Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolorowe Zeszyty
Autor Wiadomość
jacek 



Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 6637
Skąd: Puławy
Wysłany: 2018-10-12, 01:07   



"On gdzieś tam jest! Eden" - recenzuje "Anforius":



Cytat:
Eden to historia o tym, jak ludzkość traci swoją idyllę, nie tracąc jednak przy tym możliwości znalezienia szczęścia. Potrzeba do tego dużo odwagi, przychylnego losu, pewnej ilości czasu i cholernej ilości determinacji.


"Eden"
Przypomnienie wcześniejszych artykułow: Jarosława Drożdżewskiego oraz Macieja Jasińskiego.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 6637
Skąd: Puławy
Wysłany: 2018-10-13, 13:00   



"Ciężkie jest życie Matta Murdocka..." - Piotr Markiewicz recenzuje piątą część "Daredevila: Nieustraszonego!":



Cytat:
Daredevil: Nieustraszony! Tom 5 to wspaniała lektura, którą każdy powinien przeczytać sam. Szybka akcja, liczne wątki, dramaturgia i tajemnice naprawdę wciągają. Trudno oderwać się od lektury. A ponieważ wszystko jest dopracowane, to i czytanie idzie szybko i przyjemnie.


"Daredevil: Nieustraszony" #5
Przypomnienie poprzednich artykułów (ponieważ nie wszystkie zostały opublikowane), które napisali:
Paweł Olejniczak, Maurycy Janota, Adam Grochocki, "Zilla", Janusz Samborski, Piotr Pocztarek, Przemysław Mazur, Małgorzata "Blue Bird" Chudziak
i jeszcze Wojtek "Rodzyn" Rozmus:
Cytat:
http://www.marvelcomics.pl/publicism/index/id/1894/Recenzja-komiksu---Daredevil:-Nieustraszony!-tom-5---Rodzyn
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 6637
Skąd: Puławy
Wysłany: 2018-10-13, 16:16   



"MidoriCat" o:

1. "Tylko kwiaty wiedzą":



"MANGOWO" #88: "Tylko kwiaty wiedzą"
Artykuły o tytule

2. "Twój obraz":



"MANGOWO" #89: "Twój obraz"
Artykuł o tytule oryginalnym
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 6637
Skąd: Puławy
Wysłany: 2018-10-13, 19:27   



Janusz Samborski recenzuje "Historie małe" - tom szósty "Uncanny X-Men":



Cytat:
Osobom chcącym rozpocząć swoją przygodę z komiksami o mutantach stanowczo odradzam zaczynanie od tego albumu. Brak znajomości domykanych tutaj wątków sprawi, że ta i tak słaba pozycja, może na dobre zniechęcić do sięgnięcia po inne tytuły z mutantami.


"Uncanny X-Men" #6: "Historie małe"
Pierwsze dwa artykuły
A tutaj kolejne dwa: Tomasza Drozdowskiego i Adama Grochockiego
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 6637
Skąd: Puławy
Wysłany: 2018-10-14, 06:51   

"Belcia70" o "Duchowych bliźniętach":



"Duchowe bliźnięta"
Dotychczasowe materiały
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 6637
Skąd: Puławy
Wysłany: 2018-10-14, 10:15   



"Toxon" (Oliwia Pawłowska) o "Śmierci Wolverine'a":



"Śmierć Wolverine'a"
Przypomnienie przykładowych recenzji omówionych tomów:
"Trzy miesiące do śmierci" #1 - pisze Marcin Andrys, "Trzy miesiące do śmierci" #2 - pisze Maciej Gierszewski, "Śmierć Wolverine'a" - pisze "Zilla"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 6637
Skąd: Puławy
Wysłany: 2018-10-14, 10:54   



Przemek Pawełek jako pierwszy omówił pierwszą część "Ricka i Morty'ego":



Cytat:
Niedzielne przedpołudnie, więc czas kreskówek. Które doczekały się u nas komiksu. Jedziemy.

Ricka i Morty'ego prawie nikomu przedstawiać nie trzeba, a jeśli jest taka potrzeba, to na wstępie piszę: to nie jest komiks dla Ciebie. Najpierw odpal animowaną serię o socjopatycznym naukowcu i jego pierdołowatym wnuku, a dopiero jeśli się spodoba i obejrzysz trzy sezony, to wtedy sięgaj po komiks. Animacja to napakowana przygodami i utrzymana w ostrym tempie humorystyczna historia pełna skoków między alternatywnymi światami, mieszająca naukowe teorie z zabawami popkulturą, oraz doprawiona nihilistycznym sosem. Animacja tworzy pewien kanon, do którego komiks nawiązuje, i bez znajomości bazy nie ma po co sięgać.

No to skoro wstęp mam za sobą, a Ty czytasz dalej, to znaczy że znasz, a może nawet lubisz animację. Komiks jest dla Ciebie. Czy jednak warto po niego sięgać? No to już nie jest takie proste.

Przygody Ricka i Morty'ego na papierze to teoretycznie ci sami bohaterowie w innym medium, ale ten przykład pokazuje, jak bardzo czasem ta zmiana medium może być niekorzystna. Animacja kupiła mnie nieustanną niemal dynamiką, ruchem, oraz oczywiście głosami bohaterów. Tu tego z wiadomych względów nie ma. Rysunki są statyczne, utrudniają grę tempem, czy spowolnieniem narracji, no i w trakcie czytania dymków musiałem sobie głos Ricka i Morty'ego dodawać w głowie. Bez tego ich przygody nie są dla mnie ich przygodami, nawet jeśli są spoko - a te są spoko. Dzieje się tu natomiast jeszcze co innego, co jest dziwne. Albo czegoś nie zakumałem, albo autorzy przez pierwsze trzy zeszyty budują konsekwentnie narrację z wydarzeń następujących po sobie, by zakończyć cliffhangerem, a potem się z niego wyłgać, nie dopowiadając co dalej, i skacząc w kolejne przygody.

Jednocześnie, jak wspomniałem, są to spoko przygody, choć najlepiej wypadają szorty zgromadzone na końcu albumu, one mają intensywność której oczekiwałem. Długie niestety nie zapadają w pamięć. Jest więc spoko dla fana, bo bardzo lubię animację, i więcej odcinków, nawet na papierze, jest spoko, ale tylko spoko. Brak mi tu wspomnianego ruchu i głosów, kreska nawet nieźle imituje styl rysowania postaci, ale jakieś takie ubogie te tła, a kolorki niedostatecznie intensywne. Dobrze z wyzwania wybrnął przy tłumaczeniu Jacek Drewnowski, bo co prawda musiałem sobie dodawać głosy bohaterów w głowie, ale ten bełkotliwy rytm wywodów Ricka, czy jąkanie się Morty'ego zostało tu oddane, tylko nieszczęsną 'dziwkę' bym na 'sukę' zamienił, bo jakoś mi nie grała w kontekście.

Podsumowując. Czy warto? Tak, jeśli jesteś fanem z dużym niedosytem, zawsze to kolejne przygody lubianych bohaterów, nawet jeśli nieco zawodzące oczekiwania. Jeśli jesteś umiarkowanym fanem, to możesz sobie darować. Jeśli nie jesteś fanem w ogóle, to co za różnica?
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 6637
Skąd: Puławy
Wysłany: 2018-10-15, 06:11   



"Wielka draka w Wieloświatach" - Marcin 'Lekt' Wiatrak omawia "Nieskończony kryzys":



Cytat:
Ogólne zespalanie ogromnej mnogości wątków, przez odtworzenie 52 Wieloświatów zwyczajnie powala. Ażeby nie napisać przytłacza. Ilość bohaterów drugo- i trzecioplanowych wraz z ich zmiennymi wcieleniami przyprawia o zawrót głowy.


"Nieskończony kryzys"
To co publikowałem do tej pory
Szczegółowe informacje o tytule
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 6637
Skąd: Puławy
Wysłany: 2018-10-15, 08:06   



Przemek Pawełek wziął na tapet tym razem tytuł dla bardzo dorosłych - "Cicca Dum-Dum" #1:



Cytat:
Autorów nowej serii od "Planeta Komiksów" przedstawiać chyba nie trzeba. Jordi Bernet jest świetnie kojarzony dzięki swoim rysunkom z serii "Torpedo", Carlos Trillo też jest obecny na naszym rynku dzięki niejednej pozycji, choć żadnego z jego scenariuszy nie można uznać za wiekopomny. I tak też właśnie jest z ich wspólnym cyklem. To świetne rysunki, taki sobie scenariusz i seks. No właśnie. Seks. Bo Cicca to komiks który jedzie po bandzie oddzielającej erotykę od porno, i wychyla się w tę drugą stronę.

Tytułowa Cicca to ponętna laska, która co chwilę pakuje się w kolejne problemy, zwykle kręcące się wokół dwóch spośród elementów wprawiających świat w ruch - rzeczonej kopulacji i grubych pieniędzy. Cicca ma liczne atuty, jednym z nich jest jej ponętne ciało, ale chyba jeszcze mocniejszym, że taka z niej rozerotyzowana kocica. W efekcie każdy problem kończy się zbliżeniami intymnymi w różnych wariantach, a że Cicca, przepraszam bardzo, dobrze ssie, to udaje jej się wychodzić z tych problemów obronną nomen omen ręką. Od jednego stosunku do drugiego, bo problemów ma co nie miara. Pierwszy zgromadzony w tym tomie album to niemal pornograficzna wersja "Torpedo", bo seks, pieniądze i nierealne plany matrymonialne zakłócają na co dzień spokojny żywot amerykańskich gangsterów. Druga część to wyprawa do Meksyku, meksykańscy rewolucjoniści, znowu pieniądze, a by nikt nie uskarżał się na monotonię, to jest też sporo seksu lesbijskiego.

Chłopaki z "Komiks Dnia" napisali o tym albumie o ile pamiętam, że to głównie cyce i pały i to na okrągło, i to generalnie podsumowuje ten tom. Bo fabuła jest tu głównie pretekstem, popychającym bohaterkę od jednego stosunku do drugiego, od jednej okazji do golizny, do drugiej. To świetne rysunki Berneta, który miał tu sporo okazji do pokazania nagiego ciała, ale sama historia jest w najlepszym przypadku naiwna, banalna i pełna dziur, w tym gorszym - ociera się o grafomanię, bo teksty, którymi raczą się bohaterowie, są rodem z kiepskich pornoli.

Być może taki był cel, nie wiem, ale efekt dobry nie jest. Pozostaje dobra kreska i sceny seksu, które dla fanów gatunku być może są kuszące, mnie jakoś jednak bardziej ziębiły niż grzały, bo to seks nie tyle wyuzdany, co mnie nieco odrzucający, seks pełen przemocy, ze scenami gwałtów, bywa że oddawaniem na bohaterkę moczu, z obleśnymi samcami i zupełnie pogodzoną ze swoim losem, a często z niego nawet zadowoloną bohaterką. Przy czym sama Ciccaa nie jest kobietą upadłą, bo - cytując żonę Królika Rogera - tak ją po prostu narysowano. To przedziwna fantazja erotyczna, w której ja akurat się nie odnalazłem, popadająca zresztą w pewną monotonię, i nawet krecha Berneta w moim odczuciu tego komiksu nie broni. Ale z erotyką czy pornografią jest generalnie jak z szeroko rozumianą kulturą człowieczą - każdy ma własny gust, swoje rzeczy, które go kręcą. Poza tym jakie znaczenie ma fabuła w pornolach? Tu nie chodzi o nią, a o kolejne erotyczne ekscesy z udziałem bohaterki, a tych na pewno nie brakuje. Sami sobie odpowiedzcie na pytanie, czy Cicca może kręcić i Was.

Edit: zapomniałem dodać, że komiks wydano nie tylko porządnie i schludnie, ale poza grubą okładką mamy też bardzo fajny papier, na którym świetnie prezentują się rysunki w czerni i bieli. Nie jest to tani offset, nie jest to lakierowany papier plakatowy, jest w sam raz, bez taniochy, ale i bez przesady w drugą stronę.


Artykuł Marka Adamkiewicza, artykuł Marcina Waincetela
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 6637
Skąd: Puławy
Wysłany: 2018-10-15, 14:11   



Szymon Firlej - jak sam powiedział - bardzo brzydko pisze o ohydnym komiksie:

""Nacjolove" Jakuba Topora (Timof i cisi wspólnicy)":



Tekst jest wyłącznie na facebooku także publikuję go w całości:

Cytat:
Lektura tego komiksu akurat w weekend w którym bandy skrajnie prawicowych osiłków (i kilku błaznów) próbowały wtłuc uczestnikom legalnego zgromadzenia jest nieco inna niż powiedzmy w zwykły roboczy dzień. Bywały lepsze soboty w Polsce, ale ja miałem luz: czytałem sobie komiks.

"Nacjolove" tu erotyczno-miłosny komiksowy komediodramat o dwóch tępych osiedlowych incelach zaczadzonych nacjonalizmem, ksenofobią i homofobią. Brzydka, pryszczata mentalnie i estetycznie zdegenerowana Polska, gorsza, zacofana, biedniejsza ale żywotna jak sam skurwysyn. Historia gorącego romansu głównych bohaterów okraszona jest scenkami z życia wyklętej społecznie młodzieży z blokowisk, sanatoryjnych podchodów seksualno-towarzyskich starszego pokolenia, wreszcie nudnych zabaw "lepszej" bananowej młodzieży (całkiem fajnie obśmianej). Generalnie - przegląd zwyczajów kilku pierwotnych ludów naszej wiekopomnej ojczyzny.
Zupełnie nie podchodziłbym do tego jak do przerysowanej karykatury jednak (nawet jeśli sugeruje to styl graficzny opowieści kojarzący mi się z satyrą tygodnika "Nie"), jest tu ziarno prawdy i esencja ruchów skrajnie prawicowych, faszystowskich. Bieda, wykluczenie, intelektualne zaniedbanie, cały zestaw społecznych fobii, złe wychowanie, możliwe że odrzucenie końskich (i często chamskich) zalotów przez płeć piękną. Teraz dochodzi jeszcze jeśli nie wsparcie państwa to przynajmniej jego życzliwość, a także moda na najbardziej patriotyczne ciuchy i tatuaże na dzielni.
Zawsze jednak jest czas na miłość i małe przyjemności, tu w stylistyce tytułowej miłości nacjonalnej, miłości do samego siebie w innym, miłości penetrującej najgłębsze obszary polskości i tradycji.
Komiks zabawny i okropny jednocześnie, bardzo sprawny narracyjnie, wulgarny ale nie głupi, fabularnie domknięty dość smutną i brutalnie szybką klamrą i - po dłuższym przemyśleniu - bardzo współczesny (niestety), sensowny i potrzebny. Być może dopisuję sobie za bardzo, ale "Nacjolove" nie jedzie na stereotypach, on jedzie po nich. No i po skurwysynach trochę też. Ale chuj im w dupę i krzyżyk na drogę.

Żartuję, oczywiście love & peace! I buziaczki:*

Ps. Pierwsza dziesiątka polskich komiksów 2018, może nawet pierwsza trójka, miałem doskonały timing czytelniczy z tą paradą w Lublinie. Obym w przyszłym roku czytał coś ładnego i przyjemnego, a kolejną paradę obrzucano kwiatkami.


Pierwszy tekst + dodatkowe informacje.
A tutaj jeszcze omówienie przygotowane przez Jarosława Drożdżewskiego.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 6637
Skąd: Puławy
Wysłany: 2018-10-15, 17:12   



"Anarchizm w komiksach – czyli zaangażowanie polityczne w dymkach" - pisze Aleksander Denkiewicz:



Cytat:
Celem "nowego początku" ma być zaprezentowanie dojrzałemu czytelnikowi serii, które nie tylko będą w stanie autentycznie zainteresować kogoś, kogo raczej nie obchodzą osoby w skórzanych kalesonach. Komiksy te mają być też wyraźnie zaangażowane w aktualne sprawy społeczne i polityczne.


"Anarhizm w komiksach - czyli zaangażowanie polityczne w dymkach"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 6637
Skąd: Puławy
Wysłany: 2018-10-16, 06:26   

"Hobbit czyli tam i z powrotem" to znane na całym świecie dzieło Tolkiena - arcymistrza gatunku fantasy. Zostało wydane w 1937 roku i od tamtego czasu na całym świecie bije rekordy popularności. W dniu dzisiejszym zajmę się komiksową adaptacją tej opowieści, której autorami są David Wenzel (ilustracje) oraz Charles Dixon i Sean Deming (tekst).



W Polsce tytuł ten został wydany w 2002 (nakładem wydawnictwa "Zielona Sowa") roku i jest w zasadzie niedostępny a szkoda wielka gdyż oczywiście jest warty niemałej uwagi.
Fabuły nie będę Wam streszczał gdyż wszyscy ją znamy.
Skupię tylko w kilku zdaniach na samym tytule.
Autorzy tej opowieści graficznej dokonali ogromnej pracy znakomitej zarówno pod względem scenariusza jak i ilustracji by jak najwierniej oddać ducha Tolkiena - dzieło to oczywiście jest także nie małe pod względem objętościowym - liczy sobie bowiem aż 147 stron.
Na tych wszystkich kartach przeżywamy wspaniałe przygody naszych bohaterów świetnie nakreślone pod względem narracyjnym i graficznym oraz uzupełnione o ogromną masę wybranych z powieści Tolkiena dialogów.
Historia poprowadzona jest po mistrzowsku - w ducha oryginału wczuwamy się już po sekundzie - to co zaś Tolkien nam opowiadał i musieliśmy to sobie wyobrażać tutaj na każdej karcie dokładnie widzimy. Ja - tak chyba jak wszyscy - mam oczywiście dzieło Tolkiena - ale niestety stare wydanie "Iskier" sprzed równo trzydziestu lat - zatem bez ilustracji.
Ha - kiedyś bawiłem się w introligatora - może więc sobie te cudowne grafiki z komiksu w przyszłości do swojego wydania książki dodam (żartuję) :-D . Jest przecież tegoroczne wydanie książki wydawnictwa "Zysk i Ska" z ilustracjami.
Całość ma formę opowiadania o pradawnych epokach. W związku z tym pierwszoplanową rolę odgrywa obszerna narracja zaś grafiki są bardziej dodatkiem do zasadniczej historii.
Z tego też względu komiks może być świetnym uzupełnieniem pierwowzoru i można go czytać zarówno przed jak i po lekturze powieści. (I rzecz jasna także w trakcie :P ).
Znakomicie rozplanowana redakcja sprawia, że tytuł czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Mnie uważna i staranna lektura zajęła raptem dwie godziny, które minęły jak z bicza strzelił.
Recenzja Tomasza Nowaka

Jacek Gądor.
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 6637
Skąd: Puławy
Wysłany: 2018-10-16, 13:33   

"Spotkanie z Anną Krztoń - autorką komiksu "Weż się w garść":



Środa, 24 października 2018 o 18:30 - 20:30, Księgarnia Autorska Wrocław, Plac Grunwaldzki 22 - I piętro, 50-363 Wrocław.

Recenzja tytułu.
Zajawka tytułu + dodatkowe materiały
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
jacek 



Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 6637
Skąd: Puławy
Wysłany: 2018-10-17, 03:01   



Janusz Samborski tak napisał o otwarciu "Walecznych":



Cytat:
Waleczni stanowią dla czytelników zmęczonych historiami od DC czy Marvela świetną furtkę do nowego uniwersum. Fabuła nie wryje się na długo w pamięć czytelnika, ale za to w prosty sposób pozwoli mu się zapoznać z bohaterami i realiami tego, prawie dziewiczego na rynku polskim, świata.


"Waleczni" #1
pierwsze dwa omówienia
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
Ostatnio zmieniony przez jacek 2018-11-17, 06:17, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
jacek 



Wiek: 52
Dołączył: 24 Paź 2014
Posty: 6637
Skąd: Puławy
Wysłany: 2018-10-17, 08:01   



"Jestem tobą". Marcin Knyszyński tak napisał o "Upiornej opowieści":



Cytat:
Ghost Story – opowieść o duchach. Tym jest przede wszystkim dzieło Petera Strauba. Duchy pojawiają się bardzo szybko i choć robią to bardzo subtelnie, to jednocześnie bardzo jednoznacznie. Nie mamy żadnej wątpliwości, kiedy dochodzi do zjawisk nadprzyrodzonych, przy czym nie wiemy z początku, czy o ich nadnaturalnym charakterze stanowi imaginacja narratorów, czy twarda rzeczywistość. A narratorów jest wielu.


"Upiorna opowieść"
Artykuł Łukasza Marciniaka, artykuł "M@rio"
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum KGB

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 13