Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
[wrzesień 2010] Wszystko dla pań - Emile Zola
Autor Wiadomość
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2010-09-05, 20:33   [wrzesień 2010] Wszystko dla pań - Emile Zola

Oto miejsce do gawędy o naszej wrześniowej lekturze. Forumowe panie przegłosowały wybór właśnie tej książki na lekturę miesiąca, ale ja również przeczytałem, co było ciekawym doświadczeniem. Żeby nie nasz klub dyskusyjny najprawdopodobniej nigdy bym po dzieło Zoli nie sięgnął. A tak udało się. :)

Zapraszam do dyskusji. :)
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1870
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2010-09-06, 15:18   

Przeczytanie tej książki było czymś ciekawym. Osobiście nie gustuję w takiej literaturze. Ale myślałam,że będzie o wiele gorzej. Całej tej pisaniny o materiałach nie rozumiałam, bo to nie dla mnie. Ale zainteresowały mnie postaci. Denise z jednej strony mnie denerwowała a z drugiej zadziwiała. Denerwowała bo była taka cicha, nie umiała na początku walczyć o swoje. Jednakże udało jej wytrzymać tyle czasu w swoich postanowieniach, mimo tego,że przebywała wśród odmiennych zachowań, to nadal ceniła sobie pewne wartości. Szkoda mi było natomiast Pana Marty'ego. Jego żona ulegała stałej pokusie kupowania, a on nie umiał jej odmówić. Tragedią też były sytuacje, w których znaleźli się kupcy z własnymi interesami. Zostali wygryzieni przez duży magazyn i musieli patrzeć na agonię sklepów, które były dla nich wszystkim. Ciekawie też jest pokazanie mechanizmu działania na psychikę. A to,że porozstawiamy artykuły po różnych częściach sklepu albo oddziaływanie poprzez dzieci- przecież im nie odmówisz.
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2010-09-14, 22:11   

Witam po wakacjach!

Na początku - off topic troszeczkę. "Wszystko dla Pań" było jedyną książką, jaką zabrałam ze sobą na wyjazd. Mój mąż sięgnął po nią z nudów na plaży. I... przeczytał w dwa dni. Uczniu, nie jesteś osamotniony. :)

Przeczytałam powieść Zoli po raz kolejny z dużą przyjemnością. Przede wszystkim za każdym razem uderza mnie to, jak aktualne są techniki marketingowe stosowane przez Moureta - zmiany ekspozycji, dostawy do domu, system zwrotów i obniżek - to wszystko stosowane jest w dzisiejszym handlu.
Ja również nie znam się na materiałach - choć z ciekawości sprawdziłam kilka rzeczy i dowiedziałam się przy tym czegoś nowego - ale nie przeszkadza mi to w lekturze. Opisy wystaw domu towarowego są tak plastyczne, że bez trudu można je sobie wyobrazić.
Przygnębiający jest dla mnie wątek rodziny Baudu - dramat Genowefy i jej matki, a także los mniejszych kupców w powieści. Niby wiadomo, że każdy postęp niesie za sobą jakieś ofiary, ale niezmiennie żal mi starego, upartego Bourras.
Sam wątek Denise-Mouret jest dla mnie w powieści najsłabszym, zalatuje nieco tanim romansem. Ale cóż, jak sam tytuł wskazuje "Wszystko dla pań" obejść się chyba bez odrobiny słodkawego romantyzmu nie może... :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2010-09-15, 10:43   

Zgadzam się w zasadzie z tym co napisałaś Córko.

Jednak co do małych sklepów i kupców. Oczywiście żal jest patrzeć gdy ludzie tracą powoli lecz nieuchronnie swój majątek. Z drugiej strony oni byli też strasznie uparci. Trzymali się swojego handlu do ostatniego franka, a nawet się zadłużali. Choćby przykład Bourrasa, byłby przecież bogaty gdyby przyjął propozycję Mourreta. Mógłby wynająć sobie lepszy lokal gdzieś indziej i jeszcze by mu sporo zostało na późniejsze czasy. Denise wiedziała, szybko się zorientowała, że mali sprzedawcy w pobliżu wielkiego magazynu muszą przegrać, próbowała przekonać wuja, Bourrasa, ale nic z tego, oni woleli toczyć dalej wojnę, której wynik był z góry przesądzony.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2010-09-15, 21:36   

Ach, Bourras. Mówisz, Uczniu, jak mój mąż - czemu on nie brał tylu pieniędzy, kiedy mu je oferowali? No cóż, Denise też nie brała, prawda? A też jej proponowano niejedno... :)
Bourrasa rozumiem. Był stary, uparty, niewiele miał do stracenia, a z tymi pieniędzmi i tak nie wiedziałby pewnie, co zrobić. Nie rozumiem natomiast postawy Robineau. Pracował dla Moureta, wiedział, jak ta machina działa, i widział, jak niszczy drobnych kupców. A jednak dał się wciągnąć w tę beznadziejną walkę, stawiając na szali przyszłość swojej młodej rodziny. Czym się kierował? Draśnięta, bezrozumna ambicja, czy niewybaczalna krótkowzroczność?
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Tifa Lockhart 



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lis 2008
Posty: 1870
Skąd: Augustów/ Toruń
Wysłany: 2010-09-20, 14:38   

Córka Lavransa napisał/a:
Draśnięta, bezrozumna ambicja

Ja myślę, że tu chodziło o jego ambicję. Ale może też liczył na cud?
 
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2010-09-20, 22:11   

I przeliczył się chłopak. To też była chyba część nauki nowego sposobu handlowania - zacząć liczyć tylko na siebie, bo czasy grzecznych dżentelmenów w interesach się skończyły, a dobre nazwisko nic nie znaczyło przy pustych rękach...
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
Uczeń Czarnoksiężnika 



Wiek: 35
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 3877
Wysłany: 2010-09-21, 06:18   

Prócz wątku o upadku tradycyjnego handlu, miłości Oktawa i Denise jest jeszcze jeden ważny, na który warto zwrócić uwagę. Mianowicie, stosunki panujące w wielkim magazynie. Przecież tam była jedna wielka rywalizacja, bezwzględna. Kierownik z zastępcą kierownika są niby dobrymi przyjaciółmi ale ten na niższym stanowisku za plecami podkopuje szefa aby zająć jego miejsce. W ostatniej części książki nawet Bourdoncle zaczął ostrzyć sobie zęby na posadę Moureta. Ten ostatni jednak tak łatwo się nie dał.

Obraz magazynu jaki rysuje Zola nie jest wymarzonym miejscem pracy. Nie wiem czy tak samo bywa dziś, w wielkich korporacjach.
_________________
Zamek Czarnoksiężnika
:arrow: Czas Imperium - nr 33 - 12.04.2009
:arrow: Czas Imperium - nr 35 - 20.09.2009
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8520
Wysłany: 2010-09-21, 21:56   

Wydaje mi się, że była to ponura przepowiednia. Spójrz, Uczniu - nie tylko w korporacjach - młodzi ludzie idąc na studia, wybierając swoją ścieżkę zawodową, zadają sobie pytanie - jak daleko mogę dojść. Już w pracy - ilu jest jeszcze nade mną.
Niewiele chyba obecnie osób pracuje od lat na tym samym stanowisku, z tą samą satysfakcją... wszyscy stale liczą na coś lepszego - na innym szczeblu, w innej firmie. Czy coś w tym złego? Może nie, ale powoduje to chyba wiele niepotrzebnej frustracji.
Hutin wygryzł Robineau, Favier planuje wygryźć Hutina... i na Faviera przyjdzie pora w swoim czasie.
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
jimmy325 


Wiek: 35
Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 2
Wysłany: 2013-11-18, 11:54   

Ale może też liczył na cud?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 12