Forum Książki Strona Główna Forum Książki
Witamy w Księgogrodzie!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Ogólnie o powieściach historycznych
Autor Wiadomość
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 43
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-08-06, 00:34   

Ano historycy nie powinni się spierać, co by było, gdyby, ale nam wolno. :-P Gdyby rzeczywiście Persowie zwyciężyli, to miast Imperium Rzymskiego Zbawiciel miałby pewnie uwolnić Żydów od niedoli bycia poddanymi Imperium Persów, a co za tym idzie być może chrześcijaństwo nie miałoby lekko tak samo, jak za czasów prześladowań w pierwszych wiekach. No ale stało się tak a nie inaczej i nadal utrzymuję, że nie ma związku przyczynowo - skutkowego między bohaterstwem Greków a śmiercią Jezusa. ;-) Choć faktycznie mógłby nie umrzeć na krzyżu, bo w tym się lubowali Rzymianie (chyba nawet sobie nie chcę wyobrażać długaśnej via Appia "upiększonej" wieloma tysiącami ukrzyżowanych niewolników po spacyfikowaniu buntu Spartakusa przez wojska ówczesnego najbogatszego chyba Rzymianina, Marka Krassusa).

Martinus napisał/a:
A gdyby Aleksander Wielki w czasie powrotu z Indii, nie umarł w Babilonie w 323 r. p.n.e.? On planował podbicie i shellenizowanie m.in. Arabii. Może wtedy w ogóle nie powstałby islam?
Taa, albo jakby Gajusz Juliusz Cezar nie wkroczył jednak, mimo zakazu, z Galii do Italii przez Rubikon. ;-)

A swoją drogą, Martinusie, nie miałbym nic przeciwko spotkaniu z Tobą na jakimś zlocie i pokłóceniu się trochę przy piwie lub wódce o to, co by było, gdyby... :idea:
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
M 



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 1479
Wysłany: 2011-08-06, 11:27   

Nieznany napisał/a:
Ano historycy nie powinni się spierać, co by było, gdyby, ale nam wolno. :-P
Nie wiem jak ty, ale ja nie jestem historykiem... przynajmniej z wykształcenia ;-)

Nieznany napisał/a:
Gdyby rzeczywiście Persowie zwyciężyli, to miast Imperium Rzymskiego Zbawiciel miałby pewnie uwolnić Żydów od niedoli bycia poddanymi Imperium Persów, a co za tym idzie być może chrześcijaństwo nie miałoby lekko tak samo, jak za czasów prześladowań w pierwszych wiekach.
Tak naprawdę, to wcale nie jest takie pewne. Z tego co się orientuję, to Żydzi u Persów wcale nie mieli tak źle ;-) Podobnie później już po rozpadzie imperium aleksandryjskiego, kiedy to Judea znalazła się pod panowaniem Syrii. Co prawda w 167 p.n.e. seleucydzki władca Antioch IV chciał przymusowo zhellenizować Żydów, ale skończyło się to powstaniem i zawarciem w 152 p.n.e. porozumienia na podstawie którego Żydzi cieszyli się sporymi przywilejami i swego rodzaju autonomią. Gdyby nie Rzymianie, nie byłoby takiej chęci "wyrwania się" i ciągot niepodległościowych.

Nieznany napisał/a:
No ale stało się tak a nie inaczej i nadal utrzymuję, że nie ma związku przyczynowo - skutkowego między bohaterstwem Greków a śmiercią Jezusa. ;-)
Ja widzę, bo ciąg logiczny (choć nieco naciągany) jest prawdopodobny. Natomiast związku między bohaterstwem Greków a samą śmiercią Jezusa nie ma, bo on i tak by umarł i tak, choć pewnie w innych okolicznościach... O ile oczywiście w ogóle by się urodził ;-) W innych okolicznościach mogłoby nie dojść do spotkania jego rodziców i aktu spłodzenia - bo pomijam tu religijny dogmat o "niepokalanym poczęciu", gdyż rozmawiamy o historii. Tu sytuacja jest podobna jak moja - mój prapradziadek miał ziemię na Ukrainie, ale przyszła rewolucja październikowa i komuniści ziemię znacjonalizowali i rodzinę prapradziadka wypędzili. Gdyby nie rewolucja, moi przodkowie nie osiedliliby się na terenach obecnie należących do Polski i to prawdopodobnie spowodowałoby, że moi rodzice by się nie spotkali (w ogóle by ich nie było), a co za tym idzie - nie dyskutowalibyśmy o tym na forum :mrgreen: Mogę więc dziękować Leninowi za możliwość życia :mrgreen:

Nieznany napisał/a:
Choć faktycznie mógłby nie umrzeć na krzyżu, bo w tym się lubowali Rzymianie (chyba nawet sobie nie chcę wyobrażać długaśnej via Appia "upiększonej" wieloma tysiącami ukrzyżowanych niewolników po spacyfikowaniu buntu Spartakusa przez wojska ówczesnego najbogatszego chyba Rzymianina, Marka Krassusa).
To na pewno nie był przyjemny widok. Rozkładające się zwłoki kilku tysięcy byłych niewolników... Fetor musiał być nie do wytrzymania...

Nieznany napisał/a:
A swoją drogą, Martinusie, nie miałbym nic przeciwko spotkaniu z Tobą na jakimś zlocie i pokłóceniu się trochę przy piwie lub wódce o to, co by było, gdyby... :idea:
Kłócić się to nie lubię, bo wtedy często dochodzi do rękoczynów ;-) Niemniej, przy piwku mógłbym podyskutować i powymieniać się poglądami i teoriami. Jest to o wiele bezpieczniejsze ;-)
 
     
Nieznany 
Carrot Monster



Wiek: 43
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 3438
Skąd: inąd
Wysłany: 2011-08-06, 17:48   

Martinus napisał/a:
To na pewno nie był przyjemny widok. Rozkładające się zwłoki kilku tysięcy byłych niewolników... Fetor musiał być nie do wytrzymania...
Taa, zwłaszcza, że cała ta droga miała koło dwustu kilometrów, więc krzyż od krzyża nie mogło dzielić więcej niż trzydzieści kilka metrów a droga Appiusza była dość uczęszczanym szlakiem.
_________________
Nenek, jesteś mistrzem, uwielbiam Cię!
Obi
Jesteś moim bohaterem!
Caroline*
 
 
     
Paleolog 
czytaczszerokopojęty



Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 778
Skąd: z drakkaru
Wysłany: 2011-08-07, 10:50   

Martinus napisał/a:


sushi napisał/a:
kenaz napisał/a:
Erich Maria Remarque [...] Na Zachodzie bez zmian

To to jest powieść historyczna?
Wszystko zależy jaką definicję użyjemy i pod jaki schemat podciągniemy daną powieść. Granice gatunkowe są płynne, a dodatkowo gatunki literackie mogą się przenikać. Wymieniona książka może być uznana zarówno za historyczną, jak i psychologiczną, a nawet klasykę powieści niemieckiej ;-)


Ja bym uznał za klasykę, ale zgadzam się, że granica bywa płynna ;-)
_________________
... ale nie ułaskawił żadnych filozofów
 
     
alibaba 


Wiek: 74
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2295
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-10-02, 21:22   

Ryszard III , Henryk VII i Henryk VIII- to królowie którymi ostatnio nieco się zainteresowałam. Bodźcem była lektura Bidwella ‘Ryszard III”. Zupełna zmiana opinii o tym królu jaką zawarł w swej książce autor, znajduje teraz potwierdzenie w książce innego autora. Co prawda Philipa Gregory w książce „Czerwona królowa” przedstawia życie i dążenia Małgorzaty Beauford i Ryszard III jest w jej oczach tylko uzurpatorem, ale nie przypisuje mu żadnych zachowań mogących nazwać go tyranem. Wręcz przeciwnie- nie pozostawia cienia wątpliwości, że wiele morderstw w owym czasie popełnianych było właśnie bądź z polecenia Małgorzaty, bądź jej popleczników , członków rodu Lancasterów, mających nadzieję na włożenie korony na własną głowę gdy nikogo z rodu Yorków już nie będzie. Wielu z „przyjaciół” Małgorzaty liczyło na to, że jej młody, niedoświadczony Henryk, zginie w czasie walki z Ryszardem III. Niejeden z nich już widział się na tronie Anglii.
Trochę nie po kolei przeczytałam książkę Gregory o Katarzynie Aragońskiej pierwszej żonie Henryka VIII „Wieczna księżniczka” no i mam już w domu „Białą królową” tejże autorki a przedstawiającą Elżbietę Woodville – żonę Edwarda IV Yorka.
Mam zamiar przeczytać wszystkie pozostałe książki tej autorki. Ona w mistrzowski sposób potrafi przenieść czytelnika do czasów i miejsc o których pisze. Urzekły mnie opisy Hiszpanii z czasów Katarzyny Aragońskiej. Czytając, chciałoby się tam być, podziwiać piękno zbudowanej przez Maurów Alhambry. Opis ziem angielskich, pałaców, zwyczajów jest równie interesujący.
Miłośnikom historii gorąco polecam książki tej autorki, choć treścią są znane nam dobrze fakty historyczne. Ale czyta się je z ogromną przyjemnością.
 
     
Córka Lavransa 
Ma na imię Dżeny...



Wiek: 40
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 8384
Wysłany: 2011-10-02, 23:58   

alibaba napisał/a:
Mam zamiar przeczytać wszystkie pozostałe książki tej autorki.


Alibabo, muszę powiedzieć, że z Ciebie twardy zawodnik. :) Mnie Gregory znudziła potwornie chyba po czwartej powieści. Jak dla mnie, jest zbyt schematyczna i zbytnio skupia się na romansowej stronie swoich historii.
A już koncepcja katolickiej infantki biegającej w szarawarach i zasłonie na twarzy rozłożyła mnie na łopatki... :)
_________________
Life is a game of inches.

Jestem tylko małym modkiem z wielkim Tasakiem.
 
     
alibaba 


Wiek: 74
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2295
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-10-03, 08:55   

Córko- masz rację, że Gregory nieco przynudza. Samo to, że pisze o b. dobrze znanych faktach historycznych już trochę nudzi. Ale dobrze mi się ją czyta. Teraz potrzebuję przez jakiś czas lekkiej literatury i to jest w sam raz. No i tak ładnie opisane są miejsca, przyroda, ludzie. To lubię.
 
     
Belial



Dołączył: 11 Lis 2013
Posty: 571
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-12, 22:01   

Lubię fikcję historyczną, lubię i historię. Do tej pory mam sentyment do "Faraona". Quo Vadis, mimo tego, że lubię starożytność, zaskoczyło dopiero w połowie, po porwaniu.

Niedawno przeczytane dwie powieści historyczne - "Egipcjanin Sinuhe" Waltariego (na bogów, co za pierdołą życiowa z niego) oraz "Obcą (Outlander) Diany Gabaldon. Książkę Gabaldon polecam tylko jeśli komuś się nudzi.

Teraz czytam "Krystynę córkę Lavransa" i powiem szczerze, że początek z tym całym wykładem zniechęca. Historia przed narodzinami, narodziny, kilka latek... Urgh.
_________________
Różne Czytanie O książkach i komiksach ze świata.
For Culture's Sake O kulturze ze świata po ang.
Nocna podróż z książką po świecie Noc Książek w Warszawie (w planach).
 
     
elfrun 
Wojowniczka



Wiek: 45
Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 2651
Skąd: Langangen
Wysłany: 2015-01-13, 07:42   

Ostatnio urzekla mnie powiesc Ursuli le Guin "Lawinia".
_________________
Nie dokarmiaj zlego wilka. :)
 
     
Najaa 



Dołączyła: 09 Lis 2011
Posty: 137
Wysłany: 2015-01-15, 00:47   

Lubię powieści historyczne, ale rzadko je czytam. Trudno znaleźć mi powieść, która my mi odpowiadała. Bernard Cornwell nie jestem w stanie czytać -pisze wyjątkowo ciężko i drętwo, choć pomysły na nieraz fajne. Mika Waltari też jakoś mnie nie zachwycił. Christiana Jacqa pisze dość fajnie, ale tematyka, która porusza niezbyt mnie interesuje. Quo vadis było by zdecydowanie lepsze bez Ligi (chrześcijanie mogą zostać).Lubię też Faraona. Dobrze czyta mi się powieści Roberta Harrisa zwłaszcza te o antycznym Rzymie, chociaż ostatnia powieść Oficer i szpieg jest także dobra. Warto na pewno sięgnąć też po książki Tariq Ali. Z nieco bardziej rozrywkowych powieści to warto zajrzeć do powieści Melvin R. Starr. Z polskich autorów warto sięgnąć po trylogie o Aleksandrze Wielkim Bunscha.
_________________

 
     
gianna


Dołączył: 10 Sie 2009
Posty: 6
Wysłany: 2015-08-02, 17:18   

ja bardzo lubię ten gatunek książek i chętnie po nie sięgam. Ostatnio miałam okazję czytać Zapomniany legion, bardzo ciekawa i wciągająca książka. Jeśli lubicie starożytny Rzym to ta książka na pewno się wam spodoba.
 
     
Papierek 


Dołączyła: 10 Sie 2009
Posty: 9
Wysłany: 2016-02-20, 16:17   

też jestem wielką fanką książek historycznych, teraz przyznam się, że niesamowite wrażenie zrobiła na mnie książka Patryka Pleskota Zabić. Mordy Polityczne PRL. Jeśli i was interesuje ten okres w naszej historii to na pewno wam się spodoba.
 
     
PhilipFr


Dołączył: 28 Wrz 2016
Posty: 4
Wysłany: 2016-09-30, 00:11   

Widzę, że nie padło tu zbyt wiele tytułów powieści historycznych z okresu powojennego:) https://notatek.pl/powojenna-powiesc-historyczna dla zainteresowanych, to mój taki mały konik:)
 
     
Darius 



Dołączył: 12 Wrz 2016
Posty: 62
Skąd: wawa
Wysłany: 2016-10-01, 10:21   

Trudno mi czytać powieść historyczną jeśli znam ten wycinek historii, który opowiada. Wspaniałego stulecia nie mogłem oglądać, bo wiedziałem który bohater umrze, etc. Chyba jedyny wyjątek robię dla Japonii, zwłaszcza okresu Sengoku (wojen domowych).

Słowo i miecz Jabłońskiego bardzo przypadło mi do gustu (lata 1000 w Polsce). Pierwsza cześć serii Tariqa Ali była bardzo smaczna.

Z powieści historycznych (jeśli można to tak nazwać) podobało mi się "Oczyszczenie" Sofi Oksanen. Drugiej książki jeszcze nie przeczytałem. Ale mam ;)

Lubie różne gawędy, np. varsavianistyczne.
 
     
alibaba 


Wiek: 74
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 2295
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-10-02, 00:28   

W przeciwieństwie do Dariusza gdy zaczynam czytać powieść historyczną uzupełniam swoją wiedzę o podłożu historycznym. Często porównuję fakty historyczne z treścią powieści i wychwytuję sprzeczności. To taka ciekawa zabawa a znalezione sprzeczności wcale nie umniejszają wartości powieści.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Oficjalna Polska Strona Tada Williamsa

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12