore znaczenie. Np. wątpię czy jakikolwiek 9 latek zaczytywał by się z radością w powieściach Druona.
 
 
     
Procella 



Wiek: 36
Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 2210
Wysłany: 2011-11-16, 08:12   

Paleolog napisał/a:
Lovecrafta najlepiej nie czyta się w ogóle, wtedy może pozostać legendą, która nie rozczarowuje przy dokładniejszej lekturze

Lovecrafta nie czyta się w tłumaczeniach, po angielsku można :-P
_________________
Tumblr ~*~ Instagram ~*~ GoodReads
Raziel napisał/a:
Cthulhu fh'tagn i do przodu.
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-11-16, 09:58   

Paleolog napisał/a:
Przyszła mi do głowy jeszcze jedna ważna kwestia, wpływająca na odbiór książki - w dużej mierze dzięki wątkowi o Wernicu: wiek w jakim ją czytamy. Poszczególne lektury z dzieciństwa/wczesnej młodości na zawsze pozostają dla nas legendami. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że gdybyśmy czytali je po raz pierwszy dzisiaj byłyby w najlepszym razie zwyczajne.
To oczywiste, że z czasem dojrzewamy jako ludzie, jak również jako czytelnicy. Przecież fakt, że jako piętnastolatek z wypiekami na twarzy zaczytywałem się wypocinami Guya N. Smitha nie sprawia, że nie mogę w dniu dzisiejszym raczyć się bardziej wysmakowaną literaturą ;-)

Paleolog napisał/a:
Oczywiście nie dotyczy to każdej perły z dawnych lat, ale zdecydowanej ich większości i owszem.
Niewątpliwie, jako ludzie dorośli, czytamy zapewne książki o wiele wyższych lotów, niż jako młode pokolenie. Choć w wielu wypadkach nie musi to być regułą. Będąc nastolatkiem można zapoznać się z perłą literatury i w pełni ją zrozumieć, z czasem doceniając jej rzeczywistą siłę.
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2011-11-17, 00:43   

Procella napisał/a:
Lovecrafta nie czyta się w tłumaczeniach, po angielsku można :-P


I tu mnie masz :)
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
woof! 


Dołączył: 11 Sie 2010
Posty: 12
Wysłany: 2011-11-18, 11:09   

Ja najbardziej zwracam uwagę na styl, bo to potrafi zabić nawet najlepszy pomysł. Jak widzę jakąś nieporadną składnię czy powtórzenia to mnie zniechęca, jako czytelnik oczekuje dobrej jakości, czasem jednak dochodzę do wniosku, że niektóre zdania to sam bym lepiej sformułował. Czasem to też kwestia tłumaczenia, często jest tak koszmarne, że książka w oryginale bardzo dobra, traci na tym mnóstwo.
 
     
Julietta 



Dołączyła: 25 Lis 2011
Posty: 837
Wysłany: 2012-01-10, 11:04   

Zgadzam sie , ze tłumaczenie moze zepsuć bestseller! Weźmy choćby Szekspira -jak ja bym to tłumaczyła, to by wyszła wiocha co najwyżej... :-P

Wiek- zdecydowanie, również sytuacja życiowe - czy jesteśmy na przykład w szcześliwym związku, czy własnie mąz odszedł do naszej przyjaciólki...

Fabuła, jest duzo mniej ważna dla mnie od języka narratora i emocji jakie przekazuje, a takze postaci. Postacie są bardzo ważne.
_________________
Nie palmy mostów... i książek!
 
     
Koyot_com_pl


Dołączył: 10 Sty 2012
Posty: 34
Wysłany: 2012-04-30, 13:47   

Jeżeli chodzi o odbiór danej książki,to myślę że ma na to wpływ wiele czynników. Jest takie powiedzenie: nie oceniaj książki po okładce,a jednak wielu z nas robi ten błąd i patrzy czy miękka czy twarda oprawa,oraz na różne detale.
_________________
www.koyot.com.pl - księgarnia internetowa.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 13