Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Ulubione wiersze
Autor Wiadomość
Utopiste



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1135
Wysłany: 2009-04-10, 18:08   

a ja już niedługo będę rozumiała :mrgreen:
_________________
You should be the jewel in the crown, not some dull bauble in a plastic tiara.
 
     
Lean val Tirach 



Dołączyła: 07 Maj 2009
Posty: 84
Wysłany: 2009-05-07, 17:51   

A ja coś w pięknym języku ojczystym wrzucę. Jeden z najpiękniejszych wierszy (moim zdaniem).

Adam Asnyk
Dwa anioły


Dwa anioły spotkały się w locie,
Ponad ziemią, wśród błękitnych mórz
Jeden płynął w purpurze i złocie
Miał wejrzenie jakby rannych zórz.

Drugi w czarnych aksamitach tonął,
Łez brylantem świecił jego wzrok -
A na głowie wieniec z gwiazd mu płonął
I rozjaśniał nieskończony mrok.

"Wracam z ziemi - rzekł pierwszy z aniołów -
Gdziem w ogrodzie życia kwiaty siał,
Rozdmuchiwał płomienie z popiołów
I przyśpieszał nowy rozkwit ciał.

Tam widziałem, w ciemnej nieszczęść nocy,
Dwóch serc czystych krwawy z losem bój,
Dwojga istot gorzki ból sierocy,
Ich samotny, ciężki życia znój,

Więc zbliżyłem dwie niedole z sobą
I miłości owiałem je tchem,
A z dwóch smutków nad dawną żałobą
Szczęście rajskim wykwitnęło snem!"

"Ja - rzekł drugi w gwiaździstej koronie
- Wracam także z owych ziemskich pól,
Gdzie na chorych sercach kładłem dłonie...
I na zawsze koiłem ich ból.

Tam spotkałem, pomiędzy innemi,
Jedną duszę szlachetną, bez plam -
l kochałem tego syna ziemi,
Co pięknością dorównywał nam.

Lecz dojrzałem, że w żywota męce
Zaczął oliwiąc się... rdzy dostrzegłem ślad,
l strwożony, wyciągnąłem ręce,
By, padając, nie poplamił szat.

l miłością prowadzony czystą,
Jak najciszej zbliżyłem się doń...
Zarzuciłem zasłonę gwiaździstą...
I na sercu położyłem dłoń.

W mych objęciach on teraz bezpieczny,
Bo już władzy nie ma nad nim czas -
I zostanie w swej piękności wiecznej,
Nie dotknięty żadną, z ziemskich skaz."
 
     
montano 



Wiek: 28
Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 437
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-09-28, 00:08   

Odświeżę nieco temat.

"i like my body when it is with your
body. It is so quite new a thing.
Muscles better and nerves more.
i like your body. i like what it does,
i like its hows. i like to feel the spine
of your body and its bones, and the trembling
-firm-smooth ness and which i will
again and again and again
kiss, i like kissing this and that of you,
i like, slowly stroking the, shocking fuzz
of your electric fur, and what-is-it comes
over parting flesh . . . . And eyes big love-crumbs,

and possibly i like the thrill

of under me you so quite new"

E.E. Cummings

Cudowny.
_________________
"Nie bój się, nie uciekaj przed snem, bo sen to nic złego, nic takiego, nic wielkiego"
 
 
     
Camelai 
forumowa Kolumbijka



Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 331
Skąd: Częstochowa/Wrocław
Wysłany: 2009-11-03, 22:12   

***

Dla ciebie piszę miłość
ja bez nazwiska
zwierzę bezsenne

piszę przerażony
sam wobec ciebie
której na imię Być
ja mięso modlitwy
której Ty jesteś ptakiem

z warg spływa
kropla alkoholu
w niej wszystkie słońca i gwiazdy
jedyne słońce tej pory

z warg spływa
kropla krwi
i gdzie twój język
który by koił ból
wynikły z przegryzionego
słowa kocham


Rafał Wojaczek

______________

Cudo, majstersztyk.
_________________
'Czekanie sprawia że gorzknieje cała słodycz w nas
Ogromny zgrzyt znieczula nas na szept
Tak trudno znaleźć drogę w ciepły sen
(...)
Nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę stąd'

Coma "Leszek Żukowski"

 
     
Żabka 



Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 1599
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2009-11-06, 23:44   

Mój ulubiony wiersz:
Czesław Miłosz

Nadzieja

Nadzieja bywa, jeżeli ktoś wierzy,
że ziemia nie jest snem, lecz żywym ciałem,
I że wzrok, dotyk ani słuch nie kłamie.
A wszystkie rzeczy, które tutaj znałem,
Są niby ogród, kiedy stoisz w bramie.

Wejść tam nie można. Ale jest na pewno.
Gdybyśmy lepiej i mądrzej patrzyli,
Jeszcze kwiat nowy i gwiazdę niejedną
W ogrodzie świata byśmy zobaczyli.

Niektórzy mówią, że nas oko łudzi
I że nic nie ma, tylko się wydaje,
Ale ci właśnie nie mają nadziei.
Myślą, że kiedy człowiek się odwróci,
Cały świat za nim zaraz być przestaje,
Jakby porwały go ręce złodziei.


Jonasz Kofta

Trzeba marzyć

Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć
Zamiast dmuchać na zimne
Na gorącym się sparzyć
Z deszczu pobiec pod rynnę
Trzeba marzyć

Gdy spadają jak liście
Kartki dat z kalendarzy
Kiedy szaro i mgliście
Trzeba marzyć
W chłodnej, pustej godzinie
Na swój los się odważyć
Nim twe szczęście cię minie
Trzeba marzyć
W rytmie wietrznej tęsknoty
Wraca fala do plaży
Ty pamiętaj wciąż o tym
Trzeba marzyć
Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 789
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2010-01-01, 23:27   

Tadeusz Miciński "Ananke"


Gwiazdy wydały nade mną sąd:
- wieczną jest ciemność, wiecznym jest błąd.
- Ty, budowniku nadgwiezdnych wież,
- będziesz się tułał jak dziki zwierz,
- zapadnie każdy pod tobą ląd -
- wśród ognia zmarzniesz - stlisz się jak lont.

A gwiazdom odparł królewski duch:
wam przeznaczono okrężny ruch,
mojej wolności dowodem błąd,
serce me dźwiga w głębinach ląd.
Poszumy płaczą mogilnych drzew,
lecz w barce życia płynie mój śpiew.
Ja, budowniczy nadgwiezdnych miast,
szydzę z rozpaczy gasnących gwiazd.


Król Olch Goethego, w przekładzie Jadwigi Gamskiej-Łempickiej


Czyj galop tak tętni w wichurze i ćmie?
To ojciec z swym synem na koniu w cwał rwie,
to ojciec swe dziecię w czas wiezie spóźniony
i grzeje, ogarnia mocnymi ramiony.

- Mój synu wciąż z lękiem twarzyczkę zasłaniasz...
- Nie widzisz, mój ojcze, jak elf nas dogania?
Król elfów w koronie... i wlecze swój płaszcz...
- Mój synku, mgły wstają i wloką się, patrz!

"Pójdź do mnie, chodź do mnie, chłopczyno, bez obaw!
Znam ślicznych gier mnóstwo, chodź, pobaw się, pobaw!
I pełno mam kwiatów na brzegach mych wód,
A matka ma chowa złocistych szat w bród..."

- Mój ojcze, mój ojcze, czyś tego nie słuchał,
co elf mi obiecał, naszeptał do ucha?
- Uspokój się, synku, uspokój się, mały,
to wiatr tak w olszynach liść rusza, liść stlały.

"Chodź, piękny mój chłopcze, w te olchy... chodź ze mną,
me córy troskliwie hołubić cię będą.
Me córy tam tańczą, nim zejdzie świt,
wśpiewają... whuśtają i ciebie w swój rytm..."

- Mój ojcze, nie widzisz, tam w cieniu, przy drzewie
król elfów mnie wabi do swoich królewien.
- Mój synku... mój synku... sokoli mam wzrok:
To stare trzy wierzby szarzeją przez mrok.

"Ja kocham się w tobie... Twój wdzięk mnie zniewolił...
a będziesz oporny, to porwę wbrew woli!"
- Tatusiu... Tatusiu! Ach, jaki ból!
Już ciągnie mnie, ciągnie okrutny król...

Strach ojca porywa. Ostrogą spiął konia,
wiatr ściga - a dziecko majaczy w ramionach.
I dopadł wrót domu, nim zeszedł świt.
Na rękach syn jego już nie żył. Już stygł.
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
deco 


Dołączyła: 12 Maj 2010
Posty: 5
Wysłany: 2010-05-12, 13:44   

Ostatnio jednym z moich ulubionych wierszy jest tytułowy utwór z tomiku Janusza Przetacznika "Pozostało". To, że powstaje taka poezja, świadczy jak najlepiej o polskiej literaturze. Wydaje mi się, że mamy wielu znakomitych poetów, ale nie do końca potrafimy ich docenić. Jeżeli ktoś chciałby zapoznać się z całym tomikiem, to można go zamówić na (....) za naprawdę niewielkie pieniądze. Przyjemność obcowania z taka literatura jest niezbędna.

Proszę o nie stosowanie kryptoreklamy. Ravena
Ostatnio zmieniony przez Ravena 2010-05-12, 15:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
metasearcher 



Wiek: 41
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 30
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-10-09, 16:43   

Lajos Kassák (1887-1967) „Do prawdziwych poetów”

Kto nam powierzył wielką pracę pomnażania ładu i głoszenia wolności,
nie pytajmy z małostkowym wahaniem, lecz wykonujmy ją pilnie
jakbyśmy rzeczywiście byli mistrzami tworzenia,
jakbyśmy zaczynali budowę pałacu z niczego,
i ukażmy lite, twarde ściany pnące się już na wysokości,
jutro już dach nad nimi i całość stać będzie
niewzruszenie na środku placu.

Przyjmijmy, co nam przypadło
ponad sprawami finansowymi zawodu i wstydliwą samotnością uczonych.

W tej chwili niewarte słowa kłopoty, przez które przeszliśmy,
zapomnijmy też o zmartwieniach, które wyrzeźbiły nasze twarze,
wydłużyły je i naznaczyły bladością.
Podążajmy za tym, który kroczy na przedzie, ostrzy błyszczące narzędzia
i zapala płomień wiary tam, gdzie inni kładą się już spać załamani.
Cóż szkodzi, że niektórzy zwą nas maniakami,
że pod nos podsuwają nam słodkie przynęty i wreszcie
zaczynają burzyć nasze rusztowania?

Żywią nas ukryte źródła ducha,
nigdy nie było ważniejsze mądre słowo i właściwe postępowanie,
nigdy nie staliśmy bardziej zwartym szeregiem, pełni nadziei towarzysze broni,
nigdy nie było walki sprawiedliwszej niż nasza,
nigdy bardziej rozważnej, nigdy mniej zbrukanej krwią,
ale i niegodziwość nigdy nie była bardziej uporczywa, tak przebiegle
wyrafinowana jak dzisiaj.

Nie przepowiadamy różowych przyszłości i nie wręczamy bukietów obietnic.
Nie możemy pustymi słowami nakarmić nieszczęśliwych biedaków,
nie możemy odziać wyrzuconych na ulicę sierot,
czyimi dobrymi chęciami naoliwić nasze maszyny,
kogo kanonizować na świętego patrona, gdy wsi zagraża powódź?
Wszystko poruszone i wszystkiemu musimy dać nowe fundamenty.

Tylko ten, kto mężnie walczył, może czekać zwycięstwa,
przy nim staną biedni i odtrąceni, jemu dadzą ufność swych serc,
jego wzrok śledzą, o nim śnią w swych snach.
Taki nasz los, poeci – wiecznie niespokojny ludku,
bezbronni mistrzowie budowania.
_________________
Zapraszam na stronę: Rozwój duchowy - świadomość i oświecenie
oraz stronkę z polskim tłumaczeniem Tao Te Ching
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2010-10-11, 23:20   

To nazwisko kompletnie nic mi nie mówi, za to wiersz do mnie przemawia i z większością zawartych w nim stwierdzeń się zgadzam. Poza tym pięknie zbudowany, choć wypowiedziany na głos brzmi jak poetycka proza, a nie wiersz :)
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Radament 
Mniejsze Zło



Wiek: 26
Dołączyła: 05 Wrz 2011
Posty: 2483
Skąd: z R'lyeh
Wysłany: 2011-09-05, 23:47   

Gad - Bolesław Leśmian

Szła z mlekiem w piersi w zielony sad,
Aż ją w olszynie zaskoczył gad.

Skrętami dławił, ująwszy wpół,
Od stóp do głowy pieścił i truł.

Uczył ją wspólnym namdlewać snem,
Pierś głaskać w dłonie porwanym łbem,

I od rozkoszy, trwalszej nad zgon,
Syczeć i wić się i drgać, jak on.

Już me zwyczaje miłosne znasz,
Zwól, że przybiorę królewską twarz.

Skarby dam tobie z podmorskich den,
Zacznie się jawa - skończy się sen!

Nie zrzucaj łuski, nie zmieniaj lic!
Nic mi nie trzeba i nie brak nic.

Lubię, gdy żądłem równasz mi brwi
I z wargi nadmiar wysysasz krwi,

I gdy się wijesz wzdłuż moich nóg,
Łbem uderzając o łoża próg.

Piersi ci chylę, jak z mlekiem dzban!
Nie żądam skarbów, nie pragnę zmian.

Słodka mi śliny wężowej treść -
Bądź nadal gadem i truj i pieść!

~~

Oraz większość, pokuszę się o stwierdzenie, że wszystkie wiersze z tomiku "Ballady i romanse" Mickiewicza.
_________________
„Ludzie zawsze myśleli o jutrze. Ja w to nie wierzyłem. Bo jutro nie myślało o nich. Nawet nie wiedziało, że są.”
 
     
Starlicker 



Wiek: 26
Dołączył: 23 Lis 2011
Posty: 5
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2011-11-25, 20:41   

Miron Białoszewski "O obrotach rzeczy"

A one krążą.

I krążą.

Przebijają nas mgławicami.

Spróbuj schwycić
ciało niebieskie
któreś z tych
zwanych "pod ręką" -

A czyj język
najadł się całym smakiem
Mlecznej Kropli przedmiotu?

A kto wymyślił,
że gwiazdy głupsze
krążą dookoła mądrzejszych?

A kto wymyślił
gwiazdy głupsze?

__

Magia. Na miarę całego kosmosu ; )
_________________
ćśśś
Siedzimy w tej ścianie.
Jesteśmy Marsjanie.
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-11-27, 19:37   

Andrzej Ciach

Ballada na starą szafę i puste krzesła


Moje okna już skrzypią przed zimą
Stary sweter domaga się łat
Znów udało się jakoś dopłynąć
Chociaż w szafie postarzał się świat

A tu lecą znajomi do nieba
Na herbatę dziś mieli tu wpaść
I tak nagle dopada mnie trema
Widząc mola co wtulił się w płaszcz

Nie odlatujcie chłopaki
Na służbę do Pana Boga
Przecież tyle wypiło się wina
Tyle dziewczyn tuliło na schodach

Tak wam spieszno do posad
W niepojętym błękicie
Co wam chłopcy do tego
Gdy pod ręką jest życie

Znów sikorki za oknem
A wy już w wyższych sferach
Wam to po co chłopaki
W niebie się poniewierać

Czajnik gwiżdże aż pies ogon skulił
Ciepły szal muszę kupić i koc
Puste krzesła czekają na temat
Do rozmowy na bezsenną noc

Wiem znów kiedyś z tej szafy wyjdziecie
Nagle któryś pojawi się w drzwiach
Odwiedzajcie mnie częściej koledzy
Co wam szkodzi na chwilę tu wpaść


:roll:

A tu, proszę bardzo, to samo, z muzyką Krzyśka Krzaka (tak samo, jak autor tekstu, z Mielca, choć od wielu lat w Hiszpanii) - za każdym razem jak to słyszę na żywo dostaję dreszczy... http://www.youtube.com/wa...feature=related
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2011-11-28, 19:56   

Piękny tekst. Taki melancholijny, z nutą, hm, jak to nazwać? Zrezygnowanego buntu? Nie chcę zgodzić się na odchodzenie, szczególnie, gdy coraz mniej znajomych twarzy wokół, ale i tak wiem, że to nieuchronne.
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Ravena 
Wiedźma Dyplomowana



Wiek: 38
Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 6442
Skąd: Wiedźmowy Las
Wysłany: 2012-01-11, 22:23   

Prócz Śmierci - wszystko się Naprawia -
Dynastia - znajduje Następcę -
System - osadza się w Łożysku -
W Gruz upadają - Fortece -

Kolejna Wiosna dziury w Życiu
Zaszywa barwnym Ściegiem -
Tylko Śmierć - nie podlega Zmianie -
Taki Wyjątek - jeden -

[Emily Dickinson przekł. S. Barańczak]

Nawiasem mówiąc wiersze Dickinson są rewelacyjne w interpretacji głosowej... Nie wszystkie wiersze są tak idealne do recytacji ^^
_________________
Without coffee, 'Good Morning' is an oxymoron

Lektury Kawoholiczki
 
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 44
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2012-01-11, 23:22   

Taki niby łatwy i lekki a jaki głęboki wiersz... dzięki, Raveno. :)
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 13