Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czytać do końca czy nie...?
Autor Wiadomość
Procella 



Wiek: 37
Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 2210
Wysłany: 2010-11-23, 11:58   

Ravena napisał/a:
A co do ksiażek, niedokończonych, tak mam z Dickensem.

Ja też! Ale kolejne podejścia odkładam na bliżej nieokreśloną przyszłość.
_________________
Tumblr ~*~ Instagram ~*~ GoodReads
Raziel napisał/a:
Cthulhu fh'tagn i do przodu.
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 765
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2010-11-29, 21:53   

Przeważnie staram się doczytać do końca. Gdy zaczęłam odpuszczać sobie ksiażki, które mnie nie interesują, zaczęłam coraz mniej czytać, ponieważ nie potrafiłam się skupić na żadnej książce na tyle długo, aby mogła mnie zainteresować.
Teraz właściwie niewiele czytam dla przyjemności. A jeśli książka po kilkunastu stronach nie podoba mi się to odkładam. Jestem zbyt leniwa, na to, aby czytać coś, co od razu mnie nie wciąga. Wiąże się to z tym, że ostatnio czytam przede wszystkim po to, aby zdobyć wiedzę.

Wiele książek tak zmęczyłam, nie interesowały mnie, ale czytałam, żeby skończyć. Pierwsza pozycja jaka przychodzi mi na myśl - "Dzieci Północy" Rushdiego. Książka liczy sobie dość sporo stron, niemiłosiernie mi się nudziła, nic z niej nie pamiętam, ale poświęciłam prawie pół miesiąca, aby ją skończyć tylko dlatego, że stała na półce.
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Jelon 


Dołączył: 25 Lis 2010
Posty: 107
Wysłany: 2010-12-02, 12:01   

Oczywiście. Jeżeli coś ne jest fajne, to przestaje to czytać. Książka ma być dla mnie przyjemnością, a nie męką.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2010-12-06, 09:03   

Jelon napisał/a:
Oczywiście. Jeżeli coś nie jest fajne, to przestaje to czytać


Można wtedy wyrzucić z rękawa pytanie - to po co zaczynać? :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Procella 



Wiek: 37
Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 2210
Wysłany: 2010-12-06, 10:38   

Bo dopiero w trakcie czytania okazuje się, czy książka jest fajna, czy nie?
_________________
Tumblr ~*~ Instagram ~*~ GoodReads
Raziel napisał/a:
Cthulhu fh'tagn i do przodu.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2010-12-06, 11:19   

Procella napisał/a:
Bo dopiero w trakcie czytania okazuje się, czy książka jest fajna, czy nie?


Racja. Ale z drugiej strony książkę najlepiej oceniać jako całość. Gdy rzucisz powieść po setnej stronie, a ma ona w sumie 600 nie wiadomo czy książka cała była gniotem czy po prostu początkowo akcja wolno się rozkręca i po prostu trzeba to przebrnąć, żeby potem całościowo móc cieszyć się opowieścią. Czasem trudno jest rozpoznać czy cała książka jest beznadziejna czy tylko ma ciężki początek.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2010-12-06, 11:44   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Racja. Ale z drugiej strony książkę najlepiej oceniać jako całość. Gdy rzucisz powieść po setnej stronie, a ma ona w sumie 600 nie wiadomo czy książka cała była gniotem czy po prostu początkowo akcja wolno się rozkręca i po prostu trzeba to przebrnąć, żeby potem całościowo móc cieszyć się opowieścią. Czasem trudno jest rozpoznać czy cała książka jest beznadziejna czy tylko ma ciężki początek.
Moim zdaniem tylko połowicznie masz rację. Książkę, którą źle się czyta, nie odpowiada nam jej język czy styl, możemy ocenić już po paru stronach. Już wtedy wiemy, że książka przez to nie jest najlepsza i mało prawdopodobnie jest, że później nadrobi treścią. Dlatego też ja stosuję się do dobrej rady Stephena Kinga z książki "Serca Atlantydów" - żeby dać każdej książce szansę i przeczytać 10%. Jeżeli po tej ilości książka wciągnie to super, jeśli nie, to bez wyrzutów sumienia można ją odłożyć. Te 10% procent to choćby przez zwykły szacunek dla pracy autora by książkę napisać :)
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2010-12-06, 12:20   

Weź po 10% doceń Czarodziejską górę Manna :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2010-12-06, 12:38   

Tina napisał/a:
Wiele książek tak zmęczyłam, nie interesowały mnie, ale czytałam, żeby skończyć. Pierwsza pozycja jaka przychodzi mi na myśl - "Dzieci Północy" Rushdiego. Książka liczy sobie dość sporo stron, niemiłosiernie mi się nudziła, nic z niej nie pamiętam, ale poświęciłam prawie pół miesiąca, aby ją skończyć tylko dlatego, że stała na półce.
Nigdy bym tak nie zrobił. Jak książka by mi się nie podobała, to wylądowałaby na Allegro ;)

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Weź po 10% doceń Czarodziejską górę Manna :)
Nie czytałem tej pozycji, więc nie jestem w stanie nic o niej powiedzieć ;) Może być tak, że gdybym po tę książkę sięgnął, to po 100 stronach bym ją rzucił w kąt. Jest to niewykluczone i bardzo prawdopodobne. Być może wiele wartościowych książek odrzuciłem po przeczytaniu zaledwie 100 stron. Niemniej - nie było chemii, więc nie było nic więcej ;) Jak z kobietami - nie wiążesz się na stałe z dziewczyną, która w łóżku jest sztywna jak kłoda, a w kuchni zachowuje się jak słoń w składzie porcelany :mrgreen:
 
     
Procella 



Wiek: 37
Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 2210
Wysłany: 2010-12-06, 12:45   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Weź po 10% doceń Czarodziejską górę Manna :)

Zdecydowanie po 10% widać już, że to nie jest zła książka. Ja na przykład czuję, czy z daną książką warto się pomęczyć. W czasach, kiedy jeszcze czytałam wszystko do końca przekonałam się, że jeżeli książka zdecydowanie źle się zaczyna, raczej się nie poprawu - nie chodzi mi tu o "wonle rozkręcanie się", różnica jest widoczna.

A jeżeli nawet jakaś dobra książka przepadnie w ten sposób - no cóż, i tak nie przeczytam wszystkiego, co przeczytania jest warte, bo życia ubywa a książek przybywa.
_________________
Tumblr ~*~ Instagram ~*~ GoodReads
Raziel napisał/a:
Cthulhu fh'tagn i do przodu.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2010-12-06, 12:51   

Martinus Jachus napisał/a:
Jak książka by mi się nie podobała, to wylądowałaby na Allegro ;)


Musiałaby być wyjątkowo paskudna. W całej mojej historii zbierania i kupowania książek tylko Allaha 2.0 Zagańczyka chciałem opylić. Ale jakoś nie było chętnych i stoi u mnie do dziś. To było moje największe książkowe rozczarowanie. Ciekawie się zapowiadało, ciekawy pomysł, ale jakoś nie umiałem chyba docenić.

Martinus Jachus napisał/a:
Być może wiele wartościowych książek odrzuciłem po przeczytaniu zaledwie 100 stron


No właśnie, w zasadzie sam się przyznajesz. :P Po prostu nie wszystkie powieści mają tak jak filmy Hitchcocka, że najpierw trzęsienie ziemi, a później napięcie rośnie. :) Wiele osób ceni sobie "Ulissesa" Joyce'a bądź siedmioksiąg "W poszukiwaniu straconego czasu" Prousta. Przez te książki trzeba brnąć jak przez bagno. A jednak są doceniane.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2010-12-06, 12:58   

Procella napisał/a:
A jeżeli nawet jakaś dobra książka przepadnie w ten sposób - no cóż, i tak nie przeczytam wszystkiego, co przeczytania jest warte, bo życia ubywa a książek przybywa.
Podpisuję się pod tym rękami i nogami.

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
Wiele osób ceni sobie "Ulissesa" Joyce'a bądź siedmioksiąg "W poszukiwaniu straconego czasu" Prousta. Przez te książki trzeba brnąć jak przez bagno. A jednak są doceniane.
Tak, ale tu mówimy o czytaniu książek, a nie o ich ocenianiu. Czytasz tylko i wyłącznie po to, aby oceniać i nie ma dla ciebie znaczenia czy brniesz i męczysz się niemiłosiernie? Czy też czytasz, aby spędzić miło czas, zrelaksować się i przeżyć fajną przygodę? Bo mam wrażenie, że poniekąd z twoich wypowiedzi wynika jedno - czytasz, aby ocenić czy książka była warta zainteresowania. Być może jest inaczej, ale ja tak to odbieram.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2010-12-06, 17:56   

Martinus Jachus napisał/a:
Tak, ale tu mówimy o czytaniu książek, a nie o ich ocenianiu. Czytasz tylko i wyłącznie po to, aby oceniać i nie ma dla ciebie znaczenia czy brniesz i męczysz się niemiłosiernie? Czy też czytasz, aby spędzić miło czas, zrelaksować się i przeżyć fajną przygodę? Bo mam wrażenie, że poniekąd z twoich wypowiedzi wynika jedno - czytasz, aby ocenić czy książka była warta zainteresowania. Być może jest inaczej, ale ja tak to odbieram.

Ale jedno nie wyklucza drugiego! ;-) Zresztą niektóre książki wymagają, że sie tak wyrażę, pewnej okolicznościowej oprawy. Swego czasu z dziką przyjemnością czytałam Prousta, choć dziś nie wiem czy starczyłoby mi cierpliwości na ten cykl. Wtedy akurat miałam "wenę" na ten typ narracji - nieśpieszny, leniwy, przeskakujący. Wiele książek w moim życiu, musiało poczekać na swój czas. Ale w jednym przyznam Ci rację - książka, która drażni nieporadnym stylem, choćby miała wszelkie inne zalety w rodzaju świetnej fabuły i niebanalnych charakterów (nie, to tylko moje gdybanie, nie spotkałam się jeszcze z taką ksiażką :-P), jest koszmarem czytelniczym. Język to połowa sukcesu ^^
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2010-12-06, 21:14   

Martinus Jachus napisał/a:
Moim zdaniem tylko połowicznie masz rację. Książkę, którą źle się czyta, nie odpowiada nam jej język czy styl, możemy ocenić już po paru stronach. Już wtedy wiemy, że książka przez to nie jest najlepsza i mało prawdopodobnie jest, że później nadrobi treścią


Nie zgadzam się, a przynajmniej nie do końca - to nie musi być regułą. Są książki, które naprawdę na początku czyta się ciężko, ale jeśli wytrzymamy złe miłego początki okazuje się, że warto.

To oczywiście nie znaczy, że mamy się z każdą rozpoczętą lekturą męczyć na siłę - wiele książek musi po prostu trafić na właściwy czas - np w tej konkretnej chwili za nic na świecie nie mam ochoty na nic bardzo wymagającego i po góra kilkudziesięciu stronach odłożyłbym na półkę (no, w moim przypadku raczej na dywan :mrgreen: ) większość pozycji z tak zwanej klasyki literatury. Ale w żadnym razie nie próbowałbym oceniać takich książek po tych przebrniętych z bólem stronicach.
Książki są jak ludzie ;-) Niektóre wolno się rozkręcają, jakby były nieśmiałe i zamknięte w sobie - potrzebują czasu żeby otworzyć się przed czytelnikiem i pokazać mu ile są naprawdę warte. Dlatego dobrze, tak jak ludziom, dawać im szansę :)

Ravena napisał/a:
Język to połowa sukcesu ^^


Tak, ale są wyjątki.
Z uporem maniaka będę wracał do pewnej książki pana Piekary ("Przenajświętsza Rzeczpospolita"), napisanej językiem żenującym (nawet mimo tego, że była to celowa stylizacja, bo Piekara akurat opowiadać umie), której zakończenie o 180 stopni (no, a przynajmniej znacznie) zmieniło moją opinię o całości.

Właśnie dlatego staram się nigdy nie wypowiadać o książkach, których z jakichś powodów nie skończyłem.
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2010-12-07, 11:13   

Martinus Jachus napisał/a:
Tak, ale tu mówimy o czytaniu książek, a nie o ich ocenianiu. Czytasz tylko i wyłącznie po to, aby oceniać i nie ma dla ciebie znaczenia czy brniesz i męczysz się niemiłosiernie? Czy też czytasz, aby spędzić miło czas, zrelaksować się i przeżyć fajną przygodę? Bo mam wrażenie, że poniekąd z twoich wypowiedzi wynika jedno - czytasz, aby ocenić czy książka była warta zainteresowania.


Jest co najmniej kilka powodów, dla których zwykle lubi się czytać książki i zwykle przenikają się one wzajemnie. Relaks i rozrywka jest tylko jednym z nich, ale nie jedynym. Bo książka, którą tylko i wyłącznie dobrze się czyta i nic poza tym trudno uważać za jakąś specjalnie wybitną. Jest dobrą alternatywą na jesienny wieczór, na poprawę humoru. Zapewne za dwa dni po lekturze zapomni się połowę treści, ale swoją funkcję rozrywkową spełniła.
Niemniej żeby cieszyć się z lektury książka niekoniecznie musi być łatwa. Czasem wręcz odwrotnie, zmusza czytelnika do intelektualnego wysiłku, nic nie jest podane wprost, trzeba czytać między wierszami, składać sobie szczątki informacji w całości i odgadywać motywy postępowania postaci.

Nastawienie na relaks i rozrywkę może w takim przypadku zawieść i spowodować, że książkę odrzucimy. Co nie znaczy, że słusznie.

Ja czytam książki, chyba jak większość ludzi lubiących ten sport, żeby miło spędzić czas, żeby się czegoś ciekawego dowiedzieć, niektóre, żeby coś głębiej przemyśleć, zastanowić się. I pewnie wiele jeszcze pomniejszych rzeczy można wymienić. Ale trudno to zamknąć w takiej zero-jedynkowej zależności - jak czyta się łatwo i przyjemnie to książka ok, a jak autor zaczyna wymagać myślenia ode mnie to rzucam, bo męczę się zanadto.

Cytat:
Właśnie dlatego staram się nigdy nie wypowiadać o książkach, których z jakichś powodów nie skończyłem.


Bo to jest często zgubne. Znacznie rzetelniej jest oceniać całość niż tylko po fragmentach. Może się trafić jakiś nudny fragment, może on ciągnąć się nawet przez 100 stron, ale w całości książka jest genialna.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 14