Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
"Czytajmy polskich autorów"
Autor Wiadomość
Boook 


Wiek: 41
Dołączyła: 11 Paź 2010
Posty: 2
Wysłany: 2010-10-12, 20:33   "Czytajmy polskich autorów"

Na Facebook`u powstałą strona, która propaguje twórczość polskich autorów. Dorobek rodzimych twórców jest równie dobry co ich zagranicznych kolegów, tylko promocja na o wiele mniejszą skalę, ich książki często giną pośród zagranicznych tytułów. Czytelnicy podają książki, które przeczytali i chcą polecić innym, każdy wpis pozwala zapoznać szerszą rzeszę z nowościami lub wartymi polecenia pozycjami.

http://www.facebook.com/p...155908217774258
_________________
Que sera sera
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-07-25, 14:45   Re: "Czytajmy polskich autorów"

Boook napisał/a:
Na Facebook`u powstałą strona, która propaguje twórczość polskich autorów.
Inicjatywa zacna, wszak Polacy nie gęsi i swoich pisarzy mają, więc należałoby wspierać każdą akcję mająca na celu promocję ich twórczości, aby jak najwięcej ich książek trafiało w czytelnicze łapki.

Boook napisał/a:
Dorobek rodzimych twórców jest równie dobry co ich zagranicznych kolegów
Śmiem nie zgodzić się z tym twierdzeniem, zwłaszcza jeśli chodzi o literaturę należącą do gatunku szeroko rozumianego jako "fantastyka". Poza Jackiem Dukajem, s.p. Stanisławem Lemem, może Andrzejem Sapkowskim, nie widzę specjalnie autorów, którzy prezentowaliby poziom zbliżony do bestsellerów zagranicznych... bo zauważyć należy, że to, co wychodzi z Polsce z tytułów głównie anglosaskich, to wielkie hity na Zachodzie. Kiepskie książki nie są wydawane w innych krajach...

Boook napisał/a:
tylko promocja na o wiele mniejszą skalę, ich książki często giną pośród zagranicznych tytułów.
Niekoniecznie, bo wydawnictwa wydające polską fantastykę, np. Fabryka Słów czy RUNA, w pewnym momencie wydawały za dużo pozycji polskich autorów. Efektem tego była "rywalizacja" poszczególnych tytułów z konkurencyjnymi z tego samego wydawnictwa, a nie z tytułami zagranicznymi.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3385
Wysłany: 2011-07-25, 14:57   Re: "Czytajmy polskich autorów"

Martinus napisał/a:

miem nie zgodzić się z tym twierdzeniem, zwłaszcza jeśli chodzi o literaturę należącą do gatunku szeroko rozumianego jako "fantastyka". Poza Jackiem Dukajem, s.p. Stanisławem Lemem, może Andrzejem Sapkowskim, nie widzę specjalnie autorów, którzy prezentowaliby poziom zbliżony do bestsellerów zagranicznych... bo zauważyć należy, że to, co wychodzi z Polsce z tytułów głównie anglosaskich, to wielkie hity na Zachodzie. Kiepskie książki nie są wydawane w innych krajach...


Racja, jeszcze Grzędowicz i kończą nam się naprawdę wybitni fantaści (choć ja lubię dużą część asortymentu Fabryki, ale raczej jako sympatyczne czytadła).
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-07-25, 15:08   Re: "Czytajmy polskich autorów"

Raziel napisał/a:
Racja, jeszcze Grzędowicz i kończą nam się naprawdę wybitni fantaści
Ja to w ogóle Grzędowicza bym nie zaliczył do wybitnych fantastów ;-) "Pan Lodowego Ogrodu" to cienizna jakich mało, a z opowiadań to większość jest mocno przeciętna.
Do pisarzy, których można pokazać na zachodzie, ewentualnie zaliczyłbym Łukasza Orbitowskiego, ale zaznaczam, że dawno już jego prozy nie czytałem i nie wiem na jakim poziomie obecnie pisze.

Raziel napisał/a:
ja lubię dużą część asortymentu Fabryki, ale raczej jako sympatyczne czytadła.
No bo to są tylko i wyłącznie sympatyczne czytadła, którym do odpowiedniego poziomu bardzo wiele brakuje. Zresztą, to krótkie powieści, które na Zachodzie byłyby ledwie opowiadaniami. Książki są napompowane dużymi marginesami, sporymi odstępami pomiędzy wierszami i dużą czcionką, skąd potem efekt powieści 600 stronicowej, której treści jest może na 150-200 stron ;-)
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-07-26, 00:13   

Martinus napisał/a:
Ja to w ogóle Grzędowicza bym nie zaliczył do wybitnych fantastów ;-) "Pan Lodowego Ogrodu" to cienizna jakich mało, a z opowiadań to większość jest mocno przeciętna.

ja bym to samo powiedziała o większości promowanych na siłę bestsellerów zagranicznych - żeby daleko nie sięgać, o takiej Canavan chociażby.

Grzędowicz jest świetny, a jeszcze Zajdel, jeszcze Wolski... Cudze chwalicie, i to moim zdaniem lekko przesadnie.

Inicjatywa szczytna, się zgadzam.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 46
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2011-07-26, 08:02   

Podoba mi sie ta idea.
Jest wiele wspanialych ksiazek polskich autorow.
Ja osobiscie bardzo lubie powiesci Izabeli Sowy, Doroty Terakowskiej, Manueli Gretkowskiej, Joanny Fabickiej, Olgi Tokarczuk.
Ostatnio urzekla mnie absolutnie ksiazka Grazyny Jeromin - Galuszki "Kobiety z Czerwonych Bagien".
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-07-26, 08:49   

Córko, z tym negowaniem bestsellerów zachodnich to bym nie przesadzał, bo jest tam cała masa perełek. Owszem, trafiają się także tam (zresztą podobnie jak wszędzie) dużo przeciętniactwa i badziewia. Mamy to szczęście, że nasi wydawcy sięgają głównie po rzeczy z pierwszej (tamtejszej) półki: Tolkiena, Martina, Williamsa, Herberta, Mieville'a itd, lecz w ostatnim okresie pojawia się coraz więcej nieznanych autorów i słabych utworów, co dowodzi, że wcale nie jest to kraina wyłącznie "literackim mlekiem i miodem płynąca". Z tym że, w porównaniu z polskimi pisarzami, to nadal różnica jest z ogromnym wskazaniem na Zachód.

Myślę, że Polacy nie mają się aż tak czego wstydzić, jest kilku ciekawych autorów, którzy się ciągle rozwijają (np. Rafał Kosik czy Rafał W. Orkan, którzy z każdym utworem są coraz lepsi). Jednakże w naszym kraju wydaje się więcej książek polskich autorów (niż wschodnich czy zachodnich) w czym celują Runa, SuperNowa czy przede wszystkim Fabryka Słów, a poziom tych "dzieł" ( :mrgreen: ) nader często jest mizerny (delikatnie mówiąc) i jeśli zestawi się te "polskie cuda i zmyślenia" ze sztandarowymi utworami z Zachodu to oczywistym jest wniosek, że jest tam znacznie, znacznie lepiej...

W skrócie można napisać tak: większość polskiej fantastyki nadaje się tylko na przemiał i surowiec wtórny. Dukaj czy Sapkowski to wierzchołek góry lodowej w dodatku rzadko odwiedzany. Pozostałą część stanowią autorzy dobrzy, średni, ale głównie słabi. To od nas "alpinistów" zależy, gdzie będziemy chcieli umieścić naszą flagę zdobywców... Zresztą, chcesz zdobywać Mount Everesty czy pagórki wykorzystywane w zimie jako górki saneczkowe? ;-)
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2011-07-26, 09:12   

Martinus napisał/a:
Dukaj czy Sapkowski to wierzchołek góry lodowej w dodatku rzadko odwiedzany.

Z doświadczenia stwierdzam, że tu się mylisz ^^ To jedni z bardziej popularnych autorów gronie czytających fantastykę.
Martinus napisał/a:
zauważyć należy, że to, co wychodzi z Polsce z tytułów głównie anglosaskich, to wielkie hity na Zachodzie. Kiepskie książki nie są wydawane w innych krajach...

Nie zgodzę się. Jest mnóstwo kiepskiej obcojęzycznej fantastyki. Wystarczy przejrzeć tytuły wydawnictw. do ilu z nich naprawdę warto powrócić? Sprzedaje się to, co przyniesie zysk. Niekoniecznie ma być ambitne. Co mi przypomina cytat z "Miasta Śniących Książek" Moersa: Aby zarobić pieniądze, dużo pieniędzy, nie potrzebujemy wcale wspaniałej, nieskazitelnej literatury. To, czego potrzebujemy, to miernota. Tandeta, szmelc, towar masowy. Więcej i coraz więcej. Potrzebujemy coraz grubszych, nic nieprzekazujących książek. Liczy się tylko sprzedany papier. A nie słowa, które się na nim znajdują.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-07-26, 09:30   

Ravena napisał/a:
Martinus napisał/a:
Dukaj czy Sapkowski to wierzchołek góry lodowej w dodatku rzadko odwiedzany.

Z doświadczenia stwierdzam, że tu się mylisz ^^ To jedni z bardziej popularnych autorów gronie czytających fantastykę.
Ale nie zrozumiałaś do końca mojej myśli ;-) Chodziło mi nie tylko o to, czy ktoś ich czyta, ale też o to, że wśród polskich pisarzy próżno szukać kogoś kto potrafi te Himalaje czytelnicze napisać. Bo trudno porównywać warsztat, pióro czy pomysły Pawlaka, Kossakowskiej czy Grzędowicza do Sapkowskiego czy Dukaja. To nawet nie są Himalaje różnicy, a całe lata świetlne.

Ravena napisał/a:
Nie zgodzę się. Jest mnóstwo kiepskiej obcojęzycznej fantastyki.
Oczywiście, to napisałem w swoich wypowiedziach. "Pulpa" wszędzie się znajdzie ;-) Co nie oznacza, że nie trafiają się perełki, których napisanie przez polskich autorów jest niemożliwe. Pokaż mi polskiego pisarza, który by napisał coś na wzór PLiO Martina, WP Tolkiena czy nawet "Dworca Perdido" Mieville'a. Nie znajdziesz takiego poza Sapkowskim (który moim zdaniem nieco odstaje, ale i tak wybija się znacząco od poziomu polskich autorów).

Ravena napisał/a:
Wystarczy przejrzeć tytuły wydawnictw. do ilu z nich naprawdę warto powrócić? Sprzedaje się to, co przyniesie zysk. Niekoniecznie ma być ambitne.
To jest akurat temat na inną dyskusję. Ogólnie zgoda. Wydawnictwo MAG wydaje np. kiepskiego "Eragona" dla dzieci, a dzięki zyskom z tej serii wydaje ambitną fantastykę w serii "Uczta Wyobraźni", która z reguły przynosi wydawnictwu straty i tylko w niektórych przypadkach wychodzą na zero... Wydawnictwa dostosowują swoją ofertę do czytelników, a że czytelnictwo spada, a poziom nowych miłośników fantastyki jest niższy niż nasz, to mamy efekt taki, jaki mamy.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3385
Wysłany: 2011-07-26, 13:16   

Poczekaj Martinusie, aż ja skończę książkę, wtedy cały Zachód zwróci oczy na polską fantastykę :mrgreen:

A tak co do tematu, to o ile mnie pamięć nie myli, to w lato przyszłego roku ma wyjść angielski przekład "Lodu". Rzecz niewątpliwie trudna do przełożenia, ciekawi mnie reakcja zagranicznych odbiorców.
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-07-26, 13:21   

Raziel napisał/a:
Poczekaj Martinusie, aż ja skończę książkę, wtedy cały Zachód zwróci oczy na polską fantastykę :mrgreen:
Mam nadzieję i już się nie mogę doczekać :mrgreen: Zresztą, nawet twoja powieścina padnie jak ja w końcu wydam moje wypociny :mrgreen:

Raziel napisał/a:
A tak co do tematu, to o ile mnie pamięć nie myli, to w lato przyszłego roku ma wyjść angielski przekład "Lodu". Rzecz niewątpliwie trudna do przełożenia, ciekawi mnie reakcja zagranicznych odbiorców.
Mnie też ciekawi i mam wielką nadzieję, że kapitalna powieść Dukaja przetrze szlak dla innych polskich pisarzy... Oby tylko zaczęli pisać na wyższym poziomie...
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-07-26, 20:49   

Ja to nadal czekam, aż ktoś mnie do tego Martina przekona... bo jakoś mi do niego nie po drodze.

Jasne, Martinusie, że trochę przesadziłam, ale jak widzę te tomiszcza w błyszczących okładkach, tom szósty księgi trzeciej, część następna w przygotowaniu, to mi się słabo robi i w ogóle nie mam ochoty po to sięgać. Rzadko która wydana ostatnio fantastyka jest warta, żeby jej poświęcać aż tyle czasu.
Gdzie te czasy, gdzie Strugaccy płodzili cieniuchną książeczkę, w której treści było więcej niż we wszystkich tomach Canavan razem wziętych?
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3385
Wysłany: 2011-07-26, 20:52   

Córko, zestawianie Strugackich z Canavan jest bardzo niesmaczne i obraźliwe :(
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2011-07-27, 00:17   

Dla Canavan...? :hehe:

Ukazując dwa brzegi przepaści, sięgam po ekstrema, jak to histeryczna baba - z jednej strony mistrzowie gatunku, którym dość było 100 stron, żeby wyrazić genialną myśl i wariacje na jej temat, a z drugiej grafomanka, której nie dość było 4 tomów, żeby załapać jakiś sens w tworzonej powieści...
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Raziel 
Jukka Sarasti



Wiek: 24
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 3385
Wysłany: 2011-07-27, 13:22   

Dla Strugackich, czuję się bardzo rozczarowany Twoją postawą :-?
_________________
http://www.thenonprofits.com/
http://www.facebook.com/p...266224913397771
"Because if you're not improving, no matter what you're doing, you're just dying."
www.lowking.pl
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 14