Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czytanie książki, kiedy znamy jej zakończenie...
Autor Wiadomość
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-01-11, 11:01   Czytanie książki, kiedy znamy jej zakończenie...

No właśnie, czy zdarzyło się wam mieć taką sytuację, że czytaliście książkę znając jej zakończenie?

Kiedyś czytałem gdzieś o tym, że pewien osobnik dał znajomej książkę do przeczytania i po pewnym czasie zapytał się o wrażenia i usłyszał w odpowiedzi: Jak? Trochę za dużo filozofii... ale doczytam do końca, bo wiem że ten "pan X" przeżyje, przeczytałam ostatnią stronę ;-) Osobnik zdębiał i zapytał, czy to nie przeszkadza, że dowiaduje się jak skończy się książka. Znajoma odpowiedziała, że jak zakończenie mi się nie spodoba, to w ogóle nie zaczynam czytać książki :mrgreen:

Sam czytając książkę, nigdy nie zaglądam na ostatnią stronę, jak i nie zerkam ukradkiem na następne strony, coby wyłapać czy ten zginie i czy nie, kto tam się odzywa... Uważam, że to zepsułoby mi frajdę z czytania ;-)

A jak jest z wami?
 
     
Procella 



Wiek: 36
Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 2210
Wysłany: 2011-01-11, 11:08   

Raczej nie sprawdzam, ale nie przeszkadza mi, kiedy to wiem. Nie czytam książek tylko po to, żeby się dowiedzieć, co będzie dalej, a dla samej przyjemności czytania - dla mnie ważne jest nie tyle to, co się wydarzy, a to, jak to jest opisane. Zresztą zdarza mi się wracać do książek już czytanych, więc...
_________________
Tumblr ~*~ Instagram ~*~ GoodReads
Raziel napisał/a:
Cthulhu fh'tagn i do przodu.
 
     
Ishikawa 
Crazy tortoise lady



Wiek: 32
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 820
Wysłany: 2011-01-11, 11:20   

Mnie to nie przeszkadza, zarówno gdy znam zakończenie filmu etc.
Buszując po necie trudno nie nadziać się na spoilery itp. dlatego na szczęście mi to nie przeszkadza, jednak sama staram się zaznaczać kiedy piszę spoiler bo wiem, że innym to może przeszkadzać.
_________________
"Boże! Zrób tak,żeby mnie w lesie zaskoczyła nagła i niespodziewana bajka! Niech ta bajka będzie straszna i groźna, byleby była ciekawa i piękna".
Chwile później na gładkiej skalnej ścianie pojawiają się drzwi wiodące do skarbów Sezamu.
~Ali Baba.
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-01-11, 11:27   

Procella napisał/a:
Raczej nie sprawdzam, ale nie przeszkadza mi, kiedy to wiem. Nie czytam książek tylko po to, żeby się dowiedzieć, co będzie dalej, a dla samej przyjemności czytania - dla mnie ważne jest nie tyle to, co się wydarzy, a to, jak to jest opisane. Zresztą zdarza mi się wracać do książek już czytanych, więc...
Chodziło mi o to, że są ludzie którzy z jakichś (bliżej znanych sobie) powodów patrzą na ostatnią stronę przed przeczytaniem książki i na podstawie kilku końcowych zdań podejmują decyzję o czytaniu bądź nie danej pozycji. Dla mnie jest to bezcelowe, gdyż uważam, że znajomość końca nie powie mi nic o całości ;-)

Zaś czytanie książki po raz drugi to jednak co innego, podobnie jak czytanie książki, której treść zna się z adaptacji filmowej - wtedy wiem, na co się decyduję. Ale istnieją książki, gdzie ciekaw jestem, jak się określony wątek dalej rozwinie, niejednokrotnie sprawia mi przyjemność domyślanie się co może być dalej. Jak jestem tego pozbawiony, to książka/film traci dużo na uroku. A jak bardzo polubię któregoś z bohaterów, to jak mam mu "kibicować", jeśli z góry wiem, że umrze/postąpi jak świnia/okaże się kimś zupełnie innym? Wolę dojść do tego we właściwym czasie...
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2011-01-11, 14:48   

Nie sprawdzam. Zdarzyło mi się bodaj jeden, jedyny raz, kiedy przeglądając książkę w bibliotece nie mogłem się zdecydować - brać czy nie. Zerknąłem wtedy na końcową stronę i przeczytałem ostatni akapit. Końcowe zdanie brzmiało mniej więcej tak:

'On był już stary. Ja byłem jeszcze młody' - i pod wpływem owego akapitu, który opisywał dwóch mężczyzn uwięzionych wśród lodów bieguna i czekających na nieuchronną śmierć, wypożyczyłem tę książkę.

Nazywała się "Podróż napowietrzna pana inżyniera Andree", była oparta na faktach - nieudanej próbie dotarcia na biegun północny balonem(!) w 1897r - i zdecydowanie warta przeczytania.

Ten wyjątek potwierdza jednak regułę, że znajomość zakończenia generalnie psuje zabawę.
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-01-11, 15:26   

Paleolog napisał/a:
Ten wyjątek potwierdza jednak regułę, że znajomość zakończenia generalnie psuje zabawę.
Psuje, bo jak sama nazwa wskazuje jest to "zakończenie", a nie "zapoczątkowanie" danej literackiej historii, więc po cholerę urozmaicać sobie w ten sposób lekturę? Chyba, że chodzi tu o sprawdzenie swojej reakcji i zaspokojenie ciekawości wynikające z poznania finału opowieści wbrew logice czytelniczej? ;-)

Cóż, wynika z tego, że i ty Paleologu, jak i ja - prezentujemy stanowisko mało elastyczne i konserwatywne, ale podzielamy w tej kwestii zdanie, że czytanie tradycyjne od początku do końca, ze stopniowym budowaniem napięcia i niesamowitym suspensem w końcówce stanowi sedno zadowolenia z lektury ;-) A już zwłaszcza, jeśli ma się do czynienia z zagadkową, kryminalną fabułą, to wtedy uprzednie poznanie ostatnich akapitów graniczy dla mnie z szaleństwem - wszak dla mnie czytanie to przyjemność pełna emocji ;-) Natomiast eksperymenty wolę zostawić naukowcom, to ich działka :mrgreen:
 
     
Przemek0911
Stały czytelnik



Dołączył: 30 Gru 2010
Posty: 55
Skąd: Radom
Wysłany: 2011-01-11, 16:45   

Ja czasem zajrzę na zakończenie, ale tylko wtedy jak książka mnie nudzi. Wtedy jeśli spodoba mi się mam wieksza motywację do czytania. Czasem tylko nie mogę się powstrzymać czy nie zajrzeć na następną stronę.
 
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2011-01-12, 20:11   

Ha, jako nastolatka nagminne czytałam ostatnie akapity w książkach. Teraz też mi się zdarza, ale już zdecydowanie mniej. Nie przeszkadzała mi specjalnie "zepsuta przyjemność", gdy czytałam powieść historyczną, biografię, romans, fantastykę. Nigdy, ale to nigdy nie sprawdzałam i nie sprawdzam zakończenia w kryminałach. Bo ten gatunek polega niemal wyłącznie na zaskoczeniach końcowych (są oczywiście w y j ą t k i ). Pamiętam, że byłam w stanie wręcz znienawidzić osobę, która pożyczała mi powieść z uwagą: "W sumie niezła, ale od razu wiedziałam, że mordercą był X". Zabiłabym :D
Teraz rzadko czytam zakończenia. Raczej przewertuję pierwsze rozdziały, żeby sprawdzić styl książki i zobaczyć czy się będę mogła "zgrać" z lekturowym językiem. Czytam wolniej niż niegdyś, stałam się bardziej wybredna w wyborze i owo psucie przyjemności chyba też już zaczęło pewną rolę odgrywać w procesie lektury ^^
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1870
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2011-01-13, 15:29   

Często czytam zakończenie jako pierwsze. Nie przeszkadza mi to w dalszym odbiorze lektury. Czasami pobudza mnie do myślenia w stylu: hmm, ciekawe jak to autorka zrobiła, że zakończenie wyszło takie. Jednakże w książkach, na które długo czekałam, nie czytam końca. Dla nich warto poczekać.
 
 
     
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2367
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-01-17, 21:53   

Nie, nie czytam nigdy zakończenia. To popsułoby mi przyjemność czytania.
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1249
Wysłany: 2011-01-23, 23:28   

Przemek0911 napisał/a:
Ja czasem zajrzę na zakończenie, ale tylko wtedy jak książka mnie nudzi.
Mam podobnie: czasem, kiedy książka mnie nudzi lub irytuje tak bardzo, że nie mam chęci dalej przez nią brnąć, zaglądam na koniec, a resztę pobieżnie przekartkuję, żeby sprawdzić, co autor jeszcze wykoncypował i ewentualnie upewnić się, że nie warto na to tracić czasu. Parę razy mi się zdarzyło, że zostało mi już niewiele do końca, a musiałam zaraz przerwać czytanie - wtedy zerknęłam na ostatni akapit, bo mnie skręcało z ciekawości. Ale z reguły tego nie robię, bo można sobie popsuć przyjemność, nie tylko w przypadku kryminałów.
_________________
Mój blog o książkach
 
     
Jelon 


Dołączył: 25 Lis 2010
Posty: 107
Wysłany: 2011-01-24, 11:44   

Dla mnie ma to ogromne znaczenie. Jeśli czytam i z góry wiem, jak to się będzie kończyło, to ta historia już mnie tak nie ciekawi. Dlatego też lubię czytać kryminały trzymające w napięciu do ostatniej strony:)
 
     
lisclistopadowy 
lisclistopadowy



Wiek: 33
Dołączyła: 19 Lis 2009
Posty: 89
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-02-24, 15:23   

To juz nie jest to samo, choć nie mozna zapominać, ze książka to nie tylko fabuła, nie tylko z rozwiązania można czerpać radość
 
     
Janosik


Wiek: 32
Dołączył: 01 Lut 2011
Posty: 104
Wysłany: 2011-02-24, 15:28   

Ja tez nie przepadam za czymś takim , jeśli czytam to czytam od początku do końca a nie na odwrót :)
 
     
Viwoo 
flainigr



Dołączyła: 16 Wrz 2010
Posty: 725
Skąd: z zaświatów
Wysłany: 2011-02-25, 19:06   

Nie lubię znać zakończenia, zawsze czytam po kolei, czyli od początku... a koniec na końcu ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 12