Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Dziś już tak nie piszą...
Autor Wiadomość
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 36
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3884
Wysłany: 2008-11-11, 00:02   Dziś już tak nie piszą...

Zauważyliście różnicę w sposobie pisania książek dawniej i dziś? Np. dlaczego współczesna książka prawie nie istnieje bez wyrazów potocznie określanych wulgaryzmami, podczas, gdy taki Dickens, Dumas czy Verne potrafili napisać kilkaset stron pasjonujących przygód ani razu nie zniżając się do ich używania?

Albo wszechobecna tendencja do skrótowości, która szczególnie da się zauważyć we współczesnej, zwłaszcza polskiej fantastyce. Częste równoważniki zdań, krótkie akapity, jak najmniej opisów. Być może tego chce współczesny czytelnik, którego wszelkie opisy nudzą, który pożąda tylko akcji, a nie refleksji, zadumania się nad treścią, czerpania przyjemności z wyobrażania sobie wymyślonego przez autora świata.

Nie wiem jak to w dzisiejszej literaturze się dzieje, ale dostrzegam zmiany, które w moim przekonaniu nie zawsze są pozytywne i nie muszą świadczyć o ewolucji języka na lepsze.

A jak Wy oceniacie dzisiejszą literaturę w porównaniu do klasyków na których się zapewne wychowywaliście? :)
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 47
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2008-11-15, 12:56   

Wsrod wspolczesnych pisarzy jest wielu, ktorzy pisza pieknym, bardzo poetyckim jezykiem i nie uzywaja wulgaryzmow Uczniu. Na przyklad: Isabel Allende, pisarka z Chile mieszkajaca obecnie w Kalifornii, autorka "Domu duchow", "Ewy Luny", "Niezglebionego zamyslu", "Portretu w sepii", "Afrodyty" i wielu innych wspanialych powiesci. Niezwyklym jezykiem pisze rowniez Kiran Desai, hinduska, autorka "Brzemienia rzeczy utraconych" i "Zadymy w dzikim sadzie". Mysle ze zachwycil by Cie rowniez Jostein Gaarder, filozof i pisarz norweski autor "Swiata Zofii", "Opowiesci Dzokera", "Mai", "Vita Brevis", "Corki dyrektora cyrku".
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 36
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3884
Wysłany: 2008-11-15, 21:00   

elfrun napisał/a:
Wsrod wspolczesnych pisarzy jest wielu, ktorzy pisza pieknym, bardzo poetyckim jezykiem i nie uzywaja wulgaryzmow Uczniu


Ja tak trochę prowokacyjnie rzuciłem owo zdanie. Wiem, że są jeszcze na świecie autorzy używający w swojej pracy naprawdę pięknego literackiego języka. Język ludzki jest na tyle bogaty, że można nim niemal wszystko opisać w piękny, niemalże poetycki sposób bez potrzeby zniżania się do poziomu językowego występującego pod budką z piwem.

Choć niektórzy, jest ich dość sporo bronią takiego języka, twierdząc, ze piękny język jest sztuczny, że do nich nie trafia, że to naturalne, a nawet czasem zdrowe jest przeklinać, wyładować w ten sposób swoje emocje. Nie wiem, mi to w życiu nigdy nie było potrzebne, takich zachować mi nie wpojono, ani sam ich się nie nauczyłem. I zawsze większą sympatią darzyłem dzieła, w których autor potrafił mnie zaczarować pięknem swojego języka.

Ogromna większość klasyki literatury, jakby tak sobie na szybko wymienić choć kilka tytułów napisana jest językiem literackim, kwiecistym, czystym. Czy Bułhakowowi potrzebne były wulgaryzmy, żeby nas zachwycić? Sienkiewiczowi, Prusowi, Dumasowi, Dickensowi? Bardzo lubię ich dzieła i nie uważam, żeby się z wiekiem zdeaktualizowały.

Dziś po prostu co innego jest na topie. Przeciętny czytelnik czego innego oczekuje od literatury. Żyje się szybciej to i książki powinny być szybsze. A ja za tym pędem nie nadążam. Nadal lubię Dickensa.. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 47
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2008-11-15, 22:23   

Ja tez lubie Dickensa. :D Nie zgodze sie jednak z teza ze wspolczesny czytelnik oczekuje ze ksiazki "beda szybsze" jak to ujales Uczniu.
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 36
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3884
Wysłany: 2008-11-16, 07:28   

elfrun napisał/a:
Nie zgodze sie jednak z teza ze wspolczesny czytelnik oczekuje ze ksiazki "beda szybsze" jak to ujales Uczniu.


Przeciętny czytelnik. :) Bardzo dobrze widać to na przykładzie fantastyki. A ja na wielu forach spotkałem się mnóstwo razy z narzekaniem 'za dużo opisów', 'akcja zbyt wolno się rozwija'. Jeśli książka jest trochę bardziej refleksyjna zaczyna wielu nudzić.

Oczywiście mówię tu o przeciętnym czytelniku. Jest oczywiście równie wielu czytelników, którzy podzielają nasze poglądy. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1264
Wysłany: 2008-11-18, 00:25   

Uczeń Czarnoksiężnika napisał/a:

Przeciętny czytelnik. :) Bardzo dobrze widać to na przykładzie fantastyki. A ja na wielu forach spotkałem się mnóstwo razy z narzekaniem 'za dużo opisów', 'akcja zbyt wolno się rozwija'. Jeśli książka jest trochę bardziej refleksyjna zaczyna wielu nudzić.

Uczniu, odbiorcami fantastyki są w większości nastoletni chłopcy i młodzi mężczyźni w wieku ok. 20+ lat. Tak się przynajmniej utarło i taki jest, jak sądzę, "target" autorów tego gatunku. Często są to niezbyt oczytani wielbiciele gier komputerowych, których pociąga akcja, tempo, przygoda, a przydługie "opisy przyrody" kojarzą ze znienawidzonymi lekturami szkolnymi. Podobnie jest z fanami thrillerów wychowanymi na coraz szybszych filmach akcji, których nie interesuje psycholoiczne prawdopodobieństwo czy nawet elementarna logika, tylko żeby się dużo działo.
Ale spotkałam się też z czymś odmiennym: uwielbieniem dla pisarzy, którzy piszą rozwlekłe, nudne i bardzo do siebie podobne książki, w których akcji jest co kot napłakał, fabuła wątła, za to mnóstwo bla bla o wszystkim i o niczym. To bardzo rozpowszechnione zjawisko we współczesnej prozie jakś tam kojarzone z postmodernizmem. I zupełnie inna grupa czytelników - takich, którzy szukają głębi, prawdy, ukrytych sensów. Czasem się zastanawiam: może to jest wartościowa literatura, a tylko ja się nie potrafię na niej poznać i podejrzewam fanów o snobizm i/lub egzaltację. :-?
_________________
Mój blog o książkach
Ostatnio zmieniony przez Uczeń Czarnoksiężnika 2008-11-18, 00:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 36
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3884
Wysłany: 2008-11-18, 00:33   

Bruixa napisał/a:
I zupełnie inna grupa czytelników - takich, którzy szukają głębi, prawdy, ukrytych sensów. Czasem się zastanawiam: może to jest wartościowa literatura, a tylko ja się nie potrafię na niej poznać i podejrzewam fanów o snobizm i/lub egzaltację. :-?


Ja wymagam od książki, żeby miała w sobie coś, co pozwoli mi dłużej o niej pamiętać, żeby nie wyleciała mi z pamięci następnego dnia. Nie musi mieć 4 ukrytych den czy jakichś wielkich metaforycznych znaczeń. Ale powinna pobudzać rozum, dać do myślenia.

Oczywiście takie luźne książeczki, szybkie proste, też mają swoją rację bytu. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Bruixa 



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 1264
Wysłany: 2008-11-18, 00:59   

Ja oczekuję ciekawej historii opowiedzianej w zajmujący sposób - z zastosowaniem takich środków wyrazu, takiej formy, która najlepiej wyraża treść, jaką autor chce przekazać. Lubię, kiedy książka daje do myślenia i lubię, gdy czytanie jej mnie angażuje, a przynajmniej sprawia przyjemość.
Nie lubię przerostu formy nad treścią, pretensjonalności i pozerstwa. I zwyczajnej nieudolności.
Książki, które miałam na myśli pisząc poprzedniego posta, moim zdaniem tylko pozorują głębię, a są często miałkie, wtórne i kiepsko napisane. A niedostatki warsztatowe bywają uznawane za oryginalność stylu niektórych, mocno przereklamowanych pisarzy.
_________________
Mój blog o książkach
 
     
koncept
Gość
Wysłany: 2008-11-18, 01:31   

Uwagi na temat opisów przypomniały mi anegdotkę, pierwotnie znalezioną gdzieś w sieci, potem "odświeżoną" na jednym z for. Właśnie na tamtym forum udało mi się ją wygrzebać po żmudnych poszukiwaniach ;]. Oto ona:

"Student jednego z wydziałów uniwersytetu napisał książkę. Poprosił swojego profesora, aby ten dokonał jej wstępnej korekty.
- Oczywiście - odpowiedział profesor - ale widzi pan, jestem już stary, oczy nie te co kiedyś i okulary gdzieś posiałem. Ja sobie usiądę, a pan niech mi przeczyta to, co napisał.
Zadowolony student zasiadł w fotelu i zaczął:
- Z wysokiego, powleczonego ciemnymi, skłębionymi chmurami nieba sypały się powoli, majestatycznie drobne płatki białego, drobniutkiego puchu o kształcie gwiazd, w tej chwili niewidocznych na nieboskłonie.
- Przepraszam pana bardzo - przerwał profesor - ale starość nie radość, słuch też już nie ten. Czy mógłby pan czytać nieco głośniej?
Student zaczął ponownie:
- Z wysokiego nieba, powleczonego ciemnymi...
- Przepraszam bardzo, ale wciąż nie słyszę. Czy można nieco głośniej?
Student zaczął jeszcze raz:
- Z wysokiego nieba...
- Przepraszam bardzo, ale naprawdę nie słyszę.
- PADAŁ ŚNIEG!!! - wrzasnął student.
- A, teraz usłyszałem - ucieszył się profesor.
Czytanie pierwszej książki studenta ciągnęło się naprawdę długo. W efekcie z dzieła liczącego ponad 2000 stron pozostało (po owej swoistej korekcie) niecałe 500. Książka dostała nagrodę prestiżowego wydawnictwa za najlepszą powieść roku."

Wniosek znany wszystkim od dawna - istotna jest treść, nie forma. Najlepiej pisać krótko i konkretnie bez niepotrzebnych ozdobników. Niewątpliwie jest w tym sporo prawdy, niemniej ja bardzo lubię czytać teksty napisane kwiecistym stylem, świadczącym o erudycji i umiejętności wypowiadaia się autorów. Dobrze, że literatura jest tak zróżnicowana, iż każdy może znaleźć coś dla siebie. Wybór między książką gruba a cienką, zwięzłą a rozwlekłą, łatwą a trudną etc. jest wspaniały. Jednorodność prowadzi do nudy ;].

Hmm, nie mogę znaleźć nigdzie nagrania debaty prof. Bralczyka i prof. Brzezińskiego. Dyskutowali właśnie o formie i treści... Może ktoś miał okazję usłyszeć tę niezwykle ciekawą wymianę zdań.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 36
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3884
Wysłany: 2008-11-18, 08:42   

Powiem Wam w sekrecie, choć może niektórzy podniosą przez to bunt, że nie mogłem przetrawić stylu Stasiuka. Zacząłem czytać, któryś jego tekst i trudno było mi przejść do porządku dziennego z jego wyszukanymi porównaniami. Może to wina tego, że czytałem w pociągu i byłem zmęczony, może trafiłem akurat na taki tekst. Wiem, że autor jest chwalony i wcale nie zamierzam go skreślać, podejdę na spokojnie do jego prozy jeszcze raz. Ale tamtym razem, nie podszedł mi.

CO do języka, kwiecisty czy nie, to już indywidualna cecha autora, dla mnie najważniejsze, żeby był naturalny, żebym czytając nie odnosił wrażenia, że tekst jest pisany na upartego, żeby koniecznie udowodnić czytelnikowi jakim wielkim erudytą jest autor. Czasami proste, ale trafne porównanie zastąpić może swoją wymową kilkuzdaniową wypowiedź. Takie genialne porównania bawiły mnie niemal do łez w Przygodach Olivera Twista Charlesa Dickensa. :)

Z drugiej jednak strony patrząc, zbyt prosty tekst też nie jest najlepszy. Od pisarza, mistrza słowa wymagam jednak trochę więcej niż od przeciętnego polaka z maturą, który po polsku pisać zrozumiale potrafi. :) Dobry pisarz powinien mieć to coś, jakąś iskierkę talentu, która sprawia, że jego teksty są wciągające, mądre, po prostu dobrze napisane.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Utopiste



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1135
Wysłany: 2008-11-19, 22:12   

Często takie smaczki językowe dodają książce niesamowitego uroku. Ja bardzo sobie cenię wszelkie dowcipne zabawy z językiem, słowne szermierki i tego elementu szukam w książkach (zboczenie filologiczne :P ). Powieść nie musi być napisana górnolotnym językiem, ale autor, tak jak wspomniał Uczeń, powinien posługiwać się językiem zdecydowanie lepiej niż przeciętny człowiek, tak jak malarz musi umieć tworzyć coś więcej niż tylko przyzwoity szkic.
_________________
You should be the jewel in the crown, not some dull bauble in a plastic tiara.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 13