Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Twórca a dzieło
Autor Wiadomość
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-03-02, 18:57   Twórca a dzieło

Jak w temacie, chciałabym, byśmy podyskutowali na ile twórca, jego życiorys, działalność, moralność lub jej brak wpływają na Wasz odbiór jego dzieła? A może wcale nie wpływają? Może oddzielacie od siebie autora i dzieło? Czy jakiś negatywny fakt z biografii pisarza, o którym nagle się dowiadujecie sprawi, że jego książka, którą do tej pory ceniliście, utraci tę szczególną wartość w Waszych oczach?
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2009-03-02, 19:32   

Inaczej się na to patrzy, gdy twórca jest anonimowy, nieosiągalny. My dostajemy jego książkę i albo nam się podoba albo nie. Sytuacja się nieco zmienia, gdy zaczynamy poznawać twórcę, być może spotkamy go na żywo, zaczniemy czytać wywiady, obserwować jego światopogląd na życie. Jakiś wpływ to na pewno ma, choć dla dobra literatury nie powinno. Oczywistym jest, że temat bardziej się tyczy pisarzy tworzących tu i teraz, bo jak autor zmarł 200 lat temu to w zasadzie jest wszystko jedno. Chyba, że ktoś lubi drążyć w historii.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
andy 



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 675
Wysłany: 2009-03-02, 19:46   

Hmm, patrząc ba biografie tych co lubię to raczej wykształcenie i wiadomości z dziedziny. Na raziie się nie zawiodłem, bo p przecie cuś z tej nieszczęsnej fizyki znać by wypadało. Jak chcecie przykłady? To podam
_________________
Wszystko jest możliwe, jeżeli pozwalają na to prawa fizyki.
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1249
Wysłany: 2009-03-02, 20:39   Re: Twórca a dzieło

Ravena napisał/a:
Jak w temacie, chciałabym, byśmy podyskutowali na ile twórca, jego życiorys, działalność, moralność lub jej brak wpływają na Wasz odbiór jego dzieła? A może wcale nie wpływają? Może oddzielacie od siebie autora i dzieło?

Staram się oddzielać osobę autora od jego twórczości, ale nie zawsze i nie do końca mi się to udaje. Tak czy owak osobowość pisarza odciska się na jego dziełach, czasem w sposób niemal niezauważalny, a czasem bardzo wyraźny.
Szczerze mówiąc, jeśli dowiaduję się, że autor wzniosłych i umoralniających dzieł w życiu prywatnym postępował w sposób daleki od głoszonych ideałów, to podchodzę do tego, co pisał z dużą dozą sceptycyzmu, a w jego książkach doszukuję się hipokryzji.
I przyznaję, że np. sympatie faszystowskie pisarza nastawiają mnie do niego na sztorc.
Ravena napisał/a:
Czy jakiś negatywny fakt z biografii pisarza, o którym nagle się dowiadujecie sprawi, że jego książka, którą do tej pory ceniliście, utraci tę szczególną wartość w Waszych oczach?
Takiego przypadku sobie nie przypominam.
_________________
Mój blog o książkach
 
     
Ishikawa 
Crazy tortoise lady



Wiek: 32
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 820
Wysłany: 2009-03-02, 21:11   

Odnosni negatywu, to poczulam cos takiego jak Zafon w wywiadze cos albo wspomnial, albo taki sens wynikal z jego slow, ze ksiazke Cien Wiatru napisal pod publike, bo takowej na rynku brakowalo.
_________________
"Boże! Zrób tak,żeby mnie w lesie zaskoczyła nagła i niespodziewana bajka! Niech ta bajka będzie straszna i groźna, byleby była ciekawa i piękna".
Chwile później na gładkiej skalnej ścianie pojawiają się drzwi wiodące do skarbów Sezamu.
~Ali Baba.
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2009-03-03, 16:30   

Oczywiście większość z nas stara się oddzielić autora od jego dzieła, choc nie zawsze jest to łatwe. Najtrudniejsze zdaje się to być w dwóch przypadkach: gdy zna się autora osobiście lub pośrednio, np. przez net lub jeśli autor jest osobą popularną, "celebrytem", a do tego ma wyraziste poglądy, które się nam nie podobają.

Co do pierwszego przypadku, to choć nie znam osobiście ani jednego pisarza, to dzięki forom dyskusyjnym poznałem Navajero (Adama Przechrztę, bywa na KGB, mam Jego obydwie książki na półce :) ), Dabliu (Rafała W. Orkana, znam Go z Forum Fahrenheita i Zaginionej Biblioteki, Jego debiutancka książka ukazała się pod koniec lutego), Marcina Przybyłka (bywał kiedyś na KGB, pisze książki o sieciowym detektywie Gamedecu), toroj (Ewę Białołęcką, rozmawiałem z Nią raz czy drugi na czacie forum Mirriel :) ) i całe grono osób publikujących w czasopismach fantastycznych, NF i SFFiH. :) I muszę przyznać, że jak się zna autora to większa nachodzi człowieka ochota na poznanie jego twórczości. :mrgreen:

Ach, skoro tematem tego wątku jest "Twórca a dzieło" a nie "Pisarz a dzieło", to nie mogę nie wspomnieć Jaro Minkowicza, stałego bywalca KGB. :D Oglądał ktoś "Siedem bram Jerozolimy" czyli zwizualizowane oratorium Pendereckiego, kilka dni temu w TVP :?: To Jaro był reżyserem i librecistą tego filmu i koncertu. :mrgreen: Pewnie gdybym nie wiedział, że to Jaro jest współtwórcą, to bym patrzył "na pół gwizdka". :-P
Więc tak, widzę korelację między znajomością twórcy a odbiorem dzieła. :)

A jeśli twórca jest osobą znaną i przez nas nielubianą? To cóż, pewnie jest jakiś wpływ na odbiór, ale chyba niewielki. :) Oczywiście, czasami zdarza się, że rozczarowuje nas zachowanie twórców, ale nie ma to, jak sądzę, istotnego przełożenia na naszą sympatię lub jej brak do ich dzieł.
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
andy 



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 675
Wysłany: 2009-03-03, 21:41   

Nieznany napisał/a:
ewnie gdybym nie wiedział, że to Jaro jest współtwórcą, to bym patrzył "na pół gwizdka".
Więc tak, widzę korelację między znajomością twórcy a odbiorem dzieła. :)

Oglądał i te audycyjkę w trójce też posłuchał.
Jaro to może inny temat. Bo gdzie bywał i jakie foty zrobił to kto widział to wie :-P
_________________
Wszystko jest możliwe, jeżeli pozwalają na to prawa fizyki.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2009-03-04, 08:59   

Nieznany napisał/a:
Oglądał ktoś "Siedem bram Jerozolimy" czyli zwizualizowane oratorium Pendereckiego, kilka dni temu w TVP

Nie wiedziałam nawet, że jest :(
andy napisał/a:
Jaro to może inny temat. Bo gdzie bywał i jakie foty zrobił to kto widział to wie

A jak nie widział, to nie wie :lol: A chętnie by się dowiedział/a :)

Wracając do tematu. Zgadzam się, że poznanie pisarza, czy osobiście czy poprzez spotkanie autorskie zmienia spojrzenie na jego książki, wtedy już patrzy się na nie przez pryzmat osoby. Chociaż to też różnie bywa. Sapkowskiego jako osobę niezbyt lubię, ale jego książki i styl uwielbiam. A o Liberze dowiedziałam się, że kiedyś postąpił dość małostkowo i mi trochę rozwiało to zachwyt "Madame" ;-)
Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:
jak autor zmarł 200 lat temu to w zasadzie jest wszystko jedno.

I też nie do końca. Bardzo przyjemnie czytało mi się Rousseau dopóki nie dowiedziałam jak postąpił ze swoimi dziećmi. Odstręczyło mnie to od lektury.
Z drugiej strony taki Bergman nie jest dla mnie autorytetem życiowym, bo też sobie w życiorysie namieszał i nie postępował fair ani w stosunku do siebie ani bliskich, ale nie przeszkodziło mi to odebrać "Wiarołomnych" jako czegoś naprawdę niezwykłego. Chyba nie ma reguły ;-)
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
montano 



Wiek: 28
Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 437
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-03-04, 19:14   

Ravena napisał/a:
Bardzo przyjemnie czytało mi się Rousseau dopóki nie dowiedziałam jak postąpił ze swoimi dziećmi. Odstręczyło mnie to od lektury.


Ja nigdy w ten sposób w sumie na biografię danego pisarze nie patrzyłem, tzn. nie oceniałem jego postępowania. Niemniej jednak uważam, że nie można oddzielać pisarza od jego dzieła. Szczególnie, że w wielu wypadkach życiorys także można uznać za jego dzieło ;-). Weźmy takiego Stendhala. A już szczególnie Rimbaud, Wojaczek albo Genet. Różewicza też czyta się łatwiej, jeśli się wie cokolwiek o jego doświadczeniach związanych z wojną. Osobowość Gombrowicza czy Wilde'a odcisnęła się na ich dziełach w niebagatelny sposób i nie da się tego oddzielić po prostu. W ogóle uważam, że nie ma książki nie naznaczonej osobowością autora. Ona ujawnia się chociażby w stylu, konstrukcji utworu, itp.
_________________
"Nie bój się, nie uciekaj przed snem, bo sen to nic złego, nic takiego, nic wielkiego"
 
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1249
Wysłany: 2009-03-05, 00:32   

montano napisał/a:

Ja nigdy w ten sposób w sumie na biografię danego pisarze nie patrzyłem, tzn. nie oceniałem jego postępowania
A ja tak. I nic nie poradzę na to, że Borges jest dla mnie postacią odstręczającą. :evil:
_________________
Mój blog o książkach
 
     
montano 



Wiek: 28
Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 437
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-03-11, 22:04   

A Borgesa to ja akurat też nie lubię. Chociaż jego biografii praktycznie nie znam.
To jest taki, jak określił to Witkacy, przeintelektualizowany młynek ;-).
_________________
"Nie bój się, nie uciekaj przed snem, bo sen to nic złego, nic takiego, nic wielkiego"
 
 
     
rygor
[Usunięty]

Wysłany: 2009-07-07, 02:21   

Nie mam problemu z obiektywną oceną dzieła danej osoby. Opinia o twórcy a opinia o jego dorobku to dwie odrębne sprawy. Miewam czasem takie dni, że absolutnie nikt mi nie odpowiada, dlatego - gdyby istniała korelacja między sympatią do pisarza i do jego książek - mogłoby to być dla mnie problematyczne. ;]
Najlepszym przykładem będzie F. Dostojewski - odkąd pamiętam mam doń negatywny stosunek, jednakże bardzo lubię jego powieści i zawsze mam dużą przyjemność podczas ich czytania. Inny przykład? Dick. Nie mam dobrego zdania o jego przepełnionym szaleńczymi wizjami życiu, lecz po jego książki chętnie sięgam. Niemniej nie można zapomnieć o wielkim wpływie jego urojeń na dzieła. Sprawdza się zatem tutaj to, co ktoś wyżej napisał – że życie człowieka zasadniczo oddziałuje na jego twórczość.
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2010-05-13, 18:26   

Tak się zastanawiam ile osób zniechęciło się do twórczości takiego Kapuścińskiego po rewelacjach jakie w książce o autorze umieścił A. Domosławski? a może jest akurat odwrotnie? Skandal, jakieś wątpliwości wokół pisarza powodują, że tym chętniej sięga się po jego twórczość?
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
szmaragd


Dołączył: 14 Maj 2010
Posty: 5
Wysłany: 2010-05-21, 07:28   

Chyba wszystko zależy od naszego stosunku do danego autora, bo moim zdaniem często jest tak, że jak kogoś bardzo lubimy, cenimy, szanujemy, to jakaś sensacja i szum wokół autora może podziałać na jego korzyść, ale bywa tak, że owa sensacja, zamieszanie może być przyczyną klęski autora. Jeśli chodzi o mnie to powiem szczerze, że ja się do niego wcale nie zraziłam ani też nie poczułam do niego większej sympatii. Staram się oddzielić życie autora od jego twórczości, staram się być obiektywna.
 
     
elkaa 


Dołączyła: 19 Maj 2010
Posty: 3
Wysłany: 2010-05-21, 10:04   

Ja też nie mam problemu z obiektywną oceną dzieła, ale faktycznie sięgnęłam po kilka książek dlatego, że autor był kontrowersyjny np. Janusz Głowacki, którego autobiograficzne felietony "Z głowy" są bezkonkurencyjne. Jednak wolę kontrowersyjne wydarzenia, które tworzą się wokół książki, a nie wokół życia prywatnego autora (patrz Kapuściński), a moją propozycją są "Szatańskie wersety" Salmana Rushdiego. :) ) Co sądzicie?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 14