Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak szybko czytacie?
Autor Wiadomość
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2010-12-01, 08:57   Jak szybko czytacie?

W imię rozwoju forum i rozruszania użytkowników w ten smętny i zimowy czas, zarzucam nowy temat :mag:

W jakim tempie przeważnie/średnio pochłaniacie literaturę?? Nie mówię tu o przeliczniku typu ilość słów na minutę, tylko załóżmy - ilość stron dziennie. Oczywiście zależy to od książki jaką się czyta, albo wolnego czasu :)
Ogólnie interesuje mnie wasz speed :mrgreen:
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 34
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3866
Wysłany: 2010-12-01, 09:04   

Kiedyś w luźnej rozmowie z bratem zaproponowałem, żeby ustalić pewien modyfikator do liczby przeczytanych stron. Bo przecież sto stron np. Czarodziejskiej góry, gdzie czcionka jest malutka i upchana na stronie do granic możliwości, nie równa się stu stronom np. powieści Jacka Piekary z Fabryki Słów. :) No, ale nigdy wprowadziliśmy tego systemu w życie. :)

Generalnie odpowiedź na pytanie w moim przypadku brzmi: to zależy. Bywa, że przeczytam tylko 10-20 stron, gdy jestem zmęczony. Wczoraj wieczorem próbowałem czytać Cryptonomicon, ale mimo, że książka nie jest nudna, po 20 minutach nie miałem już sił, żeby skupić się na czcionce i literach. :)
No, ale to są sytuacje ekstremalne. Gdy odrzucimy zmęczenie i dodamy, że dysponujemy większą ilością wolnego czasu, czytam więcej.
Dużo zależy od książki, jak jest wciągająca i mądra to w zasadzie mogę czytać i czytać. Norma podstawowa to są okolice stu stron. Ale przecież spokojnie można przeczytać w dzień dwie lub trzy, a czasem i więcej takich miar.

Mimo wszystko do mistrzów szybkiego czytania wiele mi brakuje. Nigdy jednak nie starałem się czytać na ilość i nie będę się w tych zawodach mierzył. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6412
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2010-12-01, 10:28   

Wszystko zależy od książki, po prostu. (Oraz od ilości czasu, którym akurat dysponuję ^^) I mam tu na myśli zarówno ilość stron jak i ciężar gatunkowy. Średnio ksiazki które czytam, mają około 300 stron, co zajmuje mi jeden wieczór, hmm, około 4 godzin? Chyba tak. Generalnie, jeśli książka mnie wciągnie, to czytam ją w przeciągu jednego dnia. Inna sprawa, gdy nad książką trzeba pomyśleć, zastanowić się, wtedy lekturę sobie dawkuję, i tu już nie ma reguły - mogę ją przeczytać w parę dni, a moge czytać tygodniami ^^" Najdłużej chyba czytałam "Czarodziejkę z Florencji" Rushdiego - tak mi się podobała, szczególnie pod względem językowym, że szkoda mi ja było kończyć :D
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2010-12-01, 10:50   

Ogólnie u mnie z czasem czytania jest bardzo różnie, bo nie czytam codziennie, choć się staram. Jestem osobą dość zajętą, więc czytam jak znajdę czas. A jak go już znajdę i jestem w domu, to z reguły siedzę sporo przy kompie i czytam tylko jak będzie narzeczonej kolej (a może pociąg :mrgreen: ) do siedzenia przy klawiaturze. No niestety internet mnie uzależnił już jakiś czas temu i nic na to nie jestem w stanie poradzić. Jestem na to strasznie zły i codziennie sobie obiecuję, że jutro będzie inaczej... i co? I siedzę tu cholera i klepie Wam o tym :mrgreen:

A odnośnie szybkości czytania: maratonów nie uskuteczniam i wychodzi mi tak w granicach 50-60 stron dziennie, ale to tylko wtedy, gdy mam czas i ochotę godzinkę lub dwie posiedzieć nad książką (w ciągu tygodnia pracy). Gdy mam wolny dzień, to tak ze 150 stron można spokojnie trzasnąć, ale gdybym się porwał, a książka byłaby rewelacyjna, to i na 300 stronach by się spokojnie skończyło. Rzadko mi się to jednak zdarza, w sumie przecież nie samą książką człowiek żyje każdego dnia - aczkolwiek bez książek nie wyobrażam sobie życia :)
Moim rekordem jest "TO" Stephena Kinga (1216 stron) - tak mnie ta powieść wciągnęła, że w trzy dni ją machnąłem :mrgreen: Innymi rekordami są cykle Tada Williamsa: "Pamięć, Smutek i Cierń" (łącznie 2664 strony) przeczytałem w niecały tydzień, a "Inny Świat" (łącznie 3242 strony) dałem radę w niecałe 1,5 tygodnia :) Z tym, że wtedy były wakacje i miałem duuuużo wolnego czasu :mrgreen:

W ciągu godziny czytam 30-35 stron, takie tempo jest dla mnie w sam raz - często wracam myślami do kilku stron wstecz, żeby sobie analizować rozgrywającą się w książce akcję. Zależy mi przy tym na jak największym zapamiętaniu treści książki i nie pogubieniu się w szczegółach.

Ale mam też pewne zboczenie. Lubię sobie dawkować czytanie, aby nie pochłonąć książki od razu. Nie rozumiem ludzi, którzy zasuwają, żeby poznać zakończenie. Ja mam taką akcję, że nigdzie się nie spieszę. Jak polubię bohaterów, to nie chcę się z nimi szybko rozstawać. Już się kiedyś ktoś ze mnie nabijał, jak opowiadałem, że czytałem "Kobierzec" Clive'a Barkera do 4:00 w nocy, kompletnie mi się spać nie chciało, ale stwierdziłem, że sobie ostatnie 20 stron na rano zostawię żeby dłużej w tym siedzieć i żeby się w niepewności jeszcze potrzymać :mrgreen:
 
     
Procella 



Wiek: 36
Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 2197
Wysłany: 2010-12-01, 13:56   

Tempo zbliżone do Raveny, jestem w stanie przeczytać ok. 300-350 stron w ciągu mniej więcej 4 godzin. Dotyczy to w miarę ciekawej i niezbyt pokręconej powieści po polsku. Po angielsku przeczytałabym w tym czasie jakieś 180-200 stron (dalej mowa o powieści). Dzieła naukowe i rzeczy bardzo skomplikowane - oczywiście trochę wolniej.

Moja dzienna wytrzymałość - gdzieś do 500-550 stron, potem już jestem zmęczona.
_________________
Tumblr ~*~ Instagram ~*~ GoodReads
Raziel napisał/a:
Cthulhu fh'tagn i do przodu.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8420
Wysłany: 2010-12-02, 00:08   

Temat taki trochę z... plecaka :mrgreen: wyciągnięty, bo to rzeczywiście zależy od książki. I wcale zresztą nie jest tak, że im lepsza książka, tym szybciej ją czytam.
Weźmy taki "Zmierzch" - okropny dla mnie gniot, a każdą z części przeczytałam w dwa dni (mają po kilkaset stron). Po prostu po to, żeby to już mieć za sobą i wrzucić ze wstrętem pod łóżko.
Czasami książkę, która mi się bardzo podoba, specjalnie czytam wolniej - żeby starczyła "na dłużej". A czasami czytam ją szybciej, bo chcę wiedzieć, co będzie dalej, a potem na spokojnie czytam jeszcze raz. Nie ma reguły. :)
Relatywnie i statystycznie - czytam dosyć szybko. :D
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2010-12-02, 08:20   

Córka Lavransa napisał/a:
Temat taki trochę z... plecaka :mrgreen: wyciągnięty
Stwierdziłem, że trzeba rozruszać trochę to forum, bo troszeczkę atmosfera zastygła przez tę mrożącą krew w żyłach temperaturę za oknem ;) Temat może faktycznie niespecjalnie górnolotny i na pewno nie wymaga od użytkowników zaangażowania intelektualnego, ale cóż... Najważniejsze, że można coś napisać :mrgreen:
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 34
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3866
Wysłany: 2010-12-02, 10:04   

Jest to temat o pewnego rodzaju przyzwyczajeniach czytelniczych, więc jak najbardziej jest interesujący. Rozmawiamy przecież o powrotach do przeczytanych lektur, o problemie czytania do ostatniej strony itp. Można i o tempie lektury.

Z racji zmęczenia i czytania głównie wieczorem miałem chwilowe problemy z wgłębieniem się w Cryptonomicon Stephensona. Ale powoli zaczyna mi się podobać i zaciekawiać. A doświadczenie uczy, że jak już się to stanie, znaczy akcja mnie zaciekawi na dobre, każdą chwilę będę chciał spędzać z książką. I mimo, że ma tysiąc stron, nie będzie długo nieprzeczytana. :)

Córka Lavransa napisał/a:
I wcale zresztą nie jest tak, że im lepsza książka, tym szybciej ją czytam.


Kiedyś w jednej z audycji literackich Paweł Dunin Wąsowicz powiedział mniej więcej: "Potrafię przeczytać dziennie trzy powieści. I wiem, że jak mi się uda przeczytać trzy powieści to znaczy, że nie były to dobre książki."
Wg niego, a ja się z tym również zgadzam, książka powinna stawiać opór, czytanie powinno być trochę wyzwaniem, przygodą, powinno trochę uruchamiać nasz umysł. Być może pojawi się przez moment chwilowe uczucie zmęczenia, da o sobie znać ów trud. Ale jaka satysfakcja potem, gdy już spoglądamy na książkę przez pryzmat zamkniętej chwilę po przeczytaniu tylnej okładki. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Panna Jeż 
niewidzialna



Dołączyła: 08 Lip 2009
Posty: 2401
Skąd: z mchu i paproci
Wysłany: 2010-12-02, 10:53   

300 stron w ciągu kilku godzin, 500 stron dziennie... przerażające, mój mózg rozpadłby się na kawałki :shock: Ale i tak zazdroszczę :mrgreen:

Czytam stosunkowo wolno. 100 stron na jeden przysiad to dla mnie maximum, potem przestaję rozumieć o czym czytam. A często jest to nawet mniej. Nie czytam też dłużej niż 2-3 godziny. Chyba, że sięgam po raz kolejny po jakąś książkę. Wtedy idzie dużo szybciej. Oczywiście od wszystkiego są wyjątki ^^
_________________
Niepamięć doda Ci skrzydeł...
 
     
Procella 



Wiek: 36
Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 2197
Wysłany: 2010-12-02, 11:23   

Eva del Dolores napisał/a:
300 stron w ciągu kilku godzin, 500 stron dziennie... przerażające, mój mózg rozpadłby się na kawałki

Kwestia wprawy. Żyję od lat 28 a mam 25 lat doświadczenia czytelniczego, czyli nie pamiętam czasów, kiedy nie umiałam czytać ;)
_________________
Tumblr ~*~ Instagram ~*~ GoodReads
Raziel napisał/a:
Cthulhu fh'tagn i do przodu.
 
     
alibaba 


Wiek: 74
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2313
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-12-07, 21:52   

Wczoraj przeczytałam 460 stron / Mea culpa" Rybałtowskiej/. Zaczęłam w południe i skończyłam o 1:30. Przeczytałam i potem żałowałam, że nie zostawiłam sobie trochę na dziś. Ale ja właśnie tak czytam. Jak mnie coś wciągnie,to czytam tak długo jak tylko mogę. Często do rana. Tyle, że jestem już emerytką, obowiązków mam mało i w zanadrzu męża, który, tak jak wczoraj, zrobił obiad, przyniósł mi go do pokoju i potem jeszcze kuchnię wysprzątał. Mąż wie, że jak czytam, to nie ma prawa zaprzątać mojej głowy żadnymi ubocznymi sprawami. Tak go już sobie wychowałam.
Bywało jednak i tak, że gdy jeszcze pracowałam, też potrafiłam czytać do rana i potem w pracy było: oj szefowa nie w humorze, pewnie do rana czytała. Starałam się unikać takich sytuacji, ale się zdarzały.
No i prawie zawsze, gdy książkę przeczytam szybko, to potem żałuję. To przyzwyczajenie jest ode mnie silniejsze.
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2010-12-08, 08:12   

alibaba napisał/a:
Wczoraj przeczytałam 460 stron / Mea culpa" Rybałtowskiej/. Zaczęłam w południe i skończyłam o 1:30. Przeczytałam i potem żałowałam, że nie zostawiłam sobie trochę na dziś. Ale ja właśnie tak czytam. Jak mnie coś wciągnie,to czytam tak długo jak tylko mogę. Często do rana.
Nie rozumiem :mrgreen: Ja mam zupełnie inaczej. Lubię sobie dawkować czytanie, aby nie pochłonąć książki od razu. Jak polubię bohaterów, to nie chcę się z nimi szybko rozstawać. Już to chyba pisałem na forum, że kiedyś jak czytałem "Kobierzec" Clive'a Barkera do 4:00 w nocy. W ogóle mi się spać nie chciało, ale stwierdziłem, że sobie ostatnie 20 stron na rano zostawię żeby się w niepewności jeszcze potrzymać :mrgreen:

alibaba napisał/a:
Tyle, że jestem już emerytką, obowiązków mam mało i w zanadrzu męża, który, tak jak wczoraj, zrobił obiad, przyniósł mi go do pokoju i potem jeszcze kuchnię wysprzątał. Mąż wie, że jak czytam, to nie ma prawa zaprzątać mojej głowy żadnymi ubocznymi sprawami. Tak go już sobie wychowałam.
Taka druga połówka to prawdziwy skarb :) Dzisiaj już takich nie rozdają :mrgreen:
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 34
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3866
Wysłany: 2010-12-08, 08:25   

Martinus Jachus napisał/a:
Już to chyba pisałem na forum, że kiedyś jak czytałem "Kobierzec" Clive'a Barkera do 4:00 w nocy. W ogóle mi się spać nie chciało, ale stwierdziłem, że sobie ostatnie 20 stron na rano zostawię żeby się w niepewności jeszcze potrzymać


Kiedyś podobnie czytałem Cień wiatru Zafona, cały dzień, niemal do 1.00 nad ranem. Pozostało około 70 stron. W sumie pewnie bym doczytał, gdyby nie to, że literki zaczynały mi się już rozmazywać. Ale w sumie może i na dobre wyszło. Rano, wypoczęty, mogłem się delektować zakończeniem. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2010-12-08, 08:49   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Kiedyś podobnie czytałem Cień wiatru Zafona, cały dzień, niemal do 1.00 nad ranem. Pozostało około 70 stron. W sumie pewnie bym doczytał, gdyby nie to, że literki zaczynały mi się już rozmazywać. Ale w sumie może i na dobre wyszło. Rano, wypoczęty, mogłem się delektować zakończeniem. :)
Dokładnie to samo chciałem wyrazić w swojej iście poplątanej wypowiedzi, więc tym razem nie miałeś problemu z zinterpretowaniem mojego przekazu :mrgreen: Zresztą jak widzę, mamy podobnie - jedyną różnicą jest tylko to, że ja odrzucając książkę w nocy niekoniecznie jestem senny ;-) Po prostu chcę się dłużej potrzymać w niepewności, dłużej poobcować z bohaterami czy dłużej rozkoszować się lekturą.
 
     
alibaba 


Wiek: 74
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2313
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-12-08, 13:25   

Gdy przeczytam całą książkę "jednym tchem" to potem tego żałuję. Też lubię pobyć z bohaterami książki dłużej, ale niestety, mam w tym wypadku słabą wolę. Nic na to nie poradzę, to jest silniejsze ode mnie. Może gdybym miała mniej czasu.... Gdy pracowałam, to takie sytuacje były sterowane zdrowym rozsądkiem i zdarzały się rzadziej. I nic to, że następnego dnia o 6:00 muszę wyprawić wnuczkę do szkoły. Potem, już o 7:30 mogę spać dalej.
Co do drugiej połówki- wychowywałam ją sobie przez 42 lata.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12