Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Dom bez książek
Autor Wiadomość
Przemek0911
Stały czytelnik



Dołączył: 30 Gru 2010
Posty: 55
Skąd: Radom
Wysłany: 2011-01-02, 15:49   

Córka Lavransa napisał/a:
Martinus napisał/a:
W przykładzie który podałaś - masz rację. Natomiast w przypadku - rozlatujący się egzemplarz "Zmierzchu" nie ma tej samej wartości co nowy i nieczytany egzemplarz "Zmierzchu", prawda? ;-)


Nieprawda - w tym przykładzie obie książki, które wymieniłeś, nie mają absolutnie żadnej wartości... :hehe:

Zależy dla kogo, zawsze można sprzedać. :)
 
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 46
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2011-01-06, 09:49   

W domach w ktorych mieszkalam zawsze bylo mnostwo ksiazek. W moim domu rodzinnym bylo ich calkiem sporo. W moim pokoju juz pod koniec szkoly sredniej nagromadzilam okolo 600 ksiazek, w okresie studiow liczba ta znacznie wzrosla. Moi rodzice kolekcjonowali ksiazki zanim pojawilam sie na swiecie. Najbardziej pamietam gigantyczna kolekcje z ksiazkami o malarstwie mojej mamy, pochodzily z roznych krajow i byly naprawde piekne. Pamietam ze jako male dziecko urzadzalam sobie wycieczki do Ermitazu, Luwru i British Muzeum ogladajac rozne albumy. Rowniez w mieszkaniach mojej dalszej rodziny bylo mnostwo ksiazek. Siostra mojej mamy, ktora mieszkala w malutkim mieszkanku z mezem i trojka dzieci miala cala czterodrzwiowa szafe pelna ksiazek. Staly jedna na drugiej w kilku rzedach. Uwielbialam po niej buszowac.
Jesli chodzi o domy moich przyjaciol to najczesciej oni rowniez mieli spore kolekcje. Moja najblizsza przyjaciolka, ktora mieszka w Polsce tez jest ksiazkomaniaczka. Zawsze kiedy wracam do kraju nasze pierwsze spotkanie ma miejsce w ksiegarnii Empik. Potrafimy tam siedziec przez kilka godzin, rozmawiajac o zyciu i ksiazkach a potem wedrujemy do innych ksiegarni, ktore lubimy.
Z moich norweskich przyjaciol jedynie dwie dziewczyny lubia ksiazki. Reszta zdecydowanie woli filmy. Ja rowniez uwielbiam filmy, mam ich obecnie chyba z 600, jednak jesli mialabym dokonac wyboru co zakupic, zdecydowanie wolalabym kupic ksiazke niz film.
W domach bez ksiazek czuje sie troche nieswojo. Czegos mi po prostu brakuje. W moim domu ksiazki sa w kazdym pomieszczeniu za wyjatkiem toalety, nawet w kuchni. Kiedys moj syn zazartowal sobie ze nasze mieszkanie sklada sie z czterech bibliotek i toalety.
Cos w tym jest.
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
 
     
Panna Jeż 



Dołączyła: 08 Lip 2009
Posty: 2423
Skąd: z mchu i paproci
Wysłany: 2011-01-06, 17:03   

W moim domu zawsze było duzo książek, ale głównie słowników, encyklopedii, różnego rodzaju pomocy dydaktycznych, z których korzystali wszyscy znajomi, ewentualnie książek dla dzieci, ale kupowania powieści rodzice ani siostry nie uznawały, bo przecież można je wypożyczyć z biblioteki. Moja mama bibliotekarka z trzydziestopięcioletnim stażem postanowiła chyba wspierać swoją instytucję ;) Jako jedyna w domu kupuję książki dla siebie.
_________________
Niepamięć doda Ci skrzydeł...
 
     
Procella 



Wiek: 37
Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 2210
Wysłany: 2011-01-09, 20:37   

http://bookshelfporn.com/
_________________
Tumblr ~*~ Instagram ~*~ GoodReads
Raziel napisał/a:
Cthulhu fh'tagn i do przodu.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2011-02-13, 11:40   

Eva del Dolores napisał/a:
W moim domu zawsze było duzo książek, ale głównie słowników, encyklopedii, różnego rodzaju pomocy dydaktycznych,


To jest ciekawe, że domach rodziców, dziadków, nawet jeśli nie było tysięcy książek to przeważnie zawsze można znaleźć Pismo Święte, Słowniki języka polskiego, encyklopedie i przynajmniej kilka dzieł klasyków w stylu Sienkiewicza, Prusa. Nie wiem z czego to wynikało, ale wydaje mi się, że były po prostu książki, które "powinny się znaleźć w każdym domu". Bo są użyteczne, bo są ważne w narodowej tradycji.

Czy dziś też mamy taki zestaw, który powinien być w każdym domu? :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-02-13, 12:01   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
To jest ciekawe, że domach rodziców, dziadków, nawet jeśli nie było tysięcy książek to przeważnie zawsze można znaleźć Pismo Święte, Słowniki języka polskiego, encyklopedie i przynajmniej kilka dzieł klasyków w stylu Sienkiewicza, Prusa. Nie wiem z czego to wynikało,


Wydaje mi się, że te pozycje po prostu były dostępne na rynku.
Moi rodzice zawsze byli maniakami czytelniczymi i kupowali wszystko, co im wpadło w ręce (moja mama miała nawet "subskrypcję" w księgarni, więc automatem odkładano jej wszelkie nowości). I pamiętam, jak się kiedyś zdziwiłam, jeden chłopak tutaj na forum napisał, że odziedziczył biblioteczkę, było tam kilka setek tytułów - wyglądało to jak spis moich rodziców.

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Czy dziś też mamy taki zestaw, który powinien być w każdym domu? :)


Nie zastanawiałam się nigdy nad tym, co powinno być w każdym domu. I czy w ogóle coś powinno. Chyba nie, niech każdy sobie ma według swojego uznania...
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2011-02-13, 12:21   

Córka Lavransa napisał/a:
I czy w ogóle coś powinno


Właśnie dlatego użyłem słowa "czy?". Ja w zasadzie kieruje się swoim gustem i kupuję to, co chcę mieć na półkach, co będę chciał przeczytać w bliższej lub dalszej przyszłości. Staram sięaby to były dobre, wartościowe książki, ale od czasu do czasu skuszę się też na czytadła, choć przy tak wielu książkach, które chciałbym mieć, robię to dość rzadko, z racji ograniczonych funduszy.

Córka Lavransa napisał/a:
Wydaje mi się, że te pozycje po prostu były dostępne na rynku.


Niemniej było charakterystyczne, że niezależnie czy ktoś czytał mniej czy więcej jakieś książki na półkach były. Dziś albo ktoś jest wielbicielem czytelnictwa i ma dużo książek, albo, w przeważającej liczbie przypadków, nie ma ich wcale.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Weronika 



Wiek: 63
Dołączyła: 07 Lut 2011
Posty: 98
Skąd: Uetzhausen
Wysłany: 2011-02-13, 13:08   

Byłam wczoraj( w sprawie służbowej) w jednym takim domu.Przywitał mnie gospodarz,facet ok.40-50 lat. W trakcie rozmowy okazało się,że jest analfabetą. Nigdy nie nauczył się czytać ani pisać!
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-02-13, 13:30   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Niemniej było charakterystyczne, że niezależnie czy ktoś czytał mniej czy więcej jakieś książki na półkach były.


Kryształy na meblościankach stały. :) Ludzie brali, co dają...

Weronika napisał/a:
Przywitał mnie gospodarz,facet ok.40-50 lat. W trakcie rozmowy okazało się,że jest analfabetą. Nigdy nie nauczył się czytać ani pisać!


Ciekawe. Jak taki człowiek funkcjonuje? Jak sobie radzi w codziennym życiu? :shock:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
alibaba 


Wiek: 75
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2368
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-02-13, 16:47   

A dowiedziałaś się Weroniko, jaka jest tego przyczyna? Bo mnie się wydaje, że tylko ktoś, głęboko upośledzony umysłowo może być analfabetą. Innej przyczyny nie potrafiłabym zrozumieć.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3388
Wysłany: 2011-02-13, 18:30   

Mam w domu kilka książek taty (chyba ponad 30 sztuk), powieści, religijne, naukowe... Żadna to biblioteczka. Sam dopiero zacząłem kupować książki (kupiłem już całe 2). W związku z tym dużo czasu minie, zanim powstanie w moim pokoju duży zbiór. Póki co korzystam z biblioteki i jestem w stanie wyobrazić sobie dom bez książek. Kumple właściwie nie mają swoich książek, jedynie zrobiła na mnie wrażenie kolekcja matki jednego z moich przyjaciół, ponad 100 książek z kategorii "klasyka".
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2011-02-13, 22:14   

Raziel napisał/a:
Póki co korzystam z biblioteki i jestem w stanie wyobrazić sobie dom bez książek.


Wiele osób tak zaczynało. Nie inaczej było u mnie. Co raz zaglądałem do biblioteki i podczytywałem w pociągach podczas dojazdów do szkoły. Później zacząłem powoli kompletować biblioteczkę. Zaczynając od zgromadzenia książek, które już czytałem z biblioteki i zrobiły na mnie wrażenie. Później zacząłem kupować nowe lektury.
Zawsze od czegoś trzeba zacząć. A jeśli ktoś lubi czytać to zacznie prędzej czy później.

Raziel napisał/a:
Kumple właściwie nie mają swoich książek


Czytanie dziś nie jest jakimś super popularnym sportem. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Karolina912 
szatan



Wiek: 25
Dołączyła: 29 Lip 2010
Posty: 28
Skąd: Namysłów
Wysłany: 2011-02-13, 22:21   

Ja całe szczęście poszczycić się mogę dość dużą ilością książek w moim pokoju, bo w samym jednym regale jest ich ok. 100. Fakt, że są to głównie lektury i książki których nie czytałam i raczej nie mam zamiaru przeczytać, po prostu nie są to moje klimaty. A jeżeli chodzi o znajomą, niestety nie posiada za dużej kolekcji książek, lecz po prostu nie może sobie na nie pozwolić. Zawsze przecież można pójść sobie do biblioteki :)
 
 
     
Panna Jeż 



Dołączyła: 08 Lip 2009
Posty: 2423
Skąd: z mchu i paproci
Wysłany: 2011-02-14, 19:16   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
To jest ciekawe, że domach rodziców, dziadków, nawet jeśli nie było tysięcy książek to przeważnie zawsze można znaleźć Pismo Święte, Słowniki języka polskiego, encyklopedie i przynajmniej kilka dzieł klasyków w stylu Sienkiewicza, Prusa.

Uczniu, to wygląda, jakbyś był w moim domu i spisał zawartość półek :hehe:
Widać to typowy zestaw pokolenia naszych rodziców. Nie wiem jak to było w innych domach. Moi rodzice zdecydowanie kierowali się przydatnością tych wszystkich tomów dla swojej podrastającej dziatwy :lol: Poza tym mama zawsze była dumna ze swego domowego katalogu :)
_________________
Niepamięć doda Ci skrzydeł...
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-02-14, 20:16   

Karolina912 napisał/a:
Zawsze przecież można pójść sobie do biblioteki :)


I na szczęście... Chociaż ja się ostatnio trochę opuszczam. Jak zawsze na początku roku, kiedy to trzeba przeczytać wszystkie prezenty świąteczne - swoje i znajomych. :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12