Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak zaczęła się wasza przygoda z fantasy?
Autor Wiadomość
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1492
Wysłany: 2010-11-19, 15:27   Jak zaczęła się wasza przygoda z fantasy?

No właśnie, jak to w waszym przypadku było? Ktoś was zaraził, czy może sami wpadliście na "trop"? Co było najpierw? Literatura, film, gry komputerowe czy może RPG? I dlaczego tak właśnie lubicie fantasy?
Zapraszam do dyskusji i liczę na długaśne oraz treściwe wypowiedzi :mrgreen:
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 36
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6457
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2010-11-19, 20:13   

Na początku była baśń... I już zostało :D
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1492
Wysłany: 2010-11-19, 22:18   

Ravena napisał/a:
Na początku była baśń... I już zostało :D
Prosiłem o długaśne i treściwe wypowiedzi ;) Wypowiedzi typu Gadu-Gadu powinny zostać zarezerwowane dla komunikatorów internetowych albo smsów ;)

Ja zaczynałem od jednej z moich ulubionych książek z dzieciństwa, a i nawet teraz ta książka jest dla mnie wspaniała i przynajmniej raz na rok czytam ją. Mowa tu o "Włóczęgach północy" Jamesa Olivera Curwooda. Jest to chyba książka która najwięcej razy czytałem, bo mam ją już z kilkanaście lat. Od tego momentu przeczytałem wszystko co było dostępne w Polsce tego autora. To były cudowne dzieła umysłu, który pomiędzy dzikimi ostępami i zamieszkującymi je zwierzętami spędził większość swojego życia. Często pojawiali się tam Indianie (w końcu akcja dzieje się w czasach gdy żyli oni w wielu miejscach) to złapałem bakcyla na Indian i ich kulturę. No i jak w przypadku Curwooda przeczytałem wszystko o czym wiedziałem że jest o Indianach (przegapiłem "Ostatniego Mokasyna", ale to w końcu nadrobiłem). Gdzieś tam pomiędzy dopadłem cykl Szklarskiego o przygodach Tomka. Przeczytałem wszystkie części. I tak widać że moja droga w świecie literatury krążyła mniej więcej w światach rzeczywistych, bardzo bliskich innemu gatunkowi literackiemu, a mianowicie fantasy. Było kwestią czasu nim trafię na coś z tego gatunku. No i w końcu mi się to udało. Pierwszą książkę fantasy jaką miałem w rękach była sama WP Tolkiena. No i tak to się zaczęło. W ciągu kilku lat przeczytałem sporo genialnych książek fantasy (i poznałem co to Warhammer, ale to już osobna historia), jednak nic nie mogło się równać uczuciu które mi towarzyszyło podczas czytania WP. No ale do czasu :mrgreen: Na Allegro kupiłem cykl Tada Williamsa "Pamięć, Smutek i Cierń". A że miałem masę innych książek do czytania to postawiłem ten cykl na półce. Przeleciało kilka miesięcy, aż w końcu któregoś dnia otworzyłem "Smoczy Tron". No i minęło 6 wspaniałych dni podczas których skonany przeczytałem stanie stronice. I tak trafiłem na cykl który przeczytałem szybciej niż WP i zajął jego zaszczytne miejsce.

To moja opowieść, o tym jak wkroczyłem w świat Fantasy i jak stałem się fanem cyklu "Pamięć, Smutek i Cierń".
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 24
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1863
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2010-11-20, 07:01   

Pierwsze były bajki. Ehh do teraz je uwielbiam :) Potem w drugiej klasie podstawówki '' Harry Potter i Komnata Tajemnic'' Na Potterze się skończyło na pewien czas. Ale w szóstej klasie byłam na obozie i poszłam ze starszą koleżanką( wtedy chyba 15 czy 16 lat) do Empiku. Okazało się, że ona chce kupić dwie książki, a ma pieniędzy tylko na jedną. Pomyślałam: co mi szkodzi? I kupiłam tą drugą. A było to '' 2585 kroków Andrzeja Pilipiuka'' Przeczytałam bardzo szybko, a potem przeczytałam jej książkę. O ile się nie mylę, to był to ''Zakon Krańca świata tom1'' I wtedy mnie dopadło. Poczułam, że fantastyka to jest to! Od tego czasu jestem namiętną czytelniczką fantastyki. :) Oczywiście czytam też inne, ale właśnie fantastykę i powieści historyczne stawiam na pierwszym miejscu.
 
 
     
Tina 



Dołączyła: 06 Lis 2008
Posty: 793
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2010-11-20, 16:12   

W podstawówce byłam bardzo zafascynowana "Harrym Potterem", ale znałam go tylko z książek i gier. W momencie, gdy ukazała się część piąta stwierdziłam, że tak jestem ciekawa co się tam wydarzy, że chyba przeczytam. I znając tylko z filmów i gry trzy pierwsze części, przeczytałam piątą. Tak mi się spodobała, że od razu odczułam potrzebę przeczytania czterech poprzednich.
Jak byłam w kinie na czwartej część filmu zobaczyłam reklamę "Opowieści z Narnii", spodobała mi się i w końcu obejrzałam film. Stwierdziłam, że muszę przeczytać ten cykl. Potem jeszcze przewinęło się parę książek, m.in. "Hobbit" i "Władca Pierścieni". W pewnym momencie zaczęłam czytać "Nową fantastykę", później różne fora, strony... Spodobało mi się i tak mi zostało do teraz. Choć w sumie nie wiem czy mogę tak powiedzieć, bo nie mogę sobie przypomnieć kiedy ja ostatnio jakaś książkę fantasy przeczytałam. Ale mam nadzieję, że to tylko przejściowe, bo naprawdę zbyt lubię ten gatunek, aby nie mieć z nim styczności albo męczyć się podczas czytania.
_________________
https://www.moneymilioner.pl/69539
 
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 36
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6457
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2010-11-22, 14:10   

Martinus Jachus napisał/a:
Prosiłem o długaśne i treściwe wypowiedzi ;)

Kiedy to cała kwintesencja ;-) Bo wszystko, co później, wynikało z mojego umiłowania baśni i legend. A pierwszą powieścią fantasy była Narnia i od tego cyklu wsiąkłam w te magiczne światy. Potem jakoś poleciało, dużo Nesbit, Lindgren ("Bracia Lwie Serce" do dziś zajmują duży kącik w moim sercu), no a od szkoły średniej Tolkien, Sapkowski i potem już gładko poszło ^^ Zresztą jako wiedźma mam wrodzone umiłowanie fantastyki, jak sądzę. To się chyba dostaje w pakiecie z wrednością i haczykowatym nosem :D
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 33
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3997
Wysłany: 2010-12-02, 10:37   

Zawsze lubiłem literaturę podróżniczą, a od niej do klasycznego fantasy już krótka droga. Najpierw były Tomki Szklarskiego, później powieści Karola Maya - z biblioteki przeczytałem wszystkie, które traktowały o przygodach Old Shatterhanda. Podobał mi się styl Maya i narracja pierwszoosobowa.

A już prawdziwa przygoda z fantastyką to w moim przypadku Władca Pierścieni. Ta jedna książka niesamowicie zmieniła kierunek rozwoju mojego czytelniczego gustu. Od niej się zaczęło i to dzięki niej mam na półkach teraz dość dużo fantastyki. Gdybym nie polubił gatunku, albo może konkretniej, gdybym go nie poznał i nie docenił, być może mijałbym półki z fantastyką w księgarniach z daleka. Może jak wiele osób patrzyłbym na owe półki trochę jak na literaturę niższego sortu? Nie wiem. W każdym razie od wielu lat nie wyobrażam sobie życia bez fantastyki. Jestem na bieżąco z rynkiem wydawniczym w Polsce, staram się śledzić nowości i plany wydawnicze od czasu do czasu kupując to, co uważam za dobre.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Żabka 



Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 1596
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2011-05-20, 11:08   

Cytat:
Zawsze lubiłem literaturę podróżniczą, a od niej do klasycznego fantasy już krótka droga. Najpierw były Tomki Szklarskiego, później powieści Karola Maya - z biblioteki przeczytałem wszystkie, które traktowały o przygodach Old Shatterhanda. Podobał mi się styl Maya i narracja pierwszoosobowa.



Ja też swoją przygodę rozpoczęłam od Karola Maya. Przeczytałam wszystkie książki i byłam zafascynowana. Jednak nie fascynowała mnie fantastyka. Dopiero książka "Straż! Straż!" Terry Pratchett... Byłam zachwycona i mój zachwyt trwa do dziś. To mnie zachęciło do sięgnięcia innych książek ze stylu fantasy tylko już bardziej na poważnie... Teraz to nawet wolę bardziej filmy fantasy... ;-)

Wiadomo w dzieciństwie czytało się mnóstwo bajek, baśni np. braci Grimm. Bardzo lubiłam sobie wyobrażać tych wszystkich rycerzy i potworów... Fajne były wtedy czasy... 8-)
_________________
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne.
Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.

Mój blog: http://filmyksiazki.blogspot.com/
 
     
Kamil 



Wiek: 29
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3950
Wysłany: 2011-05-20, 21:22   

Też zaczynałem od Maya i innych takich autorów: Curwood, Cooper.. we wczesnym dzieciństwie. Ale tak konkretnie fantasy zacząłem czytać od Harryego Pottera. To był koniec 2000 roku, pierwsze dwa tomy momentalnie przeczytałem i z miesiąc później odbyła sie premiera trzeciego. Od razu po tym był Hobbit i Władca Pierścieni. Tak to się zaczeło i trwa do dziś :)

Gry RPG były też jakoś w tym czasie, trudno powiedzieć czy pierwsze, ale chyba nie... chociaż jakoś w tym okresie właśnie (2000-2001) tłukłem Baldur's Gate całymi miesiącami :)
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1492
Wysłany: 2011-05-21, 18:22   

kenaz napisał/a:
Ale tak konkretnie fantasy zacząłem czytać od Harryego Pottera. To był koniec 2000 roku, pierwsze dwa tomy momentalnie przeczytałem i z miesiąc później odbyła sie premiera trzeciego.
Tego akurat kompletnie nie rozumiem. Jak można po przeczytaniu bajeczki dla nawiedzonych nastolatków polubić fantasy? ;-) Ja przeczytałem I tom i stwierdziłem wtedy, że aby mi się to spodobało - musiałbym mieć jakieś 10 lat, bo już przy 11-tu poczułbym się "zbyt dorosły" na takie wypociny ;-) To jest dobre ewentualnie na czytanie dziecku do poduszki, do niczego więcej.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 22
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3423
Wysłany: 2011-05-21, 19:31   

Martinus napisał/a:
kenaz napisał/a:
Ale tak konkretnie fantasy zacząłem czytać od Harryego Pottera. To był koniec 2000 roku, pierwsze dwa tomy momentalnie przeczytałem i z miesiąc później odbyła sie premiera trzeciego.
Tego akurat kompletnie nie rozumiem. Jak można po przeczytaniu bajeczki dla nawiedzonych nastolatków polubić fantasy? ;-) Ja przeczytałem I tom i stwierdziłem wtedy, że aby mi się to spodobało - musiałbym mieć jakieś 10 lat, bo już przy 11-tu poczułbym się "zbyt dorosły" na takie wypociny ;-) To jest dobre ewentualnie na czytanie dziecku do poduszki, do niczego więcej.


Jak miałem 6 lat pokonałem pierwszego Pottera i tak się zaczęło, potem jakieś młodzieżowe fantasy i w wieku 10 lat Wiedźmin :D Oj, te bluzgi co strona mnie wtedy mocno szokowały :D
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Kamil 



Wiek: 29
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3950
Wysłany: 2011-05-21, 21:01   

Martinus napisał/a:
kenaz napisał/a:
Ale tak konkretnie fantasy zacząłem czytać od Harryego Pottera. To był koniec 2000 roku, pierwsze dwa tomy momentalnie przeczytałem i z miesiąc później odbyła sie premiera trzeciego.
Tego akurat kompletnie nie rozumiem. Jak można po przeczytaniu bajeczki dla nawiedzonych nastolatków polubić fantasy? ;-) Ja przeczytałem I tom i stwierdziłem wtedy, że aby mi się to spodobało - musiałbym mieć jakieś 10 lat, bo już przy 11-tu poczułbym się "zbyt dorosły" na takie wypociny ;-) To jest dobre ewentualnie na czytanie dziecku do poduszki, do niczego więcej.

Miałem 12 lat, do dziś to lubie. Jedna z najlepszych serii fantastycznych dla dzieci i.. właściwie ludzi w każdym wieku. Tak jak Narnia i wiele innych. A Narnia napisana jest jednak bardziej dziecinnym językiem - mi to nie przeszkadza. Nie uważam żebym był "zbyt dorosly" na jakąkolwiek literature. Czuję się młody, nie segreguje książek na "to dla dzieci", "o to dla dorosłych więc dla mnie".
I faktem jest, że to właśnie Potter sprawił, że całe rzesze dzieci i młodzieży sięgnęło po fantasy, wg mnie to jest największa zaleta tej serii, ale nie jedyna :)
Właśnie w tamtym okresie (jak pisałem) sięgnąłem po Władce Pierścieni, który mnie zachwycił, a także po Wiedźmina.

"bajeczki dla nawiedzonych nastolatków"
płoń! :zlo
:mrgreen:
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1492
Wysłany: 2011-05-22, 08:56   

kenaz napisał/a:
Miałem 12 lat, do dziś to lubie.
Ja byłem po 20-tce i dla mnie I tom Harry'ego był zbyt dziecinny. Wolałem i nadal wolę ambitniejsze książki niż te skierowane do 10-latków.

kenaz napisał/a:
A Narnia napisana jest jednak bardziej dziecinnym językiem - mi to nie przeszkadza.
Jest to również pozycja przeznaczona dla dzieci, ale ja odbieram ją nieco inaczej przez pryzmat czasu, w którym czytałem - w dzieciństwie, na działce pod parasolem z sokiem malinowym w ręku :)

kenaz napisał/a:
Nie uważam żebym był "zbyt dorosly" na jakąkolwiek literature.
A ja tak. Jako czytelnicy rozwijamy się i czujemy, że od literatury powinniśmy oczekiwać więcej i więcej. Dlatego z wiekiem sięgamy po inne pozycje. Ze mną jest tak samo. Nie bawią mnie bajeczki dla dzieci, bo gdyby tak było, to nigdy bym nie wyszedł poza "Akademię Pana Kleksa" czy powieści Adama Bahdaja. "Harry..." to na pewno fajna literatura, ale przeznaczona dla dzieci - tylko i wyłącznie.
 
     
Kamil 



Wiek: 29
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3950
Wysłany: 2011-05-22, 10:18   

Martinus napisał/a:

kenaz napisał/a:
Nie uważam żebym był "zbyt dorosly" na jakąkolwiek literature.
A ja tak. Jako czytelnicy rozwijamy się i czujemy, że od literatury powinniśmy oczekiwać więcej i więcej. Dlatego z wiekiem sięgamy po inne pozycje. Ze mną jest tak samo. Nie bawią mnie bajeczki dla dzieci, bo gdyby tak było, to nigdy bym nie wyszedł poza "Akademię Pana Kleksa" czy powieści Adama Bahdaja. "Harry..." to na pewno fajna literatura, ale przeznaczona dla dzieci - tylko i wyłącznie.

Nie ma książek "tylko i wyłącznie" dla danej grupy wiekowej. Rozwijanie się czytelnika to nie zmienianie książek na bardziej "dorosłe" i "ambitne", tylko wszechstronność i dostrzeganie wartości w opowiastce dla dzieci (np. Narnia) a także w chociażby Sapkowskim czy Murakamim. Nie utknąłem na poziomie 10-letniego dziecka, czytam różne rzeczy. Teraz czytam "Atramentowe serce" - książka raczej dla młodszych, a jednak to wartościowa literatura o miłości do książek.
Mówisz troche jak niedojrzały 16-latek, który śmieje się z młodszego rodzeństwa, że te jeszcze czyta bajki :)

Moi rodzice mają w domu biblioteke, dziesiątki ambitnych książek, dużo klasyki, fantasy i bajek mało, ale mimo to matka świetnie się bawiła zarówno przy Narnii jak i przy Potterze, była pełna zachwytu nad fantazją autorów, językiem, oryginalnością twierdząc że to jedne z najlepszych książek w swojej dziedzinie. Czy to czyni dorosłego czytelnika dziecinnym lub cofającym się? albo nierozwijającym? wręcz przeciwnie.
 
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 36
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6457
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2011-05-22, 13:52   

Ja byłam zdecydowanie po 20 i Harry Potter mnie urzekł. Do dziś wracam do tej powieści, choć najbardziej lubię chyba trzy pierwsze tomy, te starsze (w domyśle pisane dla starszego tez pokolenia) mniej mnie zaczarowały. Martinusie, Harry Potter to swoisty fenomen łączący bardzo wiele tradycyjnych wątków i tematów z baśni i literatury fantasy jako takiej. Lubię wyobraźnię pani Rowling. I nie zgadzam się absolutnie że stwierdzeniem że HP jest przeznaczona dla dzieci - tylko i wyłącznie. Uczeń Czarnoksiężnika często powtarza (a ja za nim), że dobra książka dla dzieci spodoba się także dorosłym. Dobra literatura to po prostu dobra literatura.
Myślę, że wielu ludzi, którzy nie lubią fantasy mogłoby określić wszelką fantastykę (w tym Twojego ukochanego Williamsa) "bajeczkami dla nawiedzonych nastolatków"... Bo wszystko co z magią, smokami i istotami nie-realnymi to wszak bajka dobra dla dzieci ^^
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 14