Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Dom bez książek
Autor Wiadomość
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-03-26, 13:33   

Emoonia, gdybyś znalazła moje wcześniejsze posty w tym temacie (lub w e-bookach), to brzmiałyby mniej więcej tak, jak teraz ten Twój. :)
Okrutnie mi się zmieniło.
Ale - wstyd przyznać - moja chęć pozbycia się części książek jest nie tylko wynikiem namiętności czytnikowej. Bierze się także ze zwykłego lenistwa. Książki trzeba odkurzać - i same tomy, i półki pod nimi, za nimi, czasami przetrzeć na mokro... Coraz mniej mam na to ochoty. Coraz częściej, urządzając sobie mieszkanie, myślę głównie o tym, żeby się to-to łatwiej myło/sprzątało/prało. Lenistwo moje rośnie i ma się coraz lepiej i nie ma sobie co do tego dorabiać ideologii. :)

kenaz napisał/a:
Zostają książki które czytałem, nie wracam, nie zachwyciły, a jeśli zachwyciły, i tak do nich nie wrócę. Czemu by się ich nie pozbyć? przynajmniej częściowo? Lubie mieć zapełnione książkami półki i z pewnością nie pozbęde się wszystkiego, ale przyda się odrobina luzu i miejsce na nowe - tylko tyle
W moim domu zawsze będą regały z książkami.

Podpisuję się pod tym. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Emoonia 
Ja chcę herbatę!



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Mar 2013
Posty: 336
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-03-26, 14:33   

Córka Lavransa napisał/a:
Książki trzeba odkurzać - i same tomy, i półki pod nimi, za nimi, czasami przetrzeć na mokro... Coraz mniej mam na to ochoty.

Z tym aspektem się zgodzę, bo jestem strasznym leniuchem i wszelkie formy sprzątania odbębniam zawsze jak najszybciej i niedokładnie. Ale u nas w domu to mąż zwykle czyści regały :lol: Poza tym co w miejsce tych regałów? Puste, białe ściany? Coś musi przecież być, nawet szlachetny minimalizm ma swoje granice ;)

A może ja jestem po prostu snobem i traktuję książki niczym najlepszy serwis do herbaty i kolekcję drogich alkoholi za szybką? Prawdę mówiąc, już kilka razy spotkałam się z kurtuazyjnym tekstem gościa odwiedzającego nasze mieszkanie "o, wy to chyba lubicie czytać", mimo iż nasza kolekcja książek jest naprawdę skromna i dopiero teraz zaczyna się rozwijać. Może po prostu chcę uchodzić za inteligentniejszą niż jestem, a wiadomo, że inteligencja nigdzie nie wygląda lepiej niż na tle półek pełnych opasłych tomisk. Obawiam się, że coś w tym jest :oops:
_________________
Zjeść książkę
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-03-26, 16:11   

Emoonia napisał/a:
Poza tym co w miejsce tych regałów? Puste, białe ściany?

Ja mam wąski pokój, więc u mnie im mniej regałów, tym lepiej. Zastanawiam się nad czarnobiałymi fotkami z ulubionych filmów, albo zdjęciami naszymi w dużych formatach.
Puste ściany nie kojarzą mi się źle, tym bardziej że maluję je zwykle na dość żywe kolory (obecnie - duży pokój jest słonecznie żółty, sypialnia lawendowo niebieska).

Emoonia napisał/a:
za szybką

O nie, tylko nie szybki. Szybki myje się najgorzej... :mrgreen:

Mnie rzadko ktoś odwiedza, a jeśli już, to osoby, które znają mnie bardzo dobrze i nigdy by nie pomyślały, że brak książek oznacza, że nie lubię czytać. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2013-03-26, 18:41   

Ja mam na szczęście wielki pęd zarówno do posiadania ksiażek (niewirtualnych) jak i sprzątania. A odkurzanie ksiażek uważam za wielką przyjemność :) Więc posiadania czytnika na pewno mi w ten sposób nie zaszkodzi ^^
W ramach wiosennych porządków pozbyłam się z witrynki podręczników z czasów studenckich i belferskich. Miałam trochę zarówno historii literatury, nauki o języku jak i metodyki nauczania. Uznałam jednak, że nie przydadzą mi się już na nic i wyniosłam do biblioteki. Troszkę miejsca dzięki temu zyskałam, ale tylko troszkę. Na tyle, że mogłam poukładać ksiażki tematycznie i zyskałam chwilę pięknej satysfakcji ^^
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2013-03-26, 20:30   

Ravena napisał/a:
W ramach wiosennych porządków pozbyłam się z witrynki podręczników z czasów studenckich i belferskich.

Ja dla odmiany pozbyłam się wielu podręczników i materiałów do nauki języka angielskiego. Przeskoczyłam już te poziomy kilka razy, nauczać już nie zamierzam (brrrr...), więc niech sobie kto inny korzysta. Byłam zaskoczona, gdy zobaczyłam, ile tego jest. Plus wszystkie materiały do rozlicznych prac magisterskich i dyplomowych... Masa, masa makulatury.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Viwoo 
flainigr



Dołączyła: 16 Wrz 2010
Posty: 725
Skąd: z zaświatów
Wysłany: 2013-03-26, 21:34   

Emoonia napisał/a:
No to jestem staroświecka... Chyba nigdy nie przekonam się do e-booków.

No to ja też :)
Czytnik może czasem być przydatny, ale żeby mi urządzenie zastąpiło normalną książkę? nie...
_________________
''Cóż może po­wie­dzieć ktoś opuszczo­ny przez słowa?'' /A.Kamieńska/
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12