Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak zaczęła się wasza przygoda z fantasy?
Autor Wiadomość
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-05-22, 17:48   

Ravena napisał/a:
Uczeń Czarnoksiężnika często powtarza (a ja za nim), że dobra książka dla dzieci spodoba się także dorosłym. Dobra literatura to po prostu dobra literatura.
:) teraz i ja będę to powtarzał.
Ravena napisał/a:
Myślę, że wielu ludzi, którzy nie lubią fantasy mogłoby określić wszelką fantastykę (w tym Twojego ukochanego Williamsa) "bajeczkami dla nawiedzonych nastolatków"... Bo wszystko co z magią, smokami i istotami nie-realnymi to wszak bajka dobra dla dzieci ^^
dokładnie, znam dziewczyne, która czyta wyłącznie książki realistyczne, ksiązki które są racjonalne, bez rzeczy niestworzonych. wszelkim fantasy gardzi. dla mnie to co najmniej dziwne ograniczenie, brak fantazji i zero z dziecka. myślę, że nie czytałaby własnym dzieciom bajek...
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-05-22, 19:03   

kenaz napisał/a:
Nie ma książek "tylko i wyłącznie" dla danej grupy wiekowej.
Jeżeli książka jest adresowana do danej grupy wiekowej czy społecznej, to wcale nie oznacza, że inni nie mogą tego czytać. Jest tylko jedno "ale" - tym innym może się nie podobać. Jeżeli sięgam po książkę naukową poświęconą fizyce molekularnej napisaną dla doktorantów fizyki, to mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że nie jest ona dla mnie, prawda? ;-) To samo mam z bajkami dla dzieci - one nie są dla mnie ;-)

kenaz napisał/a:
ie utknąłem na poziomie 10-letniego dziecka, czytam różne rzeczy.
Ale ja daleki jestem zarzucaniu komukolwiek takich stwierdzeń ;-) Tobie też tego nie zarzuciłem.

kenaz napisał/a:
Rozwijanie się czytelnika to nie zmienianie książek na bardziej "dorosłe" i "ambitne", tylko wszechstronność i dostrzeganie wartości w opowiastce dla dzieci
Ale ja nigdzie nie napisałem, że Harry to słaba książka. Tylko, że to bajka dla dzieci ;-)

kenaz napisał/a:
Mówisz troche jak niedojrzały 16-latek, który śmieje się z młodszego rodzeństwa, że te jeszcze czyta bajki :)
Wcale nie. Po prostu nie mogę zrozumieć, jak ktokolwiek może klasyfikować bajki dla dzieci do literatury fantasy :) To tak jakbyś indiański wigwam zaliczył do azjatyckich drapaczy chmur ;-) To się po prostu nie da ;-)

kenaz napisał/a:
była pełna zachwytu nad fantazją autorów, językiem, oryginalnością twierdząc że to jedne z najlepszych książek w swojej dziedzinie.
I ma rację, bo wśród bajek dla dzieci nie było dotąd tak "medialnej" książki, która osiągnęła ogromny światowy sukces i przyciągnęła do czytania tak wielką rzeszę fanów. Miliony dzieciaków i nastolatków sięgających po poszczególne części nie mogą się mylić :) I bardzo dobrze! A jeśli dobrze bawią się przy tym również dorośli, to jeszcze lepiej. To jednak nie sprawia, że z książki dla dzieci Harry staje się czymś więcej.

kenaz napisał/a:
Czy to czyni dorosłego czytelnika dziecinnym lub cofającym się? albo nierozwijającym? wręcz przeciwnie.
Ale ty nie rozumiesz co ja mam na myśli. Ja mówiłem o rozwijaniu się, a nie o cofaniu. Samemu zdarza mi się czytać literaturę niskiego poziomu (np. w podróży) i to nie świadczy o cofaniu się. Dobór lektur jest ważny.
A tak w ogóle, to zastanawiam się nad jednym - co powiedziała twoja mama po przeczytaniu? Że do kogo jest adresowana ta książka? Do dzieci czy do dorosłych, bo to zasadnicza różnica.

Ravena napisał/a:
Ja byłam zdecydowanie po 20 i Harry Potter mnie urzekł.
Jak wielu innych ludzi, co nadal nie zmienia faktu, że Rowling adresuje książki do młodego pokolenia ;-)

Ravena napisał/a:
I nie zgadzam się absolutnie że stwierdzeniem że HP jest przeznaczona dla dzieci - tylko i wyłącznie.
Skoro sama autorka uważa, że pisze dla dzieci, to nie pozostaje mi z nią polemizować ;-) A tak na poważnie, to niech wam będzie - usuwam ze swojej wypowiedzi "tylko i wyłącznie". Niech będzie - głównie dla dzieci :)

Ravena napisał/a:
Bo wszystko co z magią, smokami i istotami nie-realnymi to wszak bajka dobra dla dzieci ^^
Napisz to w miejscu publicznym, to fani "Gwiezdnych Wojen" zlinczują cię :mrgreen:
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-05-22, 19:31   

Martinus napisał/a:

kenaz napisał/a:
Mówisz troche jak niedojrzały 16-latek, który śmieje się z młodszego rodzeństwa, że te jeszcze czyta bajki :)
Wcale nie. Po prostu nie mogę zrozumieć, jak ktokolwiek może klasyfikować bajki dla dzieci do literatury fantasy :) To tak jakbyś indiański wigwam zaliczył do azjatyckich drapaczy chmur ;-) To się po prostu nie da ;-)
Nigdzie nie napsiałem że Potter to fantasy. Ale właśnie to on sprawił, że zainteresowałem się fantasy. U wielu innych osób też to tak wyglądało, więc chyba jednak bliżej Potterowi do fantasy, niż indiańskiemu wigwamowi do azjatyckich drapaczy chmur ;)
Zresztą, za wikipedią: "Fantasy - gatunek literacki lub filmowy używający magicznych i innych nadprzyrodzonych form, motywów, jako pierwszorzędnego składnika fabuły, myśli przewodniej, czasu, miejsca akcji, postaci i okoliczności zdarzeń."
jak dla mnie pasuje do Pottera i do Narnii. sama definicja czyni z Pottera fantasy, z tym, że fantasy skierowaną do wszystkich, nie tylko do dorosłych (Sapkowskiego dzieciom bym nie czytał). Fantasy to pojęcie dość ogólne.
Martinus napisał/a:
co powiedziała twoja mama po przeczytaniu? Że do kogo jest adresowana ta książka? Do dzieci czy do dorosłych, bo to zasadnicza różnica.

że jest dla wszystkich. że to książka dobra dla każdego w rodzinie. od dziecka po dziadka. i o to mi właśnie chodzi - książki wyłącznie dla dzieci nie przyciągną również dorosłych. fakt, że jest kierowana głównie do dzieci (tych starszych, nie najmłodszych), ale dobra książka (jak była mowa wcześniej) broni się nawet po trafieniu do starszych osób, w przeciwieństwie np. do "Zmierzchu" adresowanego chyba wyłącznie do młodych dziewczyn. Podoba mi się opinia Stephena Kinga: "Zarówno Rowling jak i Meyer pisząc zwracają się bezpośrednio do młodych ludzi. Różnica jest taka, że J.K.Rowling jest świetną pisarką, a Stephanie Meyer nie potrafi napisać nic wartościowego." No ale chyba już się zapędzam i zbaczam z tematu..
Martinus napisał/a:

Ravena napisał/a:
I nie zgadzam się absolutnie że stwierdzeniem że HP jest przeznaczona dla dzieci - tylko i wyłącznie.
Skoro sama autorka uważa, że pisze dla dzieci, to nie pozostaje mi z nią polemizować ;-) A tak na poważnie, to niech wam będzie - usuwam ze swojej wypowiedzi "tylko i wyłącznie". Niech będzie - głównie dla dzieci :)
heh... :)

dobrze, że chociaż na tym forum jest z kim podyskutować :)
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-05-23, 08:20   

kenaz napisał/a:
Zresztą, za wikipedią: "Fantasy - gatunek literacki lub filmowy używający magicznych i innych nadprzyrodzonych form, motywów, jako pierwszorzędnego składnika fabuły, myśli przewodniej, czasu, miejsca akcji, postaci i okoliczności zdarzeń."
Akurat wikipedii to bym nie ufał ;-) Poza tym, według niektórych osób "Gwiezdne Wojny" przynależą do gatunku fantasy ;-) Ja zbywam to śmiechem, ale są osoby które w to wierzą...

kenaz napisał/a:
dobrze, że chociaż na tym forum jest z kim podyskutować :)
;-)
Ja celowo rozpoczynam nieco kontrowersyjne tematy, aby pobudzić do życia FK, które pozostaje jeszcze w zimowej drzemce ;-)
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-05-23, 11:56   

Martinus napisał/a:
Jeżeli książka jest adresowana do danej grupy wiekowej czy społecznej, to wcale nie oznacza, że inni nie mogą tego czytać. Jest tylko jedno "ale" - tym innym może się nie podobać.


Rozumiem z tego, że każda książka jest wg ciebie adresowana do danej grupy wiekowej czy społecznej. Bardzo to zamknięty na nowości i pozbawiony naturalnej ciekawości świata pogląd, ale jest twój, ok.
Powiedz mi zatem, do jakiej grupy społecznej czy wiekowej adresowane są książki Tada Williamsa? Bo nie wiem, czy się łapię - byłam ciekawa, co ci się tak bardzo podoba, ale jeśli nie mieszczę się w targecie, to w ogóle nie ma sensu próbować, prawda...? ;-)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-05-23, 12:12   

Tak mówicie o tym Tadzie Williamsie że aż wpisałem w google żeby zobaczyć kto to. Pierwsza z brzegu strona: http://tad.williams.prv.pl i zastanawiam się, co tam robi Roland z Mrocznej Wieży ;)

@Martinus
Ja Pottera zakwalifikowałbym do po prostu fantastyki. Pojęcie ogólne i wg mnie całkowicie trafne. Fantasy kojarzy się nieco inaczej. Jeśli nie ufasz wikipedii zajrzyj w jakąkolwiek encyklopedie, definicja jest podobna i też Pottera można pod to podciągnąć.
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-05-23, 12:34   

Córka Lavransa napisał/a:
Rozumiem z tego, że każda książka jest wg ciebie adresowana do danej grupy wiekowej czy społecznej. Bardzo to zamknięty na nowości i pozbawiony naturalnej ciekawości świata pogląd, ale jest twój, ok.
Owszem, bo przykładowo horror czy powieść erotyczna jest adresowana do osób dorosłych i dziecku jej nie dasz do czytania, prawda? Chyba, że w ramach "naturalnej ciekawości świata" oświecisz swoje dziecko zapodając wyuzdanego Mastertona ;-)

Córka Lavransa napisał/a:
Powiedz mi zatem, do jakiej grupy społecznej czy wiekowej adresowane są książki Tada Williamsa?
Do miłośników fantasy i SF, głównie starszych. Wiem z doświadczenia moderowania strony, że spora część nastolatków pogubiła się w takcie cyklu "Inny świat" twierdząc, że "to za słabe, bo nie wiadomo o co chodzi" ;-)

kenaz napisał/a:
Tak mówicie o tym Tadzie Williamsie że aż wpisałem w google żeby zobaczyć kto to. Pierwsza z brzegu strona: http://tad.williams.prv.pl i zastanawiam się, co tam robi Roland z Mrocznej Wieży ;)
To strona mojego autorstwa, tak na marginesie ;-) Roland z MW Kinga jest tam tylko dlatego, że obraz jest autorstwa Michaela Whelna - rysownika fantasy, który prywatnie jest przyjacielem Tada Williamsa. Poza tym, akurat pasował do mojej koncepcji strony ;-)
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2011-05-23, 12:40   

Ravena napisał/a:
Uczeń Czarnoksiężnika często powtarza (a ja za nim), że dobra książka dla dzieci spodoba się także dorosłym.


kenaz napisał/a:
:) teraz i ja będę to powtarzał.



Czytam i trudno mym oczom uwierzyć, że doczekałem czasów, że publicznie cytują moje słowa. :)
Nie przypisuje sobie za nie jednak zasługi, bo ja z kolei powtarzam je za C.S. Lewisem. :)

Jest w nich wiele prawdy i w pełni je podzielam. Nawiąże do nich jeszcze po wypowiedzi Martinusa, który napisał:

Martinus napisał/a:
Jest tylko jedno "ale" - tym innym może się nie podobać. Jeżeli sięgam po książkę naukową poświęconą fizyce molekularnej napisaną dla doktorantów fizyki, to mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że nie jest ona dla mnie, prawda? ;-) To samo mam z bajkami dla dzieci - one nie są dla mnie ;-)


Książka fabularna to jednak bardziej ogólny termin niż książka naukowa i przykład nie jest zbyt reprezentatywny.
Ravena przytoczyła myśl Lewisa, którą przytoczyłem kilkukrotnie. Dosłownie brzmiała ona: "Książka dla dzieci, która podoba się tylko dzieciom jest złą książką dla dzieci"
(w oryginale "I am almost inclined to set it up as a canon that a children's story which is enjoyed only by children is a bad children's story. The good ones last. A waltz which you can like only when you are waltzing is a bad waltz.").

Oczywiście, inaczej pisze się dla dzieci, inaczej dla dorosłych. Autor używa innych sformułowań, dostosowuje język. Te różnice są i na ich podstawie można dzielić - to "dla dzieci", to "dla dorosłych". Ale przecież to nie jedyna warstwa książki. Liczy się treść, to co autor chce przekazać, wartości, idee. Podążając za Twoimi słowami Martinusie można byłoby wysnuć wniosek, że wartości, które przekazuje się dzieciom w książkach dla dorosłych są już nieistotne, nieobowiązujące, niepotrzebne.
Piękno jest uniwersalne, można je dostrzec zarówno w języku książek dziecięcych, młodzieżowych, jak i tych pisanych pod czytelnika dorosłego. Bywa, że dzieci bardzo wcześnie biorą się za poważne książki (bo na półce rodziców stoi "Anna Karenina" czy coś Dostojewskiego, albo nawet taki "Władca Pierścieni"). Bywa też odwrotnie, że 30 letni czytelnik wraca do Baśni braci Grimm czy dziecięcej klasyki - książek Frances Hodgson Burnett czy Astrid Lindgren. Czy pierwszą sytuację nazwać światłym rozwojem a drugą regresją i uwstecznianiem? Nie poważyłbym się na coś podobnego.

Piękno jest uniwersalne.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Procella 



Wiek: 36
Dołączyła: 28 Maj 2009
Posty: 2210
Wysłany: 2011-05-23, 14:05   

Najmocniejszym moim przeżyciem czytelniczym z ostatnich paru miesięcy była "Nacja" Pratchetta. Książka teoretycznie dla młodzieży. Dawno nic mnie tak nie ruszyło.
_________________
Tumblr ~*~ Instagram ~*~ GoodReads
Raziel napisał/a:
Cthulhu fh'tagn i do przodu.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-05-23, 20:46   

Martinus napisał/a:
Owszem, bo przykładowo horror czy powieść erotyczna jest adresowana do osób dorosłych i dziecku jej nie dasz do czytania, prawda? Chyba, że w ramach "naturalnej ciekawości świata" oświecisz swoje dziecko zapodając wyuzdanego Mastertona ;-)


Mówimy o czymś zupełnie innym. Ty w powyższym odnosisz się do sytuacji, w której konkretna osoba nie dorosła jeszcze do pewnego rodzaju twórczości i kontrolowanie jej dostępu do niej - jako zadanie osoby starszej - jest naturalnym elementem procesu wychowawczego.

Natomiast twierdzenie, że książki teoretycznie dla dzieci nie są książkami dla dorosłych, bo się im nie spodobają, jest zwykłą bzdurą, która broni czytelnikom dorosłym dostępu do wielu ciekawych i wzruszających pozycji.

Książka dla dzieci może być pouczająca nawet dla dorosłego. Romans dla gospodyni domowej może być mądrą książką o relacjach międzyludzkich, wzruszającą nawet dla "kobiety sukcesu". Dlaczego nie...?

Jak napisał Uczeń - piękno jest uniwersalne. A idąc za twoim tokiem myślenia - to książka nie dla mojej grupy społecznej/wiekowej, więc mi się nie spodoba - zamykasz się w jakiejś skorupie. Czytam tylko to, co dla mnie przeznaczone, podoba mi się tylko to, co ma mi się podobać zgodnie z napisem na opakowaniu...? O rany, nie. Nigdy w życiu nie dałabym się w ten sposób zaszufladkować.

Kenaz :hehe:
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Kamil 



Wiek: 31
Dołączył: 05 Maj 2011
Posty: 3807
Wysłany: 2011-05-24, 00:28   

Procella napisał/a:
Przepraszam, że dołączę się do offtopa, ale teraz nie mogę się powstrzymać:
http://verydemotivational...ple-logic11.jpg :evil2:
:hehe:

a wracając do tematu, chyba mniej wiecej tak wyglądało moje pierwsze spotkanie z fantasy:
http://images7.gry-online...e3/13719562.jpg
Baldur's Gate, jakoś 1999-2000 rok. coś koło tego.
 
 
     
Żabka 



Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 1599
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2011-05-24, 14:08   

Czytając te wszystkie posty muszę Wam powiedzieć, że chociaż wracamy do książek z dzieciństwa robimy to niezwykle rzadko. Zauważyłam również, że większość dorosłych osób nawet nie wie, że mogą w bibliotece wypożyczyć książki z działu "dla dzieci i młodzieży". Muszę przyznać, że sama byłam w szoku jak się dowiedziałam, że moja karta obowiązuje również w bibliotece dla dzieci i młodzieży. Nie mówiąc o tym jak mi było głupio, że wypożyczam stamtąd książkę (przede wszystkim dlatego, że bibliotekarka się dziwnie na mnie patrzyła)...

To są po prostu stereotypy i ludzie dorośli chcą być zbyt dorośli, żeby wracać do książek młodzieżowych bądź (w przypadku nowości) w ogóle je przeczytać. Takie jest moje zdanie.

A jeśli chodzi o te gify to rewelacja :mrgreen:
_________________
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne.
Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.

Mój blog: http://filmyksiazki.blogspot.com/
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2011-05-24, 14:33   

Żabka napisał/a:
Czytając te wszystkie posty muszę Wam powiedzieć, że chociaż wracamy do książek z dzieciństwa robimy to niezwykle rzadko.


Może wracamy rzadziej, ale co jeśli z książkami, których jeszcze nie przeczytaliśmy? Czy nie można już takiej wziąć do ręki, bo jesteśmy zbyt dorośli? :) Wiadomo, że to nieprawda. "Opowieści z Narni" przeczytałem mając 19 lat i byłem nimi zachwycony. Wiele innych książek dziecięcych czy młodzieżowych również przeczytałem późno. A myślę, że i co najmniej kilka jeszcze przeczytam w przyszłości. ;)


Żabka napisał/a:
To są po prostu stereotypy i ludzie dorośli chcą być zbyt dorośli, żeby wracać do książek młodzieżowych bądź (w przypadku nowości) w ogóle je przeczytać.


Zbyt dorośli... To ja jeszcze jedną ciekawą myśl C.S. Lewisa przytoczę:

"Some day you will be old enough to start reading fairy tales again."
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1874
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2011-05-24, 15:05   

Uważam, że to czy książka jest dla dorosłych czy dla dzieci zależy od nastawienia czytelnika. Jeśli komuś czterdziestoletniemu pasują np. Koszmarne Karolki, to niech je czyta.
Pottera przeczytałam w podstawówce, bardzo mi się podoba ta seria. Teraz, gdy czasami przeglądam Rowling urywkami, to niektóre fragmenty wydają mi dziecinne. Nie uważam jednak, żeby to były to książki wyłącznie dla dzieci.
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-05-24, 22:16   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
"Some day you will be old enough to start reading fairy tales again."


Rest assured I have reached that point already. And I am extremely happy here. :mrgreen:

kenaz napisał/a:
http://images7.gry-online...e3/13719562.jpg


Ech, dobre stare... I noce spędzone przy Icewind Dale. Żal, że to już nie chodzi...
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 13